W Polsce trwa wojna o Świeżaki, tymczasem na AliExpress latają za drobne

Gorące tematy Zakupy dołącz do dyskusji (320) 04.09.2017
W Polsce trwa wojna o Świeżaki, tymczasem na AliExpress latają za drobne

Maja Werner

Gdzie kupić Świeżaki? Oczywiście w Biedronce, ale bez promocji kosztują drogo, bo blisko 60 złotych za sztukę, a poza tym to towar ściśle deficytowy. W internecie toczy się o nie już teraz prawdziwa wojna, stały się nawet walutą w ogłoszeniach towarzyskich. 

Mieszkanka Pułtuska, która wpadła w szał Świeżaków, prawdopodobnie stanie przed sądem. Wszystko dlatego, że ukradła ze sklepu sieci Biedronka naklejki, które są niczym innym, jak świeżakową walutą. Na facebookowych grupkach trwają zacięte boje o to gdzie kupić Świeżaki, jak zdobyć brakujące elementy kolekcji oraz czy aby na pewno dawanie Świeżaka do zabawy psu nie licuje z godnością i powagą Świeżaka.

To wszystko jest urocze, naprawdę. Ale zanim pobijecie się o Świeżaki przy kasie w Biedronce, lub na internetowym forum, wystarczy ruszyć głową. To wszakże zabawka, a wszystkie zabawki pochodzą… Oczywiście z Azji. I wiecie co? Na azjatyckim Allegro roi się od Świeżaków, nikt się nimi nie ekscytuje, a cena jest nie większa, niż 20 złotych.

Gdzie kupić Świeżaki w internecie?

Okazuje się, że Gang Świeżaków, za który Polacy są skłonni nawet potencjalnie trafić do więzienia, można dość łatwo skompletować za pośrednictwem znanego chińskiego serwisu aukcyjnego – AliExpress.

Jedna maskotka oferowana na tej aukcji kosztuje 6,5 dolara, co w przeliczeniu na polską walutę, nie powinno wynieść więcej, niż 25 złotych. Warto przy tym nadmienić, że przesyłka do Polski jest darmowa, choć oczywiście zakupy w Azji mają też swoją wadę – zwykle należy na dostarczenie towaru czekać długo, a czasem nawet bardzo długo. Generalnie jednak te przesyłki do kraju po kilku tygodniach docierają.

Gdzie kupić Świeżaki w polskim internecie? Choćby Allegro

Oczywiście azjatycka nisza szybko została dostrzeżona przez rodzimych przedsiębiorców, którzy oferują już Świeżaki na Allegro. Jeśli przyjrzymy się uważnie najpopularniejszym aukcjom, naszą uwagę szybko powinien zwrócić pewien wyraźny szczegół:

gdzie kupić świeżaki w internecie aliexpress

Tak jest: jako lokalizacja wpisywany jest Singapur. Sprzedawcy prawdopodobnie trudnią się więc wyłącznie pośrednictwem, delikatnie podbijając sobie cenę i… Zdzierając przede wszystkim na przesyłce.

Oczywiście nie do końca wiadomo czy maskotki z AliExpress i Świeżaki z Biedronki to dokładnie te same zabawki, ale podobieństwo wizualne jest niezaprzeczalne i przypominają one oryginał w zdecydowanie większym stopniu, niż takie chociażby Lidlaki. Trudno powiedzieć czy dla koneserów Świeżaków jest aż tak istotne, by ich maskotka miała oryginalny, biedronkowy rodowód, czy też przywędrowała bezpośrednio z kraju producenta.

320 odpowiedzi na “W Polsce trwa wojna o Świeżaki, tymczasem na AliExpress latają za drobne”

  1. Kiedyś był podobny szał na misie z allegro…rozumiem dzieci zbierające karteczki czy Tazosy ale to o czym piszesz powyżej przerasta mnie :)

  2. Trzeba mieć IQ na poziomie kory dębu żeby nie wpaść na inne źródła dystrybucji, czy to aliexpress czy nawet eBay. Biedronka wcale poszukiwań nie utrudnia bo owe „świeżaki” są sprzedawane z pierwotnymi anglojęzycznymi metkami. A jak już wiesz, „gang swieżaków” to tak na prawdę „goodness gang” to znalezienie ich poza biedronką to kwestia minuty.

    Swoją drogą emocje wywoływane przez te wszystkie swieżaki, lidlaki I inne gumiaczki to niezły materiał dla socjologów.

      • z obserwacji żony (jest w paru „mamusiowych”grupch na fb) wynika że w dużej części to rodzice są aż tak nakręceni na pluszaka dla dziecka nie koniecznie dla tego że malec jęczy o ogórka czy marchewkę

        • a bywa i tak :D Rodzic świadomy lub w kompleksie, że zbyt mało daje dziecku myśli, że chociąż w ten sposób może to rekompensować i na siłę szuka stosunkowo łatwiejszych wyzwań forsując je dzieciakowi by udowodnić jak bardzo dobrym jest rodziciem.
          mój dzieciak akurat bardzo chce mieć Czesia Czosnek :D

  3. A tym czasem w Biedronce na kasie pani pyta drugiej pani o kod na jakiś produkt, lub szuka go i szuka na swoich karteluszkach. Kiedy właściciele dyskontów zrozumieją, że ludzie lubią kupować tam gdzie się perfekcyjna obsługa w pierwszej kolejności a nie tam gdzie są … pluszaki.

    • Może i lubią, ale co z tego? I tak każdy na koniec skończy w biedrze, bo najtaniej/najbliżej/najszybciej/najbardziej wszystko jest/świeżaki

    • W Lidlu mam perfekcyjną obsługę. Tak perfekcyjną, że kasjerka nie może wyjąć kija z tyłka, siedzi i skanuje jak robot z mikrofonem na głowie. Do tego te same ceny co w Biedronce. Z tej dwójki wolę już Biedronkę.

    • Rozumiem że te konstruktywne wnioski pojawiły się po zaledwie jednej, może dwóch wizytach w dyskoncie? W swoim otoczeniu znam tylko jedną osobę która nie robi zakupów w dyskontach -właściciela małego osiedlowego sklepu. No ale co kto lubi :)

    • @All – rozumiem, że nie przeszkadza wam jak stoicie 3min przed kasą a kasjerka próbuje ustalić kod produktu. Miota się pomiędzy swoimi notatkami a koleżankami z innych kas? Dla was to w porządku, że nie jest to rozwiązane „systemowo” w takim sklepie (Lidl, Biedronka i inne)? – Rozumiem, że stoicie grzecznie – żadna „kur..” wam się wtedy nie wymsknie – stoicie i bawicie się swoimi pluszakami…

      • Masz rację. Na każdej bułce, jabłku, marchewce, pietruszce itp. powinien być nadrukowany kod kreskowy. Chińczycy już takie mają.

      • Jezu, jakim to trzeba być człowiekiem, żeby nie umieć chwili zaczekać. Co to za chore czasy i chory system, robią Wam pranie mózgu i wciskają, że wszystko musi być na już, na teraz.
        I powiem Ci – w Anglii ludzie się tak nie sapią i tak, grzecznie czekają, bo nie mają takich problemów.

    • „(…) ale najgorzej jak się ktoś przyczepi. Dajesz mu do zrozumienia, a on nic. I zapada taka niezręczna cisza, co nie?” – Osioł („Shrek”)

  4. kiedyś to się znaczki zbierało, które z czasem przybierają na wartości. ktoś kiedyś sprzeda te Świeżaki za grube cebuliony?

  5. Gdzieś jeszcze mam misia Coca-Coli… w sklepach z zabawkami jest cała masa maskotek jak bym zechciał sobie jakąś kupić

  6. kolejna wpadka to czerpanie info do artykułu z komentarzy, już dawno pisałem o tym że są na alliexpress, ale oczywiście brak wzmianki na ten temat w artykule :(

  7. Tak, wszystko fajnie. Ale kupienie „u chińczyka” czy na Allegro, to nie ta sama frajda, co mozolne zbieranie naklejek w „Biedzie” by wymienić na upragnionego świeżaka.

  8. Wypowiadać powinni się ci którzy mają dzieci, nawet sobie nie wyobrażacie jakie ciśnienie jest w przedszkolu jak koledzy mają a ja nie mam

    • No i ucz dziecka od małego dopasowywania się pod grupę. Potem w dorosłości taki zrobi wszystko, żeby nie odstawać. To przedszkole powinno dbać, żeby dzieci nikogo nie dyskryminowały. Zamiast tego rodzic uczy dziecka złego wzorca.
      A, i ja też byłam dzieckiem. Wiele razy czegoś nie miałam i nie chciałam mieć, bo nie obchodziło mnie czy pasuję do dzieci czy nie. Wolałam książki i naukę.

  9. za moich czasow sie zbierało „karteczki” a nie jakies swierzaki, za które niedorozwinieci rodzice wyydają masę kasy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *