Czy wyrywkowe kontrole trzeźwości są legalne?

Gorące tematy Moto dołącz do dyskusji (29) 22.08.2016
Czy wyrywkowe kontrole trzeźwości są legalne?

Marek Krześnicki

Ostatnimi czasy rozgorzała dyskusja na temat legalności wyrywkowych kontroli trzeźwości przez Policję, np. podczas akcji „Trzeźwy poranek”. Rzecznik Praw Obywatelskich uważa, że przepisy są nieprecyzyjne, i wymagają szybkiej zmiany. Czy wyrywkowe kontrole trzeźwości są legalne?

O problemie tym informowaliśmy na łamach Bezprawnika już jesienią zeszłego roku. Co jest źródłem wątpliwości? W art. 129i zapisano:

1. Badanie w celu ustalenia zawartości w organizmie alkoholu przeprowadza się przy użyciu urządzeń elektronicznych dokonujących pomiaru stężenia alkoholu w wydychanym powietrzu.

2. Przepisu ust. 1 nie stosuje się, jeżeli stan osoby podlegającej badaniu uniemożliwia jego przeprowadzenie urządzeniem elektronicznym lub osoba ta odmawia poddania się takiemu badaniu. W takim przypadku ustalenie zawartości w organizmie alkoholu następuje na podstawie badania krwi lub moczu.

3. Badanie w celu ustalenia zawartości w organizmie alkoholu może być przeprowadzone również w razie braku zgody kierującego, o czym należy go uprzedzić.

4. Warunki oraz sposób przeprowadzania badań, o których mowa w ust. 1 i 2, określa ustawa z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (Dz. U. z 2007 r. Nr 70, poz. 473, z późn. zm.).

Na pierwszy rzut oka – wszystko gra. Ciekawiej się robi, gdy, w ślad za wskazówką ustawodawcy, trafimy do ustawy o wychowaniu w trzeźwości. A ta stanowi, że kontrola trzeźwości może być dokonana, jeśli „zachodzi podejrzenie, że przestępstwo lub wykroczenie zostało popełnione po spożyciu alkoholu” (art. 47 §1). Również wydane na podstawie tego przepisu rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 11 grudnia 2015 r. w sprawie badań na zawartość alkoholu w organizmie „określa warunki i sposób dokonywania badań koniecznych do ustalenia zawartości alkoholu w organizmie osoby podejrzanej o popełnienie przestępstwa lub wykroczenia po spożyciu alkoholu” (§1).

Wyrywkowe kontrole trzeźwości? Rzecznik ma wątpliwości

Minister Zdrowia był, wydając rzeczone rozporządzenie, związany zakresem umocowania zawartym w ustawie o wychowaniu w trzeźwości, dlatego też nie mógł zrealizować postulatów Rzecznika Praw Obywatelskich, zawartych w piśmie z dnia 5 października 2015 r. Rzecznik wskazał m.in.:

konieczne jest, aby przepisy pozwalające na daleko idącą ingerencję w sferę praw i wolności obywatelskich w sposób dostatecznie precyzyjny określały obowiązki obywateli i uprawnienia funkcjonariuszy w tym zakresie. Warto w tym miejscu zauważyć, że odmowa poddania się badaniu na zawartość alkoholu w organizmie może stanowić podstawę do użycia przez funkcjonariuszy Policji środków przymusu bezpośredniego i przeprowadzenie badania wbrew woli zainteresowanego.

W ocenie Policji – problemu nie ma. Funkcjonariusze powołują się na art. 129 ustawy Prawo o ruchu drogowym, zgodnie z którym:

1. Czuwanie nad bezpieczeństwem i porządkiem ruchu na drogach, kierowanie ruchem i jego kontrolowanie należą do zadań Policji.
2. Policjant, w związku z wykonywaniem czynności określonych w ust. 1, jest uprawniony do: (…)
3) żądania poddania się przez kierującego pojazdem lub przez inną osobę, w stosunku do której zachodzi uzasadnione podejrzenie, że mogła kierować pojazdem, badaniu w celu ustalenia zawartości w organizmie alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu;

Interpretacja powyższego przepisu wymaga jednak odwołania się do treści wspomnianego wyżej art. 129i – nie bez przyczyny w obu przepisach pojawia się fraza „badaniu w celu ustalenia zawartości w organizmie alkoholu”. W konsekwencji za słuszne należy uznać zastrzeżenia RPO.

Dziwić tylko może fakt, że w kraju, w którym ważne ustawy dotyczące ustroju państwa można uchwalić, podpisać i opublikować w kilka dni, tak błaha zmiana jak dodanie możliwości badania zawartości alkoholu w organizmie nie tylko kierowców podejrzanych o popełnienie przestępstwa lub wykroczenia nie jest priorytetem władz – którym powinno zależeć na w pełni legalnym działaniu funkcjonariuszy publicznych.

PS. Żeby nie było – autor wpisu jest praktykującym kierowcą i zawsze grzecznie dmucha do ustnika urządzenia pomiarowego. Bezpieczeństwo przede wszystkim, nawet jeśli w tym wypadku to prawnicza szara strefa.

W każdej sprawie, dotyczącej problemów związanych z ruchem drogowego, a także wszelkimi innymi, w których chciał(a)byś uzyskać poradę prawnika, możesz skontaktować się z redakcją Bezprawnik.pl. Współpracuje z nią zespół osób specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.

29 odpowiedzi na “Czy wyrywkowe kontrole trzeźwości są legalne?”

    • uważasz, że teraz jest burdel? To poczekaj jeszcze 2-3 miesiące…. burdel narasta… i to z niesamowitą prędkością. Szkoda tylko, że 20% inwestorów stąd uciekło, budżet ma ogromną dziurę i zaraz zacznie się paniczne podwyższanie podatków

        • sorry, ale sam się zatanawiam, czy nie przenieść firmy do Niemiec albo Anglii. Są specjalne firmy, które rozliczają działalność nie za 200 zł, tylko za 400 zł miesięcznie, ale podatki, a przede wszystkim PORZĄDEK i STABILNOŚĆ, a także poszanowanie prawa jest w tych krajach o niebo lepsze. Już nie mówiąc o podatku liniowym i kwocie wolnej od podatku. Takie są fakty – a zbliżająca się ogromna podwyżka podatków – w celu finansowanie mega socjalu, 20-mlnowych podwyżej datków na kościół i Rydzyka i inne fanaberie dopiero się rozpędza. Jakie mamy tu perspektywy?
          TAKŻE JA się tym inwestorom nie dziwię.
          Nie wiem ile inwestorów była niemiecka, ale to raczej dobrze, że wspierali nasz kraj i prowadzili tu biznes/inwestycje? Czy pieniądze Cię parzą?

          • przenieś !
            daj znać ile płacisz podatków:) i jakie koszta utrzymania pracownika.

          • „przede wszystkim PORZĄDEK i STABILNOŚĆ, a także poszanowanie prawa jest w tych krajach o niebo lepsze” – aha szczególnie jak cię Ahmed spotka na ulicy w Paryżu :)

            „Już nie mówiąc o podatku liniowym i kwocie wolnej od podatku” – racja PO przez 8 lat nic z tym nie zrobiła, a mieli duże możliwości, bo podobno dobrze się dogadywali z politykami z EU.

            „Takie są fakty – a zbliżająca się ogromna podwyżka podatków – w celu
            finansowanie mega socjalu, 20-mlnowych podwyżek datków na kościół i
            Rydzyka i inne fanaberie dopiero się rozpędza. Jakie mamy tu
            perspektywy?” – jakich podatków?

            Co to jest 20mln? Przecież to jest budżet małego miasteczka, więc dla całego kraju to jest nic. PO wydała 6,000,000,000zł na wspieranie strefy Euro, a my nie mamy euro tylko złotówki to dopiero były fanaberie.

            „Nie wiem ile inwestorów była niemiecka, ale to raczej dobrze, że
            wspierali nasz kraj i prowadzili tu biznes/inwestycje? Czy pieniądze Cię
            parzą?” – wspierali jak im koledzy z PO załatwili zwolnienie z podatków, a teraz jak przyszedł PiS i chce im narzucić takie same podatki jak mają Polskie firmy to uciekają.

            „Już nie mówię o tym, że do końca roku rząd ukradnie drugą część emerytur, czyli na starość będziemy mieli 0 zł. ” – czyli twierdzisz, że PO ukradło pieniądze z OFE i TK wydając na to zgodę złamał prawo? Ciekawe, że nikt ich za to nie ściga.

      • burdel masz w głowie i na biurku.
        Polska to jeden wielki burdel, idealny kraj dla prawników i pseduo adwokatów marnej maści. Im większa biurokracja tym pewne firmy mają więcej klientów, im bardziej skomplikowane prawo i złe ustawy, nie raz przeczące sobie i do tego niezgodne z konstytucją tym, lepiej dla niektórych. A biznes się kręci tylko głupi i maluczki obywatel zawsze pokrzywdzony…

  1. Odpowiadajac na pytanie w tytule – Nie, de facto nie sa legalne. To wcale nie jest problem, bo problemem jest naduzywanie wladzy ze strony policji. Nie poddasz sie kontroli to wlepia ci 100 zl za brsk pasow i kolejne 100 za klotnie znimi nawet jak nic nie zrobisz, ale ich slowo przeciw slowu czlowieka. A ze z niewiadomych przyczyn uwaza sie ze te psy reprezentuja prawo (chociaz sa banda nieudolnych kretynow bo nikt zdopny nie pcha sie do policji, tylko sami nieudacznicy) to ich slowo w wiekszosci przypadkow wygra.
    Potrzeba jasko okreslic ich obowiazki i nasze prawa, a kontrole trzezwosci nie powinny byc wyrywkowe tylko powinny byc prowadzone z gory okreslone akcje z badaniem jak np w USA.
    Nigdy nie dmuchalem, nie dostalrm mandatu, gardze policjantami dla zasady, bo na to zasluguja.

  2. Tutaj nie chodzi o jakieś ustawy, a o podstawy naszego prawa. Człowiek jest niewinny dopóki nie udowodni mu się winy, więc zatrzymanie niewinnego człowieka i kontrola to złamanie tego podstawowego prawa.

    Policja łamie prawo zatrzymując człowieka bez powodu, bo to znaczy, że każdy z nas jest uznany za winnego. Teraz każdy uczciwy człowiek musi dmuchać, czyli musi się tłumaczyć, że on jest niewinny.

    • Jeśli obywatel byłby uznany za winnego w trakcie zatrzymania to wlepiali by mandat i zabierali prawko od razu, a tego nie robią, więc jest tylko kontrolowany.
      Dalej, skąd oni mają wiedzieć kto jest uczciwy, a kto nie? Sprawdzają wyrywkowo i przy większych świętach łapią po 1k-2k pijanych kierowców. Chcesz aby tego nie robili? Jeśli nie mogliby wyrywkowo sprawdzać kierowców to więcej osób wsiadałoby za kierownice po pijanemu.

      Teraz tak piszesz, ale jeśli ktoś z Twojej rodziny skończy pod kołami pijanego kierowcy to pierwszy będziesz krzyczał gdzie była policja. A policja Ci odpowie, że przecież nie może kontrolować ludzi bez uzasadnionych podejrzeń.

      • Co wy tak straszycie na zasadzie „co by było gdyby..” To nie ma znaczenia. Przepisy są tutaj niejednoznaczne i to należy poprawić. Ci co mówią że dmuchają bez problemu i Ci co nie chcą dmuchać też maja racje..A Policjanci to też tylko ludzie jedni swoje obowiązki wykonują należycie inni nie, jedni są uczciwi inni nie. Dlatego przepisy powinny być jednoznaczne bez podstaw do interpretacji w zależności od punktu siedzenia. Kiedy dla Policjanta zachodzi podejrzenie że ktoś jest pod wpływem widząc jadący samochód?(pomijam sytuacje gdzie ewidentnie zachodzi podejrzenie że ktoś może mieć x promila). Bo o ile po zatrzymaniu z rozmowy czy tam woni można wyczuć to już jadącego sobie kierowce w aucie to już nie. Winni tutaj są ustawodawcy za przepisy które są bublem.

      • „Jeśli obywatel byłby uznany za winnego w trakcie zatrzymania to wlepiali
        by mandat i zabierali prawko od razu, a tego nie robią, więc jest tylko
        kontrolowany.” – nie rozumiesz chyba o co chodzi. To co ty nazywasz tylko kontrolą to jest złamanie podstawy prawnej, która mówi o tym, że „jesteś niewinny dopóki nie udowodni ci się winy”, bo teraz to wygląda tak, że każdy z nas jest winny dlatego policja ma prawo zatrzymać każdego kierowcę. Ale to teraz mamy Stalinowskie prawo gdzie winny jest każdy dopóki nie udowodni swojej niewinności.

  3. A mnie by bardziej interesowało czy policja ma prawo wyrywkowo legitymować przechodniów i sprawdzać imei ich telefonów?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *