Tylną szybę można przyciemniać do woli. W przypadku reszty trzeba już uważać, bo można złamać przepisy

Moto dołącz do dyskusji (43) 25.03.2019
Tylną szybę można przyciemniać do woli. W przypadku reszty trzeba już uważać, bo można złamać przepisy

Rafał Chabasiński

Prawo reguluje rozmaite aspekty naszego życia. Niekiedy pozornie dziwne przepisy mają tak naprawdę istotne znaczenie dla naszego bezpieczeństwa. Przykładem może być chociażby przyciemnianie szyb w samochodach.

Nie tylko aspekt wizualny – przyciemniane szyby mają także szereg bardziej praktycznych zastosowań

Przyciemnianie szyb przede wszystkim kojarzy się z aspektem wizualnym. Nie ulega wątpliwości, że często auto wygląda z ciemnymi szybami nimi po prostu lepiej. Takie szyby mają jednak szereg zalet praktycznych wynikających z samej swojej istoty. Przyciemniane szyby to tak naprawdę folia nakładana na szybę, dzięki czemu przenika przez nią mniej światła słonecznego. To z kolei oznacza, że w słoneczne dni wnętrze samochodu będzie się mniej nagrzewać. Sama folia, w razie wypadku, do pewnego stopnia i w określonych warunkach może nawet powstrzymać część odłamków przed wpadnięciem do środka i poranienia kierowcy czy pasażerów. Nie ulega też wątpliwości, że takie szyby ograniczają widoczność kierowcy. To z kolei dla ustawodawcy jest bardzo istotnym czynnikiem, ponieważ bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo.

Przepisy dotyczące ruchu drogowego oczekują, że kierowca będzie miał zapewnioną dostateczną widoczność dookoła pojazdu

Praktyka ta jest w pełni zgodna z prawem, pod warunkiem uwzględnienia szeregu obowiązków nakładanych na właściciela pojazdu przez prawo. Podstawowym przepisem regulującym przyciemnianie szyb w samochodach jest art. 66 ust. 1 pkt 5  prawa o ruchu drogowym. Zgodnie z tym przepisem, każdy uczestniczący w ruchu drogowym pojazd musi być tak zbudowany, by – między innymi – zapewniał dostateczne pole widzenia kierowcy. Jest to rozwiązanie zdroworozsądkowe. W końcu kierowca, który nie widzi drogi przed sobą stanowi ewidentne zagrożenie dla siebie oraz innych uczestników ruchu drogowego. W dalszej kolejności należy wziąć pod uwagę rozporządzenie ministra infrastruktury w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia. To właśnie ten przepis determinuje jakie pojazdy w ogóle można dopuścić do ruchu drogowego.

Przyciemnianie szyb jest w pełni zgodne z prawem, pod warunkiem że się z nim nie przesadzi w przypadku przodu pojazdu

Jeśli chodzi o samo przyciemnianie szyb, kluczowy jest §8 ust. 5 pkt 4. Przednie i przednie boczne szyby muszą mieć współczynnik przepuszczania światła nie mniejszy niż 70%. Dzięki temu, kierowca ma zapewnioną dostateczną widoczność z przodu pojazdu, a także na boczne lusterka. Należy przy tym pamiętać, że często fabrycznie szyby w samochodach są już nieco przyciemnione. Tymczasem niektóre folie przyciemniające zapewniają nawet 30% redukcji przenikania światła słonecznego do środka. W takim przypadku, dodatkowe przyciemnianie szyb może narazić w trakcie policyjnej kontroli na nieprzyjemności, w postaci mandatu i konieczności pozbycia się folii. A to w przypadku braku dodatkowej homologacji pojazdu.

To, że szyba przeszła homologację przed przyciemnieniem nie znaczy, że policja nie zabierze nam dowodu rejestracyjnego

Zgodnie z art. § 10. 1 rozporządzenia, części pojazdów związane z bezpieczeństwem ich użytkowania muszą posiadać właściwe oznaczenia, potwierdzające homologację. Do takich części ewidentnie należą przednie szyby, oraz szyby przednie-boczne. Wynika to z wprost z przywołanych wyżej przepisów. Trzeba pamiętać, że przyciemnianie szyb zmienia ich właściwości. Zarówno folia przyciemniająca, jak i sama szyba, stosowne testy z pewnością przeszły, jednak nie w połączeniu ze sobą. To szczególnie istotne zwłaszcza, jeśli chodzi o kwestię minimalnej dopuszczalnej przenikalności promieni słonecznych.

Tylną szybę można przyciemniać do woli, nawet zupełnie zamalować czarną farbą jeśli ma się taki kaprys

Warto także zauważyć, że przepis ten nie dotyczy pozostałych szyb, w szczególności tylnych. Tej właściwie, równie dobrze mogłoby nie być w ogóle. Zgodnie z §11 ust. 1 pkt 5 lit. b rozporządzenia, w przypadku samochodów, w których lusterko wewnętrzne nie zapewnia widoczności z tyłu, tą rolę musza być w stanie przejąć te zewnętrzne. Nie trzeba się tutaj doszukiwać żadnego spisku ze strony ustawodawcy, który to miałby – na przykład – upewniać się, że fotoradary będą w stanie zrobić zdjęcia pozwalające na wskazanie kierowcy. W ruchu drogowym często można spotkać pojazdy, w których widok z tyłu coś zasłania: chociażby samochody dostawcze, auta jadące z przyczepą, czy nawet karawany.