Do Sejmu trafił projekt budowy zapory na granicy. Rząd chce wytoczyć ciężkie działa i postawić instalację z prawdziwego zdarzenia

Państwo dołącz do dyskusji (45) 13.10.2021
Do Sejmu trafił projekt budowy zapory na granicy. Rząd chce wytoczyć ciężkie działa i postawić instalację z prawdziwego zdarzenia

Paweł Mering

Budowa zapory na granicy to kontrowersyjny temat. Ta, którą prowizorycznie postawiono, przysłużyła się głównie do memów. Rząd chce jednak wytoczyć ciężkie działa i postawić instalację z prawdziwego zdarzenia. Pojawił się projekt ustawy, który reguluje pewne fundamentalne założenia.

Budowa zapory na granicy

Rządzący wydają się realizować zasadę pt. „nadzwyczajne sytuacje wymagają nadzwyczajnych działań”, toteż w ekspresowym tempie procedowana jest ustawa o budowie zabezpieczenia granicy państwowej. Jej tytuł odpowiednio oddaje jej treść, bo chodzi o zaporę, która miałaby przeciwdziałać kryzysowi migracyjnemu na granicy polsko-białoruskiej. Projekt trafił do Sejmu dzisiaj i bardzo możliwe, że będzie procedowany jak najszybciej.

Ustawa określa zasady przygotowania i realizacji zabezpieczenia granicy państwowej, stanowiącej granicę zewnętrzną, przez fizyczne, techniczne lub elektroniczne jej zabezpieczenie, w tym przed nielegalnym przekroczeniem. Zabezpieczenie zwane jest barierą, zaś:

barierę mogą stanowić urządzenia budowlane, budowle lub inne obiekty budowlane

Inwestycja jest celem publicznym, a formalnie inwestorem jest Komendant Główny Straży Granicznej, który w zakresie realizacji inwestycji może działać przez pełnomocnika.

Obok inwestora miałby także działać specjalny zespół złożony z ministrów, prokuratorii generalnej et cetera. Ten z kolei nadzorowałby wykonywanie inwestycji.

Bez prawa budowlanego?

Ustawa zakłada, że do inwestycji nie stosowano by przepisów odrębnych, w tym:

  • prawa budowlanego (warto dodać, że to m.in. określa warunki dotyczące bezpieczeństwa budowli, jak ograniczenia co do drutów kolczastych i podobnych rozwiązań)
  • prawa ochrony środowiska
  • przepisów o udostępnianiu informacji o środowisku
  • prawa geodezyjnego i kartograficznego
  • przepisów o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym
  • prawa wodnego oraz przepisów o ochronie gruntów rolnych i leśnych, oraz środowiskowych
  • przepisów o transporcie kolejowym
  • przepisów o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych

Ponadto nie byłyby potrzebne: pozwolenie na budowę ani zgłoszenie, decyzja o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego, projekt budowlany oraz uzyskanie innych decyzji, zezwoleń, opinii i uzgodnień.

W ustawie jest też mowa o obowiązku udzielania przez właściwe organy informacji o minimalizacji zagrożeń dla środowiska. Można to rozumieć tak, że ochrona środowiska będzie w zasadzie wyłączona, zaś ewentualne decyzje w tym zakresie opierać się będą o minimalizację, a nie o eliminację zagrożeń.

Wywłaszczenia i zakaz zbliżania się do swojej nieruchomości

Ustawa zakłada również, że wojewoda (na wniosek lub po zasięgnięciu opinii SG) mógłby wprowadzić:

zakaz przebywania na określonym obszarze nie szerszym niż 200 m od linii granicy państwowej

Zakaz nie dotyczyłby właścicieli lub posiadaczy nieruchomości, ale jedynie tych, którzy korzystają z nich zgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem. W szczególnie uzasadnionych przypadkach komendant SG mógłby zezwolić na przebywanie na czas określony na ww. obszarze.

Projekt zakłada także możliwość wywłaszczenia. Warto dodać, że nie stosuje się prawa zamówień publicznych, zaś nadzór tego rodzaju sprawować miałoby Centralne Biuro Antykorupcyjne (niejako podległe rządowi).

W uzasadnieniu wprost wskazuje się, że chodzi o maksymalne przyspieszenie budowy zapory. Ponadto „PAP” donosi, że Prezydent RP jest zasadniczo przychylny kierunkowi działań i prawdopodobnie projekt, nawet w takiej formie, mógłby poprzeć.