„Komornik zabrał 500+ na święta, dzieci nie mają co jeść!”. A jak było naprawdę?

Codzienne Gorące tematy 22.12.2016
„Komornik zabrał 500+ na święta, dzieci nie mają co jeść!”. A jak było naprawdę?

Udostępnij

Marek Krześnicki

Komornik zabrał 500+ na święta – takim nagłówkiem witał dziś swoich czytelników SuperExpress. Sugestywne zdjęcie pustej lodówki i ogólna wymowa tekstu nie tylko wzbudziło wściekłość internautów, ale i wywołało żywą reakcję jednego z członków rządu. Wystarczyło jednak kilka godzin, by okazało się, że brukowiec mocno nagiął rzeczywistość. Afera, której nie było?

Tak wygląda dzisiejsza okładka Super Expressu. Historia Pani Grażyny trafiła na okładkę, a kontrastowy, żółty kolor nagłówka przyciąga wzrok. I jeszcze ten dopisek „A rząd tego zakazał!”, sugerujący nielegalność czyichś działań.

Brukowiec tak opisuje całą historię:

Ledwo wiązali koniec z końcem dzięki alimentom, dodatkowi rodzinnemu i 500 plus. Teraz nie mają już nic, bo te pieniądze zabrał im komornik. – Bezprawnie zajął mi konto za długi byłego męża – mówi Grażyna Chmiel (45 l.) z Okrzei (woj. lubelskie) i pokazuje niemal pustą lodówkę. – Za trzy dni Wigilia, a my już dziś nie mamy co jeść – płacze.

A jak było naprawdę?

Komornik zabrał 500+? Bzdura!

Krajowa Rada Komornicza na swojej oficjalnej stronie internetowej szybko sprostowała informacje gazety:

  • komornik wszczął postępowanie na podstawie prawomocnego nakazu zapłaty, wystawionego na p. Grażynę;
  • zajęcie rachunku bankowego było legalne, wszak komornicy posiadają takie uprawnienie;
  • wbrew twierdzeniom Super Expressu, żadnych pieniędzy komornik nie zabrał – środki cały czas znajdowały się na koncie dłużniczki, ale były zablokowane z uwagi na dokonane zajęcie;
  • niezwłocznie po zgłoszeniu się przez dłużniczkę do komornika i poinformowaniu organu egzekucyjnego o środkach z programu 500 plus – ten zwolnił rachunek spod zajęcia.

Można zatem domniemywać, że procedury w banku się na tyle przedłużyły, że między zwolnieniem rachunku przez komornika a jego realizacją przez bank środki z programu 500 plus pozostawały zablokowane na rachunku. Co więcej, już po kilku godzinach rzeczniczka Krajowe Rady Komorniczej Monika Janus informowała na Twitterze:

Bardzo to przypomina sytuację sprzed kilku miesięcy, kiedy niemal wszystkie media w kraju informowały o „wycieku danych z systemu PESEL milionów Polaków”. Od samego początku na Bezprawniku studziliśmy emocje i wskazywaliśmy, że prawdopodobieństwo takiego wydarzenia (tj. nielegalnego korzystania z bazy PESEL) jest niewielkie. Tymczasem, po kilku miesiącach od tamtej sytuacji, służby nie informują o wykryciu przestępczych działań.

Tutaj mamy podobnie: medialna „wrzutka” gazety z branży bardziej rozrywkowej niż informacyjnej spowodowała lawinę komentarzy, dość jednoznacznie wskazujących, kto jest „winny”: komornik.

Nawet wiceminister sprawiedliwości nie mógł się powstrzymać od publicznego skomentowania sprawy:

Na marginesie, w kolejnym wpisie Patryk Jaki obwieścił, że to rzekomo jego „interwencja” spowodowała odblokowanie wolnych od egzekucji środków należnych dzieciom pani Grażyny.

A skoro minister nie miał oporów w publicznym komentowaniu sprawy, zanim poznał szczegóły sprawy, to nic dziwnego, że inni poszli w jego ślady, w mało wybredny sposób komentując całe zamieszanie:

Abstrahując od języka debaty publicznej, historia pani Grażyny zawiera aż dwa morały.  Po pierwsze, całą sprawę można było szybko wyjaśnić. Wystarczy pamiętać, że – mając zadłużenie – nie warto unikać kontaktu z komornikiem. Po drugie – historie z brukowców lepiej traktować jako science-fiction (z naciskiem na fiction).

PS. Poprosiłem Ministerstwo Sprawiedliwości o rozwianie wątpliwości co do działań podjętych przez resort. Oto odpowiedź jaką otrzymałem w tej sprawie:

Po otrzymaniu informacji o sprawie Pani Grażyny z Okrzei w województwie lubelskim, Ministerstwo Sprawiedliwości, na polecenie Sekretarza Stanu Patryka Jakiego, podjęło natychmiastowe działania. Wynikały one ze  sprawowania przez Ministra Sprawiedliwości zwierzchniego nadzoru nad działalnością komorników i samorządu komorniczego.

Ministerstwo Sprawiedliwości wystąpiło do Prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie o niezwłoczne podjęcie czynności nadzorczych zmierzających do zbadania toku postępowania komorniczego w sprawie prowadzonej wobec Pani Grażyny. Jednocześnie, odrębnym pismem, komornik został zobowiązany do niezwłocznego przedstawienia wyjaśnień. Z pierwszej informacji, nadesłanej przez komornika pocztą elektroniczną 21 grudnia 2016 r., nie wynikało jednoznacznie, iż doszło do skutecznego uchylenia zajęcia rachunku bankowego Pani Grażyny. Wobec tego Ministerstwo Sprawiedliwości zleciło komornikowi ustalenie tego faktu w banku i niezwłoczne poinformowanie o poczynionych ustaleniach.

Z kolejnej informacji nadesłanej przez komornika wynikało, iż rachunek Pani Grażyny nadal pozostaje zajęty, a „blokada zostanie zdjęta możliwie szybko”.  Wobec tego Ministerstwo Sprawiedliwości kolejny raz zwróciło się do komornika o ponowny kontakt z bankiem, ponaglenie w realizacji uchylenia zajęcia rachunku przez bank oraz poinformowanie o wykonaniu polecenia do godz. 15.00. W rezultacie, zgodnie z treścią informacji przekazanej przez komornika, zajęcie rachunku zostało uchylone w całości 21 grudnia 2016 r.

Powyższe czynności Ministerstwa Sprawiedliwości podjęte zostały na polecenie Sekretarza Stanu Patryka Jakiego, a równoległe działania prowadziła Rzecznik Krajowej Rady Komorniczej.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Jeśli masz pytania dotyczące egzekucji komorniczej, a także we wszelkich innych sprawach, w których chciał(a)byś uzyskać poradę prawnika, możesz skontaktować się z redakcją Bezprawnik.pl. Współpracuje z nią zespół osób specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy