Rząd co prawda będzie kazał kobietom rodzić śmiertelnie chore dzieci, ale za to zapewni im pokój do… wypłakania się

Gorące tematy Rodzina dołącz do dyskusji (598) 03.02.2021
Rząd co prawda będzie kazał kobietom rodzić śmiertelnie chore dzieci, ale za to zapewni im pokój do… wypłakania się

Maciej Bąk

Trwa dyskusja o tym co począć ze sprawą aborcji w polskim prawie, wywróconą do góry nogami po publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Zadowolona z niego Solidarna Polska już ma całą gamę pomysłów jak ulżyć kobietom zmuszonym do heroizmu. Jeden z nich to „osobny pokój do wypłakania się”. Tak przynajmniej wynika ze słów rzeczniczki Ministerstwa Sprawiedliwości.

Pokój do wypłakania się

Na początek wyjaśnijmy – wypowiedź dotyczy hospicjów perinatalnych. Chodzi o miejsca, do których trafiałyby kobiety, u których wykryta zostałaby letalna wada płodu. Tam miałyby urodzić dziecko, pożegnać się z nim, a następnie uzyskać wsparcie. Takie miejsca funkcjonują również obecnie. Różnica jest jednak taka, że do tej pory trafiały do nich kobiety, które zdecydowały się urodzić dziecko pomimo zagrożenia jego życia. Według nowego porządku prawnego, jaki nastąpił po publikacji uzasadnienia wyroku TK w sprawie aborcji, taki poród będzie nie prawem kobiety, ale jej obowiązkiem.

I wtedy pojawia się pani Agnieszka Borowska, rzeczniczka ministra Zbigniewa Ziobry, która wyjaśnia telewizji TVN24 na co mogą liczyć kobiety w takiej sytuacji.

Na przykład osobny pokój, możliwość wypłakania się, możliwość spotkania z psychologiem, specjalne konsylium lekarskie, specjalna opieka, wskazanie: co dalej.

Jeśli nie wierzycie, to poniżej nagranie prezentujące wypowiedź urzędniczki.

Państwo bez pomysłu na pomoc

Zatem na tę chwilę właśnie ów pokój do wypłakania się jest symbolem wyciągniętej „pomocnej” ręki państwa polskiego wobec kobiet. Zmuszonych za sprawą zachcianki Jarosława Kaczyńskiego do heroizmu, którego nikt od nich nigdy nie powinien wymagać. Zresztą dyskusja o tym jaką pomoc może zapewnić państwo kobietom przymuszonym do urodzenia dziecka z wadą letalną jest dyskusją na poziomie porównywalnym z przepytywaniem torturowanego jaką metodę zadania bólu preferuje. To w ogóle nie powinno być wrzucone na agendę. Dyskutować o państwowej pomocy można i trzeba, ale przede wszystkim w przypadku dzieci, które urodzą się z chorobą dającą im możliwość w miarę normalnego życia. To ich rodzicom potrzebna jest państwowa pomoc (tym bardziej, że hospicja perinatalne już działają i zapewniają kobietom opiekę). Której nie ma i zakładam, że długo jej nie będzie.

Zakaz aborcji jest w Polsce już niestety faktem i nie zapowiada się, żeby ten stan prawny szybko się zmienił. Nie zmieni się też nastawienie kobiet do tej kwestii, które dziś może nie prezentują swojej wściekłości tak jak jesienią, ale głównie dlatego że czują się coraz bardziej bezsilne. Przez trzy miesiące od wybuchu manifestacji aborcyjnych rządzący nie przygotowali żadnej propozycji na naprawienie swojego błędu. No, przepraszam, poza pokojem do wypłakania się. Do którego pewnie sami kiedyś trafią, gdy dotrze do nich w końcu jakie piekło zgotowali polskim kobietom.