Zdjęcie produktu nie może odbiegać od jego rzeczywistego wyglądu

Gorące tematy Zakupy dołącz do dyskusji (11) 17.09.2015
Zdjęcie produktu nie może odbiegać od jego rzeczywistego wyglądu

Udostępnij

Michał Grązka

Zdjęcie produktu kupowanego w sieci musi odzwierciedlać stan faktyczny. Deichmann zastrzegał, że fotografie butów są jedynie poglądowe, więc sklepem zajął się UOKiK.

Zakupy w sieci robię regularnie. Przyznaję, że nie za każdym razem czytam regulamin sklepu, który przecież jest niezwykle ważny. Na szczęście, robi to za mnie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, w związku z czym wynajduje kolejne niezgodności i karze za możliwość wprowadzania klienta – czyli nas wszystkich – w błąd.

Zdecydowanie największą bolączką zakupów w sklepach internetowych jest to, że bardzo często kupujemy kota w worku. Wszystko przez to, że sprzedawcy często nie publikują prawdziwych zdjęć produktów. Pamiętam, kiedy na początku działania Allegro oferty które miały w tytule „Real foto!” były czymś upragnionym. Teraz jest to raczej standard, ale nie zawsze przestrzegany.

Pół biedy, jeżeli ktoś sprzedaje towar ogólnodostępny i zapakowany firmowo, wrzucając zdjęcie nie swoje, a producenta. Może to robić bo np. nie potrafi przygotować eleganckiej fotografii, załącza więc oficjalną, promującą przedmiot. Problem pojawia się wtedy, kiedy sprzęt czy książka odbiegają stanem czy wyglądem od nowego produktu, a mimo to grafika pokazuje go w stanie idealnym.

W błąd może wprowadzać klientów także sytuacja, w której np. etui do telefonu jest przedstawione jako czarne, bo sprzedawca ma akurat takie zdjęcie, ale dostępne są jedynie modele zielone. W takim przypadku często widzimy hasła, że fotografia jest jedynie poglądowa i nie odpowiada ona stanowi faktycznemu produktu. Tego typu zapewnienia stanowią jednak naruszenia względem klienta.

Przykładem tego, że opisywana działania są zabronione, jest decyzja UOKiK w sprawie sklepu internetowego Deichmann-Obuwie, która została podtrzymana przez Sąd Okręgowy. Popularny sieciowiec z butami w swojej wirtualnej wersji posługiwał się poniższą informacją zawartą w regulaminie:

Sprzedawca informuje, iż zdjęcia prezentujące oferowany Towar mają jedynie charakter poglądowy. Rzeczywisty wygląd w tym w szczególności kolor i struktura materiału mogą odbiegać od prezentowanego na zdjęciach.

Wybierając buty, kolor ma bardzo duże znaczenie. Struktura materiału także. Zresztą, nieważne czy jest to obuwie, damska torebka czy pokrowiec na smartfona – kupujemy oczami, więc zdjęcie powinno przedstawiać zamawiany przez nas towar.

Dlaczego z punktu widzenia UOKiK takie działanie jest niewłaściwe? Przede wszystkim, zostało ono odebrane jako próba odsunięcia od siebie odpowiedzialności za niezgodność towaru z umową. W końcu jeśli fotografia nie odzwierciedla stanu faktycznego, klient miałby ograniczone możliwości odnośnie reklamacji uzasadnionych przez stwierdzenie: „kupowałem co innego”. W związku z powyższym, ze strony Urzędu zapadła poniższa decyzja, którą mimo odwołania podtrzymał Sąd Okręgowy:

Prezes Urzędu przyjął, że przedsiębiorca w Regulaminie nie może w sposób arbitralny ustalać, iż informacje wynikające ze zdjęcia prezentowane na stronie internetowej nie są wiążące w zakresie oceny zgodności wykonania przez niego umowy. Według Prezesa, konsument – zawierając umowę na odległość za pomocą strony internetowej przedsiębiorcy – podejmuje decyzję dotyczącą zawarcia umowy w oparciu o zamieszczone na niej zdjęcia produktów, uwzględniając ich kolor, kształt czy też ogólny wygląd. Zdjęcie stanowi zasadnicze źródło informacji o towarze (jego cechach, a nawet właściwościach) w przypadku dokonywania zakupów przez internet. Na podstawie tych informacji konsument podejmuje lub też może podjąć decyzję o zakupie towaru. Organ zauważył, iż na podstawie kwestionowanego postanowienia konsument mógłby odnieść wrażenie, że został pozbawiony podstaw do żądania doprowadzenia towaru do zgodności z umową w sytuacji w której np. zakupiłby buty w kolorze o odcieniu czarnym, a otrzymałby obuwie w innym kolorze. Ponadto, zdaniem Prezesa UOKiK, Spółka wprowadziła w przedmiotowym postanowieniu otwarty katalog przesłanek, umożliwiający wyłączenie swojej odpowiedzialności w zakresie rzeczywistego wyglądu obuwia w stosunku do tego, co było prezentowane na stronie internetowej.

Dobrze, że stale bronione są prawa klienta. Pojawia się jednak pewne „ale” – w końcu zamawiając towar przez internet możemy go zwrócić bez podawania przyczyny. Możliwość taką mamy m.in. właśnie dlatego, że kupionego produktu nie widzimy przed zawarciem umowy kupna. Stuprocentowa zgodność zdjęcia z rzeczywistym przedmiotem kupna jest więc dodatkowym obostrzeniem, ale i bez niej klient jest w stanie sobie poradzić, gdyby otrzymał towar inny, niż spodziewany.

Pamiętajmy także o jednym – choć fotografia musi odpowiadać produktowi, nie wszędzie będzie wyglądała tak samo. Zdjęcie robione w konkretnych warunkach oświetleniowych może sprawić, że para butów wygląda inaczej na ekranie, a inaczej w rzeczywistości. Co więcej, każdy użytkownik może mieć kompletnie inne ustawienia wyświetlacza. Wystarczy lekko poprawić kontrast i nasycenie barw w monitorze, aby zmieniło się nasze zdanie czy towar nam odpowiada, czy też nie. Między innymi przed wynikającymi z tego faktu błędnymi decyzjami o zakupie chroni nas prawo do zwrotu.

Sklep zdaje się nie przestrzegać Twoich praw przy dokonywaniu zakupów, potrzebujesz pomocy prawnika? Z redakcją Bezprawnik.pl współpracuje zespół prawników specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.