Nie trzeba zwracać ulg w całości w przypadku zerwania umowy promocyjnej – nie każdy o tym wie.

Zwykle, gdy zawieramy umowę z operatorem telewizji kablowej czy satelitarnej, firmą oferującą dostęp do internetu czy telefonię komórkową, otrzymujemy różnego rodzaju ulgi. Są to zwykle obniżki cen na różne usługi dodatkowe, rabaty na urządzenia, dodatkowe pakiety, etc. Niewiele osób wie, że nie trzeba zwracać ulg w całości w przypadku zerwania takiej umowy.

Nie chodzi o to, że nie trzeba zwracać i w ogóle, ale że nie muszą one mieć wysokości takiej, jaką wynoszą ulgi w całości, liczone przed podpisaniem umowy. Jest to zapisane w prawie telekomunikacyjnym w art art. 57 ust. 6:

W przypadku zawarcia umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych, w tym o zapewnienie przyłączenia do publicznej sieci telekomunikacyjnej, związanego z ulgą przyznaną abonentowi, wysokość roszczenia z tytułu jednostronnego rozwiązania umowy przez abonenta lub przez dostawcę usług z winy abonenta przed upływem terminu, na jaki umowa została zawarta, nie może przekroczyć wartości ulgi przyznanej abonentowi pomniejszonej o proporcjonalną jej wartość za okres od dnia zawarcia umowy do dnia jej rozwiązania. Roszczenie nie przysługuje w przypadku rozwiązania przez konsumenta umowy przed rozpoczęciem świadczenia usług, chyba że przedmiotem ulgi jest telekomunikacyjne urządzenie końcowe.

Wynika z tego, że jeśli ktoś podpisze umowę na 12 miesięcy, a otrzyma ulgi w wysokości 400 zł, to po pół roku może zerwać umowę, ale będzie musiał oddać maksymalnie 200 zł, gdyż wykorzystał ulgę tylko w połowie.

Niestety nie każdy operator czy firma świadcząca usługi na określony czas o tym pamiętają. Były już doniesienia o operatorach telekomunikacyjnych, którzy żądali od abonentów rezygnujących z usługi wysokich kar umownych, które były zapisane w umowach nie zawsze zgodnie z prawem. Pojawiały się doniesienia o operatorach telewizji kablowych, którzy straszyli chcących odejść klientów zwrotem ulg w podwójnej czy potrójnej wysokości.

Sam miałem kiedyś podobny problem z jednym ze stołecznych operatorów kablówki i internetu, gdy okazało się, że w momencie, gdy musiałem przeprowadzić się pod inny adres, nie było możliwości kontynuowania współpracy. Gdyby nie zaprzyjaźnieni, obeznani w umowach, ludzie, to pewnie poniósłbym kilkuset złotową opłatę z tytułu niewykorzystania ulg. Na szczęście znajomi wskazali mi zapis, że operator zobowiązuje się przenieść usługę w dowolny adres, gdzie będę mieszkał, a okazało się, że nie może tego zrobić, przez co to z jego winy nie mogę korzystać z jego oferty.

Obecnie warto zwracać uwagę na oferty różnych operatorów. O jednej z takich spraw doniósł niedawno Dziennik Internautów, w którym opisano historię jednego z poznańskich operatorów, który w umowach zawierał niezgodne z prawem klauzule. UOKiK nałożył na firmę karę w wysokości 12 000 zł, ale nie jest to decyzja prawomocna, operator może się od niej odwołać. Pisaliśmy także o problemach Vectry w związku z zapisami w ich umowach, które dotyczyły kar umownych za wypowiedzenie umowy. Mimo kar i ich nieuchronności ciągle zdarzają się przypadki łamania prawa w tym względzie.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Masz problemy lub wątpliwości związane z nieprawidłowo naliczonymi odsetkami, karami umownymi czy koniecznością zwrotu pełnych ulg i chciał(a)byś uzyskać poradę prawnika? Z redakcją Bezprawnik.pl współpracuje zespół prawników specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.

Zdjęcie z serwisu shutterstock.com