Sanepid chciał ukarać fryzjera, ale nie wyszło. Notatka policji to za mało

Biznes Państwo dołącz do dyskusji (70) 16.01.2021
Sanepid chciał ukarać fryzjera, ale nie wyszło. Notatka policji to za mało

Jerzy Wilczek

Bunt przedsiębiorców się rozkręca, więc teoretycznie można się spodziewać zalewu kar od sanepidów. Okazuje się jednak, że nie będzie to takie proste. Kara na podstawie notatki policji jest tak wątpliwa, że może być anulowana nawet zanim trafi do sądu. Tak właśnie się stało w Koszalinie, a fryzjer zyskał tam ciekawego sojusznika.

Koszaliński sanepid chciał ukarać fryzjera. Powód – prowadzenie działalności mimo lockdownu. Inspektor sanitarny uznał, że kara na podstawie notatki policji będzie dobrym pomysłem.

Jednak dość skutecznie zainterweniował Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców. 

„Rzecznik MŚP stanowczo sprzeciwił się praktyce organu pierwszej instancji wymierzania administracyjnej kary pieniężnej jedynie na podstawie treści notatki policyjnej” – czytamy w komunikacie. Rzecznik odniósł tu sukces – sanepid postanowił, że odstępuje od kary. W komunikacie jednak nie podano, ile fryzjer z Koszalina początkowo miał zapłacić. Sprawa ma być natomiast ponownie rozpatrzona.

Kara na podstawie notatki policji nie przeszła

Coraz więcej zbuntowanych przedsiębiorców otwiera swoje biznesy mimo – najczęściej są to hotele, stoki czy restauracje, choć nie brak i innych obiektów, na przykład parków trampolin. Przedsiębiorcy coraz mniej boją się kar, choć te teoretycznie niskie nie są. Sanepid może ściągnąć z konta nawet 30 tys. zł w ciągu tygodnia.

Czy jednak takie kary są w ogóle legalne? Prawnicy od dawna łapią się za głowę, bo rząd wprowadza kolejne obostrzenia przez rozporządzenia. To bardzo kontrowersyjne – zdaniem wielu, powinniśmy w Polsce mieć po prostu stan klęski żywiołowej. Co zresztą otworzyłoby właścicielom zamrożonych biznesów drogę do odszkodowań.

Kary niekoniecznie muszą utrzymać się w sądach, co pokazał nieprawomocny wyrok z Opola. Teraz w podobnym tonie wypowiada się Adam Abramowicz, Rzecznik MŚP. Przedsiębiorcy mają w nim ciekawego sojusznika. To bowiem wieloletni poseł PiS, który zasiadał z ramienia tej partii w Sejmie od 2007 aż do 2018 roku. Na stanowisko Rzecznika MŚP powołał go natomiast sam premier Mateusz Morawiecki. Ten sam, który od niemal roku zamraża biznesy na podstawie wątpliwych podstaw prawnych…

Wygląda więc na to, że Abramowicz jednoznacznie postawił się po stronie zbuntowanych przedsiębiorców. Tym samym  lockdown staje się coraz bardziej papierowy. Bo na pewno interwencja Rzecznika MŚP nie zniechęci kolejnych biznesów do pozostawania w zamknięciu….

70 odpowiedzi na “Sanepid chciał ukarać fryzjera, ale nie wyszło. Notatka policji to za mało”

  1. „Przedsiębiorcy coraz mniej boją się kar”? Powiedziałbym raczej, że bardziej boją się alternatywy. To nie do końca to samo.

  2. Policja jak taka gorliwa niech się zajmie „kibicami” w Zakopanem. Teoretycznie jeszcze obowiązują jakieś zakazy zgromadzeń i dystanse, ale to już dawno martwe przepisy, bo organy nie interweniują nawet tam, gdzie wiadomo że będzie tłum.

  3. Bardzo dobrze, są jeszcze jak widać rozsądni ludzie. Tak też i myślałem, podział / pęknięcie w interpretacjach i podejściu do tej „zabójczej” pandemii i strategii wobec niej, idzie w poprzek grup społecznych, służb, zapewne także partii politycznych czy nawet w samym rządzie. Ja nie jestem wrogiem PiSu, Wrogiem PiSu mogę się dopiero stać, jeśli ktoś będzie myślał, że tego typu działania ujdą mu płazem. Tyle na serio.
    Powiem Wam jak to jest, jako mieszkaniec X miejscowości turystycznej Y, dotychczas to było tajne, ale męczą mnie już takie wyrzuty sumienia, że jestem egoistą iż muszę to wyznać.
    Mam 6 Mercedesów. Może nawet i 7, ale sam się już w tym zgubiłem. Pracownicy okolicznych pensjonatów, restauracji, zakładów fryzjerskich, w ogóle wszystkich punktów nie mają co robić z pieniędzmi. Dziewczyny kupują sobie precjoza ze złota od jubilerów z Londynu, mężczyźni znudzeni Mercedesami lokują nadmiar gotówki w akcje na WallStreet. Jesteśmy skończonymi egoistami. Mógłbym sprzedać tego jednego Mercedesa, ale ta chciwość pozbawia mnie ludzkich cech, to straszne. Cały pas, mniej więcej 50 km od linii brzegowej i 50 km na północ od gór zamieszkują pozbawieni empatii i solidarności Janusze biznesu, nie chcący wspierać swoimi ciężko wypracowanymi oszczędnościami słusznej polityki PiSu pod batutą premiera Mateusza, nie chcą też chronić: Janusza, lat 64 waga 104 kg, Pani Bożenki, lat 51 mającej 52 choroby towarzyyszące które wskoczyło jej do kieszeni podczas zakupów w Biedronce. Co gorsza mają takie same nikczemne, egoistyczne i nieetyczne podejście do mechanika Pawła lat 39 wypalającego 3 paczki fajek dziennie a już w ogóle nie chcą chronić tak wspieranych przez wszech premiera żyć Pawła z działu informatycznego pudrującego co sobotę nos. Przepraszam Was wszystkich.

  4. cd. Kontynuując, nie to co wy, anioły solidarności i empatii zamieszkujące Polskę poza pasem chciwości, nieprawości i zepsucia. Dlatego mam prośbę do Pana Premiera czy nie można by stworzyć rejestru, ba, nawet nie bezpartyjnego wzorem Bezpratyjnego Bloku Wspierania Reform (restyrykcji) co ponadpartyjnego, do którego mogłyby się zapisywać wszystkie te świętoszki, pouczacze, moralizatorzy na wyścigi, hałaśliwi piewcy „lokdałnów” i innych sprawiedliwych obostrzeń. Ci wspaniali i szlachetni ludzie, przeze mnie, dotychczas cynicznego łajdaka, aczkolwiek już nawróconego na drogę umartwień moim kosztem, nazywani pożytecznymi idiotami, mogliby działać i aktywnie wspierać swoją własną osobą, pracownikami i biznesem logiczną strategię walki z pandemią.
    Te mądrale w teorii mogłyby praktycznym czynem wspierając partyjną linię zamykać swoje biznesy, wyskakiwać ze swoich oszczędności i żyć za 2 tysię. Myślę, że znajdzie się niemała grupa chętnych. Pamiętajcie, nie bądźcie obojętni, zamknijcie się, im dłużej tym lepiej, to proste.
    Rozbawiony waszą naiwnością przybierającą niebezpiecznie odcienie zaawansowanej głupoty, siedząc i rechoczący przed telewizorem brzuchaty Janusz będzie wam wdzięczny.

  5. Przepraszam, ale to bardzo ważne, akurat wróciłem z woskowania mojego szóstego Mercedesa – pokłady moich oszczędności są nieprzebrane i zawsze marzyłem o tym by móc je stracić wspierając słuszną politykę rządzących, żeby PiS mógł wygrać kolejne wybory.
    Mam nadzieję, że myślący podobnie do mnie, przyłączą się gremialnie do akcji „Kolejne tysiąc dni, a w zasadzie to …. wie ile, solidarności”. Nie pójdziemy w tej kwestii na żaden kompromis. 1000 dni brzmi ładnie i apeluję byśmy się tego trzymali.

  6. Akurat wczoraj wieczorem słuchałem Astora z „Wideoprezentacji”. Zacytował wypowiedź prezesa małopolskiego Sanepidu, który stwierdził, że „To pospolite restauratorskie nieposłuszeństwo i my tego nie opanujemy”. Nie powiedział tego wprost, ale brzmiało to, jakby nawet nie zamierzał próbować.
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *