Pojawiła się wątpliwość co do legalności zatrzymania prawa jazdy z powodu przekroczenia prędkości. Rzecznik Praw Obywatelskich kieruje pytanie do NSA

Moto dołącz do dyskusji (32) 16.12.2018
Pojawiła się wątpliwość co do legalności zatrzymania prawa jazdy z powodu przekroczenia prędkości. Rzecznik Praw Obywatelskich kieruje pytanie do NSA

Paweł Mering

Czy zatrzymanie prawa jazdy jest legalne? Takie pytanie Rzecznik Praw Obywatelskich zadaje Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu. Korzystne dla kierowców rozstrzygnięcie może nieść za sobą dosyć poważne konsekwencje. Skąd się biorą wątpliwości?

Jak dowiadujemy się z portalu wlodawa.net, RPO ma wątpliwości co do legalności zatrzymywania prawa jazdy za prędkość.

Czy zatrzymanie prawa jazdy jest legalne?

Po głośnej nowelizacji przepisów, mającej miejsce jakiś czas temu, przekroczenie prędkości o 50 km/h w terenie zabudowanym skutkuje dla popełniającego wykroczenie obligatoryjnym zatrzymaniem prawa jazdy.

Rzecznik Praw Obywatelskich wskazuje, iż

Starosta wydaje taką decyzję na podstawie informacji od policji – bez wyjaśniania, czy w ogóle doszło do wykroczenia i kto był jego sprawcą. Tymczasem wskazania radarów mogą być mylne. Obywatele kwestionują też, aby to oni kierowali pojazdem w chwili zrobienia zdjęcia fotoradarem […] Informacja policji nie może być wyłączną podstawą zatrzymania prawa jazdy. Obywatele powinni mieć prawo do wyjaśnienia sprawy najpierw w postępowaniu w sprawach o wykroczenia. Wtedy sprawa u starosty byłaby zawieszona

Trudno się z tym nie zgodzić. Obecnie zatrzymanie dokumentu jest obligatoryjne, zgodnie z art. 135. ustawy Prawo o ruchu drogowym ust. 1 pkt 1a lit. a.

Policjant […] zatrzyma prawo jazdy za pokwitowaniem w przypadku ujawnienia czynu polegającego na: kierowaniu pojazdem z prędkością przekraczającą dopuszczalną o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym […]

Warto wspomnieć, że Policja jest organem, który subsydiarnie może ukarać sprawcę wykroczenia, ale tylko wtedy, gdy ten się na to zgodzi. Przyjęcie mandatu jest równoznaczne z przyznaniem się do winy i oznacza nieskorzystanie z konstytucyjnego prawa do sądu. Odmowa przyjęcia mandatu skutkuje wszczęciem postępowania przed sądem, ale – co ważne – nie jest to alternatywna opcja, a domyślna. Należy mieć tego świadomość.

Oczywiście prawo jazdy zatrzymuje się decyzją starosty, a Policja jedynie rozpoczyna procedurę. Niemniej jednak w przypadku zatrzymania dokumentu, to Policja ma takie uprawnienia, że kierowca, jak i starosta – co do zasady – za dużo do powiedzenia nie mają.

Pytanie RPO do NSA

W związku z powyższymi wątpliwościami RPO pyta NSA o dwie kwestie.

  • czy podstawą do wydania przez starostę decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy może być jedynie informacja o popełnieniu wykroczenia, uzyskana od Policji?
  • czy do zatrzymania prawa jazdy, w przypadku skierowania sprawy na drogę sądową, wymagane jest prawomocne rozstrzygnięcie?

Oczywiście cel ustawodawcy, będący podstawą wprowadzenia regulacji, umożliwiających zatrzymanie prawa jazdy jest zrozumiały, ale budzi pewnie wątpliwości. RPO dodaje, że

Jego osiągnięcie musi jednakże odbywać się za pomocą środków zgodnych z prawem konstytucyjnym oraz w duchu poszanowania praw i wolności obywatelskich

Trudno się nie zgodzić z Rzecznikiem, że Policja nie jest sądem. Jeżeli są wątpliwości co do wiarygodności uzyskanych przez Policję danych o wykroczeniu, to – w moim odczuciu – wszelkie aż tak poważne konsekwencje dla kierowcy powinny „poczekać” na prawomocny wyrok sądu.

32 odpowiedzi na “Pojawiła się wątpliwość co do legalności zatrzymania prawa jazdy z powodu przekroczenia prędkości. Rzecznik Praw Obywatelskich kieruje pytanie do NSA”

  1. Tak, moim zdaniem RPO ma rację, ja bym dodał jeszcze, że w sytuacji nie przyjęcia mandatu i skierowanie wniosku do sądu właściwego dla miejsca popełnienia wykroczenia również sąd nie powinien rozpatrzyć w trybie zaocznym, po którym sprawca musi się odwołać jak dostanie wyrok. Dlaczego? Jeżeli sprawca nie przyjmuje mandatu, to oznacza że się nie zgadza z nim i chcę się bronić a nie tylko przełożyć go w czasie. Ktoś powie że może się odwołać, zgadza się, tylko tak jak w moim przypadku było, Sąd zaocznie wydał wyrok i wysłał go na adres wskazany policji , jednak pomimo odbierania raz w tygodniu listów polecanych ten wyrok nie trafił do mnie tylko po upływie czasu odebrałem wezwanie do zapłaty, postanowiłem złożyć zażalenie i o przywrócenie terminu, wskazując świadka który miał wiedzę że odbierałem raz w tygodniu korespondencję itp. jednak sąd wyjaśnił z pocztą Polską powód dlaczego nie otrzymałem wyroku, bez wysłuchania mnie i świadka i odrzucił zażalenie tym sposobem pozbawił mnie prawa do obrony, tym bardziej że w tym czasie zapadło kilka wyroków podważając wiarygodność pomiarów przez nieoznakowane auta policyjne z wideorejestratorami co miedzy innymi też chciałem zarzucić. Co do rozpatrywania zaocznie nie przyjętego mandatu, to działanie na zasadzie wykorzystania niewiedzy kierowców o konieczności zażalenia takich wyroków co ma spowodować że te osoby zapłacą zgodnie z wyrokiem.

  2. Większość urządzeń do pomiaru prędkości tak naprawdę nie mierzyć prędkości a zmieniającą się odległość (dalmierz laserowy tzw fotoradar) udowodnił to Emil Rau pokazując że nawet budynek może się poruszać. Odcinkowy pomiar prędkości jest jedynym sposobem dokonania tego pomiaru. Trzeba tylko trochę fizyki i matematyki aby zrozumieć jak to działa

  3. Oczywiście, że RPO ma rację – w końcu nadrzędnym prawem jest prawo do obrony przed wyrokiem, a nie jakaś nowela ustawy o ruchu drogowym. Ale Policja tego nie rozumie.

  4. Według mnie przepis mówi wyraźnie ‚w przypadku ujawnienia czynu’, a to oznacza jego udowodnienie, czy wykazanie. Tym samym nie można niejako automatycznie zabierać prawa jazdy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *