Przemysław Czarnek odwiedził babcię w szpitalu. Po wizycie ministra zakażonych koronawirusem jest ponad 20 osób

Państwo Zdrowie dołącz do dyskusji (391) 08.10.2020
Przemysław Czarnek odwiedził babcię w szpitalu. Po wizycie ministra zakażonych koronawirusem jest ponad 20 osób

Maciej Bąk

Gazeta Wyborcza ujawniła wstrząsające fakty dotyczące jeszcze niezaprzysiężonego szefa połączonych resortów edukacji i nauki. Przemysław Czarnek w szpitalu miał odwiedzić swoją babcię leżącą na zamkniętym dla postronnych osób oddziale. Zrobił to w weekend, tuż przed tym jak zdiagnozowano u niego SARS-CoV-2. Teraz w Wojskowym Szpitalu Klinicznym w Lublinie zakażenie potwierdzono u ponad 20 osób.

Przemysław Czarnek w szpitalu

Babcia Przemysława Czarnka w ciężkim stanie leży w lubelskim szpitalu. Poseł Prawa i Sprawiedliwości, pomimo tego że w placówce obowiązywał zakaz odwiedzin, dostał od kierownika oddziału pozwolenie na wizytę. Gazeta Wyborcza rozmawiała z tym lekarzem, profesorem Piotrem Majcherem, i potwierdził on że zgodził się na to z uwagi na stan zdrowia starszej kobiety. Do wizyty Czarnka w szpitalu miało dojść w weekend.

Tymczasem już w poniedziałek Przemysław Czarnek poczuł się źle i natychmiast zrobił sobie test na koronawirusa. Wynik: pozytywny. Z tego powodu przełożono zaprzysiężenie rządu. Tymczasem dziś okazało się, że w Wojskowym Szpitalu Klinicznym w Lublinie pojawiło się ognisko koronawirusa. Zakażonych jest 14 pacjentów z oddziału rehabilitacji i siedem osób z personelu. Kilkadziesiąt osób trafiło na kwarantannę. Szpital i nadzorujący go MON na razie nie komentują roli, jaką w pojawieniu się ogniska mógł mieć poseł Czarnek. Fakty jednak mówią same za siebie.

Materiał na odpowiedzialność nie tylko polityczną

Ustalenia Gazety Wyborczej są wstrząsające. Pokazują, że po pierwsze politycy partii rządzącej korzystają z przywilejów niedostępnych dla szarego człowieka – w końcu tysiące Polaków nie mają możliwości spotkać się ze swoimi ciężko chorymi bliskimi. Po drugie – oznacza to, że Przemysław Czarnek, choć pewnie nie miał jeszcze świadomości swojej choroby, nie zważał na to że jako osoba stykająca się na co dzień z mnóstwem ludzi może (jako bezobjawowiec) wprowadzić koronawirusa na oddział pełen chorych ludzi.

Jeśli informacje GW się potwierdzą, to będziemy mieli do czynienia z niewyobrażalnym wręcz skandalem. To oczywiście w pierwszej kolejności powinno kosztować Czarnka świeżo otrzymaną posadę (zresztą ta nominacja była i tak na tyle niesamowicie kontrowersyjna, że od początku była wielkim błędem). Ale jeśli któraś z zakażonych osób przejdzie chorobę bardzo ciężko albo – nie daj Boże – umrze, to śledczy będą musieli ustalić czy COVID-19 w lubelskim szpitalu nie pojawił się czasem na skutek nieodpowiedzialności kierownika oddziału i jego wyjątkowego gościa. Wierzę, że w tym wypadku nie będzie świętych krów. Stawką jest tu ludzkie życie. I tu nie ma miejsca na politykę.

Stanowisko szpitala: nie można przesądzać o winie

Komunikat 1 Wojskowego Szpitala Klinicznego z Poliklinika SPZOZ w Lublinie

Informujemy, że tezy zawarte w artykule pt. „Przemysław Czarnek mimo zakazu odwiedził babcię w szpitalu.” opublikowane w portalu wyborcza.pl, które sugerują że źródłem zakażeń koronawirusem w szpitalu był Przemysław Czarnek są nieprawdziwe.

Nie jest możliwe wskazanie źródła zakażenia. Ze względu na 80% udział przypadków bezobjawowych i skąpoobjawowych identyfikacja źródła jest mało prawdopodobna.

Na obszarze województwa lubelskiego wprowadzono Poleceniem Wojewody Lubelskiego z dnia 12 marca 2020 r. zakaz odwiedzin pacjentów przez osoby spoza szpitala, jednakże dopuszcza się możliwość odwiedzin pacjentów w stanie bardzo ciężkim, których rokowanie co do przeżycia lub utraty zdrowia jest poważne. Zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 33 ust. 1 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta pacjent podmiotu leczniczego wykonującego działalność leczniczą w rodzaju stacjonarne i całodobowe świadczenia zdrowotne ma prawo do kontaktu osobistego, telefonicznego lub korespondencyjnego z innymi osobami. Należy pacjentowi umożliwić kontakt z rodziną w sytuacji zagrożenia życia. Oczywiście w tej sytuacji, muszą być przestrzegane wszelkie reguły sanitarno-epidemiologiczne.

(zdjęcie pochodzi z Twittera @CzarnekP)