Zburzyć Pałac Kultury? Ze łzami w oczach, ale chętnie pomogę

Gorące tematy Nieruchomości Państwo dołącz do dyskusji (106) 15.11.2017
Zburzyć Pałac Kultury? Ze łzami w oczach, ale chętnie pomogę

Jakub Kralka

Kocham Pałac Kultury i Nauki w Warszawie i tego Pałacu nienawidzę. Tak w skrócie mogę podsumować moje prywatne odczucia względem najbardziej charakterystycznego punktu stolicy.

Z jednej strony Pałac Kultury i Nauki w Warszawie to ogromny sentyment. W zasadzie wszystko, co działo się w tej mojej warszawskiej przygodzie, zawsze obserwował – choćby z oddali – właśnie ten charakterystyczny budynek. W wieku 10 lat po raz pierwszy wjechałem na jego szczyt i podziwiałem miasto. Wygląda świetnie na zdjęciach i timelapse’ach Macieja Margasa.

Niby pomnik socrealizmu nieuchronnie kojarzącego się z postacią Józefa Stalina, a jednak kiedy spojrzymy na architekturę bratniego narodu, wspaniałych i podziwianych Amerykanów, to Chicago czy Nowy Jork, przynajmniej w swojej starszej części, wcale tak bardzo nie odbiegają od architektonicznego stylu zastosowanego przy budowie Pałacu Kultury.

Nas może brzydzić, może szpecić, może źle się kojarzyć, ale dla każdego turysty w Warszawie jest niczym więcej, jak wielką i imponującą atrakcją. Francuzi mają Wieżę Eiffela, Amerykanie Statuę Wolności, a my – cóż – Pałac Kultury.

Zburzyć Pałac Kultury i Nauki – to dyskusja o emocjach

A jednak nie sposób się oprzeć wrażeniu, że Pałac Kultury to nic innego jak łuk tryumfalny Związku Radzieckiego postawiony w Warszawie, po tym jak przegraliśmy II Wojnę Światową, a Sowieci nas podbili (już ponad ćwierć wieku znowu jesteśmy wolni, nauczmy się w końcu nazywać sprawy po imieniu).

Prawo i Sprawiedliwość nie jest partią bliską mi ideologicznie, a już ich obsesja do rozpatrywania wszystkiego z perspektywy tego co wydarzyło się 8, 30, 70 i 2000 lat temu budzi we mnie niemalże intelektualną agresję. Ale pomysł burzenia Pałacu Kultury, przypomniany dziś przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego, ma swoich zwolenników wśród reprezentantów różnych opcji politycznych, w gronie pragmatyków postulujących podobne rozwiązanie jest m.in. Radosław Sikorski.

To prawda, że Pałac Kultury i Nauki w Warszawie wkomponował się w panoramę Warszawy. I że jego zburzenie będzie horrendalnie drogie, a już z całą pewnością nieopłacalne. Ale czy opłacalne są świąteczne dekoracje na ulicach miast, które pojawiają się każdego roku?

Tu nie ma miejsca na dyskusję o finansach, ten temat polaryzuje przede wszystkim emocje. Nie jesteśmy przecież aż tak biedni, żeby naprawdę nie było nas stać na zburzenie tego budynku.

Warszawska reprywatyzacja to na tyle mocny temat, że już piszą o nim książki. Warto przeczytać, nawet jeśli jesteś słoikiem

W mojej ocenie, w szerszej perspektywie (jednak załącza mi się pragmatyzm) wyburzenie Pałacu Kultury będzie miało wymiar nie tylko symboliczny, ale też należy potraktować go jako inwestycję. Jego obecnie bardzo rozłożysty charakter zajmuje sporą część jednej z największych stolic Europy, jednego z ważniejszych miast na mapie świata, w których moglibyśmy dalej budować nasze „Wall Street”.

Uwielbiam ten budynek i lubię, gdy na mnie „patrzy”. Nie potrafię sobie wyobrazić Warszawy bez niego. Ale wizja miasta wolnego od pomnika stalinowskiego tryumfu jest kusząca, tak samo jak kuszące są nowe możliwości architektoniczne.

106 odpowiedzi na “Zburzyć Pałac Kultury? Ze łzami w oczach, ale chętnie pomogę”

  1. Ja to bym chciał, żebyśmy w końcu przestali o tej komunie mówić i ciągle ją rozpamiętywać. Niedługo w dowodach osób urodzonych przed ’89 będą jakieś znaczki dawać, aby tak oznakować ludzi urodzonych w tym systemie. Serio – ile można?

    • W punkt. W całym wpisie nie widzę argumentu za zburzeniem poza subiektywną niechęcią autora do minionej epoki i powiązania z nią PKiN.

      Francuzi powinni pozbyć się Wieży Eiffla, bo jest przestarzała konstrukcyjnie i technologicznie, w związku z tym kojarzy się z zacofaniem.

      Włosi powinni zburzyć Koloseum, bo kojarzy się z bestialstwem i mordowaniem ludzi.

      • No zaraz, a to? „Jego obecnie bardzo rozłożysty charakter zajmuje sporą część jednej z największych stolic Europy, jednego z ważniejszych miast na mapie świata, w których moglibyśmy dalej budować nasze „Wall Street”.”

      • „Włosi powinni zburzyć Koloseum, bo kojarzy się z bestialstwem i mordowaniem ludzi.” – ależ skąd, kojarzy się przede wszystkim z zamysłem architektonicznym, z budownictwem które przetrwało 2000 lat, które mogło pomieścić do 50 tys osób.

        Raczej nikt nie jest na tyle głupi, by sprowadzać to do zabijania ludzi. Poza tym… jakoś trzeba było dbać o zadowolenie plebsu :)

  2. „Tu nie ma miejsca na dyskusję o finansach, ten temat polaryzuje przede wszystkim emocje.” – tu PRZEDE WSZYSTKIM nie ma miejsce na emocje. Wydawanie pieniędzy powinno być racjonalne i trzeźwe, zwłaszcza w wypadku cudzych pieniędzy (przymusowo zabieranych). Jest mnóstwo ważnych spraw finansowych do załatwienia. Jak będą nadwyżki w budżecie, to można pomyśleć o takich fanaberiach. Tak, fanaberiach. O ile w ogóle cokolwiek robić – brak racjonalnych argumentów. Historii i tak nie skoryguje się, niezależnie od ilości zburzonych zabytków i pomników. Czasu nie cofniemy i jeżeli kogoś to boli, tym gorzej dla niego.

    • No właśnie, z tymi pieniędzmi. Jutro będziemy analizowali ten temat, ale policzmy sobie ile biurowców i drapaczy chmur można postawić w tym miejscu. Gdyby jeszcze ten PKiN po prostu ograniczał się do trzonu i można było go zabudować – nie ma problemu. Ale te wszystkie przybudówki dookoła niego…

      • Mam nadzieję, że w tej analizie uwzględnicie to, ile i jakich instytucji publicznych ma swoje siedziby w PKiN i w tych nowych „biurowcach i drapaczach chmur” znajdzie się dla nich miejsce.

      • Wpadł mi do głowy jeszcze jeden pomysł – coś znacznie tańszego a mogłoby pokazać symboliczny upadek komunizmu. Budynek zostaje taki sam z zewnątrz, może z jakimś delikatnym odświeżeniem, dopasowaniem pod nasz styl (kosmetyczne zmiany) a w środku miejsce na jakieś wolnorynkowe antykomunistyczne działania, grupy, firmy. Cokolwiek. Aby było przeciwieństwem komunizmu.

        • Dokładnie to zrobiony w byłym budynku KC PZPR . TO jest zagranie na nosie komunistycznej ideologii :-)
          Ciekawe czy ten budynek też będzie do wyburzenia? ;-)

          • Ale Kaczyński urodził się w komunie,więc summa summarum po wybudowaniu też trzeba by zburzyć pomnik. A najlepiej wybić wszystkich ludzi urodzonych przed 89 rokiem,to chodzące symbole komunizmu :D .

      • Jasne i z centrum Warszawy zrobić kolejny mordor, jakby drugi nie tworzył się już przy rondzie daszyńskiego…
        Był i niech jest, nikomu nie przeszkadza.Jest teatr, kino, wystawy i fajnie. Ciekawie wygląda na tle nowoczesnych wieżowców i jest jeszcze dość miejsca by budować kolejne.
        Ładnie wygląda podświetlony w nocy, a tak to co… powstanie kolejna klaka dla korposzczurów i już w ogóle metro na centralnym będzie zawalone jak na wierzbnie:)

      • Żeby postawić, trzeba najpierw wyłożyć kasę na wyburzenie zarabiającego na siebie budynku. Kasę, której po prostu nie ma, bo jesteśmy w czarnym odbycie finansowym. Nawet jak z niego wyjdziemy, w kolejce jest 1 000 000 500 100 900 znacznie pilniejszych wydatków oraz inwestycji. Zatem jak kasy nie ma, to się jej nie wydaje, na ten moment to jest zbytek i fanaberia. Pomyśleć o tym to można, jak Polska nie będzie miała żadnych dlugów.

    • Takie budowle budowano nie przypadkowo. To oddziałuje na społeczeństwo. Trochę jak katedra, przemyślana architektura wpływa głęboko na stan bywających tam.
      Na zburzeniu PKiN można dużo zarobić.

      • Na pewno konsekwentnie jesteś za wyburzaniem katedr. Spoko. Ja natomiast uważam, że budowla ma taki wpływ na ludzi, na jaki jej pozwolą. Jest tylko rzeczą. Zatem kij z wpływem na bywających tam, nie rozczulają mnie.

    • Utrzymywanie PKiN też nie jest tanie, remonty i ogrzewanie tego molocha wiele kosztują. To trzeba by się specjalistów zapytać co się bardziej opłaca, czy jednorazowe wyburzenie czy utrzymywanie.

          • Oczywiście, że można zadawać sobie tysiące najróżniejszych pytań tylko po co? Historię ma się taką, jaką się ma. Nikt i nic tego nie zmieni. Jak mi powiadał kiedyś tata, taktykę taką stosowali kiedyś bolszewicy, że co „pańskie” to „brastewne” i należy to zrównać z ziemią. Dlatego zniszczono setki kościołów, dworów, pałaców i innych zabytków tylko dla tego, że kojarzyły się z „panami” i „wyzyskiem” człowieka przez człowieka. Musimy za wszelką cenę robić tak samo, a przynajmniej podobnie?

          • Kinga napisała: „tu PRZEDE WSZYSTKIM nie ma miejsce na emocje. Wydawanie pieniędzy powinno być racjonalne i trzeźwe, zwłaszcza w wypadku cudzych pieniędzy”

            Ja tylko odpowiadałem na jej wypowiedź. Jeśli ona uważa, że należy patrzeć tylko na finanse to odpisałem, że należy rozważyć też inne opcje, które mogą okazać się bardziej opłacalne.

            Jasne, zgodzę się, że nie powinno się burzyć historii. Zamiast niszczyć PKiN lepiej jest wybudować coś innego gdzie indziej.

  3. Zaręczam, że mnóstwo osób, firm, chętnie by za darmo pomogło go zburzyć. Później na allegro byłyby sprzedawane fragmenty z Pałacu Kultury (Stalina)

  4. Nie jestem wielkim fanem PKiN, ale z drugiej strony po co coś burzyć skoro lepiej jest budować. Obecnie pałac jest znakiem rozpoznawczym Warszawy (a nawet Polski) tak jak wieża Eiffla dla Paryża, Big Ben – Londynu czy Brama Brandenburska Berlina.

    PKiN jest pamiątką złych czasów w historii Polski więc przydałaby się Warszawie inna wizytówka, więc najpierw przed zburzeniem należałoby pomyśleć o czymś nowym.

    W planach jest budowa CPL, może warto zrobić z niego symbol Warszawy i Polski. Lotnisko to często pierwsze miejsce dla wielu przyjezdnych.

  5. Też wielkim fanem architektury PKiN nie jestem ale to jest kawałek naszej historii – jakakolwiek by ona nie była. Symbol tryumfu? Możliwe ale ktoś to jednak zbudował, pokolenia kojarzą ten budynek z Warszawą, jakie by nie był powody jego postawienia, to jest po prostu część Warszawy i tyle. O wiele wyraźniejsza i ciekawsza niż te wszystkie korpokoszary z luster na około poustawiane.

  6. A może zamiast burzyć PKiN powinniśmy po prostu wybudować bardziej okazały, jeszcze większy budynek, świadczący o wielkości naszego Narodu?

    Nie wiem, może jakaś dwukilometrowa wieża Prawa i Sprawiedliwości? Mauzoleum Lecha Kaczyńskiego?

    Swoją drogą, ciekawe ile fabryk zmieściłoby się na terenie Auschwitz a my tak trzymamy tam to muzeum…

    • Argument akurat zupełnie nietrafiony – pola na których stoi Auschwitz nie są w żaden sposób unikatowe i nie stanowią dobra rzadkiego, podobnych pastwisk na fabryki jest wiele. Centrów stolicy Polski, Warszawy… cóż, nie ma ich zbyt wiele.

  7. Uważam że chęc zburzenia tego jednego z najpiękniejszych zabytków w Europie to chęć osiągniecia zemsty za PRL-u .A czy lepsze były czasy przedwojenne , kiedy budowano pałace a zwykli ludzie nie mieli co jeść a niejednokrotnie pracowali w pocie czoła na żyjacych
    w rozpuście hrabiów i królów ,a ci doprowadzali do kolejnych wojen swoja butą i cwaniactwiem Prosze przestancie siać nienawiśc bo to udziela sie społeczenstwu..Przyznam ze za PRL-u ludzie byli lepsi pod każdym względem. Trzeba zauważać w kazdym ustroju lepsze i gorsze strony.

      • Z tą rozpustą też chyba na poważnie:)
        Nie tylko w PRLu ludzie byli lepsi ale i np. w Enerdówku, gdzie też ludzie przed wojną pracowali na hrabiów. Po wojnie komuniści tak im dobrze zrobili, że musieli mur zbudować, żeby uciekający z zachodu głodujący Niemcy ich nie zadeptali.

    • „Uważam że chęc zburzenia tego jednego z najpiękniejszych zabytków w Europie to chęć osiągniecia zemsty za PRL-u”. Odwrotnie, to postawienie Pałacu Kultury było zemstą Stalina za antyrosyjskie w wymowie Powstanie (o zahamowaniu „zwycięskiego pochodu Rewolucji” na Europę w 1920 roku nie wspominając). Aktem ostatecznego pognębienia „miasta niepokornego”, żeby potomkowie AK-owców nie mogli podnieść do góry wzroku, żeby nie zobaczyć ostatecznego i definitywnego dowodu, że tu jest Rosja, jej strefa wpływów i zawsze już będzie.

  8. Zrównać z ziemią. Warszawa jest niesamowicie brzydkim miastem że względu na masę nieestetycznych, niegustownych i źle zagospodarowanych zabudowan z lat 45-89. Czas pozbyć się największego psucuciela panoramy i budrzetu w stolicy.
    Ponadto prawda, dla turystów jest bardzo charakterystyczny przez co myślą, że Polska była jak brat z bratem że Związkiem Radzieckim bo w końcu to oni zrobili nam taki ładny prezent dlatego tak chętnie nazywają i utożsamiają nas z Rosją.

    • A ja,jako rodowity warszawiak jestem za zburzeniem tych wszystkich kiblopodobnych drapaczy chmur,które są symbolem korposzczurowstwa i wyzysku kapitalistycznego ludzi.

  9. Jestem ciekaw czy możliwy byłby jakiś redesign tego budynku? Jakiś konkurs wśród architektów na nadanie innego charakteru temu budynkowi przy jednocześnie efektownym i pięknym wyglądzie. Byłoby to jeszcze bliższe prawdzie – przekształcenie się kraju w którym był komunizm w coś lepszego, nowego.

    Oczywiście dyskusyjne jest czy tańsze byłoby zburzenie i wybudowanie go od nowa. Dyskusyjne też byłoby robienie nakładki na stary pałac kultury. Niektórzy mogliby interpretować to jako powierzchowną zmianę która jednak nic w środku nie zmieniła.

  10. Ten komunistyczny śmieć architektoniczny świetnie pasuje do zamieszkujących ulice Lemingradu warszawistów. Zapłakali by sie na śmierć.

  11. Co tam Pałac Kultury, niech sprywatyzują Polskie uczelnie, tam to dopiero komunizm w czystym wydaniu!!!!
    Balcerowicz wszystko sprywatyzował tylko o dziwo uczelnie nie.

  12. Myślę sobie, że pan Morawiecki ma tyle „pól” do popisu dla własnej skuteczności polityczno-gospodarczej, spełnienia swoich ambicji i wybujałego ego, że może niech temu się „poświęci” i nie wymyśla co i rusz nowych fantasmagorii.

  13. Ja proponuję – idąc tokiem Pana rozumowania – wyburzyć wszystkie poniemieckie budynki na ziemiach odzyskanych oraz idąc za ciosem zdemontować drogi wybudowane przez Hitlera. A co tam. „Wizja państwa wolnego od pomnika hitlerowskich zapędów jest kusząca”.

    Przyznam, że głupszego artykułu dawno nie czytałem.

  14. Każdy kto postuluje zburzenie PKiN powinien zacząć od przedstawienia wizji zagospodarowania powstałej przestrzeni. I nie poetyckich ogólników, tylko realnie – projekt, od piwnicy po strych. A potem powinien pokazać gdzie pomieści: 4 teatry, kino, 3 muzea, 5 pięter które zajmuje PAN, Pałac Młodzieży, biura Urzędu Miasta, Radę Miasta i Salę Kongresową. No i wszystkie inne instytucje, które nie zmieściły się w tej wyliczance. I błagam, konkrety. Nie przyjmuję argumentu że „gdzieś się ich wciśnie”.

    PKiN może był symbolem radzieckiej dominacji, ale pozbyliśmy się „im. Józefa Stalina” i udemokratyzowaliśmy go, dając przestrzeń do życia ważnym instytucjom. W tym sensie Pałac przestaje być symbolem PRL, a zaczyna istnieć jako symbol narodu, który od 28 lat uczy się nowego świata i wykorzystuje do tego dziedzictwo poprzedniego ustroju.

    No chyba, że ten naród chce po prostu wszystko rozpier****ć. To wtedy spoko.

    BTW, komuniści w Warszawie zbudowali nie tylko Pałac. Komuniści zbudowali prawie wszystko, włącznie ze Starym Miastem. Ktoś chętny na burzenie?

    • Plan zagospodarowania? Odbudowa przedwojennego miasta, którego zabroniono wówczas odbudować, a ocalałe resztki wyburzono pod „dar Stalina”. Oczywiście nie 1:1, chodzi o przywrócenie naturalnej tkanki miejskiej, jej charakteru. A więc ulice szersze, budynki o jedno czy kilka pięter wyższe, wszystko z kanalizacją, światłowodami itp., nawiązujące charakterem do przedwojennej zabudowy. Z teatrami, muzeami i całą resztą. W miejsce tego krateru (wejście do metra) i baraczków dworca Warszawa Śródmieście można odbudować budynek kolei Warszawsko-Wiedeńskiej jako nadziemną część węzła komunikacyjnego metro-Śródmieście-Centralny-WKD-komunikacja miejska. Na przyległych torach i „peronie”/peronach można wystawić ekspozycję ze zbiorów Muzeum Kolejnictwa, jako jego wizytówkę. Wybacz, kosztorysów ani konkretnych planów Ci tu nie przedstawię, za dużo wymagasz.
      Jest szansa przywrócić Warszawie jej duszę. Zmienić z ponurego, bezładnego lemingradu w miasto z charakterem, jakim kiedyś była. A przy okazji przedstawić Niemcom przykładowy rachunek, ile nas kosztuje dokonana przez nich demolka (strat w ludziach nie licząc).
      A co do burzenia Starego Miasta, to spodziewałem się argumentu z kategorii tych sugerujących, że po dekomunizacji akty ślubu i dyplomy wydawane przez komunistów będą już nieważne. „Komuniści zbudowali” Stare Miasto nie za swoje, z Moskwy tych pieniędzy nie przywieźli, zapewniam. Duch w narodzie był taki, że nie dało się inaczej (a były plany zbudowania tam „nowoczesnego osiedla dla ludzi pracy”). Zamek Królewski odbudowano (trzydzieści lat po wojnie) wyłącznie za składki społeczeństwa, z budżetu państwa ani złotówki. Komuniści dali jedynie łaskawą zgodę na „królewski” zamek w socjalistycznej stolicy, bo następujący po surowym i ascetycznym Gomułce Gierek chciał się przypodobać społeczeństwu swoim liberalnym podejściem. A wcześniej ruin Zamku nie zniszczono ostatecznie tylko dlatego, że ktoś zdołał wmówić komunistom iż jedyne ocalałe okno było tym, za którym mieszkał przed wojną Żeromski – pisarz uznawany za „postępowego” i „słusznego” w rezultacie pokręconej interpretacji. To tak na marginesie, w ramach przypomnienia/uświadomienia w jakich klimatach wzrastał Pałac Kultury.

      • Jeszcze jeden cytat:
        RAZ, „Gwałt przez oczy”

        „Jedną z pierwszych rzeczy, jaką robili sowieci w każdym z podbitych podczas wojny światowej krajów, było zaznaczenie tego podboju w pejzażu. Warszawski oberszalet, zwany „pałacem kultury”, nie jest wypadkiem odosobnionym. Podobne śliczności podarował Stalin „w prezencie” wszystkim zhołdowanym stolicom. Miały tam stać po wiek wieków i rzucać się w oczy. Stanowić znak podboju, niemożliwy do ominięcia wzrokiem, widoczny z każdego punktu. Znak, który każdego dnia będzie wszystkich mieszkańców podbitego miasta gwałcić przez oczy i przypominać, wbijać w podświadomość, że tutaj jest Rosja, że to jej potęga tutaj rządzi i będzie rządzić zawsze. Stalin zresztą wcale tego nie
        wymyślił – był tutaj, jak i w innych sprawach, wiernym uczniem carów. Wielka
        cerkiew w Warszawie została zbudowana przez Rosjan dokładnie w tym samym celu, co Pałac Kultury i Nauki im. Józefa Stalina. Tylko, że przedwojenni Polacy mieli więcej rozumu od współczesnych i ledwie odzyskali niepodległość, rozpirzyli tę ruską Statuę Niewolności w kibini mater. O ile wiem, nie znalazł się wówczas w Polsce nikt, kto by sens i potrzebę tej rozbiórki w
        najmniejszym stopniu podważał.”

        Lemingi tego nie wiedzą, nie mają pamięci historycznej. Dla nich to budynek jak każdy inny. „Strzelisty gotyk radziecki” okraszony niczym „szalony sen cukiernika” (jedna z nazw, jakimi ochrzcili ówcześni warszawiacy „dar Stalina”) elementami architektury nadwiślańskiej, przypiętymi, ni przypiął ni przyłatał ozdobami skopiowanymi z sandomierskich renesansowych kamienic. Kameralnych w porównaniu z PKiN, nijak nie pasującymi do architektury monumentalnej i totalitarnej, wyglądającymi w tej skali groteskowo i strasznie. Jak cały budynek.

  15. Bylem zwlaszcza w czasie walki z komuna za zburzeniem tego ohydka wzwodu komunizmu,
    Jednak po wykazaniu sie naszych architektow w pozal sie Boze projektach wokol Pałacu uwazam ze czepianie sie Palacu przez współczesnych bez gustu wysmazonych na predce architektow jako zwykle buractwo. Nie mamy szans na wybudowanie niczego ładnego w tej czesci miasta wiec czeka nas zgroza w postaci „zagla” przypominajacy kabine prysznica w podrzednym hotelu, za to urzędasy wezma sowite łapówki za „pozwoleństwo” w stylu wspomnianego prysznica, strach sie bać a z ekonomicznego punktu widzenia katastrofa, za to zbudujcie tanie mieszkania na mokotowie albo dodatkową stacje metra. Palac mozna okroic dodkola i postawic ciasno wokolo co sie podoba. Idea burzenia ma w sobie ukrytą urzędacka chętke na kasę , reprywatyzacja sie urwala a na czyms trzeba sie nachapac, PKiN nadaje sie na to jak nic w Warszawie

  16. 8. w UE pod względem powierzchni i liczby ludności. „Jedna z największych stolic Europy” to chyba nie jest nadużycie?

  17. To, co pan proponuje, jest wymysłem w stylu chińskiej rewolucji kulturalnej. Budynek to rzecz martwa i nie ma żadnej ideologii. Nie chcieliśmy go, ale stanął, więc zrobiliśmy z nim tyle dobrego, ile się dało. Jest świadectwem tego, jak trudną mieliśmy historię i jak potrafiliśmy sobie z tym radzić. Przeżyłam komunę, dla mnie jej symbolem był i będzie gmach KC. Ale cieszę się, że stoi i jest w nim właśnie giełda. Prawie całe centrum Warszawy wysadzili faszyści. No doprawdy, piękny wzorzec.

    • Budynek to rzecz martwa. Jak i pomnik czy krzyż, jednak niosą one ideologie…
      A TEN akurat bydynek był z założenia swoistym pomnikiem wyższości jednego narodu nad innymi.

  18. A na miejscu byłego obozu Auschwitz Birkenau wybudować lunapark na miarę francuskiego Disneylandu. „Bezprawnikom” już coraz bardziej odbija.

  19. To może jeszcze jakiś równie bzdurny wpis o wielce potrzebnej dekomunizacji nazw ulic i gnębieniu ludzi za ich poglądy. „Dobra zmiana” widoczna także na bezprawniku.

  20. Przecież to jest klasyczny temat z d… wzięty. Mazurek zapytał Morawieckiego w swoim programie (kto nie zna formuły wywiadów Mazurka ten powinien natychmiast to nadrobić) i on odpowiedział… Szczęśliwy to kraj, w którym z czegoś takiego robi się temat…

  21. Zapomnęliście o centrum zdrowia dziecka, zburzyć natychmiast komunistyczny wymysł a i zdrowia matki również Jeszcze szpital w szczecinie nie jeden bo hitlerowskie{nawet jeden w kształcie swastyki).Właściwie to cześć Warszawy odbudowana przez komuchów również burzyć niszczyć to nasze motto. No i hutę w Katowicach całą i miasto Nowa Huta port w Szczecinie i Świnoujściu o autostrady odbudowane zniszczyć bo zrobili je Niemcy rękoma więźniów. Osiedle Kaliny i Przyjaźni w Szczecinie(dar od ZSSR).w Gdańsku i Świnoujściu również zburzyć bloki (dar od ZSSR).Może cos w Poznaniu i Wrocławiu poszukać na pewno sie znajdzie . Pogięło tego co wymyślił burzenie czegokolwiek historii i tak nie zmienicie a kin muzeów itp. nie odbudujecie ja zniszczycie pałac kultury i nauki .A co brak miejsca na Biurowce żeby zarobić Kasę.
    niema problemu niech deweloper zburzy pałac ale najpierw zbuduje 4 kina dwa muzea sale gimnastyczne basen Biura, szkoły, aule wykładowe zakład tokarski sale wystawiennicze oraz konferencyjne i wtedy niech buzy,

  22. Ciekawą rzeczą jest że nawet gdyby nie było wojny Pałac i tak by powstał tylko pod nazwą Wieża Niepodległości a był to projekt bardzo podobny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *