Zlatan Ibrahimović wściekły na gry z serii FIFA za wykorzystywanie jego wizerunku

Technologie dołącz do dyskusji (8) 23.11.2020
Zlatan Ibrahimović wściekły na gry z serii FIFA za wykorzystywanie jego wizerunku

Jakub Kralka

Poważną burzę kilka kwadransów temu wywołał na Twitterze Zlatan Ibrahimović. Napastnik AC Milanu zarzuca grom z serii FIFA bezprawne wykorzystywanie jego wizerunku. I to już od kilku lat.

Seria FIFA od EA Sports cieszy się największą liczbą licencji we współczesnych grach o piłce nożnej. To zresztą jej główna siła w rywalizacji z konkurentem spod znaku Pro Evolution Soccer. Ale prezentuje się też lepiej od Football Managera. Na przestrzeni lat grupa zawodników, klubów czy herbów umieszczonych w grach FIFA rosła, choć w pamięci mam też kilka przypadków, gdy kluby nie zgodziły się na wykorzystanie ich wizerunku.

I tak oto na przykład od niedawna Juventus to Piemonte Calcio, zaś gracze z całego świata zastanawiali się czemu w FIFA 99 nigdzie nie można było znaleźć Ronaldo. W barwach Interu występował wprawdzie utalentowany Brazylijczyk o imieniu G. Silva. Ale skąd takie niedopatrzenie twórców? A może chodziło właśnie o kwestie licencyjne?

Zlatan Ibrahimović wściekły na wykorzystanie jego wizerunku w grach z serii FIFA

Wydawałoby się, że obecność Zlatana Ibrahimovicia w serii gier FIFA to naturalny proceder, którego zawodnik jest w pełni świadomy, a może nawet czerpie z tego tytułu korzyści. Większość (może nawet: wszyscy) liczących się piłkarzy od lat jest odwzorowanych w tej popularnej grze o piłce nożnej. Możemy więc widzieć ich nazwiska, wirtualne odwzorowania wizerunku na murawie, jak również fotografie w specjalnych trybach, w których na przykład kolekcjo

nuje się karty z konkretnymi piłkarzami.

Dzieje się tak na skutek licencji uzyskanych od FIFPro, czyli międzynarodowej organizacji zrzeszającej ponad 60 000 piłkarzy z całego świata, która jest uprawniona do dysponowania ich wizerunkiem (w ograniczonym zakresie). Nie jest to może w pełni adekwatne porównanie, ale pozwala nakreślić pewien charakter sytuacji, o której mowa: FIFPro w obszarze praw autorskich działa w sposób zbliżony do polskich organizacji zarządzania zbiorowego typu ZAiKS. Jest to tylko jednak niewielki wycinek całej aktywności podejmowanej przez organizację w zakresie walki o prawa piłkarzy i pilnowanie, by ci nie stali się niewolnikami klubów lub agentów.

Zlatan Ibrahimović w FIFPro jednak zrzeszony – jak twierdzi – nie jest

I właśnie zaczął zadawać pytania: na jakiej, do diaska, podstawie, EA Sports wykorzystuje jego wizerunek w FIFA 21. Co więcej – chce zbadać na jakiej podstawie wykorzystywała go też w poprzednich latach.

Czy scenariusz, w którym FIFA bezprawnie wykorzystuje wizerunek Zlatana jest możliwy? Wydaje mi się, że tak. Zawodnicy często zmieniają kluby, ligi, a w konsekwencji działy prawne twórców gry muszą nadążać za różnymi okolicznościami prawnymi związanymi z piłkarzami.

Z drugiej strony, tweet Ibrahimovicia może być nieco lekkomyślny. Rozpoczynanie wojny z producentem gier komputerowych za pośrednictwem tweeta powinno być raczej ostatecznością, a nie początkiem ewentualnej batalii. Oto bowiem może ukazać się, że w mocy jest jednak jakaś licencja, której udzielił producentowi gier kilka lat temu (i wciąż jest w mocy), swoje interesy kręci przy tej sprawie popularny agent Mino Raiola lub… zezwolenia na wykorzystywanie wizerunku swoich zawodników udziela programistom EA Sports sam AC Milan, który zatrudnia Zlatana i mógł sobie prawa do wykorzystania wizerunku w ten sposób zagwarantować w kontrakcie Szweda.

Jeśli tak się jednak nie stało, ewentualna konfrontacja może być bardzo interesująca. Oczywiście – nie dla graczy, którzy uwielbiają licencje.

8 odpowiedzi na “Zlatan Ibrahimović wściekły na gry z serii FIFA za wykorzystywanie jego wizerunku”

  1. przecież to powinno być proste jak konsrukcja cepa:
    – zawodnik jak chce występować, to ma jasny punkt w kontrakcie że udziela praw do swojego wizerunku „w czasie rozgrywek i relacji o nich” klubowi i federacji.
    – klub może te prawa a nawet musi udostępnić zbiorowo np. telewizjom, gazetom, fotografom itd.
    – wydawca gry może je kupić od klubu/federacji (oczywiście w formie ograniczonej do tych pobranych z rozgrywek, żeby nie dopinać obcych reklam do wizerunku).

    a jak ktoś chce inaczej wyglądać to niech zmieni sobie wygląd na czas meczu.
    albo niech nie gra.

    w sumie to ciekawe czy regulamin federacji tego czy innego sportu pozwala na granie w masce, np. hokeista może mieć swobodnie kominiarkę pod kaskiem, a piłkarz?

    no chyba ze klub wymaga zdjęć od zawodnika i zgody na ich publikacje,
    ale jw. zawsze moze nie grać…

    • Jak to ty chcesz grać w klubie X to tak.

      Ale jak jesteś sławnym Y i to klub X bardzo cię chce mieć, to możesz sobie powykreślać z kontraktu zdania, które ci się nie podobają.

      • ale te zapisy są praktycznie konieczne do realizacji zadania,

        bo inaczej równie dobrze mógłby ktoś wykreślić sobie punkt osobistej realizacji kontraktu i wysłać na boisko dublera ;-p

        • Ja tam sobie potrafię wyobrazić piłkarza X, który jest tak przewrażliwiony na punkcie własnego wizerunku, że sobie zastrzegł we wszystkich kontraktach do niego wyłączne prawa, i teraz każda telewizja, która puszcza mecz z jego udziałem, a mu nie zapłaci, to musi mu pikselować twarz.

          Ale strzela gole jak kałasznikow, więc klub Y mu się zgodził na taki kontrakt, a z kolei klub Y generuje FIFie 30 MLD dochodu rocznie, więc z kolei FIFA się zgodziła na to klubowi.

          Oczywiście przerysowałem, ale taki tu mechanizm jest.

          • niby można sobie wyobrazić taką sytuacje,

            jednak najsłabszym ogniwem byłaby tu federacja (danego sportu)
            która takie czy inne rozgrywki organizuje, nie wiem jakich łapówek czy nacisków trzeba by użyć, aby wpuścili na listę klub z „zastrzeżonym zawodnikiem”.

            bo jaki by nie miał kontrakt z klubem to, tacy zawsze mogą powiedzieć, że nie będzie sie taki wygłupiał i im bruździł.

            btw. w 1980 roku mieliśmy podwójne podzielone igrzyska olimpijskie z powodu zimnej wojny…
            więc nie takie rzeczy są możliwe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *