Urodzenie dziecka zgłosisz elektroniczne. Idą nowości w ustawie o e-identyfikacji

Państwo 18.04.2017
Urodzenie dziecka zgłosisz elektroniczne. Idą nowości w ustawie o e-identyfikacji

Udostępnij

Marcin Maj

Trwa robienie porządków w polskim prawie dotyczącym identyfikacji elektronicznej. Ministerstwo Cyfryzacji już chce doprecyzować rozwiązania w tym zakresie, ale przy okazji może naprawić i usunąć kilka kwestii ułatwiających życie. 

Ministerstwo Cyfryzacji przedstawiło Projekt nowelizacji Ustawy o usługach zaufania oraz identyfikacji elektronicznej. Zanim omówimy sam projekt, przypomnijmy dlaczego sama ustawa jest ważna z punktu widzenia naszej e-gospodarki.

Polska wdraża eIDAS

Nasz kraj już w roku 2001 dorobił się Ustawy o podpisie elektronicznym. Funkcjonowała ona przez długie lata, ale w roku 2014 Parlament Europejski przyjął rozporządzenie w sprawie identyfikacji elektronicznej, nazywane w skrócie „rozporządzeniem eIDAS”. Miało ono generalnie zwiększyć zaufanie do elektronicznego załatwiania spraw poprzez wspólną podstawę interakcji elektronicznej pomiędzy przedsiębiorstwami, obywatelami i organami publicznymi.

W związku z tym unijnym rozporządzeniem, w marcu 2016 roku, Ministerstwo Rozwoju przedstawiło projekt nowszej  Ustawy o usługach zaufania oraz identyfikacji elektronicznej. Ta ważna ustawa przeszła proces legislacyjny bez dużego rozgłosu i została podpisana 27 września 2016 r. przez prezydenta Andrzeja Dudę.

Nowa otworzyła drogę do częstszego wprowadzania procesów elektronicznych tam, gdzie dotychczas był papier. Poza tym obejmowała nie tylko e-podpisy, ale także inne usługi zaufania – e-pieczęci, e-doręczenia. To była znacząca zmiana podejścia do e-usług w państwie, choć z punktu widzenia obywatela to była tylko masa prawniczo-technicznego bełkotu.

Schemat identyfikacji elektronicznej

Nie minął nawet rok od podpisania ustawy, a Ministerstwo Cyfryzacji już chce jej znowelizowania. Dlaczego?

Projekt nowelizacji z 13 kwietnia ma na celu stworzenie podstaw prawnych do funkcjonowania tzw. publicznego schematu identyfikacji elektronicznej. Ten schemat będzie obejmował m.in.:

  • tzw. węzeł krajowy oraz „podpięte” do niego…
  • …systemy identyfikacji elektronicznej (tzw. dostawców tożsamości),
  • systemy, w których udostępniane są usługi publiczne (tzw. dostawcy usług).

Węzeł krajowy będzie umożliwiał uwierzytelnienie w celu realizacji usługi. Będzie się to odbywać z wykorzystaniem środka identyfikacji elektronicznej wydanego w systemie identyfikacji przyłączonym do węzła. Czyli ten węzeł to będzie rozwiązanie organizacyjno-techniczne, łączące platformy usług z systemami niezbędnymi do rozpoznania i zidentyfikowania osoby.

Ustawa oczywiście będzie określać różne kwestie techniczne np. obowiązki poszczególnych dostawców usług albo kwestie bezpieczeństwa. System ePUAP, którego już możecie używać, będzie z mocy prawa przyłączony do węzła krajowego. Ale do tego samego węzła będą mogły się podpinać podmioty publiczne umożliwiające załatwianie różnych spraw drogą cyfrową.

Do ustawy zostanie dodany rozdział 5a, który ma zawierać przepisy dające ministrowi ds. informatyzacji nadzór  nad publicznym schematem identyfikacji elektronicznej. Zadaniem ministra będzie m.in. prowadzenie i udostępnianie rejestru systemów przyłączonych do węzła krajowego. Minister będzie mógł również zawiesić korzystanie ze środków identyfikacji elektronicznej lub całych systemów np. jeśli zidentyfikowane zostanie  naruszenie polityki bezpieczeństwa węzła krajowego.

Cele „dodatkowe”, czyli poprawki do e-administracji

Ustawa proponuje również (i jest to bardzo ciekawe) umożliwienie Ministrowi Cyfryzacji modyfikowania formularzy elektronicznych. Właśnie tych, przez które załatwiamy e-usługi i nad którymi przeklinamy, gdy coś idzie nie tak.  Minister będzie mógł nawet udostępnić na ePUAP (lub w innym w systemie teleinformatycznym) formularz elektroniczny stworzony przez siebie, który będzie oprogramowaniem służącym do załatwienia sprawy przez obywatela czy przedsiębiorcę.

Ministerstwo Cyfryzacji dobrze wie, że czasem trzeba wkroczyć i coś poprawić.

Z analizy zamieszczonych dziś na ePUAP usług wynika, że nie wszystkie sprawy przez podmioty odpowiedzialne za określenie wzorów dokumentów elektronicznych zamieszczają te wzory na ePUAP. Tym samym nie wszystkie sprawy, które mogłyby być realizowane elektronicznie są możliwe do realizacji tą drogą. W związku z powyższym projekt przepisów przygotowanych przewiduje, że Minister Cyfryzacji, po konsultacji z odpowiedzialnym właściwym organem, będzie mógł zamieszczać na ePUAP formularze elektroniczne, za pomocą który możliwe będzie załatwianie kolejnych spraw elektronicznie – czytamy w uzasadnieniu projektu ustawy.

Projekt ma też wprowadzić inne pomniejsze usprawnienia np. jednym z dodatkowych celów projektu jest umożliwienie sprawnego zgłaszania usuwania niezgodności przez podmioty korzystające z dostępu do rejestru PESEL za pomocą urządzeń teletransmisji danych, np. Narodowy Fundusz Zdrowia czy Ministerstwo Finansów bezpośrednio do organu właściwego do usunięcia niezgodności.

Inny ciekawy „cel dodatkowy” to możliwość elektronicznego zgłoszenia urodzenia dziecka. Niby mała rzecz, ale powinna zwolnić rodziców z raczej uciążliwej konieczności osobistego stawiennictwa w urzędzie stanu cywilnego. A przecież to stawiennictwo jest szczególnie uciążliwe, gdy w rodzinie pojawia się nowy człowiek i chcemy poświęcić uwagę akurat jemu.

Zgłosić urodzenie dziecka przez internet i inne cele – co dalej?

Projekt trafił dopiero do konsultacji społecznych. Przed nim jeszcze przyjęcie przez Radę Ministrów, Sejm i Senat. Warto jednak podkreślić, że takich „technicznych” ustaw zwykle nikt nie torpeduje, a dyskusja w trakcie może być na wysokim poziomie.