Hazard online w Polsce i za granicą. Jakie obowiązki wobec operatorów nakłada ustawodawca i kto opiekuje się prawami konsumenta?

Biznes Lokowanie produktu Technologie dołącz do dyskusji (22) 08.10.2019
Hazard online w Polsce i za granicą. Jakie obowiązki wobec operatorów nakłada ustawodawca i kto opiekuje się prawami konsumenta?

Udostępnij

Mariusz Lewandowski

Hazard online na świecie od pewnego czasu przestał dotyczyć tylko tak zwanych rajów podatkowych. Mamy na myśli kraje takie jak Malta, Cypr, Gibraltar, czy Curaçao. Do niedawna były to państwa, w których ze względu na niskie podatki kwitnął igaming. Ponadto instytucje rządowe takie jak Malta Gaming Authority, Curaçao eGaming zajmują się wydawaniem licencji na działalność hazardową. Pozwalało to instytucjom tym na znaczne dochody wynikające z regulacji przepisów na danym rynku.  

Podczas gdy MGA czy Curacao e-Gaming regulowały działalność operatorów na całym świecie, kraje takie jak wielka Brytania, czy Irlandia Północna posiadają własne instytucje regulujące hazard na swoim własnym terytorium. Dzięki temu pieniądze lądują w budżecie państwa, a nie w portfelu jakiejś zagranicznej instytucji. Rynek gier hazardowych ostatnio uregulowała też Szwecja, Włochy, Hiszpania, niektóre ze stanów Ameryki Północnej.

Podobną sytuację mamy teraz w Polsce, z tym, że jesteśmy jeszcze daleko w tyle za naszymi zagranicznymi sąsiadami. Jak to to wygląda w naszym kraju w porównaniu do innych?

Polacy mają ograniczony wybór

Zaczniemy od przybliżenia sytuacji w Polsce, która graczom hazardowym jest zapewne doskonale znana. Po wprowadzeniu w życie ustawy hazardowej z 2017 roku jedynym legalnym w Polsce kasynem jest Total Casino prowadzone przez Totalizator Sportowy. Gra w jakimkolwiek innym kasynie internetowym jest sprzeczna z prawem.

Z drugiej strony monopol Totalizatora jest niezgodny z europejskimi prawami konsumenta. Zagraniczne kasyna nie mogą bowiem nawet ubiegać się o możliwość operowania na polskim rynku. Oznacza to, że klient z Polski nie ma wyboru – jeśli chce grać w kasynie online – może to robić jedynie otwierając konto w Total Casino. Gracz w Polsce nie może też pograć w pokera, nawet ze znajomymi.

Ale hazard online to nie tylko automaty online, ruletka i gra w karty przez Internet. Na drugim biegunie znajduje się bukmacherka i zakłady sportowe. Tutaj polski rząd okazał się bardziej liberalny i zezwala na ubieganie się o licencję Ministra Finansów.

Póki co licencję na działalność otrzymało 13 bukmacherów, a kolejnych 5 jest w trakcie ubiegania się o koncesję. Wśród firm oferujących zakłady nie ma jednak największych zagranicznych bukmacherów, którzy mają znacznie bardziej atrakcyjną ofertę. Jaki jest powód braku zainteresowania firm poza granicami Polski? Najprawdopodobniej chodzi o prowizję, jaką trzeba odprowadzać do budżetu państwa. Ministerstwo Finansów pobierze bowiem aż 12% od stawki każdego zakładu. To bardzo dużo!

Polska potrzebuje instytucji, która zajmie się kontrolą gier i zakładów

Ministerstwo Finansów w Polsce zajmuje się głównie rozpatrywaniem wniosków o wydanie licencji i pobieraniem podatku od urządzania zakładów wzajemnych. Za to Najwyższa Izba Kontroli jest organem, który ściga i blokuje domeny nielegalnych kasyn i bukmacherów. Jej zadaniem jest też kontrola celno-skarbowa, monitorowanie produkcji i obrotu automatami stacjonarnymi w wyniku której konfiskuje się maszyny hazardowe podmiotów nielegalnie działających w kraju. Brak jedna w Polsce instytucji, która w pełni zajęłaby się ochroną konsumentów, tak jak ma to miejsce w Wielkiej Brytanii, czy na Malcie.

