To jest prawdziwa zmora, że ci nowi dostawcy prądu czy usług telekomunikacyjnych nie mają odwagi powiedzieć wprost „jesteśmy nowym podmiotem na rynku”, tylko prowadzą rozmowę w taki sposób, że nie do końca wiadomo czy przyszedł nasz dostawca, czy ktoś z ulicy…

Jednemu z naszych redaktorów przydarzyła się na przykład historia Pana, który ostatecznie przyznał się, że jest z firmy Polski Prąd, ale przez całą dyskusję utrzymywał stanowisko, jak gdyby przysłała go Energa. Również innym osobom z naszego otoczenia zdarzyły się firmy stosujące takie praktyki i o ile sporo osób zachowuje w takich sytuacjach czujność, to czy moglibyście powiedzieć to samo na przykład o swojej babci?

W końcu nie chodzi tu tylko o naciąganie na niekorzystną ofertę, ale przede wszystkim o podszywanie się za operatora, z którym już jesteśmy związani umową. Jeśli przychodzi nasz operator i mówi, że będziemy mieli taniej, to jakkolwiek dziwne się to wydaje – czemu mielibyśmy mu nie wierzyć? A tymczasem to zupełnie inna firma, która w nieuczciwy sposób chce pozyskać klienta.

Oto, jak miała to robić Telefonia Polska Razem, przykłady pochodzą wprost ze źródeł UOKiK-u:

I.

  • A co to jest za firma co do mnie dzwoni?
  • Biuro obsługi klienta dla klientów Orange
  • Bo ja do Netii należę, proszę Pani.
  • No to dobrze. To jest dla klientów Netii jak najbardziej

II.

  • Bardzo mi miło. Ja kontaktuje się, ponieważ od następnego miesiąca następuje zmiana opłaty za abonament telefoniczny stacjonarny (…) dlatego też kontaktuje się w celu weryfikacji danych teleadresowych do obniżki tak?
  • Tak, ale ja, proszę Pana, dopiero umowę zawarłam w Netii, ja mam umowę na dwa lata, tak, że nie będę zrywać.
  • Ja kontaktuje się do klientów Netii. Ja nie wiem, czemu… Nie rozumiem, o czym Pani…
  • Aaa, to Pan jest z Netii, tak?
  • Tak.
  • Przepraszam bardzo, myślałam, że Telekomunikacja.

Co gorsza, nowe umowy zostawały zawierane w taki sposób, iż równocześnie dochodziło do rozwiązania umowy z dotychczasowym operatorem i skutkowało zapłatą kar umownych. Konsumenci nie byli o tym informowani, nie zdawali sobie nawet sprawy z faktu zmiany usługodawcy. Co więcej, Spółka PGT, do której należy Telefonia Polska Razem nawet nie przekazywała konsumentom egzemplarzy podpisanych przez nich umów, przez co nie zdawali sobie oni nawet sprawy z faktu, iż zawarli umowę z nowym operatorem.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

UOKiK najsurowszy w historii – Telefonia Polska Razem słono zapłaci

Takie działanie było oczywiście nie tylko nieuczciwe względem abonentów telefonicznych, ale i względem konkurencji firmy, która podszywała się pod swoich rywali. UOKiK prawdopodobnie słusznie uznał, że nie należy tolerować tego typu praktyk i po raz pierwszy w swojej historii nałożył maksymalny wymiar kary za praktyki godzące w słabszych uczestników rynku. Urząd nie znalazł w tej sprawie żadnych okoliczności łagodzących, dlatego na przedsiębiorcę została nałożona maksymalna kara, przewidziana przez przepisy – blisko 10 proc. obrotu osiągniętego w poprzednim roku. Sankcja wyniosła ponad 1,97 mln zł – czytamy w oficjalnym komunikacie UOKiK-u, o ile spółka PGT nie zechce walczyć przed  Sądem Ochrony Konkurencji i Konsumentów.