Czy Brajan i Dżesika to imiona tylko dla patologii? Co kryje się za nadaniem takiego imienia?

Rodzina Społeczeństwo dołącz do dyskusji (79) 27.01.2019
Czy Brajan i Dżesika to imiona tylko dla patologii? Co kryje się za nadaniem takiego imienia?

Emilia Wyciślak

Czy „Brajan” lub „Dorian” to dziwne imiona, których nie powinniśmy nadawać dzieciom? Czy nadanie dziecku takiego imienia będzie go obrażało? Czy niezwykłe imiona są domeną tylko patologii?

W skupieniu przeczytałam artykuł Joanny Biszewskiej w Gazeta.pl. Wynika z niego, że dzieci imieniem „Brajan” czy „Dżesika” są niesłusznie wyśmiewane, natomiast ich rodzice mieszani z błotem za nadanie takiego, a nie innego imienia. Mało tego, spotykają je szykany nawet ze strony nauczycieli, którzy mówią, że „rodzice poszaleli”. Jakkolwiek imiona te teraz mówią same za siebie i są określeniem na dzieci niewychowane i/lub rozpieszczone, tak trudno się dziwić, że społeczeństwo reaguje na nie alergicznie. Autorka przytoczyła tu przykłady znajomych, którzy w obcych krajach noszą obcojęzyczne imiona i wcale nie są wyśmiewani. Uważa, że tylko w Polsce nagle zaczęła się moda na Antonich, Janów i tym podobnych.

Nietrudno zauważyć, że ma nieco racji. To nie jest wina dziecka, że nosi właśnie takie imię. Zawsze robimy mu krzywdę, kiedy się z niego wyśmiewamy, bo w wieku osiemnastu lat natychmiast je zmieni i poprosi, by nigdy o nim nie wspominać. Ale kiedy imię staje się swoistym memem, bo panuje pewne onomastyczne nieporozumienie, trzeba natychmiast zastanowić się, czy celowe udziwnianie ma sens. O ile nie przetłumaczymy sobie, rzecz jasna, że każda nowość na początku wydaje się dziwna, straszna lub śmieszna.

Po prostu trzeba wiedzieć, co kryje się za nadaniem imienia.

Dziwne imiona

Nadawanie dziecku imienia wyposaża je w cechy, a wskutek myślenia życzeniowego ma sprawić, że dziecko będzie miało w życiu lepiej. Ktoś, kto nadaje dziecku imię „Feliks”, ma nadzieję, że będzie to osoba szczęśliwa, mająca powodzenie. Ktoś, kto nadaje dziecku imię „Michał”, życzy mu ochrony i mocy ze strony archanioła Michała, samo ono oznacza „któż jak Bóg”. Przykłady można mnożyć. Im starsze imię, tym silniejszą ma konotację.

Wymieńmy dziwne imiona („dziwne” na razie), które w uszach Polaków brzmią pretensjonalnie:

  • Brajan
  • Dżesika
  • Dżenifer
  • Wanessa

I przyjrzyjmy się ich znaczeniu. Brajan bierze się od „Brian” i z celtyckiego oznacza „szlachetny”. Jeśli chcemy nadać imię o podobnym znaczeniu w języku polskim, powinniśmy wybrać Kamila. „Jessica” jest imieniem, które ma najprawdopodobniej hebrajskie korzenie, a pierwszy raz zapis tegoż imienia znajdujemy u Szekspira. W Biblii brzmiało „Jiska”. Oznacza osobę, która przewiduje przyszłe zdarzenia. Tutaj trudno o jakiś odpowiednik, może Sybilla, ale z Sybilli też by się śmiali. Jennifer to wariacja od imienia Ginewra i oznaczać ma piękną. Możemy sobie żartować, ale mamy podobne imię z życzeniem: to Grażyna, imię, które wymyślił Adam Mickiewicz. „Vanessa” oznacza motyla. Tutaj trudno o zamiennik.

Rzecz w tym, że rodzic zawsze chce, by jego dziecko było jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe. Stąd wysyp Brajanków, Dżesik i Waness. Nie chodzi jednak o moc, która tkwi w imieniu (wszakże są takie, które niosą znacznie potężniejsze konotacje), ale o to, żeby nie przypominało całej reszty. Problem w tym, że jeśli się nim nie zajmie, to będziemy mieli przeciętne Dżenifer, Samanty i Dżesiki, obciążone imieniem, które brzmi obco i dziwnie. To nie jest, oczywiście, przesłanka do wyśmiewania dziecka, ale poddaje w zasadność decyzję rodziców. Widzicie, nie chcą oni powielać utartych trendów i nazywać dziecka Anna, Jakub czy Zuzanna, toteż idą w drugą skrajność, sięgając po te, które jeszcze nie weszły nam w krew.

Z drugiej strony: może po prostu nadszedł czas, żebyśmy osłuchali się z tymi niezwykłymi imionami i wprowadzili je na stałe do kanonu, tak jak zrobiliśmy to z Nikolą czy Wiktorią?

79 odpowiedzi na “Czy Brajan i Dżesika to imiona tylko dla patologii? Co kryje się za nadaniem takiego imienia?”

  1. Polacy są naprawdę dziwni, jakby nie mieli własnych problemów. To jest przecież sprawa rodziców jak nazwać dzieciaka, nikogo więcej.

    • Powiedziałbym że 99% obecnie używanych imion było w pewnym okresie dla naszych przodków dziwne i obce i znajdowali się zawsze „obrońcy tradycji” narzekający na zmiany.

      • Tak jak masz na imię, są imiona Brajan, Brian, Bryan, Brayan, podobnie jest z np. Nikola, Nicola, Nicol, lub Jan, Johan, John

        • Nie zmieniasz imion! Tylko piszesz to samo w różnych językach.

          Sposóby czytania polskich liter jest JEDNOZNACZNY. Chcesz brzmieć jak Brajan, to MUSISZ napiszać Brajan.

          A tak to nie dość, że ktoś z siebie robi debila to jeszcze próbuje zrobić debila z innych, bo ktoś widzi, że dziecko polskie, rodzice polscy, wszyscy z polski, używają wszyscy polskich znaków, polskiego języka… a nagle w tym jednej sytuacji…każą zrobić „logiczne salto” i w tym wypadku wypiąć się na to wszystko i nagle ni stąd ni zowąd, polskie litery, w polskim języku, pomiędzy polskimi obywatelami … CZYTAĆ INACZEJ!?

          A jak masz warianty Nikola czy Nicola… to może faktycznie ktoś sobie wymyślił, że woli aby czytać to imię przez „c”…wtedy pisze „c”, a jak chce przez „k” to pisze przez „k”..To jest AŻ TAK PROSTE i logiczne.

          „To jest przecież sprawa rodziców jak nazwać dzieciaka, nikogo więcej.” Dziecko to nie piesek, ani lalka barbie na której można sobie eksperymentować. Dobra, inaczej. Rodzice mogą sobie robić co chcą, ale człowiek może robić co chce, ale PONOSI tego konsekwencje. A tu konsekwencją jest to, że wielu będzie miało takiego rodzica za przygłupa, który przedkłada swoje kaprysy estetyczne nad dbałością o normalne życie swojego dziecka.

  2. Kiedyś żona była na zakupach i usłyszała jak babcia, domniemane na podstawie wieku ekipy, woła do wnuka … „Asztonek” :-D Od tego momentu jak mamy kontakt z takimi ekhm, „słodkimi łobuziakami” to domyślnie nazywani są „asztonkami i wzbudza w nas mieszaninę politowania i rozbawienia :-) Nietrudno się domyśleć, że nadawanie takiego imienia nie wynika bynajmniej z doszukiwania się w nim takiego czy innego oryginalnego znaczenia
    z hebrajskiego czy greki tak jak rażący w oczy swoją „oryginalnością” tatuaż miłej pani z ustami jak pontony nie wynika bynajmniej z jej zamiłowania do sanskrytu ;-)
    Ego rośnie z czterech powodów: wiedzy, władzy, pieniędzy i urody, a przejawia się min. w ostentacji wynikającej właśnie z przekonania, jak zauważyła słusznie autorka, o rzekomej wyjątkowości swojego dziecka.
    I nie byłoby w tym nic dziwnego i złego gdyby ta wyjątkowość nie zaczynała się i niestety kończyła właśnie tylko na imieniu. Oczywiście każdy ma prawo nazwać dziecko jak mu się podoba, to prawda, ale proszę uważnie zbadać jakie stoją za tym motywy, odpowiedź jest naprawdę prosta ;-)

      • Jak za pińcet lat, imię Asztonek, Brajanek i Kewinek będą powszechnie dalej używane, to przyznam Ci rację – bo taki status ma w Polsce imię Marek.
        Ale póki co z wymienionymi wyżej „imionkami” tak nie jest i mam podstawy zakładać, że za pińcet lat też nie będzie. I dalego mogę toczyć beczkę z tych „imionek”. Paniał?

        • Haha ale śmieszne gimbusie. Śmiać się z imion… Widać że twój mózg jest wielkości mózgu biedronki. Tacy jak Ty szorują u mnie podłogi heh..

          • Na pewno dorosły człowiek nie nazywa nikogo gimbusem, bo są to określenia które stworzyli właśnie malolaci

  3. Autorka na siłę próbuje dorobić ideologię tam gdzie jej nie ma. Dżesiki i Brajanki biorą się ze srokowatego i
    pour s’excuser oczojebnego gustu ludzi z nizin społecznych. Sam mam bardzo nietypowe imię (nie spotkałem jeszcze imiennika) i owszem moi rodzice pochodzili z nizin społecznych, z wykształceniem zaledwie podstawowym, przy czym moje imię wybrali przez otwarcie Biblii w przypadkowym miejscu i znalezieniem pierwszego męskiego imienia tam występującego. Tak więc NIE doszukujmy się wzniosłości w świńskim korycie, bo go jej tam nie ma.

    • Bieda to Ty. A Twoja matka pewnie chodzi po ulicy i zbiera pieniądze żeby cię wyżywić. Bo taki patrol jak Ty siedzi i hejtuje imiona w Internecie. Wyjdź na ulicę z banerem i kwestuj które imiona Ci się nie podobają A uwierz mi że szybko zmienisz zdanie. Do pracy się weź i pomóż lepiej mamie

  4. Wątpię by ktokolwiek (nawet bardzo wykształcony człowiek) doszukiwał się imieniu, które nadaje dziecku jakiegoś specjalnego znaczenia z np. starożytnej greki. Dziecko się nazywa tak, aby się podobało rodzicom i tyle.

    Dżessiki biorą się raczej od ludzi zamiłowanych w disco polo. To taki styl, kicz i kaszana. Nie ma co tu sarkać. Wiele babek ubiera się tak, że mnie odrzuca. Po prostu do siebie nie pasujemy i tyle w temacie.

    Dobrze, że żyjemy w takich pięknych i spokojnych czasach, że na trybunę wchodzi temat czy Aszton to imię dla dziecka czy kota.

    • hahhahahha, mówisz ze zyjemy w spokojnych czasach i takie są tematy ? Ludzie są podli i chcą nienawidzić i pogardzać innymi, w tych czasach nie wypada pogardzać i nienawidzić za narodowość, rasę, wowczas puste lale wymyślają tematy by nienawidzić inne matki za nadanie imienia dziecku lub nienawidzić dzieci za ich imię. One są lepsze jak ss-manki w zydowskich obozach i ich dzieci mają imiona poprawnie narodowe

      • Odpaliło ci tym tekstem jak… jakieś psychopatce :/

        Nie myl nienawiści ze zwykłą pogardą. Nienawidzi się kogoś kto ci zrobił krzywdę, a gardzisz albo nie szanujesz kogoś kto… sra, a potem mówi, że stworzył rzeźbę – dzieło sztuki ;) Nic ci się z tego powodu nie dzieje ale… wiesz, że ten ktoś to przygłup z którym nie warto wchodzić w jakąkolwiek relację, mieszkać obok czy liczyć, że zabłyśnie intelektem :)

        A tobie jeszcze odpala o to, że ktoś dba…”o poprawność”. Żeby nie było syfu i burdelu. Tak jak są zasady poruszania się pojazdami po drogach, a niektórym już nie pasuje, że muszą prędkości przestrzegać, że muszą tak często kierunkowskazy włączać, że muszą prosto parkować…
        Tak i teraz komuś nagle nie pasują normy języka polskiego, zasady czytania polskich liter… już nawet tutaj chcą zrobić syf, burdel, gnój i siano. Zero zasad, zero porządku. Chcą robić siano, żeby się poczuć jak u siebie, ale NIE SĄ SAMI ZAMKNIĘCI W SWOJEJ ZAGRODZIE. Jak się obnażysz jaki ci płytkie motywacje siedzą w głowie odnośnie imienia dla dziecka… TO CIĘ INNI SKOMENTUJĄ ZGODNIE Z ODBIOREM

  5. Polska to dziwny kraj a Polacy (szczególnie Polki) to wredni i podli ludzie, szczególnie to widać za granicą i w polityce. Sąsiad sąsiada w szklance wody, kolezanka koleżankę obgaduje z powodu imienia dziecka bo ta nie dała mu na imię jak wszyscy
    itd

  6. dla autorów takich tematów lub blogów powinno być jak dawniej w Rosji , co drugi miał na imie Iwan lub w ogóle nie powinni mieć imion tylko numerki jak w korporacjach, Autorzy takich tematów to takie puste lale, dzbany, kazda z nich ma dziecko o imieniu jak nr 1,2,3 z rocznika statystycznego, bo nic indywidualnie nie wymyśli dzban, Jeszcze nazywanie innych patologią, na jakiej podstawie, bo dzban tak sobie wymyślił i tak ma być, a autorki tych artykułów pochodzą z wyzyn społecznych, chyba nie ?

  7. Przecież imię Dorian występuje w Polsce od dawna. Fakt jest to zapomniane imię. Dorian Płoński 1899-1958 dziennikarz.

  8. … macie tematy.. ktoś 5 lat temu nadał imię synowi Janusz i Grażyna czyli typowe polskie imię A dzisiaj to największa szyda w Internecie i hejt, z czym się kojarzy? Patologiczna biedna rodzinka.. widzę polaczki to tak lubią sobie dogryzac. Dzisiaj dają polskie imiona takie jak Gienia, Mścibur, Władyslaw no bo to Szlacheckie staro słowiańskie imię a za 5 lat moda na stare polskie imiona przejdzie i będzie hejt.. polaczki przestańcie czytać demotywatory tylko usiadzcie do lektury

    • I teraz ZAUWAŻ różnicę. Te imiona były NORMALNE, a dopiero POTEM ktoś wymyślił sobie przykre skojarzenia do nich. Ale przynajmniej NA STARCIE rodzice byli normalni.
      A Dżesiki i Brajanki…JUŻ NA STARCIE są symbolem na błaznowatość rodziców :D
      Czyli tamci od Januszy itd. nie byli głupi, to czasy zmieniły wartość imion. A ci teraz… są głupi na starcie i MOŻE później ktoś o tym zapomni :)

      Mnie nie drażni „brzmienie”, znaczenie, pochodzenie tych imion.
      Ale wkwia mnie jak ktoś jeszcze ze mnie chce robić debila i każe mi polskie litery, w polskim kraju, dla polskiego dziecka…CZYTAĆ NIE PO POLSKU!
      Jest „J” to czytam jak „J”. Chcesz „DŻ” to napisz „DŻ”, proste zasady czytania znaków przez obywateli tego kraju.
      Tak samo Jezus nie czytam „Dżizus”. Chciaż amerykanie tak czytają, bo oni INACZEJ CZYTAJĄ ZNAKI a my INACZEJ! TO JEST AŻ TAK KWA PROSTE!

      I jeśli jesteś „z anglii, ameryki” i to jest twoje pierwotne imię (brzmieniowo) to co innego.

      Chcesz być czytany jako Brajan… TO TAK PISZ.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *