„Belgijski MediaMarkt” doigra się na hojnej promocji dla kibiców. Jeszcze 2 gole i będą musieli zwrócić ludziom za telewizory

Gorące tematy Technologie Zakupy dołącz do dyskusji (224) 07.07.2018
„Belgijski MediaMarkt” doigra się na hojnej promocji dla kibiców. Jeszcze 2 gole i będą musieli zwrócić ludziom za telewizory

Udostępnij

Jakub Kralka

Kojarzycie zapewne liczne promocje marketów z elektroniką, wśród których prym wiedzie MediaMarkt, które przed dużymi turniejami sportowymi obiecują zwrot pieniędzy za kupioną elektronikę, jeśli nasza reprezentacja osiągnie konkretny cel – na przykład półfinał. 

Markety oczywiście mają takie ryzyko wliczone w cenę swojej działalności, natomiast jak dotąd nie kojarzę sytuacji, by tego typu promocja musiała zostać przez którykolwiek z marketów realizowana – nasi reprezentanci na ogół zawodzili i w ogóle nie zbliżali się do finału, półfinału czy innego oznaczonego w regulaminie promocji etapu rozgrywek.

Podejrzewam jednak, że taka promocja jest dość skuteczna w stosunku do na przykład niezdecydowanych konsumentów, którzy od dawna wahają się nad zakupem telewizora, ale brakuje im impulsu zapalnego. Mało prawdopodobne, choć teoretycznie możliwe zwrócenie pieniędzy przez market może zachęcić do zakupów lub – zdecydowanych klientów – do wybrania konkretnego marketu. Nie jest tajemnicą, że okres mundialowy, to czas, kiedy telewizory sprzedają się na pieńku, a producenci inwestują w reklamę (nawet nad tym tekstem powinniście znaleźć banner, ponieważ do czytelników Bezprawnika ze swoimi najnowszymi modelami chciała dotrzeć firma LG).

„Belgijski MediaMarkt” się przeliczył?

Cokolwiek się stanie,  Belgia ma do rozegrania na tym Mundialu jeszcze 2 mecze. Pierwszym będzie półfinał, a drugim – w zależności od rezultatu pierwszego – mecz o 1. lub o 3. miejsce. Na ten moment Lukaku i spółka zdobyli na turnieju już 14 goli, tymczasem Krëfel – „belgijski MediaMarkt” – jako sieć sklepów z elektroniką podobną do popularnych w Polsce marketów „nie dla idiotów”, za więcej, niż 15 bramek na turnieju, oferuje całkowitą refundację zakupionych telewizorów. Wiadomo, że w promocji wzięło udział 3000 osób. Przyjmijmy, że średni koszt zakupu telewizora wyniósł tam 1500 euro, to sklep będzie musiał ze swoich budżetów marketingowych wyłożyć 4,5 mln euro!

Wieści o tej promocji dotarły nawet do piłkarzy. Dries Mertens w rozmowie z dziennikarzami tłumaczył, że jego reprezentacja chce zdobyć dla fanów darmowe telewizory. Promocja marketu była dość interesująca, a i szanse na sprostanie jej warunkom wcale nie były teoretyczne, biorąc pod uwagę, że już w fazie grupowej Belgowie mieli do pokonania Tunezję oraz Panamę. Łączną wartość transferową 23-osobwej kadry Panamy szacuje się na poziomie wartości trzeciego bramkarza Belgii.

Dwa gole dzielą 3000 belgijskich kibiców od darmowego telewizora. Jeśli miałbym obstawiać – ktoś tu w końcu ogra market.