Sąd nałożył grzywnę na ekspedientkę, bo nie chciała obsłużyć klientki bez maseczki

Gorące tematy Zbrodnia i kara Zdrowie dołącz do dyskusji (9712) 29.08.2020
Sąd nałożył grzywnę na ekspedientkę, bo nie chciała obsłużyć klientki bez maseczki

Paweł Mering

Kara za odmowę klienta bez maseczki właśnie została nałożona przez jeden z sądów rejonowych. Czy to oznacza, że maseczki są bezsensowne, a epidemia nie istnieje? Nie. To oznacza, że nakaz zakrywania ust i nosa nie został umocowany odpowiednio.

Kara za odmowę obsługi klienta bez maseczki

Portal „augustow.naszemiasto.pl” donosi, że Sąd Rejonowy w Suwałkach orzekł karę za odmowę obsługi klienta bez maseczki. Ekspedientkę ukarano grzywną w wysokości 100 złotych. Wniosek o ukaranie został złożony przez lokalną policję.

Co istotne, lokalna policja wcześniej ukarała kilka ekspedientów za to, że nie zakrywali ust i nosa podczas obsługi klientów. Więc jak to tak, nie można obsługiwać bez maseczki, ale trzeba obsłużyć klienta niezakrywającego ust i nosa? No, policja sama z siebie nie złożyła wniosku o ukaranie.

W połowie lipca do pewnego sklepu w Suwałkach weszła kobieta bez maseczki, która udała się do kasy. Ekspedientka odmówiła obsługi, na co klientka wezwała policję. Patrol nie przyjechał, więc kobieta udała się na komendę, by złożyć zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia.

„Zbrodnia” i kara?

Policjanci sporządzili wniosek o ukaranie i przekazali go do sądu. Ekspedientce zarzucono – rzecz jasna – popełnienie wykroczenia z art. 135 Kodeksu wykroczeń. Stanowi on, że

Kto, zajmując się sprzedażą towarów w przedsiębiorstwie handlu detalicznego lub w przedsiębiorstwie gastronomicznym, ukrywa przed nabywcą towar przeznaczony do sprzedaży lub umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia sprzedaży takiego towaru, podlega karze grzywny.

Sąd nałożył grzywnę, jednak nie wiadomo, czy wskutek przeprowadzenia rozprawy, czy też wyrokiem nakazowym. Sama ekspedientka w rozmowie ze źródłowym portalem tłumaczy:

Rzecz w tym, że miałam powód, aby nie obsłużyć tej klientki. Obawiałam się o swoje i innych klientów zdrowie. Żyjemy w czasie pandemii, mamy nadzwyczajną sytuację. Działałam nie tylko w interesie własnym, ale też społecznym.

Sprawa jest wbrew pozorom bardzo skomplikowana i przede wszystkim zaczyna się od tego, że nakaz zakrywania ust i nosa jest najpewniej nieodpowiednio umocowany w przepisach.

Kto ma rację?

Policja ponadto uznała, że musiała zareagować, bo czyn jest wykroczeniem. Naprawdę chylę czoła przed policyjną wykładnią przepisów i stuprocentową pewnością, że doszło do popełnienia czynu z art. 135 kw. Stanowi on bowiem, że wykroczeniem jest odmowa sprzedaży bez uzasadnionej przyczyny.

Troska o zdrowie i życie, szczególnie w obliczu epidemii koronawirusa, wydaje się być jak najbardziej uzasadnioną przyczyną nieobsłużenia klienta. I to niezależnie od tego, czy nakaz zakrywania ust i nosa jest legalny, czy też nie (prawdopodobnie nie jest).

Powyższe jednak przede wszystkim pokazuje, jak ważne jest takie tworzenie prawa, by było ono spójne na kanwie całego porządku prawnego. Produkowanie rozporządzeń na zasadzie „nie filozofujcie, przecież wiadomo o co chodzi” sprawdza się jedynie przy tworzeniu regulaminu serwera Minecraft, a nie podczas procedowania w obliczu koronawirusa.

No i trzeba dodać, że jeżeli jest to wyrok nakazowy, to sprawa w ogóle nie jest zamknięta. Gdy złożony zostanie sprzeciw (zresztą od wyroku sądu rejonowego w pierwszej instancji i tak oczywiście można się odwołać – służy apelacja), kobieta będzie mogła przedstawić swoje racje przed sądem. I w końcu – to tylko wyrok jednego z sądów rejonowych. Dziesięć innych może być uniewinniających, kara za odmowę obsługi klienta bez maseczki jest zatem przypadkiem jednostkowym.

9 712 odpowiedzi na “Sąd nałożył grzywnę na ekspedientkę, bo nie chciała obsłużyć klientki bez maseczki”

  1. No i prawidłowo. Od tego jest żeby obsłużyć klienta. Jeszcze sklep powinien być obciążony karą za dyskryminację klientów.

    • Nie ma żadnej dyskryminacji. Niezasłużenie maseczki tak samo jak niezasłużenie spodni i majtek nie jest cechą na którą nie ma się wpływu. Zresztą sama kwota 100 zł czyli odpowiednik jakiś 20 zł sprzed rządów PiSu sugeruje że nikt się tym nie przejął szczególnie.

      • Maseczka nie chroni przed zarażeniem w 100% i nosząc ją też stanowisz zagrożenie dla siebie w postaci niedotlenienia albo wdychania zarazków co się namnożyły po długotrwałym noszeniu.

        • Pasy też nie chronią w 100% (co więcej istnieją takie typy zdarzeń drogowych w których bez pasów masz większe szanse przeżyć niż w pasach).
          To co, w ciągu najbliższego roku zobaczymy rezygnację z pasów w samochodach czy właśnie udowodniłeś że twoja matka się puszcza zamiast nauczyć cię myśleć?

          • Głupota w ogóle nie chroni a mimo to głupcy nie potrafią z niej zrezygnować.. ;)

        • Tylko to zagrożenie niedotlenienia kontrolujesz. Jak jesteś grubasem dla którego przejście po sklepie to wysiłek w trakcie którego możesz umrzeć to widać nie dbasz ano o swoje zdrowie ani o zdrowie innych (przez nienoszenie maseczek).
          Co do zarażenia się własnymi bakteriami – skoro jesteś chory i masz bakterie to zmieniaj maseczki częściej niehigieniczny luju.

          • To do lekarza uzyskać odpowiednie oświadczenie że nie może nosić maski ze względu na swój stan zdrowia a nie że ktoś musi zgadywać czy dana nie nosi maski dlatego że nie może czy po prostu nie chce.

          • Podaj mi paragraf lub cookolwiek gdzie obywatel MUSI miec oswidaczenie od lekarza ze maski nie musi byc?

            2. Obowiązku określonego w ust. 1 nie stosuje się w przypadku:

            1) pojazdu samochodowego, w którym przebywa lub porusza się 1 osoba albo 1 osoba z dzieckiem, o którym mowa w pkt 2;

            2) dziecka do ukończenia 4 roku życia;

            3) osoby, które nie mogą zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym albo głębokim lub niesamodzielności; okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane;

            4) osoby wykonującej czynności zawodowe, służbowe lub zarobkowe w budynkach, zakładach, obiektach, placówkach i targowiskach (straganach), o których mowa w ust. 1 pkt 2 lit. b i c, z wyjątkiem osoby wykonującej bezpośrednią obsługę interesantów lub klientów;

            5) kierującego środkiem publicznego transportu zbiorowego w rozumieniu art. 4 ust. 1 pkt 14 ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r. o publicznym transporcie zbiorowym, lub pojazdem samochodowym wykonującym zarobkowy przewóz osób, jeżeli operator publicznego transportu zbiorowego albo organizator tego transportu w rozumieniu art. 4 ust. 1 pkt 8 i 9 tej ustawy albo przedsiębiorca wykonujący działalność w zakresie zarobkowego przewozu osób, zapewnia oddzielenie kierującego od przewożonych osób w sposób uniemożliwiający styczność w rozumieniu art. 2 pkt 25 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi;

            6) duchownego sprawującego kult religijny, w tym czynności lub obrzędy religijne, podczas jego sprawowania;

            7) żołnierza Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej i wojsk sojuszniczych, a także funkcjonariusza Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Służby Wywiadu Wojskowego, wykonujących zadania służbowe, stosujących środki ochrony osobistej odpowiednie do rodzaju wykonywanych czynności.

          • Art. 93 Konstytucji RP. informuje jednoznacznie że:
            1. Uchwały Rady Ministrów oraz zarządzenia Prezesa Rady Ministrów i ministrów mają charakter wewnętrzny i obowiązują tylko jednostki organizacyjnie podległe organowi wydającemu te akty.
            2. Zarządzenia są wydawane tylko na podstawie ustawy. Nie mogą one stanowić podstawy decyzji wobec obywateli, osób prawnych oraz innych podmiotów.
            3. Uchwały i zarządzenia podlegają kontroli co do ich zgodności z powszechnie obowiązującym prawem.

            Czyli obowiązek duszenia się przez szmatę, dotyczy inspektorów Sanepidu i innych robotników i agentów przemysłu medycznego.

          • dla mnie to jest niezrozumiałe, co zmienia maseczka, albo ktoś jest wydolny oddechowo i funkcjonuje albo leży w szpitalu podpięty do aparatury, ja nie widzę tutaj czegoś pomiędzy. Albo ktoś jest zdrowy i żyje normalnie albo leży w szpitalu, bo równie dobrze niewietrzony autobus będzie powodował taką samą sytuację.

          • Ponieważ obecność wirusa jest bezobjawowa, dlatego adekwatnym jest noszenie bezobjawowych masek.

          • To już nie aktualne. Według Mini_sra Depopulacji Narodowej, zaświadczenie lekarskie nie zwalnia z odpowiedzialności za odmowę wykonania bezprawnego rozkazu „Mini sra zdrofia”…

          • powiedziałeś „luju”?… ty w dupę jebany judaszu?… Zmiana maski co 20 min., może kosztować około 1500 zł dziennie… Poza tym obowiązek duszenia się jest niezgodny z Prawem Człowieka… i nie jest Prawem lecz nakazem. PRAWO jest niezbywalną zasadą istnienia, której człowiek nie jest w stanie ustanowić. Maska w tej sytuacji, opartej na kłamstwie propagandemii, to symbol zniewolenia i zgody na wprowadzenie tyranii.

          • Oczywiście że tak. Po 15 minutach noszenia maski wzrasta poziom CO2 w wydychanym powietrzu.

          • Wzrasta ale minimalnie. Do niedotlenienia Ci daleko. Nie bądź hipochodrykiem ;)

          • To tak jakby powiedzieć że od dziś nie siedzimy w biurze bo po 15 minutach od pojawienia się pracowników podnosi się temperatura w pomieszczeniu. Więc sobie siedzcie w tych biurach aż w końcu cały pokój z wami splonie nieodwracalnie powodzenia.

        • skoro ktoś nie może nosić maseczki to niech nie wychodzi z domu, bo teraz to już tworzysz – że maseczka przepuszcza wirusy a nie przepuszcza tlenu.

        • Jak ktoś chodzi przez pół roku w jednej jednorazowej maseczce bądz wielorazowej, której w ogóle nie pierze, to może rzeczywiście coś mu w końcu na niej wyrośnie. Ale normalni ludzie piorą maseczki, a jednorazowe są dla nich… jednorazowe, a nie półroczne.

          • Ty nie jesteś normalna. Taka maska nie chroni nawet przed kurzem, a wirusy przelatują przez nią jak muchy przez wrota. Rytuał noszenia szmacianego kagańca oparty jest na zabobonie propagandemicznym..

        • Narażaj na grzybicę? A spodnie nosisz bo tam też czasem się pocisz i robi się wilgotno i ponoć podobnie jak przy maseczkach po 3 tygodniach bez przerwy masz 72% że zarazisz się grzybica. Dawaj statystyki bo moim zdaniem od siedzenia w maseczce narażasz się na głuchotę i ślepotę e końcu niektóre maseczki mają te małe metalowe wkładki od których chemtrails może się odbić i wysadzić ci oczy lub uszy – grzybica przy tym to pikuś.

        • Lekarze, ba zespoły medyczne całe życie pracują w maskach dzień w dzień po kilka/kilkanaście godzin dziennie i nie mają grzybicy płuc. Ale tak Ty dostaniesz od noszenia przez kilka minut w sklepie… A jak się boisz to zawsze możesz nosisz przyłbicę :)

          • Nie siej propagandy goebbelsowskiej. Lekarze np. chirurdzy w trakcie operacji zmieniają co ok.pół godziny maskę na twarzy, aby nie wdychać SWOJEGO dwutlenku węgla.

          • Lekarze nie zmieniają maseczek podczas operacji. Nie wiem skąd wziął się ten pomysł.

          • Jestem chirurgiem, jeszcze nigdy nie widziałem aby ktokolwiek zmieniał maseczkę w trakcie kilkugodzinnej operacji. Nie opowiadaj bzdur.

          • Widziałem że nawet jak idą do kibla w czasie operacji, to nie zmieniają ubrań ochronnych…

          • chirurdzy w trakcie operacji zmieniają co ok.pół godziny maskę na twarzy, aby nie wdychać SWOJEGO dwutlenku węgla.

            Aha, bo dwutlenek wegla gromadzi sie na masce i po pol godzinie jest go na tej masce tak wiele, ze juz nie mozna oddychac. xD Idz sie leczyc na glowe.

          • Masz rację, niemniej trzeba wziąć pod uwagę sposób korzystania z jednorazowych i zapewnianych na koszt pracodawcy (społeczeństwa) maseczki jednorazowej używanej przez nich jednorazowo i niezniszczalnych użytkujących często jednorazową maseczkę wielokrotnie, choćby z uwagi na koszty.

          • jednorazówki mogą kosztować nawet 1500 zł dziennie… Gdyby ktoś nie chciał lizać z nich kurzu z drobnoustrojstwem latającym w powietrzu.

          • Konował zakłada maskę przy operacji, żeby się nie zrzygać pacjentowi do trzewi, gdy otworzy bebechy i poczuje smród. nie noszą maski „całe życie” jak piszesz.. Ale znam sytuacje w których w trakcie trepanacji czaszki, chirurg palił papierosa jednoczenie wiercąc dziurę w głowie i dodam że to nie była sekcja zwłok…kość wpadła mu do środka i wyją ją palcem, jednocześnie z zadowoleniem opowiadając o swoich wakacyjnych obserwacjach nagich ciał na plaży. Ponieważ maska mu przeszkadzała więc jej nie założył… Zatem pierdolicie Hipolicie…

          • Może bym dostał grzybicę pupy, jakbym puszczał bąki z taką częstotliwością, jak oddycham. Nie widzisz różnicy?

      • Będziesz już do końca życia nosił maseczki? Covid 19 nie jest goroźniejszy od sezonowej grypy. Poszukaj statystyk zamiast oglądać tv.

          • O wow. To przenieś się do Japonii, jak Ci odpowiadają maseczki. Oni je noszą już od lat. Bedziesz miał, co potrzebujesz. Ale nie próbuj przestawiać życia ludziom normalnym.
            No skąd się bierze takie zlasowanie mózgu, to ja nie wiem…

          • W Japonii mieszkają Downy i osoby z symptomem mongolizmu wrodzonego i dlatego im można wszystko wmówić nawet to że muszą oddychać własnymi spalinami.

          • Przyspawaj sobie do łba kaganiec i zakuj łeb, zakuty łbie. Pewnie będziesz pierwszy w kolejce do szczepienia toksynami i oby cię szlag trafił w pierwszej kolejności…

      • Nosząc maskę, zgadzasz się na niewolnictwo i uprawomocniasz tyranię bezprawia opartego na kłamstwie. Za chwilę każą ci przyjąć do organizmu zabójcze toksyny i nazwą to twoim obowiązkiem wobec innych… Więc może posłusznie już teraz się powieś. Zaoszczędzisz władzy kosztów depopulacji…

    • A jak się to ma do waszej klauzuli sumienia? To prywatny sklep i równie dobrze mógłby mieć nakaz noszenia kapci. A jak się nie podoba to wypad do konkurencji. Tak działa wolny rynek słońce.

  2. Ja bym się na miejscu ekspedientki odwoływał. Uzasadnia przyczyna może być obawa o własne zdrowie – klienta na czole nie ma napisane że nie jest bezobjawowo zarażona.

    Natomiast winny jest tutaj wproś nasz rząd, kolejny etap tego „stanowienia” prawa zobaczymy za kilka dni w szkołach.

    • Jak się boi sprzedawać, to trzeba pracę zmienić. Zastanawiam się też, co ludzie się tak wirusa boją? Przecież ponad 90% od tego koronowirusa nawet kataru nie ma. Skąd ten strach? Ja tam sanepidu się boję, bo oni nawiedzeni są. Ostatnio wypisali kwarantannę na osobę zmarłą 8 lat temu i dzwonili do górników, że mają pozytywny test, a jeszcze wymazów pobranych nie mieli. Ogólnie cyrk. I pełen szacunek mam dla Policji i Sądu, że doprowadzili sprawę ukarania sprzedawczyni do końca. Z całym szacunkiem, ale sprzedawczyni jest od sprzedaży, a nie wydziwiania i osądu klientów (bez maski wypad, łysy wypad, a cherlawy też mnie zakazi, więc wypad). Jeszcze raz szacunek dla Policji i Sądu (odzyskuję wiarę w te instytucje).

      • Drogi „myślący” – prawem ekspedientki jest bać się o swoje zdrowie. Tak samo jak prawem każdego innego jest bać się o swoje zdrowie.
        Na dziś nie ma żadnych wiarygodnych dowodów, ze osoby nie mające objawów choroby SARS – COVID ale będące zakażonymi nie zarażają.
        Jedyną metodą weryfikacji czy ktoś jest zakażony gdy nie ma objawów jest test PCR.
        Takie na dziś są jedyne, naukowo uznane fakty na całym świecie.
        To ze komuś się wydaje że nie mając katarku nie zraża nie ma żadnego znaczenia.

        Natomiast opisywanie normalnego w naszym kraju bałaganu urzędniczego jako czegoś nowego pokazuje ze nie masz do czynienia z urzędami w Polsce. Mnie wręcz odwrotnie – dziwi że tak mało tych wpadek jest widoczne.

        • Najgorsza jest właśnie wiara w rozsądek ustawodawcy i naszego rządu (zapewne na zasadzie – skoro ich ktoś wybrał to pewnie nie bez powodu, w domyśle „wiedzą co robią”). I w tym momencie widząc właśnie ten bałagan urzędniczy powstaje dysonans poznawczy. Logicznym założeniem jest, że politycy wiedzą więcej (zwłaszcza skoro to oni nam komunikują stan epidemii a nie eksperci jak w innych krajach to się robi, to znaczy że powinni mieć lepszy dostęp do danych). Zatem dysonans poznawczy można łatwo wyeliminować. Wystarczy założyć, że epidemii nie ma (wtedy działania rządu nabierają sensu) albo zakładając optymistycznie że ktoś nie wątpi w wirusa – że rząd już ma szczepionki, tylko z nami nie chce się podzielić. Popularniejsze jest niestety to pierwsze.

          I to jest niestety straszliwym skutkiem tego bałaganu urzędniczego, którego niestety politycy raczej nie odczują na własnej skórze, więc nawet nie starają się z tym walczyć (jeśli w ogóle rozumieją skutki swoich działań).

          • Dzięki tej „wierze” (jak to nazywasz – ja nazywam zdrowym rozsądkiem) na koniec maja nie mieliśmy kilkadziesiąt tysięcy zarażonych tylko kilka tysięcy – i nie kilkanaście tysięcy zgonów ale kilkaset.
            Potem wybory wszystko spierdzieliły.

          • OK, trochę mi się przesunęła skala – 24 tys. i 1 tys. zgonów – w tym samym czasie kraje „mądre inaczej” jak UK miały 240 tysięcy i 37 tys zgonów. 10 razy lepiej u nas to mało powiedziane.

          • Jak ma się owe 37k zgonów do ilości zgonów w tym samym okresie co najmniej 5 poprzednich lat? Ile z tych 37k zmarłych osób było wcześniej podłączonych do respirstora? Ile z tych 37k zmarłych miało choroby współistniejące? O ile spadła ilość zgonów z powodu nowotworów i chorób serca w stosunku do 5 poprzednich lat?

            37k zgonów od połowy lutego do końca maja to jest ok 350 zgonów dziennie. U nas bez pseudo pandemii dziennie umiera średnio 1100 osób.

            Dowody na pandemię poproszę.

          • Czyli rozumiem że wierzysz w międzynarodowy, ogólnoświatowy SPISEK pandemiczny – wszyscy kłamią swoich obywateli – od komunistycznych Chin i Rosji przez dyktatury typu Kolumbia czy Wenezuela, przez arabskie ZEA, Syria aż po demokracje typu USA czy UK.
            Okeeeeeeej.
            Nie mam pytań, pa.

          • Czyli nie odniosłeś się merytorycznie do żadnego mojego pytania, ani statystyk. To ja nie mam pytań. Albo jesteś częścią tej propagandy albo brakuje Ci inteligencji, żeby przejrzeć na oczy.
            Polecam dwie rzeczy. Poczytaj, kto Łukaszence proponował 92 mln dolców i za co, a potem nawet 4x tyle oraz druga sprawa – wyłącz tv. Na zawsze.

          • Tłuku zbożowy spod telewizora… Nie rozumiesz słowa „WIARA”, judaszowata qoorwo zyzowata, Nadzieja i zaufanie nie są wiarą… Wiara wynika z osobistego doświadczenia. Nadzieja nie jest wiarą, a zaufanie to naiwność a nie wiara… synu judaszowatej qoorvy… Ty wierzysz że się ziemia pod tobą nie zapadnie.. i to jest wiara ;)

          • To tyrania której skutkiem zginęło kilkaset tysięcy osób, którym odmówiono pomocy medycznej z powodu zabobonu medialnego. Nie ma Pandemii. Nie ma zagrożenia publicznego. Jest globalna mistyfikacja.

        • Drogi panie TomaszL . Poszpera Pan może w necie do czego służy test PCR, i wtedy wypowie czy to „naukowo uznane fakty”.

          • Teraz widzę problem z PCR, w sumie słuszny, bo wielu tych co uznano ich ojcostwo może dzięki filmikom z internetu twierdzić ze ich oszukano.
            Ale aby się nie ograniczać, to w internecie są filmiki dowodzące, ze Ziemia jest plaska a raka leczy się wodą itd.

            To tylko puste spekulacje rożnych nawiedzonych osobników co maja swe pięć minut w internetach.

          • Nie ma żadnego problemu z PCR – jest za to problem z doborem „autorytetów”. Po sieci krąży teraz film z parą ex-naukowców (z naprawdę mizernym dorobkiem, no pan profesor ma całe 22 artykuły – no sorry, niektórzy studenci którym zależy na byciu naukowcem mają więcej). Ludzie ci aktualnie handlują działkami rekreacyjnymi..
            No ale nawet gdyby nie byli ex naukowcami to i tak są to biolodzy, botanicy-genetycy. Tak mogli wykonywać jakieś testy PCR, ale nigdy nie wykonywali testów diagnostycznych – tych które w medycynie są używane od bardzo dawna.
            Czy te testy są idealne? Nie, bo nie ma czegoś takiego jak test idealny. Problemem jest choćby to jak pobrano i zabezpieczono próbkę do badania, ilość wirusów w organizmie – może ich być tak mało, że nie będzie ich w wymazie. Ktoś może spartolić wykonanie testu. No sam test jest tylko narzędziem…

            A co do nieszczęsnego, Kary Mullisa; co to go non stop wykopują by się wypowiedział – to on zmarł w sierpniu 2019 roku. Na temat aktualnego wirusa wypowiedzieć się więc nie mógł. Nic też nigdy nie mówił na temat skuteczności testów, ani też tych testów nie wynalazł – opisał jedynie reakcje, która w tym teście jest używana.

          • Zacznijmy od tego ze badania metodą PCR są wykorzystywane od lat i to w różnych celach w tym do badania zakażeń rożnymi wirusami ale tez ojcostwa, śladów kryminalnych etc.
            Stąd nagłe podważanie tych testów w celu dezawuowania pandemii jest po prostu śmieszne.

            A „internetowi” eksperci o których poważny świat naukowy ostatnio nie słyszał nie są wiarygodnymi krytykami. Ale cóż – ludzie łykają rożne zasłyszane bzdury.

          • Śmieszne to jest upraszczanie problemu. Już Albert Eistein powiedział: „Wszystko powinno być tak proste, jak to tylko możliwe, ale nie prostsze.”
            Polecam dzisiejszy artykuł w The New York Times o tytule „Your Coronavirus Test Is Positive. Maybe It Shouldn’t Be.” Przypominam, że wymaz do testu PCR zawiera 95% ludzkiego DNA, w tym wiele obumarłych komórek. Polecam się też zapoznać z opinią Prof. Kornelia Polok i Prof. dr hab. Roman Zieliński „PCR-yzm – O prawdziwej roli testów” jest dostępna na popularnym serwisie zaczynającym się na YouT…

          • Kim jest prof (?) Kornelia Polok i kim jest prof. Roman Zieliński. Jaki maja konkretny dorobek naukowy, gdzie pracują?

          • Testy PCR używa się w celach badawczych, a nie diagnostycznych. Przynajmniej według prof.
            Michael Levitt. Ale Ty może wiesz lepiej od twórcy tego testu?

          • Warto jednak poczytać nim się coś bezmyślnie napisze. W szczególności zaś warto dowiedzieć się gdzie metoda PCR jest stosowana.

          • Sam jesteś smieszny i nie wiesz o czym mówisz. Dowiedz się o co chodzi, zanim zaczniesz smrodzić… Właśnie siejesz bzdury, mając nadzieję że ktoś je „zasłyszy”… To wygląda jak działanie agenturalne. Usiłujesz uśpić czyjąś czujność? Co z tego będziesz miał?

          • PCR nie identyfikuje obecności ani tożsamości wisusów. Obecność przeciw ciał, może wskazywać na to że masz kiłę lub syfa… Dlatego nawet zmarli w wypadku samochodowym, po zeskrobaniu ich z drzewa, „mogą mieć” covid, bo taki jest rozkaz i moda…

          • Od 20 marca 2020 na terenie Polski obowiązuje stan epidemii. Przeczytaj co to oznacza.

      • > Ostatnio wypisali kwarantannę na osobę zmarłą 8 lat temu

        Ktoś musiał im ją podać – sanepid sam z siebie nie sprawdza kto mieszka pod danym adresem.

        • Tylko czy błąd w systemie i taka głupota udowadnia coś. Żywym też zdarzyło się otrzymać swój akt zgonu, rozumiem że to twoim zdaniem dowiodło że śmierć nie istnieje bo lekarze sobie robia żarty/błędy.

        • Acha, tylko decyzja Sanepidu pismo nr ONS-EP/4736-24/404/2020 była wypisana w maju 2020 z datą kwarantanny marzec 2020 (to jest normalne?). A wyniki testów pozytywne dla osób, od których próbki nie były pobierane, to pikuś?

          • Nie wyniki testu pozytywne dla osób od których nie pobrano jeszcze wymazu to nie pikuś. Tak samo jak różne inne błędy medyczne które staramy się eliminować jak choćby przesłanie wyników badań na podstawie próbki innego pacjenta „tak panie Andrzeju wyszło nam że jest pan w ciąży, co ciekawe pani Angelika ma zapalenie prostaty”.

            Co do daty to ja w styczniu 2019 dostałem z urzędu pismo z nagłówkiem styczeń 2018 dotyczące sprawy z grudnia 2018. Więc teraz czy moja nieruchomość jest żartem i nie istnieje czy zaczynamy logicznie rozumieć, że gdzie ludzie tam błędy (choćby ty Myslacy jesteś przykładem tego, że choć twoja matka uważa że jesteś jej największą pomyłka to jednak nie kwestionuje twojego istnienia).

      • „Przecież ponad 90% od tego koronowirusa nawet kataru nie ma.” czyli nie boisz się tych kilku procent szansy na to, że będziesz umierać w męczarniach? Serio?

        • Nie boję się. Zadam podobne pytanie: dzienna umieralność (chodzi o rząd) COVID-19 to ok. 10 osób, wypadków drogowych ok. 10 osób, chorób onkologicznych ok. 200 osób, chorób sercowo-krążeniowych ok. 450 osób. Nie boisz się jeździć samochodem, jeść żywności bez przebadania na obecność glifosatu, odżywiać się bez przestrzegania specjalnych diet korzystnych dla serca itd.? Pytam serio.

          • Tak boje się jeździć dlatego gdy wsiadam za kierownicę jadę zawsze co najmniej dwa razy tyle ile dopuszczalny limit w ten sposób zmniejszam czas ekspozycji na ryzyko. Jest jeszcze jedna rzecz jadąc samochodem kupuje coś za coś… zwiększam ryzyko bo uważam że cel mojej podróży jest tego warty.
            W przypadku u covid masz dziś 10 osób ale obecnie nie walczymy o to by osób było 5 lub 15 tylko o to by nie doszło do reakcji łańcuchowej jak we Włoszech.

            Absurd twojego myślenia można podsumować tak – weźmy 5 wsi i sprawdźmy ile kosztuje utrzymanie straży pożarnej a ile strat wygenerowały pożary (straż pożarna to taki odpowiednik działań antycovidowych które nie gwarantują że nigdy nikt się nie zarazi tylko mają na celu ograniczyć skalę zarazeń – analogicznie straż pożarna nie gwarantuje że nigdy nic niesplonie). Teraz skoro straż wychodzi drożej niż pożary to likwidujemy straż a potem się dziwimy że jak pożar zaczął się w jednym budynku to przeszedł na drugi i cała wiocha spalona a startu są większe niż koszt powołania i 50 lat funkcjonowania straży pożarnej.

            Robocie to samo co głupi pracownicy każdego korpo… poco nam dział bezpieczeństwa IT skoro nikt nas nie schakował? Po co nam straż pożarna skoro nic nie płonie. Po co nam maseczki skoro jeszcze są miejsca w szpitalach.

      • Właściciel sklepu, czy pracownik przez niego upoważniony powinien mieć możliwość odmowy sprzedaży bez podania przyczyny. Mamy wolny kraj o wolny rynek, można się udać do innego sklepu.

        • Czytasz sam siebie? Cała tak pandemia czy jak to ttam sie zwie jest po ot by kontrolowac nas jako ludzi obywateli. Macie teraz swoje rzadu pisu i prezedenta Dudy. Mogli wprowadzic na jeden dzien stan wyjatkowy ( czy inny adekwatny do stanuw kraju) zeby przesunac wyboru, nie zrobili tego. Bo po co ? po koninem (chyba tak) stanał bilbordd z napisem „po trupach do władzy” i Duda w tle. 2 mld pln poszlo na tvpis a nie na chorych, gdzie logika? zanim zaczniecie mówić czy ma praw odmowic czy nie to trzeba sie zastanwoic gdzie jest problem i trzeba go rozwiazac. prawo w polsce jest jakie jest .

        • Eee… bez podania przyczyny = cichutki szept wiem że jesteś gejem więc dogadałem się z kolegami ze nigdy ci nic nie sprzedamy. Lub wiem że jesteś tym dziennikarzem który udowodnił ukrywana miliardowa korupcję więc będziemy utrudniać ci życie.
          Prawda jest taka że przyczyny odmowy powinny być znane i brak majtek lub brak higieny w szczególności smród z mordy taki że człowiek maseczki na 2 minuty nie może założyć to dobry powód i społecznie rozumiany.

      • Za to mówi się o tym, że nawet jesli przechodzisz bezobjawowo to koronawirus częściej niż grypa powoduje powikłania np. powoduje stałą niewydolność płuc albo osłabia serce. Możesz miec przez to później poważne problemy zdrowotne.
        Poza tym nigdy nie wiesz czy ktoś z Twojego otoczenia nie choruje poważnie i czy dla niego akurat covid nie będzie śmiertelny. Ja tam nie zamierzam testować ani swojego ani innych zdrowia :) Maska w sklepie raz na jakiś czas mnie nie zabije ;)

      • To prawda.Ci ludzie to już mają ” mózgopandemie”:-). Nie ma czegoś takiego jak zakażenia bezobjawowe, albo jesteś zdrowy albo chory. Nie ma choroby bez objawów. Bo inaczej to każdego z nas można uznać za ciągle na coś chorego. Takim tokiem myślenia to żadna osoba chodzącą po Ziemii, nie jest zdrowa i najlepiej jakbyśmy wszyscy, cały czas chodzili w specjalnych skafandrach ochronnych, żeby inny się od nas bezobjawowo nie zaraził. Absurd goni absurd. Totalna głupota

    • Biorąc pod uwagę odsetek ludzi jaki choruje (nawet kilkukrotnie zawyżając oficjalne dane), to prawdopodobieństwo że przypadkowy klient w sklepie będzie zarażony nadal wynosi mniej niż 1%. Zatem obawa nie była uzasadniona – co innego gdyby klientka smarkała i kichała.

        • Ale w tym wypadku nawet jeśli przegrasz tą „ruletkę”,na co i tak szansę są niewielkie,to dalej masz jakieś 94%,że przeżyjesz.

          • Weźmy pod uwagę szczepionki. Negatywne i długotrwałe powikłania ujawniają sie z prawdopodobienstwem 1/10^5, a w twojej ruletce masz problem z prawdopodobienstwem 1%*6% czyli około 6*10^(-4). To jest dużo większe prawdopodobieństwo.

            No i trzeba pamiętać że jeżeli ta jednostka bez maseczki jest coś to obejdzie przez tydzień 7 sklepów i zarazi np. 5 osób, a z maseczką pewnie zarazilaby 0,1 osoby w tydzień. Te 5 osób pójdzie zarazać dalej aż ktoś w końcu zarazi gościa któremu twoja matka obciąga za pieniądze o tak wieczornym buziakiem w czułko z Wuhan trafi do ciebie – który będąc antymaseczkowcem znowu zarazisz 5 osób…

        • zwłaszcza że ta rosyjska ruletka daje 1% szansy na przegraną i 0% szans na wygraną, po prostu ryzykujesz bez celu.

      • Czyli wg Ciebie ekspedientka słysząca codziennie w TV o pandemii, znająca wydane przepisy prawa obligujące do noszeni maseczek nie miała uzasadnionej przyczyny w tym obawy o własne zdrowie?
        Szczególnie że być może ktoś z jej rodziny zachorował, był na kwarantannie etc.
        Nie znamy całości materiału, ale jak dla mnie ten wyrok jest jakaś pomyłką.

        A z tym 1% to gdybanie, ponieważ nie znamy dziś faktycznego zagrożenia.

        • W szczególności nie znamy prawdopodobieństwa zarażenia tej jednej osoby. Dziwi mnie że kasjerka nie zeznała że wyglądał jakby miał gorączkę i słyszała kaszel po tym jak wszedł do sklepu choć nie ma pewności czy to on bo nie widziała.

          • Zapewne nic nie zeznała bo to był wyrok nakazowy. Dopiero jak się odwoła to będzie zeznawać.
            BTW ciekawe czy ta dziunia poszła na Komendę składać zawiadomienie w maseczce czy bez? ;)

        • Twoje pierwsze zdanie jest tu pewnie kluczowe.Może trzeba mniej TV oglądać.Współczesne media tak już mają, że sieją panikę,bo to się „sprzedaje”.

          • Współczesne media sieja wiele paniki na rożne tematy, co nie zmienia faktu ze ekspedienta ma prawo się bać o swoje zdrowie. Notabene po cześć wina mediów (internetu) jest np. ruch antyszczepionkowy i również wina mediów jest cała ta antymaseczkowa histeria. No i miliony innych bredni typu wadliwe testy PCR

      • Tylko skoro on chodził bez maseczki to jest szansa że np. nie wierzy w covid i dotyka się że znajomymi nawet jeżeli mają objawy.
        To tak jakby na skrzyżowaniu zapaliło co się zielone światło i widzisz tira rozpędzonego do 100 km/h zbliżającego się od strony z czerwonym światłem – zima zaczyna wrzeszczeć gdy jesteś prosto pod niego, a ty wypalasz „wiesz jakie jest prawdopodobienstwo że o godzinie 12:03 na tym skrzyżowaniu dojdzie do kolizji osobówki z tirem?”.

        Pamiętajmy o panie sportowcy który na starcie pandemii ośmieszał covid obkichujac mikrofony do których jego drużyna udzielała wywiadu… zgadnijcie jakie było prawdopodobieństwo wtedy że był chory… no ale jednak był chory.

      • Nie musi kichać czy kaszleć, może bezobjawowo zarażać, jeśli coś jej się tam dzieje w płucach co nie jest na tyle uciążliwe że ma napady kaszlu to nawet samo wydychane powietrze zawiera wirusa.

      • przede wszystkim baba robiąc aferę przedłużyła czas rozmowy z klientką, zamiast po prostu szybko obsłużyć umożliwiała se dłuższą ekspozycję na ewentualnie świrusy klientki… no bardzo logiczne

    • Czlowieku zastanow sie co piszesz- w powietrzu grasuja pratki gruzlicy, rozyczki, odry ospy i setki innych wirusow- wychodzi na to ze dozywotnio powinnismy chodzic w szmatach na twarzy i koronka jest jednym z najslabszych wirusow jakie sa :D

      • „koronka jest jednym z najslabszych wirusow jakie sa” – poproszę o konkretne naukowe dowody to potwierdzające.

      • Bzdura, natomiast koronka jest jednym z najdłużej się inkubującym – nawet dwa tygodnie – a do przechorowania nawet ponad miesiąc. To bardzo dużo czasu na zarażanie. I dlatego jest taka groźna.

      • Człowieku zastanowiłem się. W powietrzu jest też CO2 – wychodzi na to że albo wszyscy musimy mieć w domach czujniki czadu albo zaczadzenia to ściema państwa wymyślone po to żeby ludzie zmieniało piece na nowsze…
        Matka mówiła że jesteś głupia i naiwna czy uznają że jesteś za głupia na prawdę?

          • To zamień sobie CO2 na CO w mojej wypowiedzi. Dla mnie zabaw różnica bo nie planuje polskiego systemu rozwiązania problemu zaczadzen tylko pokazuje że ta sama logikę można zastosować do dowolnej sprawy w tym takiej w której wiadomo że wniosek byłby błędny.

    • Ja bym się na jej miejscu cieszył że kopa w ryj nie dostała…Z powodu stosowania szantażu i bezprawnego egzekwowania bandyckich nakazów Tyranii bezprawia.

    • Prawidłowo, policja to nie uber, żeby przyjeżdżać na wezwanie każdego tępej dzidy której coś się uroiło. Mają ważniejsze zajęcia.

      • Hehe Michał no tak pewnie jechali wtedy wezwani do libacji we Wrocławiu na skwerku której nie było. Albo do takiego menela u mnie w okolicy. Dzięki pracy zdalnej mam statystykę że średnio raz na 3 dni przyjeżdżają zapytać go o zdrowie. To są ważne rzeczy ale pewnie tylko dla ludzi których matka sama jest pijaczką. Reszta woli się chronić przed covidem bo jak nie masz matki pijaczki to rozumiesz dlaczego i w Szwajcarii i w Stanach i w Japonii twoi znajomi też chronią się przed covidem. Albo uczestniczą w spisku PiSu albo jednak to Michał jest nieobeznanym że światem idiota.

  3. Autor to prawdziwy geniusz: „Troska o zdrowie i życie, szczególnie w obliczu epidemii koronawirusa, wydaje się być jak najbardziej uzasadnioną przyczyną nieobsłużenia klienta. I to niezależnie od tego, czy nakaz zakrywania ust i nosa jest legalny, czy też nie (prawdopodobnie nie jest).” Następnym razem ktoś nie obsłuży Pana Meringa, jeśli nie będzie miał worka na głowie i będzie miał prawo, niezależnie od tego czy to legalne czy nie. Co tam wolności, zgodność z konstytucją. Ekspedientka może egzekwować nielegalne nakazy i zakazy.

    • Prawne uznanie niewykonania ulotek ze względu na własne sumienie bardzo radykalnie ograniczyło ten pochodzący z komuny przepis.

    • Tylko czy ekspedientka (szczególnie jeżeli jej koleżanka dostała mandat za brak maseczki) jest sama przed sobą autorytetem wykładni prawa żeby zdecydować że może obsługiwać klientów bez maseczek? Nawet mi znanych jest kilka przypadków że klient bez maseczki został wyproszony i nic nie wskural lub doigrał się.

      • Zresztą jak ktoś napisze (w miarę logicznie) że ograniczenia prędkości są niekonstytucyjne to na wszelki wypadek zostaniesz po bezpiecznej stronie i będziesz wymagać ich egzekwowania (choćby od siebie). Już widziałem strony z torentami które lamanym prawniczym uzasadniały swoją legalność (na logikę rozsądnie – dla prawnika stek bzdur). I potem te c strony upadały zdjęte przez policję.

  4. Najgorsze jest to ,że w marcu, kwietniu .Wszyscy siedzieli potulnie w domkach. A sklepy działały normalnie .I to ekspedientki narażały się .A teraz to każdy taki chojraka.Oczywiscie każdy powie że jak się boi to niech pracę zmieni tylko kto by was w tedy w tych sklepach obsługiwał.Pozdrawiam wszystkich pracujących w sklepach.

    • Ale to jest wprost reakcja tych wszystkich co trzęśli tyłkami a teraz udają wielkich bohaterów. Ja to (chyba tutaj) pisałem, ze tak będzie, że jak się przeciągnie strunę strachu to nastąpi wyparcie i chęć udowodnienia sobie że się jest bohaterem.
      Tyle że najgłupszą metodą jest sprzeciw wobec maseczek. Fakt, bierna reakcja Policji wzmacnia to „bohaterstwo”, tyle ze to tak jak z „bohaterami” – dziećmi co na złość mamie bez szalika czy czapeczki na dwór w zimie chodzą.

  5. W wielu nadmorskich sklepach też są karteczki że w „strojach plażowych” (czyt. np. tylko majtki i boso) się w sklepie nie przebywa i nie zostanie się obsłużonym. W jeszcze innych np. restauracjach, o zgrozo japierdole dyskryminacja, wymagany jest strój galowy (koszula, marynarka, krawat/mucha) albo wieczorowy. To dopiero złamanie konstytucji i wszelkich praw.

    W dupach się ludziom poprzewracało i myślą że oni są najważniejsi.

    • Taka akcja sprzed kilku dni – znana mi ekspedientka w wieku powyżej 50 lat z chorobami współistniejącymi (kto powyżej 50 ich nie ma?) i dziewczę lat koło 20, beztroskie, bez maseczki bez dezynfekcji rąk. Na zwrócona uwagę kilka wyartykułowanych przez dziewczę przecinków i wielki foch z trzaśnięciem sklepowych drzwi.

      I tak szybka myśl – idę o zakład, że mamusia tego podlotka pewnie koło 50, pewnie też z chorobami współistniejącymi. Jak się to dziecko zachowa, gdyby przypadkiem mamusia zachorowała?

      • No oczywiście podlotek będzie obwiniał wszystkich wokół, krzyczał biegał i lamentował jakie to państwo złe a ludzie ujowe.

  6. Czyli Pan Tomasz Karolak mial racje. Czy sad zdaje sobie sprawe, ze swoimi decyzjami idzie w przeciwnym kierunku niz zalecenia Ministra Zdrowia? Niezly burdel. Panstwo powinno byc konsekwentne a nie rzucac sobie klody pod nogi.

    No i teraz jak policja/obsluga sklepu bedzie reagowac jak ktos wejdzie bez i powola sie na ten przyklad? Kolejny sad nie bedzie mial wyboru tylko bedzie nakladal kary na bogu ducha winnych ludzi, ktorzy siedza w maseczce 8-12h a sad przyznaje racje osobom ktore maja problem z zalozeniem jej na czas zakupow.

      • Nie wiem czy to ma znaczenie bo ktos teraz bedzie musial to naprawic a sady nie dzialaja szybko. Skoro mamy na terenie kraju aktywne zagrozenie epidemiologiczne, to jest to podstawa do odmowy co zrobila ekspedientka w trosce o swoje zdrowie.

        Nie wiem jakim cudem sad, sedzia, osoba zajmujaca sie litera prawa na co dzien ma problem ze znajomoscia zalecen MZ.

        • Antyszczepionkostwo i antymaseczkostwo to nie jest tylko problem dotykający ludzi którzy nie podołali 6 latom podstawówki.

          • Antymaseczkowcy to pewnie ludzie którzy straszenie, panicznie się wirusa przestraszyli w marcu a teraz usiłują udowadniać swoje „bohaterstwo”.

        • Pytanie – jakie informacje miał sąd, bo jeśli samo „odmówiła sprzedaży” to raczej ciężko miał ocenić, że było to w trosce o zdrowie i życie swoje i innych.

  7. Problemem jest uparte dążenie do ukarania – a wystarczyło pouczenie dla obu stron i problemu by nie było.
    Ostatecznie kasjer i klient są od siebie oddaleni o ponad metr, a jest jeszcze pleksa między nimi, zatem robienie problemów z powodu maski jest przesadą. Kasjerka powinna upomnieć klientkę, ale nie odmawiać obsługi.
    Z drugiej strony bieganie na policję z tak błahej przyczyny uważam za głupotę – wystarczyło powiedzieć „nie mogę z powodu stanu zdrowia”, bez precyzowania – i po problemie.
    Pozdrawiam.

  8. PiS-owi nie chciało się należycie umocować obostrzeń, to mają za swoje. Na marginesie, obecne obostrzenia też są bodaj wadliwie ustanowione, więc można sobie nimi najwyżej wytrzeć wiadomą część ciała.
    Czekam, aż masowo zaczną być składane doniesienia do prokuratur na funkcjonariuszy Policji i clownów z Sanepidów za hucpę związaną z karaniem po kilkanaście tysięcy z pogwałceniem prawa do obrony, niewspółmiernie do okoliczności i nierzadko w kuriozalnych okolicznościach.
    Ta epidemia jest wizytówką partii rządzącej. Nie, nie jestem PO-wcem – przypuszczam, że oni też by nie podołali temu wyzwaniu.
    PiS jednak słynie z wrzucania cichaczem i tylnymi drzwiami przeróżnych dziwnych, często rażąco naruszających ustawę zasadniczą „przepisów”, które – jak powoli widać dzisiaj – są kwestionowane przez sądy.

  9. Koronawirus SarsCov2:
    0,1-0,3% śmiertelności.
    Średnia wieku zmarłych 80 lat.
    99% zmarłych miała choroby współistniejące.
    97% osób przechodzi to bezobjawowo.

    To spisek.

    • To ja cię delikatnie uszczegółowienie.
      Śmiertelność 0.28% (tu masz rację)
      Choroby współistniejące: miało 75%, nie miało 0.7%, nie wiadomo 24.3%.

      I jeszcze trzeba zwrócić uwagę że jeżeli covid łapie babcie/dziadka to już babcia dziadek nie ma 0.3% szansy na zgon tylko od 8% do 15% w zależności od wieku. Infekując młodych którzy mają istotnie niższe ryzyko niz 0.3% możemy sobie dalej obniżać wskaźnik śmiertelności covid tylko będzie to sztuczne zaniżenie w grupie która nie ponosi ryzyka. To tak jakby oceniac wypadki drogowe biorąc pod uwagę populację dzieci od 1 do 13 roku życia. Pewnie będzie ich mniej per dziecko niż wypadków w grupie 30 – 50 lat. Tylko czy na tej podstawie można wnioskować że mąkę dzieci powinny moc jeździć samochodami skoro nie powodują prawie żadnych wypadków?

  10. Gość na wróconą mu uwagę o braku maseczki wyszedł i wrócił z maseczką i to wówczas nie został obsłużony. Sąd postąpił prawidłowo. Odrębne postępowanie prowadzone jest za pobicie ekspedienki .

  11. i tu wlasnie wychodzi papka zamiast mozgu
    pandemia
    zgodnie z wytycznymi who pandemia to 3% chorych
    polin ma niecale 38 milionow
    przez pol roku ponad 40 tysiecy chorych
    szybka mamtma i wychodzi ze jakies 12-13
    PROMILI
    z 20 razy za malo na pandemie

  12. Jak widzicie prawo prawem a nasze sądy i tak poruszają się wg. swoich zasad. Ale spróbuj im coś zarzucić to nie dość że otrzymasz butną odpowiedź, że sąd nie musi się tłumaczyć ze swoich decyzji (stworzony przecież dla ciebie i funkcjonujący za twoje podatki) to zaraz podniesie się szum typu – konstytucja, konstytucja …..

  13. Policja przy okazji nakładaniu mandatu powinna wysłać do sanepidu informację o klientce i jakby dostała 15 tys kary administracyjnej przestałaby się bulwersować o brak obsługi w sklepie.

  14. U nas nie ma (bo nie może być) stanu pandemii.
    Natomiast ” epidemia – wystąpienie na danym obszarze zakażeń lub zachorowań na chorobę zakaźną w liczbie wyraźnie większej niż we wcześniejszym okresie albo wystąpienie zakażeń lub chorób zakaźnych dotychczas niewystępujących;”
    [Dz.U. 2008 nr 234 poz. 1570}

    • No i teraz bardzo proszę mi pokazać ten las rąk ludzi chorych. I najlepiej w porównaniu do wszystkich ludzi podobnie chorych z poprzednich lat. Jeszcze raz – chorych!

        • No i? Porównałeś sobie ten las rąk do poprzednich lat?
          W ogóle masz zamiar merytorycznie odnieść się do moich pytań czy będziesz uprawiał tę samą propagandę co media?
          Rzekome dowody w postaci filmów i zdjęć zostały już dawno obalone i udowodniono, że to były kłamstwa i manipulacje ze zdarzeń z poprzednich lat. Teraz poproszę o merytoryczne argumenty na temat statystyk albo zamilcz na wieki.

          • No tak, wszyscy wg Ciebie są niewiarygodni. No poza tymi, co opowiadają bajki udają ekspertów i obalają coś czego nie rozumieją.
            Rozumiem, że ta strona Uniwersytetu J. Hopkinsa tez dla Ciebie jest niewiarygodna. To możesz podać co jest źródłem Twojej wiedzy?

          • Oczywiście. To są statystyki rządowe dostępne na rządowych stronach. A liczby te są potwierdza przez lekarzy w wywiadach.
            I póki co, to Ty jesteś dla mnie absolutnie niewiarygodny.

          • O czym, o tym że UJH zbiera dane rządowe? To wiem, ba nawet z tych danych coś tam potrafię wyciagnać.

          • Zaprawdę powiadam Ci – sam szperaj za źródłami danych, a mądrzejszy będziesz.

          • Wierz w co chcesz w takim razie, ale zamilcz na wieki, gdyż ruszyć d*py Ci się nie chce.
            Albo jesteś częścią propagandy.

          • No takie zwyczaje, żebyś skończył gadać głupoty, jeżeli jesteś zbyt leniwy, żeby zweryfikować coś samemu.

          • Ale co mam zweryfikować? To ze piszesz głupoty, czy to, ze wierzysz w teorie spiskowe?

          • Wybacz, ale wykazujesz się bardzo niskim ilorazem inteligencji. Nie odniosłeś się merytorycznie do żadnej mojej propozycji i na koniec odwracasz kota ogonem. Typowe. Dla mnie EOT.

          • No typowe, ciekaw byłem czy masz jakiekolwiek naukowe czy „naukowe” dowody. Ode mnie dostałeś takowe, ale widać ze to wszystko co nie pasuje do Twojej prywatnej, nigdzie nie potwierdzonej tezy bezrefleksyjnie odrzucasz. Nie mogę się odnieść merytorycznie do jakiś spiskowych teoryjek, bo i tak nic nie wynika z moich naukowych faktów.
            Negując oficjalnie zbierane dane pokazałeś, ze fakty nie mają dla Ciebie znaczenia.

          • Tomaszu, nie rozumiesz po polsku? Ja sam sprawdzam te dane na rządowych stronach. A nie polegam na stronach trzecich. To co sprawdzam to właśnie są oficjalne dane. Tak ciężko to zrozumieć? Nie odpowiadaj już, bozl żal i kompromitacja…

          • W jednym się zgodzę – mój iloraz inteligencji nie pozwala na akceptowanie rożnych teoryjek spiskowych, rządów światowych, spisku maseczkowców i faktu, ze oficjalnie wskazana szanowana instytucja naukowa podaje dane sprzeczne z danymi rządowymi.

            A ze strona o której pisze podaje nawet dokładnie skąd czerpie dane, to opisywanie, ze są one niewiarygodne jest przejawem jakiejś manii

          • Idź oglądać tv. Dla Ciebie nie ma już ratunku. Wszystko co nie z mediów głównego ścieku to teoria spiskowa, a ludzie, którzy się z tym nie zgadzają to plaskoziemcy, niskoczołowcy, czy jak Wy ich tam nazywacie.

          • Ciekawe ze wiesz co w mediach. Ja nie wiem, bo z mediów tylko radia i to muzycznego słucham.

          • Żeby się nie okazało, że za jakiś czas będziesz słuchał swoich duchów przeszłości…

  15. Propagandemia jest mistyfikacją zagrożenia publicznego, czego dowodzą statystyki zgonów, oraz oznajmienia autorytetów nauki. Propaganda psychozy strachu jest nadużyciem uprawnień i zbrodnią ludobójstwa. Z powodu wprowadzonych ograniczeń dostępu do pomocy medycznej zginęło tysiące osób którym odmówiono pomocy medycznej. Pandemia jest kłamstwem, które ma uzasadnić dalsze ograniczenia wolności społecznej obywateli. To sposób na zacerowanie złodziejskiej dziury finansowej najbogatszych złodziei z Wall Street i London City. Ten rodzaj dyktatury terroru władzy wprowadza niewolnictwo i neofeudalizm, jako podstawę funkcjonowania struktur społecznych…. Nie jest PRAWEM, żądanie oparte na kłamstwie. To jest despotyczna tyrania a nie demokracja… Znane są fakty zakopywania pustych trumien w Wenezueli, celu podtrzymania nastoju paniki w społeczeństwie. W Londynie facet który ujawnił medialną mistyfikacje pseudo akcji medycznej, w której w telewizorach pokazano karetki, namioty medyczne, sanitariuszy noszących zwłoki i chorych. Następnego dnia okazało się że nie ma i nie było żadnej akcji w tym szpitalu, nie ma karetek ani chorych ani zmarłych i jest cisza i spokój a znudzone muchy latają sobie w poszukiwaniu choćby jednej bakterii. We Włoszech pokazano film z 2013 roku, z trumnami w kościele z nachodźcami którym się ponton wywrócił i oświadczono że to są ofiary covid z 2020 roku. Funkcjonariusz który realizuje przestępcze i zbrodnicze polecenia i rozkazy popełnia przestępstwu i nie reprezentuje prawa.

  16. Po pierwsze nie ma stanu wyjątkowego po drugie czy kto kolwiek zwrócił uwagę jakie w marketach są niby środki zapobiegawcze czy kto kolwiek z was zwrócił uwagę czym sobie dezynfekuje dłonie nikt czy widzieliście kasjerki przy kasie mają tylko plexe a z boku jak już towar odbierasz jest już bezpieczna czy pani kasjerka dezynfekóje taśmę przy kasie po każdym kliencie bo ja jeszcze tego nigdy nie widziałem i gdzie tu logika jesteśmy zniewoleni zastraszeni przez pseudowirusa wirusy były i będą nikt i nic tego nie zmieni ale teraz przez ten syf co się dzieje jest jeden ostry i realny wirus nazwałem go między ludzkim bo dzięki polityką i medią ludzie sie sami powybijają i znienawidzą na codzień widze jak jade autobusem bez maseczki to patrzą namnie stare babcie jak na trendowatego najchętniej by mi oczy wydrapały ja nie nosze i nigdy nie będe nosił maseczki ani osłony spawacza na twarzy polska to wolny kraj demokratyczny po za tym noszenie maseczki grozi grzybicą płuc i innymi chorobami układu oddechowego a że teraz w polsce mamy że jeden drugiego by w łyżce wody utopił to mamy jak mamy sami się powybijamy a gaczogród bendzie zadowolony

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *