Disney blokuje rasistowskie bajki, czyli „Księgę dżungli”, „Słonika Dumbo” czy „Piotrusia Pana”

Gorące tematy Społeczeństwo Technologie dołącz do dyskusji (427) 02.02.2021
Disney blokuje rasistowskie bajki, czyli „Księgę dżungli”, „Słonika Dumbo” czy „Piotrusia Pana”

Adrian Boguski

„Nieodpowiednich opowieści” jednej z największych wytwórni filmów animowanych na świecie jest więcej. Obok słonika z wielkimi uszami, dzieci nie zobaczą również kotów z „Arystokratów” czy „Zakochanego kundla”. Disney+ blokuje rasistowskie bajki z profilów przeznaczonych dla najmłodszych, a i dorośli, którzy być może wychowali się na tych okropnościach i na chwilę zechcą wrócić do krainy dzieciństwa, będą wiedzieć, że wybrali „błędne” filmy.

Disney+ blokuje rasistowskie bajki

No dobrze, może nie każdy od razu uwielbiał magiczną opowieść o „Piotrusiu Panie”, który nigdy nie dorósł, ale czy ktokolwiek jeszcze kilka lat temu powiedziałby, że ta bajka promuje rasistowskie zachowania? Szefowie Disney zablokowali na swojej platformie film z 1953 roku dla dzieci poniżej siódmego roku życia z powodu obaw, że przedstawia on stereotypy rasowe. Można jedynie domniemywać, że chodzi o przedstawione tam plemię rdzennych Amerykanów, którego członków określa się jako „czerwonoskórych”. Jak przekazało Dailymail.com, jeden z  rodziców chciał zobaczyć klasyka ze swoją córką, ale po wejściu na platformę Disney+ nie mógł znaleźć bajki w ofercie przeznaczonej dla dzieci.

Podobnie zresztą jak bajka „Arystokraci”, która opowiada o przygodach kociej rodziny, która po otrzymaniu spadku od swojej opiekunki i wywiezieniu na peryferie przez zazdrosnego lokaja staruszki, usiłuje wrócić do swojego domu. Choć wielu z nas nie przyszłoby do głowy, co ta opowieść może mieć w sobie nieodpowiedniego dla dzieci, Disney zablokował ją z powodu postaci kota syjamskiego Shun Gona, którego skośne oczy w zestawieniu z wystającymi zębami serwis określił, jako karykaturę osób z Azji Wschodniej. A o co może chodzić w opowieści o „Słoniku Dumbo”, który uczy się wiary we własne możliwości? Otóż w filmie z 1941 roku podobno naśmiewano się z niewolników, pracujących na plantacjach.

Aby zaznaczyć wszystkie wątpliwości związane z utrwalaniem rasowych stereotypów Disney+ wprowadził poradnik „Stories Matter”, na podstawie którego analizowane są bajki. Grupa zewnętrznych ekspertów z Institute for the Study of Gender Representation podejmuje decyzje o usunięciu z oferty dla dzieci takich filmów, jak wyżej wymienione. Klasyki Disneya jednak nadal są dostępne na kontach dla dorosłych. Disney+ ostrzega jednak przed ich uruchomieniem, zamieszczając klauzulę: „Ten program zawiera negatywne prezentacje i/lub złe traktowanie ludzi lub kultur. Stereotypy te były błędne kiedyś i nadal takie są”.

Disney+ nie tylko blokuje rasistowskie bajki, lecz także zmienia swoje najnowsze jeszcze niepokazane filmy

W swoich komunikatach wytwórnia zapewnia o zaangażowaniu w tworzenie inspirujących opowieści partych na motywach, które odzwierciedlają różnorodność ludzkich doświadczeń na całym świecie. I przyznaje się, że wcześniej produkowała nieodpowiednie filmy:

Nie możemy zmienić przeszłości, ale możemy zdać sobie z niej sprawę, zebrać doświadczenia i wspólnie iść naprzód, aby stworzyć jutro, o którym dziś można tylko pomarzyć.

Ciekawe, co powiedziałby stary dobry Walt.

Z lekkim falstartem Disney realizuje swoje zamiary. Z falstartem, ponieważ, jedną ze swoich najnowszych produkcji pt. „Wyprawa do Dżungli”, której premierę zaplanowano na lipiec, wytwórnia postanowiła nieco poprawić. Po oskarżeniach o obraźliwe przedstawienie rdzennych mieszkańców wspomnianej dżungli, artykułowanych po wybuchu protestów Black Lives Matter, film zostanie zaktualizowany w kalifornijskich studiach Disneya, aby swoją treścią odzwierciedlał „poszanowanie różnorodności osób i otaczającego nas świata”, jak informuje wytwórnia.

Trzymajmy więc kciuki, by dzięki wprowadzonym zmianom, za kilkanaście lub kilkadziesiąt lat Disney+ nie musiał na swojej platformie i tego filmu opatrywać ostrzegawczą klauzulą błędów przeszłości.