Przygotujmy się na droższe latanie. Politycy bardzo chcą, byśmy rzadziej wybierali samoloty

Finanse Gorące tematy Środowisko dołącz do dyskusji (165) 10.11.2019
Przygotujmy się na droższe latanie. Politycy bardzo chcą, byśmy rzadziej wybierali samoloty

Udostępnij

Jerzy Wilczek

Ostatnie kilkanaście lat to był czas, gdy latanie samolotem trafiło pod strzechy. Jednak wiele wskazuje, że już niebawem ceny biletów lotniczych znów poszybują w górę. Bardzo chcą tego politycy – bo cóż, latanie zbyt ekologiczne nie jest.

Choć dziś trudno w to uwierzyć, to jeszcze pod koniec lat 90. latanie samolotem było dobrem niemal luksusowym. Ceny biletów lotniczych były naprawdę wysokie, no a polska klasa średnia dopiero raczkowała.

Zaczęło to się zmieniać dopiero na początku XXI wieku. Zresztą z wielu powodów – wstąpiliśmy do Unii, zaczęliśmy lepiej zarabiać. Jednak główną przyczyną było pojawienie się tanich linii lotniczych. Ryanair, WizzAir czy EasyJet po prostu zrewolucjonizowały rynek. W pewnym momencie bilet lotniczy do Londynu stał się tańszy niż taksówka z centrum Warszawy na Okęcie – oczywiście jeśli odpowiednio wcześnie się taką podróż zarezerwowało.

Fakt, tanie linie lotnicze stawały się z czasem coraz tańsze. Ale dziś ciągle możemy się cieszyć względnie tanimi podróżami lotniczymi. Wygląda jednak na to, że nadchodzi kres tej ery. Latanie znów ma być drogie, a przynajmniej sporo droższe niż dotychczas.

Ceny biletów lotniczych w górę? Tego chcą ministrowie

Ministrowie finansów dziewięciu państw UE napisali właśnie list do władz Komisji Europejskiej. Piszą w nim wprost – ceny biletów lotniczych muszą wzrosnąć. Bo tym politykom marzy się ogólnounijny podatek na podróże lotnicze.

Szefowie resortów sugerują, że latanie jest teraz stosunkowo słabo opodatkowane. A przecież samoloty są jednym z najmniej ekologicznych środków transportu, a w dodatku strasznie hałasują.

Którzy ministrowie finansów podpisali list do KE? Nie ma w nim Polaka, ale są szefowie resortów z Bułgarii, Belgii, Danii, Francji, Niemiec, Luksemburga, Włoch, Holandii oraz Szwecji.

Czy podatek wejdzie w życie? Skoro więcej ministrów z UE go nie podpisało niż podpisało, można się spodziewać, że prędko się to nie stanie. Z drugiej strony – widać wyraźnie, że unijne władze są nastawione coraz bardziej proekologicznie. Więc takie pomysły jak opodatkowanie podróży lotniczych padają na żyzny grunt.

Jednak nawet jeśli nowy podatek to na razie pieśń przyszłości, to miłośnicy latania i tak mają niewiele powodów do zadowolenia. Otóż coraz więcej państw wprowadza lotnicze daniny we własnym zakresie. Najbardziej koszty podróży mają wzrosnąć w Niemczech – i to już od przyszłego roku. Ceny biletów krajowych podrożeją tam o 13 euro, średniodystansowych o 33, a międzykontynentalnych – aż o 60.

Mniejsze podwyżki będą wprowadzane we Francji. Tam np. pasażerowie klasy biznes za podróże międzykontynentalne zapłacą o 18 euro więcej.

W Holandii podatek wjedzie w życie w 2021. Będzie wyglądał jednak inaczej – specjalna danina zostanie nałożona na paliwo lotnicze. Bilety więc na pewno wzrosną, choć jeszcze trudno przewidzieć o ile.

Ceny w Polsce jeszcze w przyszłym roku pewnie nie podskoczą. Jednak trudno nie zauważyć trendu, który pewnie dotrze i do nas. Wygląda na to, że era latania za grosze powoli odchodzi do przeszłości.