- Home -
- Codzienne -
- To się musiało tak skończyć, skoro nawet kupując bilet trzeba podać swój PESEL. Prawdopodobny wyciek danych z ZTM Gdańsk
To się musiało tak skończyć, skoro nawet kupując bilet trzeba podać swój PESEL. Prawdopodobny wyciek danych z ZTM Gdańsk
Wszechobecna konieczność podawania swojego numeru PESEL do zawierania najbardziej z błahych transakcji powinna budzić poważne zastrzeżenia. Internauci namierzyli prawdopodobny wyciek danych z ZTM Gdańsk, a ja się poważnie zastanawiam. Czy kupując bilet miesięczny, naprawdę trzeba podawać swój numer PESEL?

Serwis Zaufana Trzecia Strona opisał lukę w zabezpieczeniach systemu należącego do ZTM Gdańsk. Czujni internauci wytropili, że dane osób składających wniosek o wydanie karty miejskiej są niemal publicznie dostępne. Wszystko za sprawą podatności systemu na atak typu SQL Injection. Jeśli wierzyć (a nie mam podstaw, żeby nie wierzyć) twierdzeniom osób zajmujących się kwestiami bezpieczeństwa IT, jest to dość prosty do przeprowadzenia atak. Efekt był taki, że osoba z podstawową wiedzą na temat przeprowadzenia tego typu ataku mogła zyskać dostęp do bazy danych zawierającej 101 143 rekordy posiadaczy kart miejskich ZTM Gdańsk, pobierając ich dane osobowe.
Jakie dane zawierała baza danych? Imiona, nazwiska, numery PESEL, adresy e-mail, oraz adresy zamieszkania. Dokładnie to, co trzeba do kradzieży tożsamości, która może posłużyć, chociażby do wyłudzenia kredytu. Wystarczy w zasadzie na te dane wyrobić kolekcjonerski dowód osobisty, a łatwe pieniądze wręcz leżą na ulicy. Ostatecznie to ofiara tego procederu będzie miała problem odkręceniem całej sprawy. Niestety nasze prawo oraz państwo nie są w ogóle przygotowane na walkę z tym rodzajem przestępczości. Niestety skutki tego będą dotykały coraz większą ilość osób. Sprzyja temu z jednej strony absolutny brak świadomości tych zagrożeń. Wiele osób zwyczajnie nie przejmuje się na wieści o kolejnym wielkim wycieku haseł z dowolnego portalu. Kwitowane to jest z rozbrajającym "no ale co oni mi tam mogą zrobić, przecież ja nic nie mam". Z drugiej strony nasza rzeczywistość wymusza podawanie naszych danych osobowych niemal na każdym kroku.
Wyciek danych ZTM Gdańsk - czy kupując bilet miesięczny naprawdę numer PESEL jest niezbędny?
Dowód osobisty jako zabezpieczenie w wypożyczalni sprzętu wodnego, chociaż brzmi absurdalnie, niewielu jeszcze dziwi. Pełne dane oraz adres zamieszkania przy zamówieniu dowolnej przesyłki z odbiorem osobistym w sklepie? Zostawianie kserokopii dokumentów w hotelach czy pensjonatach pod zastaw tak naprawdę niczego? To codzienność. Kolejnym przykładem tej nadgorliwości są karty miejskie nie tylko ZTM Gdańsk, ale i dowolnego miasta w Polsce. Zupełnie nie wiem, po co kupując bilet miesięczny, przewoźnikowi jest potrzebny mój numer PESEL. W końcu po to za taki bilet płacę, żeby nie dostać żadnego mandatu (a więc nie zachodzi konieczność ewentualnego pozywania mnie za jazdę na gapę). Dokładnie to samo dotyczy adresu zamieszkania. W zupełności wystarczyłoby zwykłe imię i nazwisko. W końcu to tak naprawdę sprowadza się do tego, czy ten konkretny bilet jest ważny w chwili przejazdu.
Kontrolerzy biletów w całym kraju nie weryfikują tożsamości osoby, która pokazuje im bilet miesięczny z jej dowodem osobistym. Dopóki bilet jest ważny, to kontroler nigdy nie dowie się, czy pasażer faktycznie nazywa się Tomasz Laba, a może jednak Jakub Kralka, który akurat pożyczył kartę miejską od kolegi. Nawet jeżeli złośliwy Tomek zrobi swojego kolegę Kubę w konia i użyczy mu nieważny bilet, kontrolerzy wypiszą mandat korzystając z jego dowodu osobistego. Przecież kupując bilet papierowy w kiosku nikomu nie przychodzi do głowy (przynajmniej jeszcze) spisywać jego numer PESEL.
Prawdopodobny wyciek danych ZTM Gdańsk
Serwis Zaufana Trzecia Strona informuje, że rzecznik ZTM Gdańsk poinformował o usunięciu luki w 1,5 godziny od chwili jej zgłoszenia.
Wychodzi na to, że luka w zabezpieczeniach ZTM Gdańsk została niezwłocznie usunięta. Niestety nie wiadomo przez jaki czas ta furtka była otwarta. Tym bardziej nie wiadomo, czy ktokolwiek zdołał te dane pobrać z serwera firmy. W końcu lukę ujawnił jeden z internautów, którego uczciwość nakazywała zwrócenie uwagi odpowiedzialnym za to podmiotom. Pewnie prędko nie dowiemy się, ilu internautów zauważyło lukę wcześniej i postanowiło wykorzystać ją do innych, niekoniecznie uczciwych celów.
zobacz więcej:
13.04.2026 13:51, Marcin Szermański
13.04.2026 13:09, Edyta Wara-Wąsowska
13.04.2026 12:26, Rafał Chabasiński
13.04.2026 11:31, Piotr Janus

Polska zgromadziła ponad 580 ton złota. To nie jest decyzja księgowa — to jawny komunikat do Moskwy i Waszyngtonu
13.04.2026 11:21, Filip Dąbrowski
13.04.2026 10:45, Edyta Wara-Wąsowska
13.04.2026 9:54, Mateusz Krakowski
13.04.2026 8:33, Miłosz Magrzyk
13.04.2026 7:48, Miłosz Magrzyk
13.04.2026 7:06, Aleksandra Smusz
12.04.2026 12:18, Jerzy Wilczek
12.04.2026 12:01, Jerzy Wilczek
12.04.2026 10:05, Mariusz Lewandowski
12.04.2026 9:20, Mariusz Lewandowski

Spółdzielnia może zażądać dowodu, że spałeś z partnerem. Brzmi absurdalnie, ale ma podstawę w ustawie
12.04.2026 8:05, Mariusz Lewandowski
12.04.2026 7:25, Mariusz Lewandowski
11.04.2026 11:16, Mateusz Krakowski

Polska wdraża unijne przepisy o hakerach z 2013 roku. Żurek: „dostosowujemy prawo do nowych form przestępczości"
11.04.2026 9:39, Igor Czabaj
10.04.2026 15:43, Piotr Janus


























