Efekt Watahy. Widzowie serialu zgłaszają się do Straży Granicznej drzwiami i oknami

Gorące tematy Państwo Praca 08.12.2017
Efekt Watahy. Widzowie serialu zgłaszają się do Straży Granicznej drzwiami i oknami

Udostępnij

Justyna Bieniek

Serial Wataha niewątpliwie odniósł komercyjny sukces i przyczynił się do jeszcze większej promocji Bieszczad. Niespodziewanie jednak, wpłynął również na wzrost zainteresowania służbą. Praca w Straży Granicznej zainspirowana Watahą? 

Rzeczniczka bieszczadzkiej Straży Granicznej, major Elżbieta Pikor, w wypowiedzi dla Rzeczpospolitej przyznała, że kandydaci w rozmowach często nawiązują do serialu, dzięki któremu zobaczyli jak wygląda i na czym polega tego rodzaju służba. Rzeczywiście, Straż Graniczna w serialu została pokazana bardzo atrakcyjnie. To już nie tylko kursowanie po linii granicznej, ale emocjonująca praca w niepowtarzalnym miejscu.

Wataha = Praca w Straży Granicznej

W ostatnich latach liczba chętnych do służby podczas prowadzonych naborów jest imponująca. Pewnie w jakimś stopniu rzeczywiście popularność serialu przyczyniła się do tego zwiększonego zainteresowania. Z całą pewnością jednak wpłynęła na większą rozpoznawalność i wiedzę o Straży Granicznej.

Pierwszy sezon serialu miał swoją premierą 12 października 2014 roku. Jak podawało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, w 2015 roku podczas prowadzonych naborów do SG wpłynęło ponad 7 tys. podań. Na jedno miejsce przypadało od 12 do 15 kandydatów. Największym zainteresowaniem cieszył się Podlaski Oddział Straży Granicznej (ok. 3 tys. chętnych), Bieszczadzki Oddział SG (ok. 2 tys. chętnych) i Warmińsko-Mazurski Oddział SG (ponad 1 tys.). Od tego czasu liczba chętnych przypadających na jedno miejsce utrzymuje się na podobnym poziomie. Oprócz „serialowego efektu”, duże zainteresowanie służbą w SG zbiegło się również ze wznowieniem lub zwiększeniem naborów, które w wielu oddziałach przez kilka lat były zawieszone lub ograniczone.

Praca w Straży Granicznej – zarobki

Bardzo ważny jest również fakt, że służba w Straży Granicznej po prostu się opłaca. Zgodnie z informacjami o służbie i zarobkach umieszczonymi na stronie Straży Granicznej funkcjonariusz-kursant na służbie przygotowawczej zarabia ok. 1900 złotych netto. Po zakończeniu szkolenia kwota ta wzrasta do 2500 zł. Jak łatwo można zauważyć największe zainteresowanie pracą w SG występuje we wschodniej części Polski, gdzie Straż Graniczna jest często największym i najpewniejszym pracodawcą w regionie.

Same wymagania stawiane kandydatom również nie są wygórowane. Aby zostać funkcjonariuszem SG przede wszystkim trzeba posiadać polskie obywatelstwo, być przed 35 rokiem życia, mieć pełnię praw publicznych, nieposzlakowaną opinię i nie być karanym. Co ciekawe szczególnie ważne nie jest wykształcenie, gdyż od kandydatów wymaga się jedynie wykształcenia średniego. Oprócz powyższych ważna jest kondycja fizyczna i psychiczna, umiejętność poddania się dyscyplinie oraz zachowania tajemnicy.

Sam proces rekrutacji jest dość długi, trwa od kilku do kilkunastu miesięcy i składa się m.in. z testów sprawnościowych, psychologicznych oraz sprawdzających wiedzę ogólną.

Koniec sezonu – nowe nabory do Straży Granicznej

Niedawno zakończył się drugi sezon serialu Wataha. Na przyszły rok Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej zaplanował przyjęcie 90 nowych funkcjonariuszy. W 2017 r. do Oddziału przyjęto 55 funkcjonariuszy.

Oddział Bieszczadzki jest jednym z 9 oddziałów Straży Granicznej. Posiada 14 placówek terenowych, m.in. w Ustrzykach Górnych i Wetlinie, które mogliśmy oglądać w serialu.