Dlaczego właściwie Polacy nie chcą się szczepić na koronawirusa? Braku zaufania ze strony społeczeństwa nie należy bagatelizować

Gorące tematy Państwo Zdrowie dołącz do dyskusji (189) 23.11.2020
Dlaczego właściwie Polacy nie chcą się szczepić na koronawirusa? Braku zaufania ze strony społeczeństwa nie należy bagatelizować

Rafał Chabasiński

Wybawieniem z koszmaru światowej pandemii mają być szczepienia. Chociaż producenci przynajmniej dwóch szczepionek zapowiadają skuteczność w co najmniej w 90% przypadków, Polacy nie chcą się szczepić na koronawirusa. A przynajmniej ok. 37% z nich. Dlaczego? Nie chodzi bynajmniej tylko o pandemicznych denialistów i zwolenników teorii spiskowych.

Polacy nie chcą się szczepić na koronawirusa – jednak ich motywacja jest dużo bardziej skomplikowana niż się wydaje

Nasz rząd przewiduje, że po „100 dniach solidarności” i restrykcji w końcu prawdopodobnie przyjdzie wybawienie. Szczepionka na koronawirusa Pfizera nie jest w końcu jedyna. W odwodzie mamy jeszcze produkt firmy Moderna czy rosyjski Sputnik V. Producenci każdorazowo przekonują, że ich szczepionki mają skuteczność rzędu przynajmniej 90%. Państwa już zaczęły czynić przygotowania do pozyskania poszczególnych środków na potrzeby swoich obywateli.

A jednak bardzo często Polacy nie chcą się szczepić na koronawirusa. Mowa nawet o 37% mieszkańców naszego kraju. Łatwo jest uznać takie dane za alarmujące, czy załamywać ręce nad zdrowym rozsądkiem współobywateli. Nie każdy jednak próbuje wniknąć w motywację osób niechętnych szczepieniu mającym chronić przed Covid-19. Ta nie zawsze zresztą będzie taka prosta, jakby się na pierwszy rzut oka wydawało.

Oczywiście pierwszą grupą osób, która przychodzi do głowy na hasło „Polacy nie chcą się szczepić na koronawirusa” są antyszczepionkowcy i pandemiczni denialiści. Dla tych osób szczepienia same w sobie są podejrzane, nie działają, mogą prowadzić do groźnych powikłań. Dlaczego ta na koronawirusa miałaby być inna?

Oczywiście, wśród osób niechętnych szczepieniom będą także antyszczepionkowcy i antycovidianie

Bardzo często w tej grupie pojawiają się teorie spiskowe. Pandemia miałaby być jedynie ściemą organizowaną przez rządy żeby lepiej zacieśnić kontrolę nad populacją. Niektórzy uważają, że światowy spisek chce przy okazji szczepień wszczepiać ludziom chipy pod skórę. Inni, że chodzi tak naprawdę o depopulację ludzkości – w imię absurdalnego założenia że grozi nam przeludnienie planety.

Można by potraktować antyszczepionkowców jako element folkloru typowego dla społeczeństw zachodu. Problem w tym, że środowiska te dysponują reprezentacją w Sejmie – w postaci polityków Konfederacji. Poseł Grzegorz Braun w końcu co rusz próbuje reklamować z sejmowej mównicy książkę „Fałszywa pandemia”. Do tego dochodzą rozmaitej maści celebryci i internet znacząco ułatwiający z docieraniem z takimi poglądami do innych.

„Współplemieńców”, którzy zachorowali i ostrzegają przed bagatelizowaniem epidemii antyszczepionkowcy i antycovidianie zwykli traktować wręcz jako zdrajców. Relacje z całego świata mówią o osobach gotowych nawet na łożu śmierci do samego końca zaprzeczać istnieniu Covid-19 i epidemii.

Tak się niestety kończy traktowanie przez państwa szarlatanerii na równi z medycyną. Zaczyna się akceptacja homeopatii i tradycyjnej chińskiej medycyny jako czegoś równorzędnego naukom medycznym, zaś kończy się teoriami spiskowymi. Efekt jest do pewnego stopnia podobny do próby przekonania wszystkich, że disco polo stanowi perłę w koronie polskiej kultury. Nie oznacza to bynajmniej, że wszyscy niechętni szczepieniom Polacy nie wierzą w szczepionki czy wietrzą jakiś pandemiczny spisek.

Podejrzliwość niektórych Polaków budzi rekordowe tempo prac nad tymi konkretnymi szczepionkami

Podobną, choć mimo wszystko osobną kategorię osób niechętnych szczepieniom są ideowi przeciwnicy przymusu szczepień jako takiego. Kategorycznie sprzeciwiają się nie szczepionkom na koronawirusa a możliwości państwowej opresji. W ich przypadku sprawa wygląda dość paradoksalnie. Niektóre osoby deklarują bowiem, że na przymusowe szczepienie trzeba by je doprowadzać siłą. Jeżeli zaś to byłoby dobrowolne, to może nawet i się zaszczepią.

Bardzo rozpowszechnionym powodem, przez który Polacy nie chcą szczepić się na koronawirusa, jest tempo z jakim opracowano szczepionkę. Upłynął w końcu zaledwie rok, a tu już mamy nie jedną, a trzy szczepionki. Co to może oznaczać? Że koncerny farmaceutyczne przygotowały produkt, którego nie było kiedy należycie przetestować. To oznacza, że potencjalnie może być niebezpieczny dla zdrowia – a więc lepiej nie ryzykować.

Warto jednak zauważyć, że prace nad działającą i bezpieczną szczepionką na koronawirusa stanowią teraz priorytet dla praktycznie całej planety. To oznacza nie tylko adekwatne wydatki na prowadzenie badań, co zresztą dodatkowo przyspiesza prace. Rządy są zainteresowane luzowaniem barier natury biurokratycznej. Z kolei sami naukowcy pracujący nad szczepionkami są z całą pewnością zaangażowani wcale nie mniej niż pracownicy CD Project Red w ciągu ostatnich miesięcy poprzedzających wydanie gry Cyberpunk 2077.

Trzeba także pamiętać, że testy wprowadzonych do obiegu leków i szczepionek nie są formalnością, którą można sobie odpuścić. Wszystkim zainteresowanym stronom w końcu zależy na bezpieczeństwie ludności przyjmującej szczepionkę. Co więcej, same testy właściwie nie kończą się nigdy wraz z wprowadzeniem szczepionki na rynek.

Z polskiego punktu widzenia powinniśmy brać pod uwagę, że wbrew zapowiedziom rządu, masowe szczepienia nie są w Polsce czymś możliwym już niebawem. Pierwsi najprawdopodobniej i tak będą Amerykanie. Rząd zaszczepi Polaków ale stopniowo i bez przymusu, przynajmniej w pierwszym etapie. W zasadzie nie powinno nas dziwić, że niektórzy woleliby poczekać aż będzie pewność, że pierwszym ochotnikom nic się złego nie stało.

Niektórzy nie mają nic do szczepionki jako takiej – ale naprawdę woleliby żeby przetestował ją najpierw ktoś inny

Kolejny powód przez który Polacy nie chcą się szczepić na koronawirusa jest dość podobny do poprzedniego. Pomimo zapowiedzi firm farmaceutycznych, nie wiemy jak dokładnie będzie się kształtować realna skuteczność szczepionek. Ani nawet jak będzie wyglądać spodziewana kuracja. W tym momencie wiele wskazuje, że po jednej dawce trzeba będzie przyjąć przynajmniej jedną następną.

Nie wiadomo również jak długo będzie się utrzymywać odporność na koronawirusa po zaszczepieniu. Choć trzeba przyznać, że w akcji szczepień chodzi nawet nie tyle co indywidualną odporność każdego obywatela, co uzyskanie odporności populacyjnej i ułatwienie sobie zduszenia epidemii. W dalszej kolejności kluczowe jest zabezpieczenie osób będących w grupie podwyższonego ryzyka – zwłaszcza medyków i pozostałych pracowników ochrony zdrowia.

W każdym razie, wiele osób obawia się, że szczepionka na dłuższą metę nic nie da i trzeba będzie szczepić się cyklicznie – jak na grypę. Jak wiadomo, Polacy nie są także zbytnimi entuzjastami takich cyklicznych szczepień. Nie chodzi nawet o samą szczepionkę i związane z nią kłucie igłą, co z koniecznością zakupienia szczepionki z własnych pieniędzy. Warto wspomnieć, że niechęć do szczepień na grypę deklarował chociażby prezydent Andrzej Duda.

Wreszcie: są osoby, które nie mają żadnego problemu ze szczepionką samą w sobie. Nie przeszkadza im także perspektywa jakiegoś wiążącego nakazu ze strony państwa by się zaszczepić. To co spędza im sen z powiek, to absolutny brak zaufania względem tego konkretnego rządu.

Takie osoby nie wierzą, że nasz rząd będzie w stanie zamówić szczepionkę i rozdysponować ją w społeczeństwie bez jakiejś katastrofy. Nie jest to pogląd całkiem nieuzasadniony. Bynajmniej nie chodzi tylko o niesławne wybory kopertowe czy nawet całokształt polityki naszego państwa. Warto wspomnieć o tym, że polskie władze może i chciałyby szybkich szczepień, ale nic nie wskazuje na to, żeby już teraz szykowały się do pozyskania całej niezbędnej infrastruktury do transportu i przechowywania szczepionki. A jeśli nawet – pamiętamy wszyscy kłopoty z respiratorami.

Polacy nie chcą się szczepić na koronawirusa, więc dobrze byłoby spróbować zdobyć ich zaufanie

Jak widać, odpowiedź na pytanie dlaczego Polacy nie chcą się szczepić na koronawirusa jest dość złożona. Żeby faktycznie móc w ten sposób usprawnić walkę z epidemią Covid-19, polskie władze czeka dużo pracy. Trzeba w końcu przekonać społeczeństwo, że zakupiona w przyszłości szczepionka będzie bezpieczna i na tyle skuteczna, że warto podjąć wysiłek i mimo wszystko niezerowe ryzyko.

Są oczywiście przesłanki ułatwiające sprawę. Każde społeczeństwo ma mniej lub bardziej dosyć obostrzeń wiążących się z pandemią i chciałoby powrotu do stylu życia sprzed epidemii koronawirusa. Polacy nie są tu wyjątkiem. Dlatego przekonanie naszych rodaków że szczepienia są ważnym elementem planu powrotu do normalności mogłoby być rozsądnym krokiem do przodu.

Niestety, nie da się tego zrobić operując głównie patosem i obietnicami bez pokrycia. Nie wystarczy nazwać programu szczepień „narodowym” by zmienić w ten sposób nastawienie dużej części społeczeństwa. Lepiej pomyśleć o tym jak przekonać obywateli zanim szczepionka na koronawirusa w Polsce stanie się faktem.

189 odpowiedzi na “Dlaczego właściwie Polacy nie chcą się szczepić na koronawirusa? Braku zaufania ze strony społeczeństwa nie należy bagatelizować”

  1. Rozbawił mnie ten fragment. Poziom gimbazy:

    Warto jednak zauważyć, że prace nad działającą i bezpieczną szczepionką na koronawirusa stanowią teraz priorytet dla praktycznie całej planety. To oznacza nie tylko adekwatne wydatki na prowadzenie badań, co zresztą dodatkowo przyspiesza prace. Rządy są zainteresowane luzowaniem barier natury biurokratycznej. Z kolei sami naukowcy pracujący nad szczepionkami są z całą pewnością zaangażowani wcale nie mniej niż pracownicy CD Project Red w ciągu ostatnich miesięcy poprzedzających wydanie gry Cyberpunk 2077.

    • Tak, dlatego tez tworcy i lekarze maja juz wpisane w kontraktach ze sa zwolnieni z jakiejkolwiek odpowiedzialnosci za te szczepionki jesli cos pojdzie nie tak. No sorry, ale to raczej nie wzbudza za duzego zaufania, nie sadzisz?

          • Ojoj a wiesz ze jedząc każde warzywo dostarczasz sobie aluminium do zyl w postaci uwaga glinu. Tylko uważaj bo byłeś szczepiony na ospę prawdziwą a zgodnie z antyszczepionkową wiedza powinny ci rogi i kopytka wyrosnąć.

          • Ja ciebie Burkoslaw/Gwidon/Klich trolu farmacyjny uprzejmie proszę weź wypierdalaj szczepionkowa kurwo sprzedajna.

          • OK zesrales sie
            Nastepnym razem wiecej wielopietrowych przeklenstw poprosze bo widze w tobie wielka moc polszczyzny.

          • Jebaj się korpotrollu, nie wyłaź z boksu
            Burkoslaw/Gwidon/Klichi/fsdfds żryj szczepionki z małpim dna i rtęcią.

          • Uwazam ze najlepsza zaplata za trollowanie jak juz jest potegujacy sie bol dupy trollowanego, a nie zadne pieniadze. Co widac. Ale nawet nie zamierzalem trollowac.
            Podpowiem tylko, ze szczepionek nie spozywa sie doustnie.
            Mozesz dalej kipiec ze zlosci, to jest zabawne. Poprawiasz mi humor na poczatek dnia.

  2. Małą którą grupą gardzę tak bardzo jak proepidemikami (dla niepoznaki nazywanych antyszczepionkowcami) oraz innymi foliarzami, ale z tą szczepionką na covid też wolałbym jednak nieco zaczekać.

    • Czyli stałeś się tym kim gardzisz.
      Problem ze szczepionką na Covid dotyczy wszystkich szczepionek, po prostu łykasz propagandę a ludzie ostrożni weryfikują informacje – i się nie szczepią bo to temat „rzeka gówna i ciemnych interesów”.
      Kiedyś się szczepiłem, później w ograniczonym zakresie a teraz po latach analiz rzetelnych informacji znalazłem tylko JEDNĄ szczepionkę o udowodnionej „nie przez producenta” skuteczności. Obecnie jestem antyszczepionkowcem. Jestem też „antyłykaczem małpich wirusów”, „antypożeraczem rtęci”, „antywielbicielem aluminium w mózgu”, „antysmakoszem formaldehydów we krwi”, „antywprowadzaczem sobie krowiego DNA i robactwa do krwi” itd.

      • Po prostu nie wiesz jak działają szczepionki… więc może zrób sobie rzetelną analizę podręcznika do biologii z podstawówki…

        • no jak dzialaja powiedz ? z tego co z podstawowki pamietam o wirusach to to ze sie nie przenosza miedzy gatunkami w piwni pewni gdzies lezy jeszcze podrecznik …

          • W skrócie: działają w ten sposób że „uczą” twój układ odpornościowy jak reagować na to na co zostałeś zaszczepiony.
            I nic ponad to – nie dają magicznej 100% odporności. Nie sprawią że wirusy będą się odbijać jak od tarczy. Za to w razie zachorowania – tego można uniknąć tylko unikając źródła zakażenia – chorobę przejdziesz lżej, szybciej i bez skutków ubocznych.

            A i mit że to można „zachorować na grypę po szczepionce” – kompletna bzdura, tam nie ma aktywnego wirusa. Można zarazić się grypą przed szczepieniem (stąd szczepienia muszą poprzedzać badania – łącznie z testem na grypę, bo możesz być w fazie bezobjawowej), albo po; kiedy ta odporność jeszcze się nie utworzyła. Bo ona też nie tworzy się magicznie 3 sekundy po szczepieniu.

            To jest wiedza ze szkoły podstawowej czy gimnazjum – nic poza absolutne podstawy podstaw.

          • Istnieje wiele chorób indukowanych szczepionką, więc może w teorii to bzdura, ale w praktyce nie wszystkie wirusy były nieaktywne lub zadziałał inny mechanizm. I to nie tylko na grypę.

          • W żadnym podręczniku z podstawówki nic takiego nie ma.
            Co więcej nie ma tego w żadnym podręczniku w ogóle, bo to nieprawda. Od dawna naukowcy znali wirusy, które przenosiły się międzygatunkowo.
            Ostatnim „słynnym” była świńska grypa, jeszcze wcześniej HIV itd.

      • Czyli w pół roku opracowana szczepionka, to to samo, co szczepionka na np. polio, która jest stosowana od dziesięcioleci i praktycznie wytępiła chorobę?
        A jak ty niby weryfikujesz informacje? Jak ktoś cię zmusi się zaszczepić, to prosisz, żeby chochlą nie nabierać z dnia, bo tam jest więcej rtęci?
        Zniknięcie wielu chorób to jest najlepszy dowód na skuteczność szczepionek.

        • Szczepionkę na polio musiano kilka lat temu zutylizować na całej planecie bo zarażała polio. To nie cud tylko toksyczne zagrożenie biologiczne i tak zostało potraktowane. Przed tą chorobą zabezpiecza dostęp do czystej wody. Polio dostajesz jedząc odchody (dlatego rozprzestrzenia się w biednych krajach gdzie ludzie piją syf).
          To higiena i dostep do dobrej wody i jedzenia wyeliminowały na świecie choroby.
          Ale to trzeba się odkleić od propagandy żeby o tym wiedzieć, zbyt wiele dla głupich szczepionkowców. Kiedyć o szczepieniach będą się dzieci uczyć na lekcjach historii jak o puszczaniu krwi, paleniu czarownic i mydle z ludzkiego tłuszczu czyli o ludzkiej ciemnocie, manipulacjom dla pieniędzy, propagandzie i innych zbrodniach przeciwko ludzkości.

          • Oczywiście, że takie wynalazki jak kanalizacja i czysta woda wyeliminowały choroby brudasów. A teraz brudasy myślą, że to dzięki szczepionkom. Sama idea szczepień była może i dobrze pomyślana, ale teraz jest karykaturą samej siebie. Może nikt specjalnie nie truje ludzi (chociaż ja bym truł, a potem sprzedawał zatrutym moje cudowne ‚leki’ :) ale też ma w nosie pomagać ludziom być zdrowymi. Przecież to jest rzeka kasy, ze szczepionek a potem z ‚leków’ na różne schorzenia.

          • W zasadzie pięknie opowiedziałeś czemu nie wierzysz w szczepionki . Zgodnie z tym co napisałeś, uważasz innych za bestie bo sam nią jesteś. Ty byś truł ludzi i sprzedawał im swoje leki. No po prostu brawo.

          • Kłamiesz, mylisz wątki i bajdurzysz.
            Nikt „kilka lat temu” nie utylizował stosowanych szczepionej.
            Polio było straszną chorobą zbierającą śmiertelne żniwo w latach 50-tych, w Polsce jeszcze w latach 70-tych. Zostało wyeliminowane w Afryce niedawno, bo w zeszłym roku, właśnie dzięki fundowanym przez fundacje (w tym Billa Gatesa) szczepionkom.

    • Nikt nie będzie z tobą dyskutował,Niedzielski już powiedział (ot taka freudowska pomyłka):

      I my już MAMY PODPISANE KONTRAKTY na ponad 30 milionów nawet NIE DAWEK, tylko OSÓB, KTÓRE SĄ DO ZASZCZEPIENIA.

      Na osoby zauważ mają podpisane kontrakty,nie na szczepionki.

  3. Obawy o totalitaryzm wykorzystujący covid są zupelnie bezpodstawne – dlatego we Francji próbują przepchnąć prawo zakazujące filmowania policji (rok więzienia , 45tys EUR kary), to takie demokratyczne.
    Podobnie z kwestią „wielkiego resetu”. Oficjele to potwierdzają, no chyba że pojawiają się słowa krytyki to wtedy nazywają to teoriami spiskowymi.
    Krytykowano Szwecję że chce osiągnąć odporność stadną, a teraz gadanie że ma to dać szczepionka – nie wiadomo jak ma działać, efekty uboczne nazywają ładnie „niestandardowymi zdarzeniami medycznymi”. Szczepionka na tężca chętnie, na pseudo choroby szczepcie się sami. Wyolbrzymione zagrożenie
    Czy już wszystkich totalnie po…ało?

  4. Niebezpiecznik Schizofrecznik…

    „fałszywe informacje na temat przymusu szczepień”

    Tak? Art 36 mówi o szczepieniu w kaftanie bezpieczeństwa. Nie wiedziałem, że chcącego trzeba skrępować żeby zrobić mu dobrze.

    ” Szczepionka na koronawirusa Pfizer ma być skuteczna w 90 proc. przypadków, zaś szczepionka firmy Moderna nawet w 94 proc”

    Really? Dane z folderu reklamowego goowno warte. Bez badań klinicznych.

    „rząd zaszczepi Polaków, ale tylko tych, którzy będą tego chcieli”

    Ponownie Art 36 j.w.

    „przynajmniej na początku”

    No właśnie. Jeśli o mnie chodzi każda szmata chcąca mnie zaszczepić wbrew
    mojej woli, konstytucji, prawom pacjenta, prawom człowieka i Kodeksowi
    Norymberskiemu padnie ze strzykawką w szponach, będę walczył o życie, w
    samoobronie zrobię wszystko co trzeba. Pamiętaj o tym Szmateuszu
    Mengelowiecki.

    • Tak? Art 36 mówi o szczepieniu w kaftanie bezpieczeństwa. Nie wiedziałem, że chcącego trzeba skrępować żeby zrobić mu dobrze.

      https://app*.fakehunter*.pap*.pl/raport/91c0a5a4-34f0-4f99-9090-f25f45225d44
      Tl;dr – art. 36 Ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nie dotyczy szczepień.

      Really? Dane z folderu reklamowego goowno warte. Bez badań klinicznych.

      Czemu, owszem, są badania kliniczne. Polecam clinicaltrials*.gov

      No właśnie. Jeśli o mnie chodzi każda szmata chcąca mnie zaszczepić wbrew
      mojej woli […]

      Na tym polega obowiązek szczepienia, że mówią, że masz. Który jednak nie jest definiowany art. 36, a art. 17 ust. 1 i 10 Ustawy o przeciwdziałaniu chorobom zakaźnym.
      Potraktuj to jak płacenie podatków. Musisz i basta.

      konstytucji

      1. Podawanie szczepionek, które uzyskały odpowiednie pozwolenie do leczenia danej choroby, nie stanowi części eksperymentu medycznego w myśl prawa każdego kraju świata.
      2. Art. 68 ust. 4 Konstytucji.

      prawom pacjenta

      https://zpm*.wip*.pl/133/czy-pacjent-ma-prawo-odmowy-szczepienia-2964*.html#

      prawom człowieka

      Jw.

      i Kodeksowi Norymberskiemu

      który obejmuje tylko eksperymenty medyczne, a środek zatwierdzony do leczenia/zapobiegania danej chorobie zakaźnej nie ma nic wspólnego z eksperymentem medycznym.

      Pamiętaj o tym, @rewrewrew, bo argumentację bullshitu rwęrwęrwę.

      • Art. 36. 1. Wobec osoby, która nie poddaje się obowiązkowi SZCZEPIENIA, badaniom sanitarno-epidemiologicznym, zabiegom sanitarnym, kwarantannie lub
        izolacji, a u której podejrzewa się lub rozpoznano chorobę szczególnie niebezpieczną i wysoce zakaźną, stanowiącą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia innych osób, może być zastosowany środek przymusu bezpośredniego polegający na
        przytrzymywaniu, unieruchomieniu lub przymusowym podaniu leków.

        • Ale mówimy o przymusie szczepienia (o czym mowa w reszcie wypowiedzi) czy o generalnie szczepieniu?
          Jeśli nie ma jak wprowadzić przymusu szczepienia na podstawie tego przepisu, to szansa na to, że sam będziesz w kaftanie bezpieczeństwa, jest znikoma. Chyba że sanepid wymaga od Ciebie a jesteś wyjątkowo uporczywy.
          https://www*.infor*.pl/prawo/prawa-konsumenta/prawa-pacjenta/287269,Czy-mozna-zmusic-pacjenta-do-szczepienia*.html
          Dopiero gdy istnieje podejrzenie choroby szczególnie niebezpiecznej lub została wykryta, a pacjent jest wyjątkowo uporczywy, dopiero po uprzedzeniu można zastosować taki przepis, a wśród tych środków kaftan bezpieczeństwa jest najbardziej inwazyjny, a lekarz ma obowiązek stosować możliwie najłagodniejszy środek przymusu.
          Ale to musisz potężnie lekarza wku*wić.

          • Sytuacja w której „w zasadzie nie ma przymusu chyba że.. sanepid wymaga od Ciebie a jesteś wyjątkowo uporczywy.”

            oznacza że jest przymus.

          • NIe, źle zrozumiałeś.
            Obowiązek możesz wprowadzić, ale nie na podstawie tego artykułu, to art. 17 definiuje możliwość wprowadzenia obowiązku szczepień. Chcesz tego czy nie. Możesz to nazywać przymusem jeśli chcesz, ale obowiązek istnieje generalnie, jeśli wejdzie w życie odpowiednie rozporządzenie, i nie ma ale.
            Jeśli sanepid wystawi Ci skierowanie na szczepienie obowiązkowe, wówczas też masz obowiązek i tak samo go nie unikniesz (WSA w Poznaniu, sygn. II SA/Po 1407/14).
            „Przymus bezpośredni”, czyli ten stosowany z użyciem siły, jest wtedy właśnie, gdy albo jesteś wyjątkowo uporczywy (i w praktyce tylko wtedy, gdy wku*wiłeś lekarza do białej gorączki), albo gdy jesteś psychicznie niezrównoważony (albo obie rzeczy naraz). Nie ma innych przesłanek.
            Dlatego szansa, że przymus bezpośredni będzie zastosowany, jest znikoma. A obowiązek będzie. I nie uchylisz się od niego.

          • I nie uchylisz się od niego.

            Polak potrafi.A co do zrównoważenia – ja tam jestem – na razie…

          • Polak potrafi. Polak zawsze da radę.

            Lekarze też Polacy, przekręty swoje mają.

            „Sprawdzona” a nie sprawdzona. Jakby była bezpieczna to by producentów i lekarzy nie zwalniali z odpowiedzialności.

            https://fakehunter*.pap*.pl/en/raport/85176f56-1800-447a-9a69-cb0bc5151e79
            Po drugie, zwolnienie z odpowiedzialności jest finansowe, tj. np. Komisja Europejska przejmuje na siebie rolę ubezpieczyciela:

            Zwolnienie z finansowej odpowiedzialności jest kluczowym elementem rozmów producentów leków z rządami, które chcą z wyprzedzeniem zabezpieczyć dostęp do szczepionek. Z komunikatu Komisji Europejskiej wynika, że UE zgodziła się na pokrycie finansowe niektórych rodzajów ryzyka, które ponoszą producenci.[…] Komisja Europejska poinformowała, że umowa kupna przewiduje, iż „państwa członkowskie zwolnią producenta z odpowiedzialności za zobowiązania powstałe pod pewnymi warunkami […] Nie oznacza to, że będziemy szli na kompromisy w sprawie bezpieczeństwa przyszłej szczepionki. Nie będziemy zmieniać istniejących zasad dotyczących odpowiedzialności – powiedział na konferencji prasowej rzecznik KE Tim McPhie”.

            Ale generalnie poza tym za szczepionki do sądu pójdziesz:
            https://www*.europarl*.europa*.eu/news/en/press-room/20200904IPR86419/covid-19-meps-want-safe-vaccines-full-transparency-and-liability-for-companies
            https://www*.europarl*.europa*.eu/doceo/document/P-9-2020-004923-ASW_EN.html (odpowiedź na interpelację posła PE).
            Zważając na to, że brak dowodów niebezpieczeństwa szczepionki na COVID, a na razie można stwierdzać nawet, że mamy pewne bezpieczeństwo szczepionki (a skuteczność zobaczymy) dopóty, dopóki nie zostanie dowiedzione inaczej na podstawie badań klinicznych, to niestety, ale się to sprowadza do zepsutego dnia. Bo argumenty, jakoby szczepionka była niebezpieczna, są pozbawione podstaw.

            ale skoro w ciągu roku przeszliśmy od normalności do wielomiesięcznego aresztu domowego i dyskusji czy ludzi można przymusić do wstrzyknięcia sobie nie wiadomo czego bo tak każe rząd

            Dyskusji nie było i być nie może, bo ustawa działa od 2009 roku, po prostu zastosowanie jej na razie było nie bardzo możliwe.

            Zaufać.Politykom.PiSu

            To brzmi jak z Sorosem, tylko w inną stronę. To, że wiele poczynań jest błędnych, nie oznacza, że wszystkie. I to, że nie ufasz politykom określonej partii (bo i sam nie ufam), nie oznacza, że oni przebijają dowody naukowe przedstawione w trakcie badań klinicznych. Polityzacja nauki to straszna rzecz.

          • >dopóki nie zostanie dowiedzione inaczej

            Ciekawe podejście – czyli mój samochód zbudowany w garażu jest bezpieczny, bo nikt mi nie udowodnił, że nie jest? Oryginalne podejście i jakby mało rzeczywiste.

          • >Czy jest warte zepsucie mu i sobie dnia tylko po to, że nie dam się zaszczepić, choćby szczepionka była sprawdzona, bo nie?

            Czy warto zepsuć sobie resztę życia, bo jednak nie była sprawdzona?

      • środek zatwierdzony do leczenia/zapobiegania danej chorobie zakaźnej nie ma nic wspólnego z eksperymentem medycznym.

        Kodeks norymberski nie wyklucza takiego środka jako „eksperymentu medycznego”,a jeśli to jest niedostatecznie przetestowane to to JEST eksperyment medyczny.

        • Ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty
          art. 21. Eksperyment medyczny przeprowadzany na ludziach może być eksperymentem leczniczym lub badawczym.
          2.
          Eksperymentem leczniczym jest wprowadzenie przez lekarza nowych lub tylko częściowo wypróbowanych metod diagnostycznych, leczniczych lub profilaktycznych w celu osiągnięcia bezpośredniej korzyści dla zdrowia osoby leczonej.

          Jeżeli uzyskuje się pełne pozwolenie na przeprowadzanie leczenia określonym środkiem, domniemuje się, że jest to środek w pełni sprawdzony (inaczej nie wydawanoby pozwolenia na dopuszczenie do obrotu) i zatem nie ma przesłanek określać stosowanie leku jako „eksperymentu medycznego”. Opinia Kowalskiego na ten temat w tej chwili nikogo nie interesuje, w tym czy lek jest skuteczny i bezpieczny czy nie. Od tego są lekarze, a nie Kowalscy.

          • Tak jakby nawet kucharka nie mogła programować w C++ jeśli tylko nauczy się C++.

            Ja mówię o ekspertach od programowania w C++. Kucharka raczej nie programuje Twittera.
            Tak samo kucharz nie przeprowadzał raczej testów PCR, nie przeprowadzał badań naukowych itd. (Inaczej marny z niego był naukowiec).

            A to,że „domniemuje się” nie zmienia faktu,że można domniemywać i inaczej.

            Czyli że każdy środek, który uzyskał pozwolenie, jest niesprawdzony?

            Poza tym ta „szczepionka” jest co najwyżej „częściowo wypróbowana” jeśli nie „nowa”.

            „Nowy” w domyśle „niesprawdzony”. Masz badania kliniczne – już na pewno jest przynajmniej częściowo sprawdzony.
            „Częściowo sprawdzony” czyli w trakcie badań klinicznych.
            „W pełni sprawdzony”:

            Wszystkie leki dostępne na rynku, czyli te które otrzymasz w aptece, punkcie aptecznym, sklepie, na stacji benzynowej czy podczas pobytu w szpitalu, zostały wcześniej starannie sprawdzone.
            Każdy lek przechodzi procedurę weryfikacji, która sprawdza czy spełnia on naukowo określone wymogi:
            jakości,
            skuteczności,
            bezpieczeństwa stosowania.
            Taką procedurę przeprowadza prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych (URPL).

            Na razie szczepionki nie ma na rynku – jak będzie to porozmawiamy.

            jak nie to się potraktuje ich jak nazistów biorąc na siebie pełne ryzyko konsekwencji nierównej walki z nazistowskim okupantem – lepiej umrzeć na stojąco niż żyć na kolanach.

            Bez komentarza.

  5. Powinni do szczepionki dawać ludziom talony na wózki inwalidzkie, pampersy i kaczki bo z zapaleniem rdzenia kręgowego ciężko się robi zakupy oraz sra.

  6. Szczepionki opracowuje się kilka lat, a tą wymyślili w kilka miesięcy? Sam się szczep tym syfem redaktorze, jak Ci się podoba.

  7. „Ważnym elementem powrotu do normalności” to będzie posadzenie do pierdla Dudy, Morawieckiego i Kaczyńskiego za zdradę Ojczyzny.

  8. Szanowny Panie Redaktorze,
    Szkoda, że nie zapoznał się Pan z argumentami przeciwników szczepionki na covid, bo wtedy może Pański artykuł byłby lepiej zakotwiczony w rzeczywistości.

    Po pierwsze – jeśli szczepionka ma być bezpieczna, to musi być przetestowana. Jakie skutki uboczne będzie miała za rok, za 5 lat? Przecież o tym dowiemy się dopiero za kilka lat. Opowieści, że teraz jest bezpieczna, są równie wiarygodne, co opowieści, że zawsze będzie pochmurno, bo dzisiaj akurat tak jest.

    Po drugie – jest to szczepionka genetyczna, wykonana w zupełnie nowej technologii niż dotychczasowe szczepionki. Jej celem jest zmutowanie kodu genetycznego osoby zaszczepionej, aby wytworzyła przeciwciała do walki z wirusem bez żadnego kontaktu z nim. Skoro jest to szczepionka taka nowatorska, to jak można mówić, że jest bezpieczna? Jakie będą skutki tej mutacji DNA za rok, dwa lata itd. Jeśli naprawdę uważa Pan, że warto jest podjąć „niezerowe ryzyko”, to zachęcam, żeby zgłosił się Pan do testowania szczepionki jako ochotnik. Takich ludzi nam trzeba. Nie opowieści, że musimy coś zaakceptować, ale pionierów, którzy własną stopą wejdą na grunt mutowania swojego DNA, żeby całej ludzkości pokazać, że jest bezpiecznie :)

    Po trzecie – pisze Pan, że szczepionka jest jedyną drogą wyjścia z lockdownu. Bynajmnej. Wystarczy odwołać tę pandemię i zacząć leczyć ludzi. Lekarstwo na covid jest, sposób leczenia jest, no ale to jest niepopularne, bo przecież nie będzie można zarabiać pieniędzy na szczepionkach…

    • Z chęcią się dowiem, jakie lekarstwo proponujesz na COVID, bo żadne dotychczas nie było skuteczne na tyle, żeby można było nim leczyć każdego pacjenta niezależnie od stanu.

    • Jezu…
      nie szczepionka mRNA nie modyfikuje żadnego DNA… co dziennie dostarczasz do swojego organizmu jakieś cudze DNA i RNA i nic się od tego nie mutuje. Szczepionka mRNA indukuje – w sensie pobudza – produkcje przeciwciał, organizm sam sobie koduje białko wirusa – nie że wirusa.. Jest to bezpieczniejsze niż klasyczna szczepionka, tak czy siak.

      • Jest to bezpieczniejsze niż klasyczna szczepionka, tak czy siak.

        Jestem przeciw obecnej tzw. „szczepionce”,ale co do tych klasycznych szczepionek – one są PRZETESTOWANE I STOSOWANE OD LAT KOBIETO ! Już prędzej bym przyjął stare pewne szczepionki na cholerę i żółtą febrę a nawet tą na wściekliznę (choć ta ostatnia to 5 dawek i to dawniej bywało,że w brzuch !) niż to nie wiadomo co !

        • To jest typowa bojaźń przed czymś nowym.
          Może tak ujmę – dopóty, dopóki nie sprawdzimy, nie dowiemy się, czy obawy są słuszne.
          Natomiast sugerowanie, że nie przyjmę, bo mam obawy, które nie wiemy, czy są prawdziwe i nie wiemy, czy środki bezpieczeństwa, które zastosowano przy powstaniu szczepionki, by zminimalizować skutki uboczne, są dostateczne, jest niczym innym niż strachem.
          Gdyby myśleć tylko takimi kategoriami, bardzo wiele leków nie powstałoby.

          • A kto wam broni sprawdzić – ale tylko i wyłącznie na sobie. Nieostrożni wymrą,ostrożni przetrwają.Nagroda darwina dla tych co się pomylą i krzyżyk na drogę.

          • Spoko, ale jeśli chcesz uzyskać odporność stadną, będziesz musiał. To nie ma tak, że chcę odporność stadną, nie chcę koronawirusa, ale zapobiegać mu też nie chcę, bo jakoby „nieostrożni wymrą”. Gdzie proof tego, że osoba, która przyjęła szczepionkę Moderny/Pfizera/AstroZeneca zmarła przez szczepionkę? Nie ma. To i nie ma podstaw mówić, że przyjmowanie szczepionki uznanej za bezpieczną jest nieostrożne.

            Poza tym nagroda Darwina jest dla wyjątkowo idiotycznych czynów, które doprowadziły do śmierci/pozbawienia możliwości płodzenia się. Przyjęcie szczepionki takowym nie jest, ani pod jednym, ani pod drugim względem (na co wskazują dane).
            Polecam najpierw zapoznać się ze stroną https://darwinawards*.com/

    • Po drugie - jest to szczepionka genetyczna, wykonana w zupełnie nowej technologii niż dotychczasowe szczepionki. Jej celem jest zmutowanie kodu genetycznego osoby zaszczepionej,
      Mniej filmików z YT a więcej wiedzy choćby ze szkoły. Nie wiem jak misiu chcesz swoje DNA zmutować szczepionka ale tak tylko podpowiem te tak się nie da a szczepionki genetyczne są z nami od dawna. Swoją droga z każdym posiłkiem pochłaniasz obce DNA i co zmutowałeś w kapustę? W sumie może bo głąb jednak w głowie powstał.

    • A ty Burkosław należysz do bandy szczepionkowych debili. Ty stary korporacyjny trollu propagandowy. Jest was kilku czy masz kilka tożsamości bo twoje bzdury proszczepionkowe czytam od dawna i brzmią jak spod jednej sprzedajnej łapy?

  9. Tekst zawiera taki poziom naiwności i ignorancji, że ledwo przez to przebrnąłem. Zaznaczę tylko, że nie jestem antyszczepionkowcem i nie neguję COVID.
    1. Opracowanie przeciętnej szczepionki trwa 5-7 lat, między innymi dlatego, żeby upewnić się, że szczepionka nie wywołuje skutków ubocznych w perspektywie długoterminowej. Jeżeli zaprzęgniemy do pracy większą liczbę naukowców z większej liczby państw, to nie zakrzywimy czasoprzestrzeni i nie sprawdzimy w rok tego, co zazwyczaj sprawdza się kilka lat.
    2. Stare i stosowane od lat szczepionki nie wywoływały tak dużej liczby skutków ubocznych co te współczesne i myślę, że stąd wziął się szeroki lęk przed szczepionkami.
    3. Jeżeli chodzi o sam COVID to już zostało dowiedzione przez francuskich i włoskich lekarzy, że COVID był obecny we Francji i Włoszech jesienią 2019 roku. Zarówno Włosi jak i Francuzi nie odnotowywali wówczas większej liczby zgonów – biorąc pod uwagę, że większość osób zarażonych jest tzw. bezobjawowcami – to daje pewien obraz tej epidemii
    4. Homeopatia i medycyna chińska. No cóż z własnego podwórka powiem, że jako dzieciak miałem pewne problemy zdrowotne. Przerobiłem sporo współczesnych lekarzy, którzy nie dość że nie pomogli, to ciągnęli mnie w dół. Skorzystałem z pomocy homeopaty, który był jednocześnie dr nauk medycznych i homeopatia mnie wyleczyła całkowicie. Moją mamę również wyleczyła z pewnych przypadłości. Z zaufanego źródła wiem, że królowa Elżbieta II od kilkudziesięciu lat leczy się homeopatycznie – ale chyba musi być głupia, bo jak by przeczytała ten artykuł to by wiedziała, że to nic nie daje. Medycyna chińska jest oficjalnie uznawana przez rząd chiński mi ma wielkie zasługi w medycynie Chin i dyskredytowanie tego to co najmniej brak szacunku i ignorancja.
    5. Nauka jako taka – inteligentny człowiek ma szacunek do nauki, ale jednocześnie wie, że nauka w niektórych sytuacjach się wykłada całkowicie i nie jest w stanie wytłumaczyć pewnych zjawisk – zwłaszcza medycznych. Mnóstwo przykładów cudownych ozdrowień, gdzie lekarze skazywali na śmierć. W jaki sposób? No właśnie nie wiadomo. Inteligenty człowiek powinien to wiedzieć, no chyba, że autor taki nie jest
    6. Teorie spiskowe, przeludnienie i depopulacja. Inteligentny człowiek powinien wiedzieć, że za teorię o przeludnieniu planety odpowiadają NIE antyszczepionkowcy, ale raporty Klubu Rzymskiego z lat 70. XX wieku. Ułatwię autorowi – obecni włodarze UE wywodzą się z grupy zwolenników tej teorii, podobnie jak Pana pracodawcy. Ulubieniec nowoczesnych ludzi, pan Gates co najmniej dwukrotnie w publicznych wywiadach przyznał, że przy pomocy akcji masowych szczepień chce ograniczyć liczbę ludności na tej planecie – te wywiady były publiczne i są do znalezienia w sieci, to nie teorie to fakty. No chyba, że światowy autorytet w dziedzinie oprogramowania i immunologii – prawnik Gates – nie wie co mówi.

    Sugeruję przed następnym artykułem trochę czasu poświęcić na sprawdzenie informacji. Różnica jest taka, że Panu płacą za pisanie takich bzdur, mnie płacą za zdobywanie informacji

  10. jeśli ktoś ma słabe płuca, nerki, wątrobę, ma cukrzycę, jest po przeszczepie narządów, ma ponad 60 lat itp.
    to może śmiało ryzykować szczepionkę, potencjalnie zyski przeważają nad zagrożeniami.

    ale jeśli mam 25 lat i jestem zdrów, i mam ochotę pożyć trochę dłużej, no i mieć dzieci, to wolę nie ryzykować jakiegoś nieprzebadanego badziewia.

    Taniej i bezpieczniej jest mi po prostu covida przechorować tak jak zwykła grypę.

    za 20-30 lat jak wyjdą wszystkie skutki uboczne – proszę bardzo.

    btw. a na jak długo te szczepionki dają odporność?
    bo samo przechorowanie covida daje w rozstrzale 1miesiąc do 9 miesięcy – bo więcej nie wiemy bo nawet tyle czasu nie upłynęło od pierwszych ozdrowień.

    Czyli nawet nie było kiedy sprawdzić czy jest to skuteczniejsze niż zwykła szczepionka przeciwgrypowa…

    [nie jestem antyszczepionkowcem, sam przyjąłem pakiet obowiązkowych szczepień, na stare znane choroby i swoim dzieciom też go zafunduje, ale podkreślam stare znane choroby, stare znane szczepionki]

  11. nie chcą się szczepić bo są racjonalni.

    każdy zna kogoś kto, gorzej reagował na zwykła przeciwgrypową szczepionkę na grypę sezonową, niż na klasyczne jej przechorowanie.

    poza tym historia sprzed 15 lat z SARS-cov-1
    – też w końcu opracowano jakieś tam szczepionki, o skuteczności sezonowej i podobnym procencie złych przyjęć jak zwykłe jednosezonowe przeciwgrypowe.

    a wszystkich stuków ubocznych jeszcze nie znamy, a co dopiero wobec tej nowej , która jest kompletnym niewiadomoco, w dodatku wciskanym propagandowo.

    • Szczepionka przeciwko grypie nie wywołuje grypy. Po prostu byłeś chory przed szczepieniem – faza bezobjawowa – albo zaraziłeś się już po nim. Bo odporność nie tworzy się magicznie od razu…

      • no oczywiście że takie rozwinięcie miałem na myśli, a napisałem skrótem myślowym, „że odchorowałem szczepionkę” nie tyle samą w sobie, ale tak jak to zwykle bywa, z powodu innych infekcji, objawowych lub bezobjawowych. chorób przewlekłych , uwarunkowań osobniczych, niezdiagnozowanych zaburzeń współistniejących itd.

        fakt jest że lekarz przed szczepieniem badał, sprawdzał dokumentacje medyczną lat poprzednich i nic nie wykrył – dopuścił do szczepienia.

        no to teraz jest też spora szansa ze wszystko ma być ok, a nie będzie.

        btw. zaleceń okresu po szczepieniu
        tez przestrzegałem – nie pomogło.

  12. Coś dzwoni ale chyba nie w tym kościele. Państwo polskie nie potrafi poradzić sobie z zakupem respiratorów, a co dopiero z zamówieniem działającej i przede wszystkim bezpiecznej szczepionki. Ja po prostu nie wierzę że w 1 rok można wyprodukować bezpieczną i działającą szczepionkę. Czas potrzebny na wyprodukowanie w pełni bezpieczną i przetestowaną szczepionkę to 3-5 lat.

    • Ale kto chce czekać 3-5 lat? Trzeba podjąć ryzyko – wypuścimy szczepionkę przebadaną w ekspresowym tempie i najwyżej będzie 0,5% NOP zamiast 0,1%, ale jest duża szansa że uratujemy gospodarkę i tak dalej. Może cyniczne, że kosztem tych co zachorują, być może poważnie, ale przy globalnej pandemii nie ma czasu cackać się z każdym przypadkiem. Poza tym dzieci raczej nie będą szczepione, więc główny argument antyszczepionkowców czyli rzekomy autyzm poszczepienny nie wchodzi w grę.

      • Nie walczmy z Koronawirusem bo jest na poziomie grypy sezonowej. To walka z wirusem jest gorsza od wirusa.

        Może cyniczne, że kosztem tych co zachorują, być może poważnie, ale przy
        globalnej plandemii nie ma czasu cackać się z każdym przypadkiem.

          • Testy dają wyniki losowe. Nie ma testów na COVID więc nie ma pandemii. Gwidon ty stary głupi trollu farmacyjno korporacyjny weź wypierdalaj, widzę, że od dawna żyjesz z siania propagandy.

          • Nie byloby idiotow nie byloby pandemii, bo dawno zostalaby zgaszona.
            Stalinistyczne podejscie „nie ma czlowieka nie ma problemu” stosuj w Korei Polnocnej, moze tam ci pozwola. Ale nie w Polsce

          • Ale te wzrosty to nie Covid. Tylko nieleczone raki, wieńcówki czy wyrostki robaczkowe.

  13. jeżeli proces opracowania i dopuszczania do sprzedaży szczepionki jest podobny do procesu opracowywania Boeinga 737 Max to niechęć do szczepienia się jest zrozumiała.

  14. Jesteście żałośni najlepiej nie sprawdzić dogłębnie czy medycyna chińska działa tylko nazwać ją szarlataństwem. Sam jestem idealnym przykładem tego tylko jak widać wy jesteście zacietrzewieni na światopogląd z mediów w moim wpisie chodzi głównie mi o medycynę chińską najpierw sprawdźcie dogłębnie potem komentujcie ale dziennikarstwo już dawno upadło ile razy są tu sponsorowane artykuły

    • Chińska medycyna działa tak samo jak średniowieczna europejska. Ale ta ma chyba gorszy PR, choć pewnie też ktoś ją w końcu odkopie…

      • No tak najlepiej tylko mówić źle i nie dopuszczać faktów jak wielu osobą pomogła tam gdzie zachodnia nie dawała rady. Na prawdę sam jestem takim przypadkiem nic nie pomagało przez lata na AZS dopiero akupunktura bańki i zioła ale widać jesteś zacietrzewiony na to że medycyna zachodnia jest jedyna słuszna więc trudno będzie Cię przekonać a szkoda bo nie jednej osobie np Tobie albo z Twojej rodziny jak zachodnia nie pomoże to ta by pomogła. Zgaduje że nawet jak byś na własne oczy zobaczył że po serii baniek i akupunktury plus ziół komuś kompletnie zanika azs(atopowe zapalenie skóry) byś nie wierzył a szkoda bo kiedyś byś mógł tym komuś pomóc albo Twoim dzieciom (oczywiście nie życzę żeby to miały ale sam byś zobaczył że w końcu byś poszedł w tym kierunku bo nic innego nie pomaga (jeśli by miały mocne stadium)] tak czy siak cokolwiek bym mówił nie przekonam Cię szkoda ale jeśli jednak byś się zainteresował było by miło poza tym skoro nie pomaga to czemu w tak dużym stopniu ciągle stosują to w chinach i na świecie też?

      • Jest pełno przypadków ludzi którzy tylko dzięki niej wyleczyli ludzi wystarczy chcieć się dowiedzieć poza tym czemu w chinach jest powszechnie stosowana skoro nie działa?

      • Odpowiadałem już milion razy na Twój post ale administracja kochana usuwa moje posty bo są nie wygodne! Nie mam zamiaru przedstawiać milion razy tego samego z tych usuwanych postów powiem tylko tyle wiele osób nie wierzy w skuteczność aż nie spróbuje tak samo kiedyś uważano że papierosy nie szkodzą więc wiesz tyle jest warta ta wasza zachodnia medycyna….. po prostu trzeba przekonać się na własnej skórze ale jak ktoś woli cierpieć tylko dlatego że to nie zachodnia medycyna a co z tego że może pomóc droga wolna

    • Czy chińskie specyfiki i metody terapeutyczne zostały przebadane według obowiązujących protokołów klinicznych? Dziękuję, następny proszę. Badania naukowe nie są prowadzone na zasadzie „przecież to działa”.

      • Nie no najlepiej powiedzieć że nie zostało przebadane według protokołów i tyle a to że faktycznie na świecie miliom osób to pomaga to już nie ważne jak można być tak zacietrzewionym na jedyną słuszną medycynę zachodnią to jest straszne zgaduje że jak by Pan widział efekt przed swoimi oczami i miało by to pomóc Pana dzięki to też by stwierdził nie przeprowadzone według procedur klinicznych nie działa. Super podejście….

        • Działa, nie działa, nie wiadomo. Jednemu pomoże (zapewne na zasadzie placebo), drugiemu nie. Proszę się doszkolić z badań klinicznych i ogólnie metodologii badań naukowych, bo widzę mocne ciągoty w kierunku pseudonauki.

          • Ta rozmowa nie ma sensu skoro Pan wszystko będzie negował i nawet nie starał się dojść do konsensusu p.s pisałem Panu rozległą wypowiedź z 2 razy ale nie wiem czemu się nie wyświetliła. Tylko przytoczę najważniejsze z tamtąd skoro jest to pseudo nauka i niby działa na zasadzie placebo to czemu stosuje się to powszechnie w chinach? I z powodzeniem dużej ilości osób pomaga? W każdym razie nie przekonam Pana jest Pan uparty musiałby Pan na własne oczy zobaczyć

          • Nie mam siły już z Tobą dyskutować bo to jak walka z wiatrakami jak byś zobaczył na własne oczy działanie może by Cię to przekonało

      • Już odpowiadałem na to pytanie milion razy ale widocznie komuś tu jest wygodnie usuwać moje komentarze…. ale napiszę jeszcze raz to że nie zostały przebadane a nie wiadomo czy zostały nie znaczy że nie działają zobacz ile osób choćby w samych chinach to stosuje z powodzeniem jest pełno dowodów że działa wystarczy chcieć to zobaczyć a nie być zaślepionym jakie to złe nie naukowe itd

      • Nawet nie mam możliwości z Panem dyskutować bo redakcji to nie pasuje… odpowiadałem już Panu na komentarz kilka razy i żadnej odpowiedzi tu nie ma

  15. Jestem pewien, że znaczna część sceptyków zostałaby przekonana, jakby w pierwszej kolejności zaszczepił się cały nierząd – oczywiście w sposób niebudzący wątpliwości, z losowej dostawy szczepionki.

  16. Tekst pisany z pozycji mędrca, który wie lepiej i tylko zastanawia się, dlaczego jego zwierzątka nie chcą jeść nowej karmy i co zrobić, aby je do tego zmusić.

  17. Czytanie komentarzy od antyszczepów to niezła beka.
    Szczepionki zawierają aluminium… herbata zamieszana łyżeczką również. Ile tego aluminium zawiera 5 ml szczepionki? Czekolady też nie jedzcie, bo przecież aluminiowe opakowanie…
    Szczepionki są nie przebadane – każda z tych szczepionek przeszła, bądź przejdzie przed dopuszczeniem na rynek badania kliniczne na kilkudziesięciu tysiącach ludzi.
    Skutki uboczne po 5 latach – dla wszystkich innych substancji działanie jest słabsze wraz upływem czasu, kopnięcie w tyłek boli coraz mniej z upływem czasu, ale akurat szczepionki się czają w organizmie 5 lat, żeby podstępnie uderzyć. I oczywiście zaczekajmy jeszcze 5 lat, co tam, że na każdy milion zakażonych umrze 10 000 (1%), a drugie tyle (optymistycznie patrząc), bo służba zdrowia nie działa. Ważne, że 70 latek po podaniu „niesprawdzonej szczepionki” nie dostanie autyzmu….
    Szczepionka „mutuje DNA osoby szczepionej”…. to jest tak głupie, że aż cieżko coś powiedzieć, ale spróbuję: nie, szczepionka nie mutuje DNA, za to wirus i owszem, wstrzykuje wam do atakowanych komórek kod genetyczny, który powoduje, ze komórka zamiast drugiej komórki wyprodukuje podczas podziału kolejnego wirusa.

  18. Producent szczepionki na COVID-19 zwolniony z odpowiedzialności za skutki uboczne.Jednym z ważnych elementów umowy na dostawy farmaceutyku jest zwolnienie z finansowej odpowiedzialności za niepożądane skutki uboczne, które mogą pojawić się u szczepionych po kilku latach.Ciekawe jak mogą wyglądać roszczenia za szkody poniesione w wyniku powikłań poszczepiennych? Polska kupuje szczepionki, obarczone rezygnacją z roszczeń u producenta. Lekarze i pielęgniarki wykonujące zabiegi, w myśl nowej ustawy antycovidowej, również nie ponoszą odpowiedzialności.Pozostaje dochodzenie odszkodowawcze od UE … czyli od kogo ????

  19. Ustalmy więc pewne fakty. Wirus jest w Polsce od conajmniej stycznia 2020 roku. Przez ten czas oficjalnie zaraziło się kilka mln ludzi. Ale to ci, którzy zgłosili się na testy. Ile jest/było bezobjawowych? Dość powiedzieć, ze tylko w ciągu ostatnich 2 miesięcy zaraziło się oficjalnie blisko milion ludzi. Wg naukowców liczbę tę można pomnożyć conajmniej 10 razy. Czyli tylko na jesień nawet 10 mln ludzi mogło się zarazić. A w sumie w ciągu ostatnich 11 miesięcy mogło to być nawet 20 mln Polaków. Zanim pojawią się masowe szczepienia to może być nawet 30 mln.. Od razu rzuca mi się na usta pytanie: Dlaczego rząd nie wykonywał testy na przeciwciała od początku epidemii, czyli od wiosny 2020 roku? Skąd mają wiedzieć kogo szczepić, skoro ludzie sami niewiedza na jakim etapie jest epidemia? Od miesięcy trwa narracja, jakoby epidemia dopiero teraz przeszła do ataku. Tymczasem on trwa od 11 miesięcy w Polsce. I tylko ci, których rząd „wykrył” są zarażeni, a reszta nie. I ta narracja jest często spotykana w mediach. Jest ona kłamliwa i zamula prawdę o skali epidemii, rozprzestrzenianiu się wirusa, skali rozszerzania się w Polsce w ostatnim roku. Rząd stracił conamniej 6 miesięcy by dokładnie z pomocą naukowców i lekarzy zbadać tego wirusa. Najpierw miotano się jak byk w zagrodzie, potem poluzowano owego byka bo były wybory, bo ważniejsze było LGBT, jesienne rządowe wykopki, itd. Na walkę z wirusem nie starczyło czasu tej jesieni. I gdy skala zachorowań zwiększyła się poważnie znów rząd miota się jak jak byk w zagrodzie. Jak w takiej sytuacji wyobrażacie sobie, że ludzie zaufają obecnej władzy? Przez 5 ostatnich lat PIS robił wszystko by wywrócić kraj do góry nogami. By państwo przestało działać w miarę sprawnie. Wywrócono system sądowniczy, administracyjny,, polityczny. Władza zachowywała się jak słoń w składzie porcelany. Gdzie się nie obróciła, tam coś rozwaliła. I teraz, kiedy to wszystko leży i kwiczy, a społeczeństwo nie ma zaufania do niej, nagle władza wyciąga rękę i woła.. zaufajcie nam? To tak nie działa…

  20. Jak dożyjemy to zobaczymy. Teraz można prowadzić akademickie dyskusje na temat szczepienia na c19 ale ostrożności nigdy dość.

  21. Moim skromnym zdaniem sprawa jest prosta jak świński ogon- wystarczy rozporządzenie rządu, na przykład: „Od 1 czerwca 2021 NFZ nie będzie refundował leczenia (teleporady- porady lekarzy POZ, leki w aptece, przewóz karetką, pobyt w szpitalu itd) osobom, które nie maja zaświadczenia o zaszczepieniu się na sars-cov2. Inaczej- takie osoby będą musiały za każdą z tych rzeczy płacić. Bo w sumie dlaczego ja, który się zaszczepiłem, musiałbym płacić za ich leczenie z moich składek zdrowotnych?

    • Oj tak tak! Jestem za! Tylko oczywiście nie będę płacił ZUS’u za Twoje leczenie, dobrze?
      I szlus, wszyscy zadowoleni, chętnie pozbędę się opieki zdrowotnej-widmo.
      Pozdrawiam.

  22. Ani razu nie przedstawiono składu szczepionki na covid! Jest to niezgodne z prawem, bo każdy lek i szczepionka, a nawet byle witaminy muszą mieć podany szczegółowo skład, nawet z czego składa się otoczka tabletki. Ludzie są uczuleni na różne rzeczy w lekach. Ja nie mogę popularnego antybiotyku, bo otoczka tabletki ma żółcień chinolinową. Ludzie silnie uczuleni na białko jaja kurzego absolutnie nie mogą być szczepieni na grypę, bo jest to jeden z jej składników. W czasopiśmie pt Służba zdrowia można znaleźć info o tym, że wielu lekarzy i pielęgniarek uczuliło się na szczepionki na grypę i WZW. Wielu zabiła silna reakcja na któryś ze składników leku użytych w szpitalu a nie sama choroba. Sama omal nie udusiłam się w klinice po podaniu mi innego, silnego antybiotyku dożylnie. Dostałam plam, duszności, dobrze że była obecna mama, bo dzięki jej uporowi podano mi zastrzyk odczulający z Phenasolinum i dopiero zaczęło się uspokajać, ale potem groziła mi utrata słuchu i nie słyszałam przez długi czas. Czy ktoś w mediach raczy zażądać przedstawienia wreszcie ludności dokładnej ulotki, dokładnego składu poszczególnych szczepionek na covid? Jak można czegoś takiego do tej pory nie podać do publicznej wiadomości, nie umieścić składu w internecie. Tego nigdzie cały czas nie ma, a zabrano się za szczepienie ludzi. Czy dzienikarze wiedzą, że reakcja alergiczna na lek, czy składnik danej szczepionki to nie tylko jakaś wysypka, ale ciężki skurcz oskrzeli kończący się także śmiercią?! Nie ma mowy o szybkiej pomocy w przychodni. Jak można szczepić na coś, co nie ma podanego szczegółowo składu i to jeszcze nie u lekarzy rodzinnych, ale w byle aptece u byle farmaceuty przy takich ilościach alergików w Polsce?! Czy ktoś oszalał? Proszę nam w koncu podać co dokładnie zawiera szczepionka na covid identycznie jak znamy skład szczepionki na grypę, na odrę, na wszystkie inne choroby. Gdzie wasza dziennikarska dociekliwość w tej sprawie? Jak można wmawiać, że szczepionki na covid są bezpieczne, jeśli nawet na grypę wielu nie można szczepić ze względu na uczulenie na składnik szczepionki?!

  23. Co za belkot. Ale czego sie spodziewac jak takiego pismaka oplacaja ludzie powiazani z ta klika. Po pierwsze . Wirus typu korona jest znany od 70lat. Prosze przeczytac deklaracje z Barrington. Elita swiatowej wisusologow i lekarzy krytycznie o calej tej sztucznie nakreconej nagonce covidowej. Sama definicja pandemi zostala pare lat temu zmieniona by mozna to nazwac pandemia. Po drugie producenci szczepionek nie biora odpowiedzialnosci za skutki uboczne. I po trzecie wylaczcie telewizje i radio i wlaczcie myslenie ludzie. Kwestionujcie i sprawdzajcie informacje. I nie tylno na pierwszych stronach. By ustrzec sie przed krzywda jaka robi ww autor tego tekstu .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *