Młodzi ludzie udają studentów. Oto przywileje, z których korzystają

Edukacja Finanse Praca Dołącz do dyskusji
Młodzi ludzie udają studentów. Oto przywileje, z których korzystają

Zainteresowanie podejmowaniem studiów stopniowo się obniża. Jednak wielu młodych ludzi po maturze wciąż je rozpoczyna. Sprzyja temu to, że na sporo kierunków łatwo się dostać. Stąd w dużych miastach można zaobserwować zjawisko pozorowanego studiowania. Jego celem jest utrzymanie statusu osoby uczącej się w celu korzystania z licznych przywilejów. Ułatwia to bowiem utrzymanie w dużym mieście.

Trudno oszacować, jak wielu młodych ludzi udaje, że studiuje

Skalę zjawiska pozornego studiowania trudno oszacować. Niełatwe jest bowiem dokonanie rozgraniczenia między studentem, który lekko traktuje naukę, a żakiem całkowicie ignorującym swoje obowiązki.

Ponadto osoby podejmujące studia wyłącznie w celu korzystania z przysługujących im przywilejów często nikomu o tym nie mówią. Taki stan rzeczy jest przedmiotem domysłów kolegów z roku czy wykładowców.

Zjawisko pozorowanego studiowania ma źródło w wysokich kosztach życia

Opisane zjawisko ma źródło w ogromnych trudnościach, jakie napotykają młodzi ludzie, chcąc samodzielnie utrzymać się w dużym mieście. Posiadanie statusu studenta przede wszystkim bardzo ułatwia im znalezienie zatrudnienia.

Wynika to z przywilejów, którymi dysponują przedsiębiorcy przyjmujący do pracy studentów. Nie muszą oni bowiem płacić za nich składek ZUS. Można zaryzykować stwierdzenie, że stanowi to jedną z ważniejszych przyczyn motywujących młodych ludzi do udawania studentów. W ten sposób znacznie łatwiej znaleźć im pracę.

Tani wynajem pokoju w domu studenta, stypendia, zapomogi, zniżki na komunikację

Poza tym studenci mogą korzystać z wielu innych praw. To przede wszystkim możliwość starania się o wynajem pokoju w domu studenta. Cena w takiej sytuacji zawsze jest znacząco niższa niż w przypadku płacenia za mieszkanie na rynkowych zasadach.

Kolejny ważny przywilej to możliwość ubiegania się o stypendium socjalne. Może być ono całkiem spore. Dla przykładu w Uniwersytecie Warszawskim w chwili obecnej jego wysokość jest uzależniona od dochodów i wynosi od 864 zł do 1728 zł.

W przybliżeniu może więc być równe połowie minimalnego wynagrodzenia. Jego uzyskanie nie jest proste. Jeśli student pracuje, np. w ramach umowy zlecenia, i przekracza określony dochód, może takiego stypendium nie otrzymać.

Jednak młodzi ludzie mogą rozliczać się wspólnie z członkami rodziny, tj. z rodzicami i rodzeństwem. Jeśli mają niepracujących rodziców albo uczące się rodzeństwo, wtedy często bez problemu są w stanie załapać się stypendium socjalne.

Wśród ważnych przywilejów studentów należy też wymienić te, które przysługują żakom mającym problemy zdrowotne. Raz na jakiś czas, w przypadku nagłych zdarzeń, mogą oni skorzystać z zapomogi, wynoszącej w uzasadnionych przypadkach nawet kilka tysięcy złotych.

Z kolei ci, którzy posiadają orzeczenie o stopniu niepełnosprawności, mają prawo ubiegać się o stypendium specjalne dla osób niepełnosprawnych. Ono akurat jest niezależne od dochodów.

Na liście ważnych dla studentów uprawnień można wskazać też zniżki na przejazdy miejską komunikacją czy pociągami.

Walka z tym zjawiskiem nie jest w interesie uczelni

Utrzymanie statusu studenta nie jest trudne. Wymagania stawiane żakom są zresztą coraz niższe. Stąd niekiedy zdarza się, że osoby, które udają, że się uczą, kończą studia. Z wieloma problemami, może powtarzając jakiś przedmiot, semestr lub rok, ale niejednokrotnie się to udaje.

Bez wątpienia zjawisko pozornego studiowania obciąża przeznaczony na edukację budżet naszego państwa. Jego wyeliminowanie wymagałoby zwiększenia przywilejów na rynku pracy dla młodych ludzi.

W tym momencie korzystają oni przede wszystkim ze zwolnienia z podatku dochodowego do 26 roku życia. Jednak przy zwiększonej w ostatnich latach kwocie wolnej wydaje się to niewystarczające.

Co ciekawe, uczelnie rzadko walczą z tym zjawiskiem. Każdy student to dla nich bowiem dodatkowe pieniądze. Wykładowcy często idą więc takim osobom na rękę, zachęcając je do ukończenia studiów. Niejednokrotnie domyślają się ich motywacji. To jednak kwestie, o których na ogół nikt nie mówi wprost.