Nawet Izba Dyscyplinarna SN przyznała, że sędzia Igor Tuleya działał zgodnie z prawem i w ramach swoich kompetencji – i nie uchyliła mu immunitetu

Prawo dołącz do dyskusji (101) 09.06.2020
Nawet Izba Dyscyplinarna SN przyznała, że sędzia Igor Tuleya działał zgodnie z prawem i w ramach swoich kompetencji – i nie uchyliła mu immunitetu

Paweł Mering

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie uwzględniła wniosku Prokuratury Krajowej o uchylenie immunitetu SSO Igorowi Tulei. Warto zaznaczyć, że uchwała ID SN w przedmiocie nieuwzględnienia prośby PK, podlega zaskarżeniu i jest nieprawomocna – ostatecznie rozstrzygnięcie może być inne.

Izba Dyscyplinarna nie uchyliła immunitetu sędziemu Tulei

Jak informuje Polska Agencja Prasowa, Izba Dyscyplinarna nie uchyliła immunitetu sędziemu Tulei. Pełnomocnik sędziego Tulei – adw. Jacek Dubois – przekazał mediom, że Izba Dyscyplinarna nie przychyliła się do wniosku Prokuratury Krajowej, która chce pociągnąć sędziego do odpowiedzialności karnej, do czego niezbędne jest uchylenie immunitetu.

Izba Dyscyplinarna stwierdziła m.in., że

sędzia Igor Tuleya działał zgodnie z prawem, w ramach swoich kompetencji

Warto wskazać, że uchwała Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego nie jest prawomocna. Można ją zaskarżyć w terminie siedmiu dni od ogłoszenia i najprawdopodobniej – jak podkreślają pełnomocnicy sędziego Tulei – Prokuratura Krajowa z takiej możliwości skorzysta.

Nie można zatem uznać, że sprawa jest definitywnie zakończona.

Immunitet sędziego Igora Tulei – o co chodzi?

Prokuratura Krajowa ma chcieć postawić sędziemu Igorowi Tulei zarzuty m.in. przestępstwa z art. 231 §1 Kodeksu karnego

Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

I art. 241 Kodeksu karnego

§ 1. Kto bez zezwolenia rozpowszechnia publicznie wiadomości z postępowania przygotowawczego, zanim zostały ujawnione w postępowaniu sądowym,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto rozpowszechnia publicznie wiadomości z rozprawy sądowej prowadzonej z wyłączeniem jawności.

Według Prokuratury Krajowej sędzia Tuleya, orzekający w Sądzie Okręgowym w Warszawie, przewodnicząc składowi sędziowskiemu, bezprawnie zezwolił mediom na rejestrację ustnego uzasadnienia postanowienia sądu, które uchylało postanowienie prokuratury o umorzeniu śledztwa w sprawie obrad Sejmu w Sali Kolumnowej z 16 grudnia 2016 r.

Obrady Sejmu w Sali Kolumnowej z 2016 r.

Obrady odbyły się w obliczu protestów, zarówno posłów opozycji, jak i obywateli. Źródłem eskalacji napięć było ograniczenie dostępu dziennikarzy do Sejmu. Same obrady w Sali Kolumnowej dotyczyły głosowania nad ustawą budżetową. Politycy opozycji dopatrzyli się bezprawności w takim procedowaniu, wskazując m.in. na możliwość popełnienia przestępstw przez polityków partii rządzącej, wskazując na wątpliwości co do liczenia głosów, czy nawet obecności samych posłów.

Zgodnie z Kodeksem postępowania karnego, jeżeli prokuratura postanowi o umorzeniu śledztwa, to na takie postanowienie przysługuje zażalenie do sądu – w tym wypadku do Sądu Okręgowego w Warszawie.

To właśnie uchylając postanowienie prokuratury i wskazując na zasadność prowadzenia śledztwa, jednocześnie umożliwiając dostęp mediów do posiedzenia sądu, które co do zasady jest niejawne, sędzia Tuleya – według Prokuratury Krajowej – miał dopuścić się przestępstw.

Fakt, że Izba Dyscyplinarna nie uchyliła immunitetu sędziemu Tulei potwierdza – w moim odczuciu słuszne – przekonanie, że sędzia nie dopuścił się przestępstwa, a jego działanie było jak najbardziej zgodne z prawem.