Licencjodawcy nie tylko precyzują jakie wymogi musi spełnić operator, by otrzymać pozwolenie na działalność. Ich zadaniem jest także ochrona praw konsumenckich i tępienie wszelkich nadużyć wobec klienta ze strony kasyna czy bukmachera. Jak to wygląda w naszym kraju?

W Polsce wniosek, w którym operator ubiega się o pozwolenie na organizowanie zakładów zawiera głównie opis strony internetowej i jej zaplecza, a także zabezpieczenie prawno-finansowe w postaci dokumentów potwierdzających udziały akcjonariuszy. Bukmacher musi również posiadać narzędzia techniczne pozwalające mu na bezpieczne przechowywanie danych klientów i uzyskanie historii zakładów.

Wątpimy, by Ministerstwo zajmowało się także rozwiązywaniem sprawami poszkodowanych przez operatora klientów. Za to koniecznym do spełnienia wymogiem jest weryfikacja wieku użytkowników zarejestrowanych na platformie. W tym celu gracz musi przesłać kopię dowodu osobistego.

Kolejne rozporządzenie dotyczy tak zwanej Odpowiedzialnej Gry. Ministerstwo wymaga od operatorów stosowania narzędzi pozwalającym klientom na ustawienie limitów czasowych na grę lub kwotę jaką wydają na zakłady. Większość stron, na których można obstawiać zakłady w Polsce posiada informacje przestrzegające o możliwości uzależnienia się od hazardu, oraz limity pozwalające kontrolować grę.

Mimo to w Polsce temat Odpowiedzialnej Gry dopiero raczkuje i trudno nam porównywać się do instytucji takich jak brytyjska Gambling Commission, czy Malta and Gaming Authority, które nieustannie ulepszają przepisy. Te nie tylko wymagają od operatorów sprawdzania wieku legalnego graczy, co potwierdzenia adresu, czy nawet źródła dochodów. Nie chodzi bowiem o inwigilację klienta, a raczej o kontrolę środków wydanych w kasynie.

Specjalnie powołani w tym celu pracownicy sprawdzają także czy gracze nie znajdują się na liście osób karalnych lub osób publicznych, kontrolują ich dzienne wydatki na grę (jeśli gracz wykazuje symptomy uzależnienia, obsługa kontaktuje się z nim mailowo sugerując limit lub zamyka konto. Ochrona klienta w UK lub kasyn, które działają na mocy licencji Malta and Gaming Authority jest znacznie bardziej zaawansowana.

Kary za ignorowanie przepisów

Obie instytucje (zarówno MGA i UK GC) przewidują ogromne kary za uchybienia wobec wymogów, dzięki czemu klient może czuć się naprawdę bezpiecznie. W porównaniu z tym, polski licencjodawca tylko rozpatruje wnioski o koncesję i czerpie dochody z podatku.

Choć głównym wymogiem, który ma zastosowanie wobec klienta jest weryfikacja wieku (poprzez przesłanie dowodu tożsamości) oraz konieczność umieszczenia zakładki Odpowiedzialna Gra. Ministerstwo Finansów nie weryfikuje jednak, czy zachowanie obsługi bukmachera było stosowne wobec danego problemu. Także spory można rozsądzać na drodze cywilno-prawnej (poprzez sądy).

Innymi słowy, daleko nam jeszcze do tego jak wygląda to za granicą. Polska potrzebuje organu na kształt Gambling Commission (Komisji do spraw Gier Hazardowych), która przejęłaby całkowitą kontrolę nad branżą.

Również kwestia monopolu na kasyno, jaki w tej chwili ma Totalizator Sportowy trudno usprawiedliwiać potrzebą ochrony społeczeństwa przez negatywnymi skutkami hazardu. Dlaczego więc nie umożliwić zagranicznym kasynom ubieganie się o licencję także na tym polu?  Blokowanie domen jest nieskuteczne, gdyż wkrótce powstają nowe – domeny klony. Wydaje się, że w tym wypadku jedynym rozwiązaniem było by również uregulowanie gier kasynowych. Jakie działania podejmie w tej kwestii Ministerstwo Finansów? Czas pokaże.