- Bezprawnik -
- Moto -
- Pewien kierowca stracił prawo jazdy, mimo że miał limiter prędkości i dowód z tachografu na to, że jechał znacznie wolniej. Zasada winy w prawie wykroczeń
Pewien kierowca stracił prawo jazdy, mimo że miał limiter prędkości i dowód z tachografu na to, że jechał znacznie wolniej. Zasada winy w prawie wykroczeń
W programie "Państwo w Państwie" na Polsacie przedstawiono historię pewnego kierowcy, którzy stracił prawo jazdy za przekroczenie prędkości o 50 km/h. Mimo że dowodził, że jest niewinny tak znacznego przekroczenia prędkości, to i tak stracił możliwość legalnego poruszania się pojazdem. Jak się ma do tego zasada winy w prawie wykroczeń?

Zasada winy w prawie wykroczeń
Pewien zawodowy kierowca, 32-letni Michał z Krakowa, został zatrzymany przez patrol policji. Według danych z policyjnego urządzenia jechał on 108 km/h, przekraczając dopuszczalną prędkość o 58 km/h. Jako że był to teren zabudowany, zastosowanie znalazł przepis art. 135 ust. 1 pkt 1a lit. a) ustawy Prawo o ruchu drogowym, który stanowi, że:
Mimo że na policyjnym wideorejestratorze VideoRapid2A widniała prędkość 108 km/h, to według mężczyzny nie było to możliwe. Kierowca wskazał na zapisy z tachografu, jak i fakt zamontowania ogranicznika prędkości. Po podaniu tych informacji wezwany został zespół policyjnych techników, którzy uzyskali wyciąg z tachografu, potwierdzający twierdzenia mężczyzny - jechał on znacznie wolniej.
Wyrok nakazowy
Policjanci nie byli przekonani argumentami kierowcy. Zatrzymano mu prawo jazdy na 3 miesiące, a sam podejrzewany o popełnienie wykroczenia stał się obwinionym o wykroczenie, polegające na przekroczeniu dozwolonej prędkości o 50 km/h. Na szczęście - a w takich wypadkach należy gratulować rozsądku - ani mężczyzna nie uznał swojej winy, ani funkcjonariusze nie zaproponowali ukarania w formie postępowania mandatowego.
Wobec kierowcy złożono wniosek o ukaranie do właściwego sądu rejonowego. W tym miejscu nie zgodzę się z retoryką większości mediów w takich wypadkach - sam wniosek o ukaranie nie jest żadną sankcją. Sprawą po prostu zajmie się sąd.
Niestety, jak to w praktyce bywa, mężczyzna otrzymał wyrok nakazowy, w którym uznano go za winnego popełnienia wykroczenia, które znajdowało się w zarzucie. Należy tutaj podkreślić, co powie każdy, kto miał do czynienia z wydawaniem wyroków nakazowych w sprawach o wykroczenia, sądy z reguły uznają winę obwinionego, jest to proces masowy, żeby nie powiedzieć - lawinowy.
Kierowca - co również należy uznać za rozsądne - złożył sprzeciw od wyroku nakazowego.
Ciąg dalszy nastąpi
Sprawa zostanie rozpatrzona na rozprawie, toteż mężczyzna będzie miał możliwość dowodzenia tego, że jechał nieco wolniej. Warto zaznaczyć, że w przedmiotowej sprawie z jednej strony znajduje się dowód w postaci danych z policyjnego wideorejestratora, a z drugiej tachograf (wyposażony w GPS) i fakt zamontowania ogranicznika prędkości.
Doktryna (jak i orzecznictwo Sądu Najwyższego) wskazuje, że przekroczenie prędkości może nastąpić zarówno umyślnie, jak i nieumyślnie. Dr hab. Paweł Daniluk w komentarzu do Kodeksu wykroczeń (wyd. C.H. Beck, 2019 r.) podkreśla:
Jest to oczywiste, bowiem prawo wykroczeń - podobnie jak prawo karne - opiera się na zasadzie winy, toteż badać należy zarówno stronę przedmiotową, jak i podmiotową wykroczenia.
Jeżeli pojazd faktycznie wyposażono w ogranicznik prędkości, a zapisy z tachografu wskazują, że mężczyzna nie mógł nawet przewidzieć, że popełni wykroczenie polegające na przekroczeniu prędkości o 50 km/h - choćby urządzenie działało niepoprawnie - to nie powinno być mowy o możliwości zatrzymania prawa jazdy. Dziwi zatem tak odważna postawa funkcjonariuszy, którzy byli pewni, że ujawnili popełnienie konkretnego wykroczenia, podczas gdy mężczyzna sam dostarczył dosyć oczywiste dowody na to, że stan faktyczny wyglądał zgoła inaczej.

Najem prywatny nie jest niewidzialny. Fiskus coraz łatwiej może sprawdzić, kto zarabia na mieszkaniu
14.05.2026 16:00, Joanna Świba
14.05.2026 15:09, Marcin Szermański

Zawsze przed wyjściem ze sklepu sprawdzam paragon. Dzięki temu "zyskuję" nawet kilkaset złotych miesięcznie
14.05.2026 14:22, Joanna Świba
14.05.2026 13:30, Miłosz Magrzyk
14.05.2026 12:51, Marcin Szermański
14.05.2026 12:13, Marcin Szermański
14.05.2026 11:22, Mateusz Krakowski
14.05.2026 10:46, Edyta Wara-Wąsowska
14.05.2026 9:52, Edyta Wara-Wąsowska
14.05.2026 9:16, Aleksandra Smusz
14.05.2026 9:06, Marcin Szermański
14.05.2026 8:22, Edyta Wara-Wąsowska
14.05.2026 7:42, Mateusz Krakowski
14.05.2026 6:55, Joanna Świba

Żużlowiec w śpiączce farmakologicznej, a internet już wie lepiej. Przestańmy pouczać innych, co mają uprawiać i oglądać
13.05.2026 15:56, Jakub Bilski
13.05.2026 15:00, Joanna Świba
13.05.2026 14:07, Mateusz Krakowski

Rewolucja w rachunkach za wodę. Spółdzielnie biją na alarm: zapłacimy więcej, nawet jeśli oszczędzamy
13.05.2026 12:28, Edyta Wara-Wąsowska
13.05.2026 11:34, Piotr Janus
13.05.2026 10:42, Edyta Wara-Wąsowska
13.05.2026 9:55, Piotr Janus

Właściciel mieszkania obiecał media za 500 zł, przyszły rachunki na 1500 zł. Sprawdź, co możesz zrobić
13.05.2026 9:12, Marcin Szermański
13.05.2026 8:23, Edyta Wara-Wąsowska
13.05.2026 7:32, Mariusz Lewandowski

Uczciwi uczniowie zaczynają przegrywać. „Cwani" z ChatGPT w kieszeni dostają lepsze oceny mniejszym wysiłkiem
13.05.2026 7:10, Joanna Świba
12.05.2026 20:50, Jerzy Wilczek























