- Home -
- Zagranica -
- Czy Twój pies lub kot ma już swojego adwokata?
Czy Twój pies lub kot ma już swojego adwokata?
Zaniedbywane, porzucane, głodzone, bite, katowane i zabijane. Zwierzęta tak jak ludzie padają ofiarami brutalnych ataków ze strony człowieka. Są jednak w słabszej pozycji, bo nie mogą wystąpić w swojej obronie.
Nie są w stanie brać udziału w wymierzeniu swojemu oprawcy kary. Cierpią tak jak ludzie, tak samo odczuwają ból i tak samo zasługują na sprawiedliwość, ale nie ma komu stanąć w ich obronie. W Stanach Zjednoczonych zaczyna się to zmieniać. W jednym ze stanów – Connecticut, psy i koty będą mogły mieć w sądzie swoich obrońców.

Ustawa, która umożliwia wprowadzenie dodatkowej strony w procesie sądowym – Desmond’s Law wzięła swoją nazwę od imienia psa, który był głodzony, bity, a potem uduszony. Mężczyzna, który zamordował zwierzę, nie został jednak w odpowiedni sposób ukarany. W latach 2006-2016 jedynie 19% wszystkich spraw związanych z przemocą wobec zwierząt zakończyło się skazaniem. Znaczna większość, z prawie 4 tysięcy przypadków, nie była w ogóle ścigana.
Wsparcie dla wymiaru sprawiedliwości
Nie, to nie będzie tak, że na sali sądowej stanie prawnik, który powie, że reprezentuje Azora czy Pusię, a potem powie, że jego klient zrobił to i to wtedy i wtedy. Nie. Po pierwsze to sędzia będzie decydował o tym, czy do sprawy przydzielić adwokata, do spraw zwierzęcia. Po drugie taki prawnik reprezentuje przed sądem nie tyle interes zwierzęcia, a raczej wymiar sprawiedliwości. Jego głównym zadaniem jest wykonywanie czynności, na które oskarżyciele nie mają wystarczająco czasu. Chodzi m.in. o zbieranie informacji przez chociażby, rozmowy z weterynarzami czy innymi świadkami. W trakcie procesu adwokat będzie mógł zabierać głos w dyskusji i udowadniać swoje stanowisko.
Jak mówi Annie Hornish, dyrektor oddziału Humane Society of the United States w Connecticut
Nie trzeba być chyba zapalonym miłośnikiem zwierząt, żeby zgodzić się, że każda istota żyjąca zasługuje na odpowiednie traktowanie. Osoby, które nie są w stanie dostosować się do podstawowych standardów humanitaryzmu, powinny być we właściwy sposób ukarane, a do tego pomocny może być przedstawiciel, który o interes istoty pozbawionej głosu zadba. Dobrze, że gdzieś na świecie zaczęto to zauważać.

W Poznaniu zamykają jedyny poważny tor samochodowy, bo kilka lat temu pobudowali się obok niego ludzie
14.04.2026 20:33, Jakub Bilski
14.04.2026 19:48, Filip Dąbrowski
14.04.2026 19:17, Filip Dąbrowski
14.04.2026 16:01, Marcin Szermański
14.04.2026 15:13, Miłosz Magrzyk
14.04.2026 15:06, Mariusz Lewandowski
14.04.2026 13:43, Miłosz Magrzyk
14.04.2026 12:59, Marcin Szermański
14.04.2026 12:22, Edyta Wara-Wąsowska
14.04.2026 11:38, Mateusz Krakowski
14.04.2026 10:08, Edyta Wara-Wąsowska
14.04.2026 9:20, Mateusz Krakowski
14.04.2026 7:59, Aleksandra Smusz
14.04.2026 7:35, Filip Dąbrowski
14.04.2026 6:49, Mariusz Lewandowski
14.04.2026 6:18, Mariusz Lewandowski
13.04.2026 20:40, Mariusz Lewandowski
13.04.2026 19:02, Mariusz Lewandowski
13.04.2026 17:02, Miłosz Magrzyk

Uniknięcie KSeF w działalności nierejestrowanej może być prostsze, niż myślisz. Pod pewnym warunkiem
13.04.2026 16:13, Rafał Chabasiński
13.04.2026 15:26, Aleksandra Smusz
13.04.2026 14:40, Miłosz Magrzyk
13.04.2026 13:51, Marcin Szermański
13.04.2026 13:09, Edyta Wara-Wąsowska
13.04.2026 12:26, Rafał Chabasiński
13.04.2026 11:31, Piotr Janus



























