- Home -
- Edukacja -
- Nauczyciele mają dość tłumaczenia się z tego, dlaczego postawili jedynkę uczniowi
Nauczyciele mają dość tłumaczenia się z tego, dlaczego postawili jedynkę uczniowi
Zmiany w systemie oceniania w szkołach podstawowych budzą coraz większe kontrowersje. Okazuje się, że to już nie uczniowie muszą walczyć o lepsze stopnie, ale nauczyciele muszą tłumaczyć się z wystawiania jedynek. Gdzieniegdzie dochodzi wręcz do sytuacji, w której pedagodzy są naciskani przez dyrekcję, by unikać stawiania najniższych ocen. Dotyczy to zwłaszcza uczniów, których rodzice wykazują dużą determinację w egzekwowaniu „sprawiedliwości” wobec swoich dzieci.

Nauczyciele coraz częściej spotykają się z interwencjami dyrekcji, mającymi „zmiękczyć” ich stanowiska wobec uczniów. W skrajnych przypadkach dochodzi do sytuacji, w której oceny w szkole są podwyższane wyłącznie po to, by uniknąć konfrontacji z niezadowolonymi rodzicami.
Coraz więcej nauczycieli zwraca uwagę na rosnącą roszczeniowość rodziców
Przykładem może być przytoczona przez Strefę Edukacji historia nauczycielki matematyki z jednej z warszawskich szkół. Wystawiła ona uczniowi jedynkę na koniec roku z powodu braku zaangażowania chłopca w naukę. Chłopiec nie oddawał prac, unikał sprawdzianów i nie podejmował prób poprawy wyników. Dzień po wystawieniu oceny niedostatecznej nauczycielka otrzymała telefon od dyrekcji z pytaniem, czy na pewno zrobiła wszystko, by uczeń mógł zaliczyć przedmiot. Zasugerowano jej, że może warto dać mu jeszcze jedną szansę, ponieważ rodzice są niezadowoleni.
Podobne sytuacje zdarzają się w innych szkołach, a nauczyciele muszą przygotowywać dodatkowe raporty i zadania, które uczeń może, ale niekoniecznie musi, wykonać. Tylko po to, by formalnie wykazać, że zrobiono wszystko, aby uniknąć niezaliczenia przedmiotu.
W nowej rzeczywistości oceny w szkole są problemem... nauczyciela. To nauczyciel staje się głównym winowajcą słabych wyników ucznia
Rodzice, którzy kwestionują oceny swoich dzieci, często argumentują, że skoro uczeń do tej pory nie miał problemów, to najwyraźniej problem leży po stronie nauczyciela, który nie umie odpowiednio prowadzić zajęć. Efekt? Uczniowie, niezależnie od poziomu wiedzy, przechodzą z klasy do klasy, a system edukacyjny staje się coraz mniej wymagający.
Wielu nauczycieli przyznaje, że woli unikać konfliktu i zamiast jedynki stawia dwójkę. Tylko po to, by nie narażać się na skargi. Niestety w ten sposób automatycznie doprowadza do stopniowego zaniku realnej oceny postępów ucznia i dewaluuje wartość ocen szkolnych.
Wiele wskazuje na to, że coraz trudniej będzie nauczycielom wystawiać oceny niedostateczne. Taka praktyka może doprowadzić do dalszego obniżenia poziomu nauczania i nieprzygotowania uczniów do przyszłych wyzwań.
04.04.2026 9:32, Marcin Szermański
04.04.2026 9:04, Aleksandra Smusz
04.04.2026 8:33, Mateusz Krakowski
04.04.2026 7:46, Piotr Janus
04.04.2026 7:00, Mateusz Krakowski
04.04.2026 6:23, Mariusz Lewandowski
04.04.2026 6:22, Mariusz Lewandowski
04.04.2026 5:19, Jerzy Wilczek
03.04.2026 21:40, Miłosz Magrzyk
03.04.2026 16:19, Rafał Chabasiński
03.04.2026 14:47, Aleksandra Smusz
03.04.2026 14:01, Mateusz Krakowski
03.04.2026 13:14, Marcin Szermański
03.04.2026 12:30, Edyta Wara-Wąsowska
03.04.2026 11:43, Rafał Chabasiński
03.04.2026 10:44, Edyta Wara-Wąsowska
03.04.2026 10:01, Edyta Wara-Wąsowska
03.04.2026 9:24, Mateusz Krakowski
03.04.2026 8:36, Aleksandra Smusz
03.04.2026 7:53, Marcin Szermański
02.04.2026 18:56, Filip Dąbrowski
02.04.2026 16:25, Miłosz Magrzyk
02.04.2026 15:39, Marcin Szermański
02.04.2026 14:50, Rafał Chabasiński
02.04.2026 14:01, Piotr Janus
02.04.2026 13:11, Edyta Wara-Wąsowska




























