Pierwsza dawka szczepionki Pfizera mniej skuteczna, niż zapewnia producent. Strategia szczepienia jak największej ilości osób w pierwszym rzucie jest ryzykowna

Gorące tematy Zdrowie dołącz do dyskusji (219) 23.01.2021
Pierwsza dawka szczepionki Pfizera mniej skuteczna, niż zapewnia producent. Strategia szczepienia jak największej ilości osób w pierwszym rzucie jest ryzykowna

Adrian Boguski

Główny doradca izraelskiego rządu ds. epidemii, prof. Nachman Ash poinformował, że pierwsza dawka szczepionki Pfizera/BioNTechu jest mniej skuteczna, niż oczekiwano. Doniesienia Asha mogą jednak szczególnie niepokoić państwa takiej jak USA czy Wielką Brytanię, które postanowiły zaszczepić w pierwszym podejściu największą ilość osób. W Polsce druga dawka jest zarezerwowana dla tych, którzy przyjęli już pierwszą.

Pierwsza dawka szczepionki Pfizera mniej skuteczna, niż zapewnia producent

Izrael odnotowuje najszybsze tempo szczepień od samego początku wejścia wakcyn na światowy rynek. Pierwszą dawkę medykamentu właśnie od Pfizera/BioNTechu przyjęło tam już ponad 2 mln osób, a całość kuracji przeszło 400 tys. To w sumie ponad 25 proc. populacji. Tamtejszy rząd planując strategię szczepień, zdecydował, że osoba, która otrzyma już pierwszą dawkę, automatycznie ma zapewnioną drugą, którą należy według zaleceń producenta podać trzy tygodnie po pierwszym szczepieniu. Dopiero wtedy skuteczność lekarstwa zapewnić ma skuteczność wakcyny na poziomie 95 procent.

Pierwsza dawka, według deklaracji producenta zapewnia 52 procent skuteczności zwalczania wirusa SARS-Cov-2. Główny doradca izraelskiego rządu ds. epidemii, prof. Nachman Ash, w radiowej rozmowie poinformował jednak, że skuteczność pierwszego podania szczepionki Pfizera/BioNtechu jest mniejsza, niż się spodziewano. W Izraelu pierwszą dawkę szczepionki amerykańskiego producenta oceniono na 33 procent skuteczności w walce z COVID-19. To znaczna różnica w stosunku do deklarowanej przez producenta siły skuteczności wakcyny, która obecnie może dać najwięcej do myślenia USA czy Wielkiej Brytanii.

Na wyspach przyjęto strategię jak najszybszego zaszczepienia jak największej liczby osób pierwszą dawką szczepionki przeciw COVID-19, tak by spory odsetek populacji uzyskał częściową odporność. Jak pisze Guardian, taka strategia może opóźnić drugą aplikację wakcyny nawet o 12 tygodni (maksymalny czas odstępu pomiędzy jedną a drugą dawką to wg Pfizera – 6 tyg.).

Zza oceanu docierają informacje o tym, że prezydent Joe Biden również planuje wypuścić wszystkie pierwsze dawki szczepionek, by osiągnąć jak największy odsetek osób w części odpornych. Takie posunięcie może okazać się skuteczniejsze, niż osiągniecie pełniej odporności przez mniejszą ilość osób, jednak badania, czy jest tak  w rzeczywistości, trwają. Należy jednak pamiętać, że utrudnienia w dostawie kolejnych dawek, mogą w postaci kolejnych fal zachorowań obnażyć takie posunięcie. Zwłaszcza w przypadku, gdyby doniesienia o skuteczności pierwszej dawki okazały się pewne.

Pierwsza dawka szczepionki Pfizera mniej skuteczna. Narodowy Program Szczepień

Patrick Vallance, główny doradca naukowy rządu Wielkiej Brytanii zgodził się, co do tego, że szczepionka Pfizera będzie mniej skuteczna, niż zapewnia producent, bo realny wskaźnik zawsze powinien być niższy ten przewidywany, ale różnica pomiędzy skutecznością przewidywaną a realną po przyjęciu dwóch jednostek będzie wynosiła zaledwie kilka procent. Pierwsze podanie zapewnia ochronę w zwalczaniu wirusa po 10 dniach.

Na wyspach Covidem codziennie zakaża się ok. 60 tys. osób, dlatego – jak powiedział we wczorajszej rozmowie z radiem ZET prof. Andrzej Horban – Brytyjczycy przyjęli ryzykowny model szczepień i ścigają się z czasem. Oprócz szczepionki Pfizera/BioNTech wykorzystują również oksfordzką wakcynę AstraZeneca.

Polski rząd zakupił łącznie 62,02 mln dawek szczepionek od pięciu producentów, w tym 16,74 mln od Pfizera/BioNtechu. Początkowe przewidywania wskazywany na to, że do końca pierwszego kwartału do Polski dotrze 4,6 dawek od Pfizera, 800 tys. od Moderny i 400 tys. od CureVac, która czeka na zatwierdzenie.

W tym tygodniu do Polski, jak i do całej UE trafiło mniej dawek, niż przewidywały umowy z Pfizerem/BioNTechem Według stanowiska koncernów utrudnienia wynikały z pracy nad udoskonaleniem tempa produkcji szczepionek, który sprawi, że w drugim kwartale wszyscy kontrahenci otrzymają więcej jednostek. Po interwencji szefowej KE Ursuli Von der Leyen oświadczyły zaś, że w przyszłym tygodniu dostawy będą zgodne z przewidywanymi.

Nawet jednak w przypadku kolejnych opóźnień Narodowy Program Szczepień przewiduje:

Transze szczepionek od poszczególnych producentów zostaną podzielone w taki sposób, aby zabezpieczyć obydwie wymagane do zaszczepienia dawki z jednej dostawy. Pozwoli to na uniknięcie potencjalnego ryzyka związanego z ewentualnymi nieterminowymi dostawami kolejnych transz szczepionek od producentów i zagwarantuje możliwość ponownego szczepienia pacjenta po upływie 3 lub 4 tygodni, zgodnie z wytycznymi producentów.

Miejmy nadzieję, że powyższego punktu nie będzie trzeba zmieniać z racji pogarszającego się stanu epidemii i każdy zaszczepiony pierwszą dawką, będzie pewny otrzymania drugiej.

219 odpowiedzi na “Pierwsza dawka szczepionki Pfizera mniej skuteczna, niż zapewnia producent. Strategia szczepienia jak największej ilości osób w pierwszym rzucie jest ryzykowna”

  1. No proszę, a o czym to ja wczoraj pisałem… Jeśli pojawi się, a mówiłem, że pojawi się kolejna mutacja i ludzie zaczną chorować na powrót, co zrobią Panowie Ministrowie Dworczyk, Gowin itd., ponownie zadaję pytanie – jakie asy w rękawie posiadają? Żadne.
    Kolejne „500 dni solidarności”? Może tysiąc? Są chętni?
    Kiedy w końcu zrozumiecie, że to droga donikąd i droga szczepionki (przeciw koronawirusowi, bo wiele innych szczepionek to wspaniałe dzieło ludzkości) to droga donikąd, droga absolutnego szaleństwa dopingu który da nadnaturalne i nienaturalne czasowe moce i historia zatoczy koło?
    Nikogo nie uratujecie, nie w waszej mocy to jest, kto ma umrzeć ten umrze, ale jeszcze chwilę możecie się pobawić. Naukowcy mówili iż wirus wyszukuje swoje ofiary pośród najsłabszych jednostek, ale nikt ich nie chce słuchać. Najsłabszych to naprawdę nie znaczy, gdyby jakieś naiwne, romantyczne aczkolwiek szczere pięknoduchy, chciały ich od razu ochraniać swą własną piersią od zła tego świata, tylko tych którzy wykonali najmniej wysiłku by nawet tylko swoje, nikogo innego, zdrowie zachować w jak najlepszej formie.
    Trwa absurdalna walka z przeznaczeniem i naturalnymi konsekwencjami – nietrudno się domyśleć kto będzie w niej zwycięzcą. Obiecuję Wam, że już wkrótce zobaczycie prawdziwą furię Natury, Boska Matka przybierze swoją gniewną postać i jak pisałem, kark nawet najpotężniejszych tego świata zegnie się w pokorze.

    • Tak bardzo mylisz się, że nienwiem czy cie edukować czy wyśmiać. Może po trochu, bo masz fanów tego debilnego wpisu.
      1 szczepionki są skuteczne na kolejne mutacje. Wyjaśnię – to jak siekiera jest skuteczna na drzewo. Była brzoza, jest klon, grusza… Siekiera da radę. Qmasz?
      2. Choroba jest groźna dla starszych, ale statystycznie. Wielu młodych ludzi w tym mój przyjaciel, który jak ja trenował odeszło.
      3. Walka z przeznaczeniem… Wystarczy, że ty i tobie podobne bezmyślne yeti będziecie promować ten punkt widzenia, a Ziemia i tak oczyścić się że zbędnej populacji. Ludzie inteligentni, którzy chronią siebie i dbają o innych muszą przetrwać.
      Życzę ci „lekkiej i przyjemnej” choroby.

      • Ludzie inteligentni to są ci, którzy słuchają TV, nie znają psychologii, socjologii, nie dostrzegają absurdów i niescislosc, nie próbują znaleźć niezależnych źródeł informacji (innych niż te prezentowane przez telewizję) i chcą wziąć udział w nielegalnym eksperymencie medycznym, za niepowodzenie którego odpowiedzą własnym zdrowiem. Fajne masz podejście…

      • Jak pewnie zauważyłeś skuteczność szczepionki podaje producent na podstawie swoich badań sfinansowanych i przeprowadzonych wyłącznie przez siebie. Te wszystkie agencje dopuszczają lek na podstawie danych jakie dostarczy im producent. Jeżeli myślisz że producent jest zawsze w 100% uczciwy…to sory twój problem. Pfizer dostał w przeszłości karę za zatajanie informacji o rejestrowanym leku przed fda. Szczepią ludzi produktem wyprodukowanym przez oszusta. Pozdrawiam życzę inteligentnych rozważań i przemyśleń.

    • FYI Ministerstwo Zdrowia Izraela sprostowało stwierdzenia prof. Nachmana Asha w sposób następujący:

      Addressing Prof Nachman Ash’s quotes, the Israeli Ministry of Health said: „The comments of the Israeli Covid-19 commissioner regarding the effect of the first dose of the vaccine were out of context and, therefore, inaccurate.

      Jak wskazano w artykule BMJ (https://www*.bmj*.com/content/372/bmj.n217), wynik 33% dotyczył tylko i wyłącznie osób powyżej 60. roku życia, zaś Pfizer badał wszystkie grupy wiekowe; oraz że ich dane jeszcze nie były sprawdzane w środowisku naukowym (peer-review).
      Z innej strony, tamże mówi się, że skuteczność Pfizera mierzono jako % osób nieukazujących objawów, z kolei Izrael wliczał choroby bezobjawowe.

      Stąd liczby te są niezestawialne, a Bezprawnik nadział się na haczyk. Ouch

    • Oczywiście że to walka z przeznaczeniem. Walczymy z przeznaczeniem od zawsze – czasem wygrywamy – czasem nie.
      Możesz się klepnąć i czekać na śmierć – albo nakryć się prześcieradłem i czołgać w stronę cmentarza.

      Wielu *wie*, że dzięki szczepieniom oni lub ich bliscy pożyją dłużej, wielu też w to wierzy (wiedzy nie posiadając). Ty najwidoczniej wiedzę posiadasz ale ją negujesz, lub naczytałeś się Grażynki i Jerzego co mówią że to wszystko fake i że nic nie pomoże. Grażynka na co dzień zajmuje się malowaniem paznokci a Jerzy zmienia opony w serwisie moto. Idealne źródło wiedzy medycznej i w ogóle naukowej.

      Jeśli nie, to przyjmij do wiadomości że szczepionki po prostu działają. Te na różyczkę, polio, gruźlicę, grypę, pneumokoki etc etc etc. Ta na koronawirusa też działa (chyba że jest niedopracowana to działa częściowo lub gorzej niż by mogła) – co nie zmienia sytuacji.

      Ta, w konsekwencji wszyscy znajdziemy się w piachu. Jednak wolę później niż wcześniej.

    • Kiedy ranne wstają zorze wtedy nawet dobry boże. Kiedy ranne wstają zorza wtedy nawet dobra boża. Kiedy ranne wstają zorze nawet bóg nam nie pomoże. Bóg zapłać.

    • Tak się składa, że ludzkość poradziła sobie dzięki szczepionkom z niejednym wirusem i tym razem tak będzie. I Matka Boska nie ma z tym nic wspólnego. A wirus mutuje na tyle nieznacznie, że nie obniża to skuteczności szczepionki, tylko sprawia, że jest bardziej zaraźliwy i bardziej śmiertelny. Ale aby dojść do tego wniosku trzeba umieć złożyć w logiczną całość informacji z różnych źródeł, a nie wypisywać farmazony o selekcji naturalnej. Szczególnie, że takie posty to inwektywa dla tych, co stracili najbliższych.

  2. W Polsce propaganda szczepionkowa pełną gębą, aż przykro spoglądać w polską tv. W Niemczech połowa lekarzy nie chce się szczepić. Z wiadomych przyczyn. Ja też poczekam aż się selekcja naturalna dokona. Jakim debilem trzeba być żeby brać niesprawdzone substancje. Kiedyś heroina była w aptekach.

    • Dobrze. Stare pisowskie skurwysyny wyzdychaja przez hitlerowski eksperyment i będzie można normalnie zyc w ttm kraju.

    • Pfizer ograniczył badania populacji ludzi do 55 lat.,a szczepi po 80 tce nie rozumiem, robi doświadczenia na ludziach ? tak robił doktor Mengele

          • Na starszych osobach >75 lat, które były przewlekle bardzo ciężko chore, znajdują się w hospicjach/domach starców i pozostawały im zliczone tygodnie-miesiące, nie robiono w III fazie, bo na nich akcentu nie było. Od tego jest właśnie IV faza badań (żeby było jasne, już po dopuszczeniu do obrotu; każda szczepionka dopuszczona do obrotu jest tak naprawdę w IV fazie, co nie oznacza, że szczepienie dopuszczonym do obrotu preparatem jest eksperymentem medycznym), by wyłuskać takie osoby, bo to są mimo wszystko przypadki bardzo rzadkie.
            III faza badań robi bardzo dużo, ale nie wszystko, bo mimo wszystko 20 tys. osób to wprawdzie dużo, ale mamy >63 mln podanych dawek. Statystycznie nie dziwne więc, że mogą być poważne NOPy nawet u 1000 osób, a śmierci osób o naprawdę bardzo słabym układzie odpornościowym są niewykluczone. Pytanie, czy osoby zaszczepione będą miały wyższą umieralność od niezaszczepionych – czyli czy mówimy w przypadku śmierci po podaniu szczepienia o zbiegu czasowym wydarzenia niemającym ciągu przyczynowo-skutkowego czy naprawdę o niezalecaniu podawania szczepionek seniorom w ciężkim stanie.
            Co do „niewielkiego udziału” to osoby powyżej 55 roku życia stanowiły 42.2% osób badanych, tj. 15921 osób. 42% to na moje całkiem sporo, zwłaszcza że szczepionka badana była na osobach 16+ (w Unii 18+).
            Co do „pewnie byli zdrowi”: 35% osób miało BMI >30, co wskazuje na otyłość albo przynajmniej mocną nadwagę, 21% miało wykrytą chorobę, która z COVIDem byłaby współistniejąca (ilu miało choroby niewykryte – nie wiemy i nie możemy wiedzieć, ale nie jest to czynnik niewykluczony).
            https://www*.nejm*.org/doi/10.1056/NEJMoa2034577

  3. Uuu czyzby takie małe oszustewko koncernu Pfizer w końcu można było się spodziewać to nie ich pierwsze wczesniej też I’m się zdarzało za co byli karani.

  4. Rzetelność dziennikarska powinna zmuszać do podawania listy źródeł.Jaki w tym problem? Ja np. nie ufam żadnym mediom jeśli nie ma źródeł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *