Pełnomocnictwo – kupisz dom, ale nie odbierzesz listu na poczcie. Poczta ma własne pełnomocnictwo pocztowe bez którego okienko będzie tylko ścianą płaczu

Codzienne dołącz do dyskusji (92) 13.09.2018
Pełnomocnictwo – kupisz dom, ale nie odbierzesz listu na poczcie. Poczta ma własne pełnomocnictwo pocztowe bez którego okienko będzie tylko ścianą płaczu

Justyna Bieniek

Okazuje się, że łatwiej kupić przez pełnomocnika nieruchomość, niż odebrać przesyłkę z poczty, zwłaszcza sądową. Poczta Polska ma swoją własną procedurę do odbierania przesyłek sądowych i nawet pełnomocnictwo notarialne na niewiele się przyda, jeśli w urzędzie pocztowym nie leży nasze pełnomocnictwo pocztowe.

Posiadając pełnomocnictwo notarialne, możemy w imieniu zainteresowanego mocodawcy zrobić wiele – sprzedać jego dom, kupić mu samochód, złożyć pismo w urzędzie, nie możemy natomiast – jak pokazują liczne przypadki  – odebrać awizowanego listu z sądu na poczcie.

Sprawa odbierania przesyłek sądowych poprzez upoważnione osoby wraca co kilka lat. Poczta ma własne procedury w tej kwestii i każdy, kto choć raz próbował odebrać taką awizowaną przesyłkę wie, że nie jest to takie łatwe, o szybkości nawet nie wspominając.

Absurd procedury odbioru przesyłek to prawdziwa zmora osób, które mieszkają za granicą. Niejednokrotnie zdarza się tak, że posiadane przez upoważnione przez nich osoby pełnomocnictwo, na poczcie nie ma żadnej mocy. I tu zaczynają się schody, dwa tygodnie oczekiwania awizo w urzędzie, to często za mało by zorganizować przylot np. z USA.

Skąd wynikają tak absurdalne przeszkody? Pełnomocnictwo pocztowe to utrapienie

Całe zamieszanie wynika z obowiązujących przepisów o doręczeniach. Zgodnie z ich treścią, pełnomocnictwo notarialne jest wystarczające do odbioru przesyłek doręczanych na zasadach ogólnych, nie dotyczy niestety przesyłek sądowych. Odbiór tych ostatnich, uregulowany jest w przepisach postępowania cywilnego i karnego. Przesyłki zgodnie z art. 139 § 11 kpc oraz §8 rozporządzenia ministra sprawiedliwości w sprawie szczegółowego trybu i sposobu doręczania pism sądowych w postępowaniu cywilnym oraz przepisów kodeksu postępowania karnego mogą być podjęte tylko na podstawie pełnomocnictwa pocztowego. Takim terminem posługuje się ustawa.

Czym jest pełnomocnictwo pocztowe?

W pierwotnym zamierzeniu ten rodzaj pełnomocnictwa powstał dla ułatwienia odbioru przesyłek. Dzięki niemu nie trzeba było uzyskiwać pełnomocnictwa notarialnego, a wystarczyło zwykłe złożone na poczcie. To, co w pierwotnym zamierzeniu miało ułatwić obsługę klienta, szybko stało się przeszkodą. Dziś odbiór przesyłek na jego podstawie, to zdaniem wielu osób zbyteczne utrudnienie. Co ciekawe, dyskusję nad interpretacją przepisów, na podstawie których poczta żąda do odbioru przesyłki pełnomocnictwa pocztowego, jest dwutorowa. Część interpretatorów twierdzi, że przepisy prawa pocztowego, które dopuszczają odbiór przesyłek na podstawie również innego pełnomocnictwa, zostają uchylone przez przepisy szczególne, czyli wymienione powyżej. Druga część głosów opowiada się za brakiem takiego wyłączenia. I możliwością odbioru przesyłek sądowych na podstawie zwykłego pełnomocnictwa notarialnego.

Jak udzielić pełnomocnictwa

Jak na razie, pomimo licznych głosów przeciwnych takiej formie pełnomocnictwa, raczej nie zmieni ono swojej formy i aby zabezpieczyć swoje interesy przed wyjazdem lub inną nieplanowaną sytuacją, musi ono zostać udzielone w formie pełnomocnictwa pocztowego.

Jest ono udzielane na specjalnym druku przygotowanym przez Pocztę Polską. Wzór dostępny jest w placówkach pocztowych, na stronie internetowej poczty, osoby niepełnosprawne mogą prosić o jego dostarczenie listonosza. Złożenie pełnomocnictwa podlega oczywiście opłacie, która zależna jest od liczby odbieranych przesyłek.

92 odpowiedzi na “Pełnomocnictwo – kupisz dom, ale nie odbierzesz listu na poczcie. Poczta ma własne pełnomocnictwo pocztowe bez którego okienko będzie tylko ścianą płaczu”

    • Coś podobnego. Szkoda, ze na poczcie brakuje projektora filmów. Oczekujący w kolejce mieliby sposobność obejrzenia wszystkich pasjonujących kryminałów Świata. Najprawdopodobniej z ww kanału filmowego skorzystaliby spieszący się Panowie.

      • Droga Elżbieto – Poczta Polska to instytucja która obciążona jest wieloma obowiązkami ale niestety pensje ludzi tam pracujących stoją w miejscu od wielu lat, faktem jest że brakuje ludzi bo niewiele osób chce za psie pieniądze wykonywać odpowiedzialne zlecenia – efektem powyższego są braki kadrowe tyle tylko że wuj mnie to obchodzi a to jedyne miejsce gdzie oficjalnie pewne urzędnicze pisma mogą do mnie dotrzeć lub ja wysłać.
        O co kaman? – ano o to że Poczta powinna upaść wieki temu bo nie jest zdolna do wykonywania swoich statutowych zobowiązań wobec społeczeństwa – szydera jakoby dodatkowe efektowne podniecanie klienta filmikami jako elementem pojednawczo-zapoznawczo-uspokajającym jest płaskie i nic nie wnoszące więc zaprzestań drwić bo sandała z siebie robisz …

        • Z drugiej strony mieliśmy niedawno konkurenta PP w postaci Inpostu, który wygrał przetarg na obsługę przesyłek sądowych i prokuratorskich. I jaja były. Nie chodzi tu li i jedynie o odbieranie pism z sądu w osiedlowym monopolowym ( co nie było takie złe), tylko o to, że firma brała na doręczycieli ludzi z ulicy, nawet nie sprawdzając niekaralności. Były przypadki, kiedy taki wysoko wykwalifikowany doręczyciel wrzucał plik awiz w głąb bramy i jechał w wuj, bo mu się nie chciało do skrzynki ich powrzucać, a ludzie szli do więzienia, bo nie mogli udowodnić, że nie dostali awiza. A prezes Inpostu w tv szczerzył zęby jako orzeł biznesu.

      • Za to niektórym głupim babom, traktującym URZĄD POCZTOWY jak mongolski bazar, kawiarnię z drogerią i dewocjonaliami – „ochroniarze” powinni podsuwać leżaczki i podnóżki, oraz herbatkę z cytrynką, wraz z barwnym katalogiem wszelkiego barachła, które w w/w URZĘDZIE POCZTOWYM można nabyć drogą kupna. Oczywiście po długiej i zawiłej konsultacji z urzędniczką w okienku.

  1. Noo.. i ten jarmark różności przy okienkach. Boooszz.. jak na targowisku. Ciekawe kiedy zaczną sprzedawać na poczcie małosolne na sztuki? ;)

    • Zaproponowałem ostatnio durnej kierowniczce jednego z oddziałów PP, by wprowadziła sprzedaż kapusty kiszonej, opon do kombajnów, oraz wieńców nagrobnych. Szlag mnie prawie trafił w kolejce po odbiór przesyłki, bo dwie osoby przede mną, jakoś jamochłon oglądał rajstopki (cztery różne rodzaje). Kolejkowicze w końcu zaczęli kurwić na głos…

      • Się nie ma co rechotać. Kumpel mi dziś pokazał, że sprzedają już bułki śniadaniowe z obkładem. Był dziś, sprawdzał skrytkę pocztową, a za chwilę do mnie dzwoni i mówi „laska, nie uwierzysz, jeśli nie zobaczysz” i włączył na moment obraz live. Zaniemówiłam dosłownie. Normalnie kuffahh talerzyk, na nim stertka bułek z przeróżnymi wkładami.. sałata, pomidorki, mięsko jakieś.. i cena na maluślkiej karteluszce na tym przylepiona. Dobrze, że przynajmniej bułkersy zafoliowane były. Tyle dobrego, bo much tam już fruwał sobie podobno dostatek.
        A na przeciw, pod drugą ścianą stała sobie lodóweczka, z jakimiś wodami, colami, oraz pięknie wyzierał zza szybki chłodzący się batalion butelkowego Tyskiego.
        Znaczy ino brakuje jeszcze małosolnych i parawaningu trawnikowego przed wejściem.
        Brrrecht! xD

          • Nie, absolutnie nie. Zapytałam jeszcze dla pewności znajomka, czy aby nie trafił przypadkowo na plan jakiegoś remejku „Alternatywy 4”, ale mówił, że nie.. że jest to normalny, funkcjonujący i oficjalny oddział pocztowy.

      • Pytanie tylko, na ile taka kierowniczka ma możłiwość ustalania asortymentu. Może jest tak, że jest prikaz z góry i nie miała wyjścia? Nie wierzę, że wszyscy pracownicy poczty z radością wzięli na siebie nowe obowiązki i bawią się w sprzedawców.

  2. Jak byłem ostatnio w budynku z napisem „poczta”, to w środku zastałem sklep z artykułami kościelno-pisowskimi. Ale faktycznie, było w środku jedno okienko pocztowe.

    Swoją drogą nie rozumiem o co chodzi z tym problemami – odebrałem bez problemu przesyłki dla siostry (która już dawno tu nie mieszka) i dla sąsiada. Bez pełnomocnictwa, a baba w okienku nawet mnie nie znała.

  3. Pełnomocnik składa w imieniu reprezentowanego oświadczenie woli (dokonuje czynności prawnej ze skutkiem dla reprezentowanego). Odbiór pisma nie jest oświadczeniem woli, a jedynie czynnością faktyczną (choć mającą doniosłość prawną, np. dla biegu terminów). Zatem nie może być mowy o „pełnomocnictwie do odbioru korespondencji” a jedynie o „upoważnieniu”. Stąd w KPC mowa o osobie upoważnionej zaś „pełnomocnictwo pocztowe” to moim zdaniem lapsus – powinno być upoważnienie pocztowe (ale pełnomocnictwo brzmi dla ustawodawcy poważniej, co wydaje się być dla ustawodawcy ważniejsze niż spójność systemu i terminologii).
    Po drugie – coraz częściej różne instytucje próbują sobie nadać rangę i zabezpieczać na wszelkie sposoby: Spróbujcie np. w imieniu innej osoby odebrać nową kartę SIM albo podpisać umowę o świadczenie usług telekomunikacyjnych z siecią komórkową. Zawsze zasłaniają się „ich wewnętrznymi przepisami” i żądają pełnomocnictwa notarialnego. Tyle że wewnętrzne przepisy nie mają waloru przepisów powszechnie obowiązujących. Rozumiem obawę przed oszustami, ale takie żądania nie mają pokrycia w przepisach.
    Po trzecie – jedyne, czego nie można zrobić przez pełnomocnika, to napisać testamentu. Nawet małżeństwo można zawrzeć przez pełnomocnika (Art. 6 KRO).

    • Prosze sie douczyc. Wydawanie jednego rodzaju przesylek.sadowych nie wynika z fanaberii poczty tylko.Rozp. Min. Sprawiediwosci. ZANIM cos napiszecie z,laski swej sprawdzcie przepisy.

    • Jest prosty sposób obejścia problemu. Otóż pełnomocnik notarialny może być upoważniony do udzielenia pełnomocnictwa pocztowego na formularzu pełnomocnictwa pocztowego innej osobie niż pełnomocnik notarialny.

  4. Myślę że warto było w artykule napisać też o możliwości odbioru paczek i listów (z wyłączeniem sądówki) na podstawie pełnomocnictwa udzielonego na zasadach ogólnych (nie notarialne). Najczęściej paczki i listy odbiera za nas rodzina, do tego nie potrzeba pełnomocnictwa notarialnego, z artykułu zaś to nie wynika. Wszystko sprowadza się do tego, jakiej korespondencji oczekujemy i kogo (stopień pokrewieństwa) chcemy umocować do odbierania korespondencji i paczek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *