Holender chce odszkodowania za Auschwitz od… niemieckich kolei

Prawo Społeczeństwo Zagranica Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (11) 26.01.2021
Holender chce odszkodowania za Auschwitz od… niemieckich kolei

Jerzy Wilczek

Pewien mieszkaniec Amsterdamu chce, by niemiecka kolej DB wypłaciła odszkodowanie za śmierć jego rodziców w nazistowskim obozie. Odszkodowanie za Auschwitz? Sporo niemieckich polityków popiera ten wniosek. Czy podobne będą składać teraz Polacy?

Mieszkaniec Amsterdamu Salo Muller napisał list do Angeli Merkel, w którym żąda, by Niemcy wypłacały odszkodowania za nazistowskie zbrodnie. Sugeruje, by pieniądze wypłacał na przykład niemiecki przewoźnik kolejowy, czyli Deutsche Bahn.

Czemu akurat DB? Otóż Muller przypomina, że za czasów III Rzeszy Deutsche Reichsbahn otrzymały gigantyczne pieniądze za transporty Żydów z Holandii do obozów zagłady. Historycy szacują, że w przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze, mogło to być nawet 16 mln euro. Co wyjątkowo bulwersujące, to sami Żydzi często musieli za te „podróże” kolejowe płacić.

Na pierwszy rzut oka żądanie Holendra wydaje się więc całkiem sensowne. A na drugi?

Odszkodowanie za Auschwitz. Co ma DB do DR?

Co ciekawe, dużo niemieckich polityków uważa, że Holender ma rację. „To żenujące, że niemiecki rząd i Deutsche Bahn uchylają się od obowiązku zadośćuczynienia ofiarom Holokaustu” – jak mówi niemieckiemu RND szef klubu poselskiego partii Lewica Dietmar Bartsch. Podobnie niemieccy Zieloni uważają, że „trzeba znaleźć jakieś konkretne rozwiązanie” w tej sprawie.

Robi się więc ciekawie. A Salo Muller nie ukrywa, że występuje w imieniu nie tylko swoim, ale i chce reprezentować inne rodziny, które ucierpiały przez nazistowskie zbrodnie, nie tylko te popełnione w Autschwitz. A co z Polakami? W końcu szacuje się, że przez sam tylko obóz w Oświęcimiu więziono nawet 150 tys. Polaków, a życie straciło nawet 75 tys. Czy ich rodziny mogą się domagać analogicznych odszkodowań?

Mimo słów niemieckich polityków, droga Salo Mullera do sukcesu jest długa. Przede wszystkim, w sensie prawnym Deutsche Bahn nie jest bezpośrednim następcą Deutsche Reichsbahn. I trudno będzie przekonać sąd, że jest inaczej.

Chyba że spółka DB będzie chciała wypłacać odszkodowania ze względów wizerunkowych – lub po prostu z jakiegoś poczucia odpowiedzialności. Jednak jeśli miałoby tak być, to pewnie niejeden potomek ofiary obozów dostałby już dawno odszkodowanie za Auschwitz.

11 odpowiedzi na “Holender chce odszkodowania za Auschwitz od… niemieckich kolei”

  1. > mogło to być nawet 16 mln euro

    Młodzi czytelnicy tego portalu mogliby pomyśleć, że euro obowiązywało już w latach czterdziestych. Więc z dziennikarskiej rzetelności należałoby podać również kwotę w reichsmarkach, albo przynajmniej dodać „w przeliczeniu”.

  2. W artykule nie ma przypadkiem jakiejś literówki? Jakoś trudno mi uznać 16 mln euro za „gigantyczne pieniądze”… Z perspektywy jednostki to duża kwota ale w skali tak dużego przedsiębiorstwa jak koleje niemieckie to wydają się drobne. Jakby nie patrzeć przewieziono wtedy setki tysięcy ludzi – nawet jeśli przeliczyć samych Polaków wspomnianych w artykule to dałoby raptem ok. 100€ za osobę czyli niewiele więcej niż współczesna cena biletu. A przecież mowa o kilkukrotnie większej liczbie ludności.

    • 16mln dzis i w tamtych czasach to calkiem co innego. Do tego trzeba pamietac ze nie bylo euro podczasz II wojny swiatowej….autor tekstu sie nie postaral jak zwykle.

      Edit: autor nareszcie dodał że w przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze, ale wątpie że inflacja etc jest wzięta pod uwage jak to zwykle na bezprawniku bywa

      • Wiem, że istnieje coś takiego jak inflacja i oczywiście zdaję sobie również sprawę, że euro jako waluta nie istniało.

        Wychodzę jednak z założenia, że autor dokonując konwersji na współczesną walutę uwzględnił również 80 lat inflacji.

      • A jak sobie wyobrażasz przeliczenie RM na EUR bez uwzględniania inflacji? Nawet się nie da, nie przeliczysz na EUR z 1944 ;) tylko orientacyjnie wg. siły nabywczej.

        • Oczywiście, że się da, wystarczyłoby założyć, że Reichsmarka i późniejsza marka niemiecka to jest przecież to samo, i wziąć przelicznik z 1998 z DEM na EUR i proszę, przeliczone :D

          • No to już by była niezła ekwilibrystyka. :D

            Równie dobrze można przyjąć, że Reichsmark to to samo co Dolar Zimbabwe i przeliczać wg tego kursu… w końcu sam już popieprzyłeś waluty bo zdecydowanie Reichsmark używana przez III Rzeszę to nie to samo, co Deutsche Mark używana w Niemczech przed wprowadzeniem Euro. :)
            A po drodze były jeszcze oddzielne waluty dla wschodnich i zachodnich Niemiec…

  3. chyba się spóźnił, albo nie doczytał.
    bo przynajmniej z Polską, a z Holandią znacznie wcześniej, były jakieś umowy właśnie konkretnie o odszkodowania za pracę przymusową i zrzucały się na to głównie niemieckie firmy samochodowe lotnicze. czy kolej też – nie wiem.

    Ludzie u nas w latach ’90 otrzymywali jakieś rekompensaty za pracę przymusową, właśnie od przemysłu.
    a czas na zgłaszanie roszczeń też już chyba upłynął.

    Holandia też pewnie miała jakieś porozumienia, po wojnie mogła mieć je nawet wcześniej.
    ale bez dogłębnej kwerendy akt MSZ-ów ichniejszych, nie ma co tak szastać roszczeniami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *