Późne jesienne popołudnie w południowo-zachodniej Polsce i trzech bohaterów. W posiadaniu jednego z nich znajduje się 100 g marihuany; w posiadaniu dwóch pozostałych – samochód, odbezpieczona i naładowana broń palna (obrzyn) oraz silne przekonanie o konieczności uszczuplenia zasobów majątkowych pierwszego bohatera. 

Posiadacza narkotyków wywieziono w ustronne miejsce, po czym zaprezentowano mu argumenty, z którymi nie sposób polemizować. Doprowadzono do obrażenia w postaci złamania kości nosa z przemieszczeniem oraz zagrożono podjęciem dużo dalej idących kroków. Znajdując się w stanie bezbronności, pasjonat konopi został zmuszony do wydania całego zapasu środków odurzających.

Kradzież narkotyków a prawo

Tak, sprawa trafiła do sądu (oczywiście poszkodowany usiłował zataić fakt, że odebrano mu narkotyki). Konkretnie przed oblicze Sądu Okręgowego w Opolu, który wyrokiem z dnia 15 czerwca 2015 r., sygn. akt III K 12/15, skazał oskarżonych na karę 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, na podstawie art. 280 § 2 kk.

„Jeżeli sprawca rozboju posługuje się bronią palną, nożem lub innym podobnie niebezpiecznym przedmiotem lub środkiem obezwładniającym albo działa w inny sposób bezpośrednio zagrażający życiu lub wspólnie z inną osobą, która posługuje się taką bronią, przedmiotem, środkiem lub sposobem, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.”

Adwokat oskarżonych odwołał się od wyroku. Sprawą zajął się Sąd Apelacyjny we Wrocławiu i w wyroku z 4 listopada 2015 r., sygn. akt II AKa 275/15 zmienił podstawę wymierzonej kary na art. 56 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii.

„ 1. Kto, […] wprowadza do obrotu środki odurzające, substancje psychotropowe lub słomę makową albo uczestniczy w takim obrocie, podlega grzywnie i karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. […]

3. Jeżeli przedmiotem czynu, o którym mowa w ust. 1, jest znaczna ilość środków odurzających, substancji psychotropowych lub słomy makowej, sprawca podlega grzywnie i karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.”

Zamiast rozboju – wprowadzanie do obrotu środków odurzających

Co się wydarzyło? Sąd Apelacyjny uznał, że nie doszło do przestępstwa rozboju, a jedynym, co można zarzucić oskarżonym, jest wprowadzanie do obrotu środków odurzających. Dlaczego jest to ciekawe? Bo wynika z tego, że polski ustawodawca nie przewiduje penalizacji samej kradzieży narkotyków. Oczywiście chodzi o środki odurzające, które są posiadane w sposób nielegalny. W przypadku substancji posiadanych legalnie, np. dla celów leczniczych, można mówić o przestępstwie kradzieży. Dlaczego tak jest? Ponieważ, gdyby uznać, że kradzież narkotyków jest karalna, oznaczało by to również uznanie, że posiadanie takich przedmiotów podlega ochronie prawnokarnej. Do czegoś takiego zatem dopuścić nie można.

Ochrona prawna nie może przysługiwać czynom bezprawnym. Gdyby uznać odwrotnie, doszłoby do kuriozalnych sytuacji chociażby w zakresie obowiązku naprawienia szkody czy zastosowania samopomocy legalnej celem odebrania bezprawnie zatrzymanej rzeczy. Ciekawe, ile więcej spraw o kradzież pojawiłoby się na sądowych wokandach w całym kraju.

Cała ta historia nie jest jednak niczym więcej niż ciekawą anegdotką, którą można wzbudzić ciekawość na spotkaniu towarzyskim. Owszem, sama kradzież narkotyków nie jest przez państwo karana, ale nie ma kradzieży środków odurzających bez ich posiadania, które jest oczywiście nielegalne.