Taksówkarze złośliwie oklejają pojazdy kierowców Ubera. Sami łamią przy tym szereg przepisów

Gorące tematy Moto Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (280) 02.09.2019
Taksówkarze złośliwie oklejają pojazdy kierowców Ubera. Sami łamią przy tym szereg przepisów

Paweł Mering

Taksówkarze (prawdopodobnie), którzy występują na YouTube pod nazwą Taryfa 24, przeprowadzili akcję wymierzoną w kierowców Ubera. Zrobili to nad wyraz nagannie, łamiąc szereg przepisów. Akcja taksówkarzy przeciwko Uber to kolejny pokaz bezmyślności niektórych przedstawicieli środowiska rzekomo legalnych przewoźników.

Akcja taksówkarzy przeciwko Uber

Na kanale Taryfa 24 pojawił się materiał wideo z akcji, która wymierzona została przeciwko przewoźnikom nietaksówkarskim, w tym wypadku przeciwko Uberowi. Materiał opatrzony jest tytułem „NIE PYTAJ UBEROWCA O PARAGON !” (ze spacją przed wykrzyknikiem).

Grupa (prawdopodobnie) taksówkarzy podbiegła do samochodu kierowcy Ubera, naklejając na niego kartki z wydrukowaną treścią „NIE PYTAJ O PARAGON”, „ROZMAWIAM TYLKO PO UKRAIŃSKU”, „ZŁODZIEJ”, czy „KRADNĘ I CO MI ZROBISZ”. W dodatkowym ujęciu widać, że przestraszony kierowca ucieka pod prąd, co przez autora filmu opatrzone jest szyderczym komentarzem, że ten „nie padumał”, że jedzie pod prąd. Jak mniemam, jest to złośliwy przytyk w stronę narodowości kierowcy.

Nielegalne działania taksówkarzy

Takie działania mogą stanowić szereg wykroczeń, a czasem nawet i przestępstw. Po pierwsze, naklejanie naklejek na karoserię pojazdu (analogicznie do sytuacji z karnym łosiem za nieprawidłowe parkowanie) jest zniszczeniem cudzego mienia. Usunięcie kleju spod naklejki skutkuje przecież, choćby minimalnym, uszkodzeniem lakieru, a w wypadku droższych pojazdów z fabrycznym, unikatowym lakierem, może — ze względu na wartość szkody — nawet stanowić przestępstwo.

Przechodzenie przez jezdnię poza wyznaczonym miejscem, a także w ogóle znajdowanie się na niej — jako pieszy — jest wykroczeniem, a naklejanie kartek, sugerujących, że znajdujący się w środku kierowca jest złodziejem, to nic innego, jak zniesławienie z art. 212 par. 1 Kodeksu karnego, czyli przestępstwo.

W grę może również wchodzić czyn z art. 257 Kodeksu karnego, wyrażający się m.in. w znieważeniu osoby z powodu jej narodowości.

Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Miejmy nadzieję, że zachowanie taksówkarzy uwiecznione na materiale wideo zostało przekazane odpowiednim organom. Niektórzy taksówkarze, nawet w obliczu uchwalonego lex Uber, ciągle widzą wśród przewoźników nietaksówkarskich zagrożenie dla swojego zawodu.

Dlatego, że pasażer od razu wie, ile zapłaci za przejazd?

280 odpowiedzi na “Taksówkarze złośliwie oklejają pojazdy kierowców Ubera. Sami łamią przy tym szereg przepisów”

  1. idioci…. i co mysla ze jak ludzie to zobacza chetniej beda jezdzic ?
    ja nie jezdze wogole na szczescie ;)
    kiedys 2x pojechalem ,wole autobus :D

      • Cóż gdybym miał takie tepe dziecko jak ty, to poszedłbym w ślady twojej maciory i wystawił cię na OLX do obioru za free z 4pakiem harnasia w zestawie…

      • broń dalej taksiarzy. ja widziałem niejeden wypadek sprowokowany przez taksówkarza. jeżdżą normalnie jak cielęta po swoim podwórku. dlatego z jednej strony dobrze że w ich monopol często pilnowany drapakami i pięścią został złamany przez Ubera, ale z drugiej strony szkoda mi kierowców ubera, bo to uber zgarnia większość kasy. uberowemu taksówkarzowi zostaje niewiele. szkoda.

        o walkach taksówkarskich korpo nie słyszałeś?

        • W koncu poruszasz istotny temat .Uber powinien płacić podatki w Polsce a kierowcy od stycznia będą legalni .Nie chodzi tylko o podatki ale o zasadę prawo równe dla wszystkich . Co do sposobu jazdy to kazdy popełnia błędy ,im więcej jezdzi tym statystycznie więcej.pozdrawiam

          • Uber płaci podatki w Polsce i to o wiele większe niż „legalni” taksowkarze

          • Moze jakiś przykład .Bo ja wiem ze płacą wyzyskiwani kierowcy Ubera ale Uber napewno Nie .

  2. Szkoda, za autor tego tekstu, piętnując niewątpliwe naganne zachowanie, jest tak jednostronny. Ja także nie pochwalam takich działań… ba, jestem im zdecydowanie przeciwny. Ale, w odróżnieniu od pana Pawła, znam obowiązujące, Nadal i Wciąż, uregulowania prawne. Gloryfikacja niewątpliwie łamiących prawo kierowców Ubera, czy Bolta nie różni się niczym od gloryfikacji pseudotaksówkarzy przez ich niektórych kolegów. Ci i ci łamią prawo. Tyle, że jedni robią to z aprobatą społeczną i przy braku jakiejkolwiek reakcji służb oraz administracji publicznej, a drudzy w wyrazie bezsilności na zaniechanie że strony tychże. Panie Pawle zachęcam do lektury ustawy o transporcie drogowym – Nadal i Wciąż, obowiązującej, prawa o przedsiębiorcach i szeregu innych ustaw. I wówczas proszę się publicznie pochwalić, co pan z tego zrozumiał. I proszę nam udowodnić, że na gruncie obecnie obowiązującego prawa, kierujący pojazdem Ubera, Bolta, czy setek innych firm, bez wymaganych uprawnień, czyniący sobie z tego stałe źródło dochodu, czyni to legalnie. Inspekcja Transportu Samochodowego może też udzielić Panu kilku wskazówek.

      • Oczywiście, że nie. Tyle, że autor artykułu ewidentnie gloryfikuje Ubera i tym podobną, nielegalną działalność prowadzoną przez współpracujących z tą firmą kierowców. Przyznam, że gdybym spotkał się z takim tekstem na WP, czy też innym portalu, tobym specjalnie się nie zdziwił. Ale od autorów tekstów zamieszczonych na Bezprawniku oczekuję wyższego poziomu. I szerszego spojrzenia. Nawiasem mówiąc – w jakimś sensie rozumiem oczekiwania społeczne, co do wyceny kursu przed jego wykonaniem. Tyle, że to nierealne i oderwane od rzeczywistości. Jaskrawym tego przykładem jest usluga ,,lite” we Free Now (dawne mytaxi). Jak powszechnie wiadomo w ekonomii ,,nie ma darmowych obiadów”. Tu też są beneficjenci – pasażer, który za pół darmo podróżuje legalną taksówką z punktu A do B, pośrednik nie będący stroną umowy przewozu ( Free Now – pobierający sowitą prowizję od każdego kursu). A kto traci? Niezależny przedsiębiorca ( taksówkarz, który wykonuje swą pracę za ułamek tego, co powinien otrzymać). I (prawie) wszyscy są zadowoleni. Wielu zapomina jednak, że taksówka, czy inny samochód służący do zarobkowego przewozu osób, to nie jest pojazd uprzywilejowany. Tak samo kierujący taksówką stoi w korku jak wszyscy inni. Podobnie jak my na autostradzie. Raz się uda przejechać z Gdańska do Warszawy szybko, a innym razem utkniemy na bramce pod Toruniem na dłuższy czas. A wycena kursu dokonana przed zamówieniem byłaby zapewne taka sama.

        • Nie dało się wycenić kursu przed jego rozpoczęciem być może w latach 90, czyli tam gdzie mentalnie znajdują się taksiarze. Proponuję odpalić jakikolwiek GPS (bez faworyzowania Google Mapa) i spróbować wyznaczyć trasę z punktu A do punktu B. I proszę nie doznać przy tym technologicznego szoku, że pokazało zarówno odległość jak i czas przejazdu w trybie rzeczywistym. Cóż więcej jest potrzebne do wyliczenia opłaty za dany kurs? Ba, mielibyście prościej, bo nie musielibyście uwzględniać obecnego zapotrzebowania w postaci mnożników jak w Uber i Bolt. Zatem w czym problem?

          • Ad meritum. Używam 4 nawigacji. Dwóch płatnych: AutoMapa i NavuExpert i dwóch darmowych. Od wielu lat. Żadna z nich nie jest doskonała. Google Mapa jest jedną z najgorszych. Już Waze ( też od Google) jest lepsza. Choćby z tego względu że jako jedyna znana mi nawigacja pozwala zdefiniować pojazd, którym aktualnie się poruszam np. motocykl lub taksówkę. Lub ciężarówkę ( ale ta ostatnią funkcjonalność posiada też AutoMapa).
            Jakie przepisy ,,odnośnie taksówek w Warszawie mówią jasno, że rozliczenie następuje wyłącznie za przejechane kilometry bez dodatkowych opłat za czas przejazdu?” Proszę je przytoczyć /podać podstawę prawną. Z ciekawością się z nimi zapoznam. Nie ma odrębnych przepisów dotyczących taksometrów dla Warszawy i reszty kraju.
            Dla ułatwienia dodam, że taksometr służy do obliczania (według ustalonych taryf) należności za długość drogi przebytej przez taksówkę lub za czas wynajęcia tej taksówki.
            Wyróżnia się dwa systemy naliczania opłaty za kurs: system S i system D.
            System pojedynczy naliczania opłaty S (ang. Single Application of Tariff).
            Opłata naliczana jest z wykorzystaniem taryfy drogowej albo taryfy czasowej w zależności od prędkości z jaką porusza się taksówka w porównaniu do prędkości granicznej równej ilorazowi wartości taryfy czasowej przez wartość taryfy drogowej. Dla prędkości taksówki większej od prędkości granicznej opłata jest naliczana z drogi a w przeciwnym przypadku z czasu. System ten jest obecnie użytkowany w Polsce…
            I jeszcze jedno. Wbrew temu, co niektórzy sądzą taksówki nie są pojazdami uprzywilejowanymi. W Warszawie mogą się poruszać po niektórych (tak, tak – nie wszystkich buspasach). Podobnie jak motocykliści. Nie dotyczy to rzecz jasna rowerzystów. Ci ostatni Nie Mogą poruszać się po jakimkolwiek buspasie.

          • …ale bzdety prawisz. Każdy taksometr czy to w Łodzi czy w Warszawie nalicza trasę z kilometrów i z czasówki. Czy taksówkarz który oczekuje na klienta bo ten w trakcie kursu chciał wyskoczyć do sklepu i jest w nim np. 10 min. ma czekać za darmo? Nie taksometr w tym czasie nalicza opłatę za postój ” mądralo „.

          • Nie pisałem o czasie spędzonym na postoju na życzenie klienta tylko o czasie przejazdu. Sokrates wyjaśnił, że od pewnej prędkości dolicza się opłatę za czas. I to jest spoko, tylko znów da się to wyliczyć przed rozpoczęciem kursu porównując czas przejazdu przy prędkości granicznej z szacowanym czasem przejazdu. Prosta matematyka i wiemy ile dłużej pojedziemy i ile należy klientowi doliczyć. Czas za postój to zupełnie inna kwestia i chyba każdy średnio rozgarnięty człowiek zdaje sobie sprawę z tego, że opłata wzrośnie gdy wyskoczy na małe zakupy. Tak to działa w Uber i Bolt :)

          • Niestety praktyka wskazuje, że tak to nie działa. Wystarczy skorzystać z usługi lite w Free Now i porównać wskazania taksometru, jedynego dopuszczonego przepisami prawa, urządzenia do wyliczania przebytej odległości i czasu, a co za tym idzie ceny do wyceny kursu i płatności jaką otrzymujemy w aplikacji. Wycena kursu dokonana Przed jego wykonaniem Nie uwzględnia zmieniającej się sytuacji drogowej. Sam stałem ostatnio, chyba z godzinę, w korku na Saskiej Kępie z powodu Półmaratonu Warszawskiego. Wg aplikacji zapłaciłem za kurs 23 zł., podczas gdy na taksometrze widniała kwota 71 zł.

          • W jakich latach 90 taksiarze mentalnie tkwią w PRL gdzie konkurencja była zakazana i mogli kroić ile chcieli

    • Sokrates, i tak koniec końców zatrudnisz się w uberze, bo stare taxi nie ma racji bytu. Po prostu odejdzie w niepamięć

      • A dlaczego odejdzie w niepamięć? Jak na razie to uber i Bolt się nie sprawdzają, a ludzie wracają do tradycyjnej taksówki.

        • Kto Ci takich bzdur nagadał? Z taxi korzystają już wyłącznie dziadkowie i to tylko ci, którzy nadal boją się technologii. Nawet moja babcia dzwoni do mnie i prosi o Uber, bo czuje się bezpieczna, nie to co w taxi.

          • Prawda, Ukrainiec w Uberze przynajmniej umie jeździć samochodem, w przeciwieństwie do taksówkarzy.

    • to niech złotówy złożą pozew zbiorowy przeciwko uberowi i wyegzekwują przestrzeganie przepisów o których wspomniałeś… Latanie jak małpy w dziczy i obsrywanie naklejkami lub inne ekscesy przeciw tym ludziom może się tylko obrócić przeciwko złotówom..

    • Się nie da wyliczyć, a Uber to robi, więc skoro robi coś lepiej, to go zakażemy, żebyśmy dalej mogli świadczyć swoje chujowe usługi.

      Skoro społeczeństwo popiera Ubiera i z niego korzysta, to znaczy, że Uber robi coś pożytecznego i należałoby tak zmienić prawo, żeby mógł to robić jak najłatwiej. To TY jesteś dla klientów, nie na odwrót.

      • Użycie wulgaryzmów, pomijając miałkość zaprezentowanej argumentacji powoduje, iż samoczynnie eleminuje się pan z prowadzenia dalszej dyskusji.
        ⁣Wysłano z BlueMail ​

        W dniu 3 wrz 2019, 20:23, o 20:23, użytkownik Disqus napisał: >

        • Jest wręcz odwrotnie. Używanie niby wysublimowanego języka, do prezentowania głupot nie czyni ich nagle wartościowymi. Zwłaszcza, jeżeli używasz słów których znaczenia nie rozumiesz. Jak na przykład „samoczynnie”, które nie jest synonimem słowa „samodzielnie”. Brzmi podobnie, ale znaczy coś innego. Takie upiększające zabiegi przejdą może w środowisku taksówkarskim, ale w internecie łatwo trafić na kogoś kto ma znacznie bogatszy słownik i zna dokładne znaczenie tych niby mądrych słów. Dlatego polecam raczej zostać przy prostym języku, używać słów które się zna i nie wysilać się na sztuczną elokwencje. Bo wychodzi to, jak widać, raczej żenująco. I tak, wiem wiem. Autokorekta. Jak zawsze zresztą ;)
          Ja też napisałem chujowej przez autokorektę. Poprawiło, ze „słabe”. Takie widać zdanie słownika na temat taksówek.

          A wracając do argumentacji, napisałeś, że ustalenie ceny kursu przed przejazdem jest niemożliwe. A Uber to robi i się z tego wywiązuje. Te wszystkie ryzyka i problemy o których mówisz, bierze na siebie.

          To TY nie umiesz tego zrobić.
          TY nie umiesz tak tego oszacować, żeby wyjść na swoje.
          TY nie umiesz się odnaleźć w warunkach rynkowych i wykorzystać dostępnych narzędzi.

          Problem jest w TOBIE. Dlatego „chujowa” to jest doskonały opis twojej usługi. To KLIENCI wam mówią, że robicie coś źle. A skoro wam tak mówią i wskazują kogoś kto robi to dobrze, to dyskusja jest zamknięta.

          • Winno być: samoistnie.
            Raz jeszcze powtórzę…
            ,,Użycie wulgaryzmów, pomijając miałkość zaprezentowanej argumentacji powoduje, iż samoistnie eleminuje się pan z prowadzenia dalszej dyskusji”
            Przepraszam za ten lapsus.

          • To czemu odpowiadasz? Skoro już poniosłeś ten tytaniczny wysiłek i postanowiłeś odpisać, czemu nie odniesiesz się do merytorycznej części? Dla twojej informacji, to jest pytanie retoryczne, ponieważ wiem dlaczego. Dobrze też wiem, czemu się silisz na ten niby inteligencki ton.

            Jest taka jaszczurka. Agama kołnierzasta. To mały gad z wielkim, skórzanym kołnierzem, który może w każdej chwili rozłożyć, dzięki czemu wydaje się większa i może odstraszyć niektóre zwierzęta. Działa na niektóre mniejsze drapieżniki, ale nie jest skuteczne przeciwko dużym drapieżnikom. No więc ja jestem takim dużym drapieżnikiem i twój kołnierzyk nie robi na mnie wrażenia. Wiem, że ten niby mądry język stosujesz tylko dlatego, że wydaje ci się, że dzięki niemu w oczach innych będziesz uchodził za autorytet. Na niektórych może podziała. Jak wspomniałem, mniejsze drapieżniki.

            Gdybyś natomiast naprawdę był inteligentem na jakiego pozujesz rozumiałbyś prostą rzecz.

            Uber nie prowadzi działalności polegającej na przewozie osób. Uber pobiera opłatę za korzystanie z aplikacji. Natomiast kierowcom Ubera, Uber płaci również za korzystanie z aplikacji w pewien określony sposób, tj. za przyjmowanie zleceń. Sam przewóz natomiast odbywa się na takich samych zasadach, na jakich ja wożę znajomych. I tu jest źródło całego zamieszania.To prawo było źle zrobione od samego początku, ale dopiero zmiany technologiczne ostatnich lat obnażyły ten problem. Czy to się da rozwiązać? Nie. Dlatego uważam, że trzeba przestać się wydurniać i dać Uberowi zrobić to, co i tak się stanie. Idea taksówki stała się zbędna, a technologia usuwa ze świata kolejny zawód. Naturalna kolej rzeczy.

    • Sokrates, jezeli zatrudniam profesjonaliste, to oczekuje, ze nie tylko potrafi wywiazac sie ze swojej uslugi, ale tez wlasciwie ja wyceni.
      Prowadzenie Biznesu wiaze sie z ponoszeniem ryzyka, a nie tylko zarabianiem i przenoszeniem wszystkich kosztow na klienta.
      Nie wyobrazam sobie, ze np zatrudniam malarza z ktorym ustalam cene, a ten po wykonaniu roboty przedstawia mi 2x wiekszy rachunek, bo stwierdzil, ze napracowal sie wiecej niz przewidywal na poczatku.
      Kazada transakcja to umowa. Umowa okresla zakres prac i cene za wykonana uslugę. Taka umowa powinna byc wiazaca.
      Bo co np. gdyby klient taksowki po wykonaniu kursu postanowil zaplacic mniej, bo stwierdzilby, ze mysla, ze miejsce do ktorego chcial jechac bedzie dalej i kurs mial trwac dluzej?
      Skoro taksowkarz moze dowolnie wyceniac swoja usluge, to dlaczego takiej dowolnosci pozbawic jego klientow?

  3. I jeszcze jedno. Jak mnie pan przekona, iż działania kierowców współpracujących z Uberem są w pełni legalne natychmiast zarejestruje się jako współpracujący kierowca tej lub innej firmy. Ba, nawet wynajmę samochód od pośrednika, którym jest często Kancelaria Prawna… oczywiście nie bezpośrednio. W końcu – jak twierdziła niejaka pani Magdalena Szulc, niegdysiejsza rzeczniczka prasowa Ubera, kierowcy Ubera to ci, którzy w drodze do pracy i z powrotem do domu, po drodze zabierają innych pasażerów, w ramach gospodarki współdzielenia. O tym jak wygląda rzeczywistość wystarczy wstać za biurka i zobaczyć. Najlepiej na własne oczy. Rozumiem, że wszyscy ci Ukraińcy, Hindusi i przedstawiciele szeregu innych nacji to właśnie ci kierowcy, którzy w drodze do pracy np. na budowie, zabierają wszystkich chętnych, a później ich odwożą. Po zakończonej pracy na tejże budowie. ,,A świstak siedzi i zawija je w te sreberka…”

      • Ad meritum proszę. Widzę, że inaczej definiuję zakres pojęciowy terminu ,,uczciwa konkurencja” Nie jestem taksiarzem, a przedsiębiorcą, który z uwagą obserwuje różne zmiany zachodzące w świecie. Nie toleruję hipokryzji i nieuczciwości. Pod pozorem ,,gospodarki współdzielenia” powstały takie twory jak Uber. Tyle, że z sharing economy nie ma to nic wspólnego. Kierujący pojazdem do nielegalnego, zarobkowego przewozu osób jak takim samym przedstawicielem ekonomii współpracy jak ów taksówkarz…

  4. Widzimy tylko ze jest taniej .Zadajmy sobie pytanie dlaczego ? Dlatego ze system ubera i podobnych jest nielegalny. Dlaczego alkohol bez akcyzy mozna kupić taniej ? No własnie podatki i zobowiązania. Rynek taxi legnie przy takiej działalności bo tak sie nie da żyć. Jak nie wyjdziesz uber ściąganie za dojazd taxi podjedzie kolejna . To nie jest normalny kraj

    • Masz rację, to nie jest normalny kraj, w którym banda przestępców (tak, bo czesto ich działania są wręcz przestępstwem) robi za samozwańczych szeryfów i ściga kogoś kto według nich łamie prawo.
      Nie, nie jeżdżę uberem, żeby nie było.

      • Każdy kierowca współpracujący z Uberem, czy Boltem łamie obowiązujące prawo. Inaczej jego działalność nie miałaby ekonomicznego sensu. Nielegalne działanie samozwańczych szeryfów jest wyrazem bezsilności i frustracji z powodu inercji Państwa. Pytanie retoryczne… czym różni się naruszanie obowiązujących przez jednych od tych drugich? Zarówno jedni jak i drudzy dopuszczają się przestępstwa.

        • Ale tylko jedna grupa chce wszystkich przekonać że jest rzekomo uczciwa i działa zgodnie z prawem, choć wcale tak nie jest.
          Czy jak mi zabraknie do pierwszego bo państwo we wszystkich podatkach zabiera mi połowę zarobionych pieniędzy to „jako przejaw bezsilności” mam ukraść coś ze sklepu?

          • Nie. Przecież nic takiego nie napisałem. Potępiam zarówno jednych jak i drugich.

    • A jakie to obciążenia podatkowe dotyczą taksówkarzy? Bo póki co to wygląda na to że Uber więcej się dokłada niż taksówkarze. Pod drugie nic nie stoi na przeszkodzie by taksowkarze przeszli do Ubera, jak tam rzeki miodem i mlekiem płynące. Przecież praca w korporacji póki co nie jest narzucona prawnie.

      • Taksówkarze, podobnie jak inni przedsiębiorcy, legalnie prowadzący własną działalność, podlegają opodatkowaniu z powodu tejże. Mogą rozliczać się na 4 sposoby. Karta podatkowa jest jedną z nich, ale nie jedyną formą. A jakie podatki bezpośrednie płaci kierowca Ubera, zatrudniony na fikcyjną umowę przez tzw. partnera? A jaki placu ZUS?

    • Haha taksiarze i podatki. To jedna z dosłownie KILKU grup społecznych w kraju którą korzysta z karty podatkowej, dzięki niej przeciętny kierowca ubiera płaci więcej podatków niż wszyscy taksówkarze z całego kraju.

      • Karta podatkowa jest uprzywilejowaną formą opodatkowana dostępną dla niektórych grup zawodowych, w tym taksówkarzy. Ma jednak jedną, immanentną cechę. Jest w pełni Legalna.

        • I dzięki niej taksówkarze płacą 0zl podatku gdyż cały mają zwracany. Uber jako legalnie działającą firmą i zatrudniająca osoby choćby na umowę zlecenie powoduje że każdy jej kierowca płaci większe podatki niż wszyscy taksówkarze razem wzięci i to LEGALNIE taksiarzu bo biznesu to raczej nie prowadzisz

          • Na tym poziomie nie prowadzę dyskusji. Od swoich interlokutorów wymagam choć odrobinę wiedzy. Mylenie faktów i pojęć nie służy merytorycznej dyspucie. Szkoda mojego czasu.

      • Czesiek, rozliczaja się kartą, ale nie odliczają VAT. A taksówkarz tankuje paliwo, wymienia części, myje auto etc… Spółdzielnie uberowe bezprawnie odliczają 100% VAT od swoich samochodów

  5. Prosze niech wszyscy kierowcy Unera zaloza dzialalnosc gospodarcza zaloza kasy fiskalne oplacaja zus podatek i niech stosuja sie do obowiazujacych przepisow o transporcie osob a poszczegolne sluzby tj policja straz miejska itd niech kontroluja osoby trudniace sie tymi przewozami .Rownosc gospodarcza dla wsxystkich

  6. Prosze aby odpowiednie sluzby zaczely sprawdzac wszystkivh kierowcow ubera bolta i innych kierowcow przewozacych ludzi na zasadzie aplikacji ile oni lamia ustaw i jakie popelniaja przewiniemia stojac na ulicy podgornej przed przejsciem dla pieszych i na przejsciu uniemozliwiajac wyjechac z ul szkolnej w poznaniu w nocy z piatku na sobote lub z soboty na niedziele

    • Każdy kilometr podzielony jest na dwa impulsy. Pierwszy wskakuje po przejechaniu ok 700 metrów. A Twoje pierdolenie o tym że korporacja musi zarobić… Generalnie to na jeżdżeniu zarabiają kierowcy, a korporacje biorą albo bazę z góry, albo kasę od zlecenia

  7. Czasami tak jest ze jak panstwo jest bierne to ludziom puszczaja nerwy i biora sprawy w swoje rece bo chca chronic swoj zawod i swoje rodziny. A wy za te pare groszy ludzie jestescie w stanie sie niestety zeszmacic i bronic nie swojej racji

  8. Ten film dodany został 5 ( słownie piec) miesięcy temu!!!!!! Toś odkrycie zrobił redaktorze :) 5cmiesiecy temu nie było również ustawy Lex Uber o której wspominasz :) dziennikarstwo w Polsce to wiadro pomyj, i nie jestem złotówą tylko Uberem A Ty wyglądasz na wierzch coś co już dawno nie ma miejsca

  9. Byś się zdziwił jacy ludzie jeżdżą na taxi, osobiście znam kilku taksówkarzy, którzy mówią biegle w 3 językak panie ćwierć mózgu.

  10. Sztywny ARystatylesie. Otóż żaden z kierowców Ubera czy Volta NIE ŁAMIE PRAWA. Jestem jednym z nich. Otóż firma która mnie zatrudnia płaci za mnie podatek a jeśli chce ponosić wszystkie koszty swojej pracy to sam opłaca ZUS. Więc pracuje tak jak Pan w korpo lub fabryce. Więc proszę nie robić ludziom wody z mózgu. Fakt że pracuje tu dużo obcokrajowców nikogo nie upoważnia do takiego zachowania jak ci taksiarze. Michał J. 029.

    • Mam zatem propozycję. Udamy się wspólnie i w porozumieniu do najbliższej siedziby Inspekcji Transportu Drogowego. Ja będę pasażerem, a Pan moim kierowcą. Później możemy odwiedzić Urząd Skarbowy. W wypadku Pańskiej wygranej oferuję 1000 zl. W przypadku, gdy ja mam rację oczekuję podobnej kwoty… Swoje krytyczne zdanie na temat akcji taksówkarzy wyraziłem już wcześniej.

    • To może się przekonamy kto ma rację bo ja obstawiam że działalność która pan prowadzi jest niezgodna z prawem i tak jak przedmowca poniżej zapraszam do najbliższego inspektoratu itd. Oczywiście za kurs zapłacę. A w ramach ekonomii współdzielenia pan mnie tam zawiezie.

  11. Taryfiarze maja 100% racji, popieram!
    Uberowcy to zlodzieje, ciekawe ile uber uplacil kasy do budzetu, za przychylnosc wladzy…cis tu smierdzi

  12. Taksiarze walczą, ale co im to daje? Wg mnie to akt desperacji, bo rząd ma ich w dupie od prawie 4 lat. Dlaczego w tym kraju jedni muszą płacić podatki, a inni mogą pracować na czarno. Wszyscy o tym wiedzą i chyba jest na to przyzwolenie. Ja też przestanę płacić 1300zl ZUSu

  13. Ciemniaki nie rozumieją, że konkurować można ceną i jakością usług, a nie takimi akcjami. A wystarczy wziąć przykład z mytaxi – wprowadzili usługę Lite, która jest atrakcyjna cenowo i ludzie chętnie z tego korzystają. Sam odkąd to wprowadzili częściej wybieram taksówkę niż ubera. Można?

    • Mytaxi niczym nie różni się od Ubera. To identyczny model biznesowy z tą tylko różnicą, że z pośrednikiem Free Now współpracują, co do zasady, legalni taksówkarze, ale nie tylko. Tu i tu są tzw. partnerzy. Mało kto wie, ale wielu kierowców taksówek nie posiada wlasnej licencji… świadczą uslugi na tzw. licencji firmowej. I co ciekawe jest to zgodne z nadal obowiązującym prawem…
      Lite to nic innego jak masowy dumping. Ale, co ciekawe, Free Now wprowadza ostatnio mnoznik Jak Uber. I tak samo jest to niezgodne z obowiązującym prawem miejscowym ( Warszawa).

      • Różni się o tyle że jeżdżą tam normalni taksówkarze z licencją, a na koniec kursu dostajesz paragon. Jest taniej bo póki co usługa jest dofinansowana przez mercedesa.

        • Nie przez Mercedesa, a co najwyżej Daimlera. A tak naprawdę przez taksówkarzy, którzy do każdego, szczególnie dłuższego, kursu dokładają

        • Uber wysyła Ci fakturę na maila, a licencja w aktualnych czasach jest bez sensu, wystarczyło by sensowne ubezpieczenie i jakieś bardziej zaawansowane psychotesty

          • To taka sama teza jakiej używają niektórzy w stosunku do Konstytucji. ,, Że trzeba ją.zmienic”. Być może. Ale póki co obowiązuje wszystkich. Na terenie jurysdykcji organu, który ją ustanowił. Czyli na całym terytorium RP. Podobnie jest z ustawą o transporcie drogowym. Przepisy ustawy obowiązują wszystkich. Bez wyjątku.

      • No właśnie różni się tym o czym napisałeś – jeżdżą u nich prawdziwi taksówkarze, zgodnie z prawem. To zasadnicza różnica będąca kością niezgody pomiędzy taksówkarzami a uberowcami. Z mnożnikiem się nie spotkałem, ciekawe jak to rozwiążą.

  14. Opowieści o nielegalności Ubera można włożyć na półkę między bajki. Od nowego roku wszystko się zmieni. Nie sądzę aby Uber zniknął. Taksówkarze mają problem. Ale rozwiązanie go mają przed oczami. Przyszłość należy do globalnych firm technologicznych, startupów etc. Takich jak Uber. Jęki na nic się zdadzą. Ale to dobre w perspektywie. Zostaną tylko Co którzy szanują klienta. Reszta nie ma znaczenia.

    • Parafrazując powyższy tekst można uznać, że przyszłość należy do globalnych firm. W tym kierunku ewidentnie zmierzamy. Ja dostrzegam tu istotne zagrożenia, a nie szansę.

      • Niestety taka jest prawda. Zostawmy Ubera na boku. Zobacz MyTaxi czy raczej już FreeNow. Model identyczny. Z tym że licencjonowani taksówkarze. Ok. Ale FreeNow to firma globalna. Jaki z tego plus dla klientów? A taki dostają kompleks usług w pakiecie. Ustandaryzowaną jakość i co najważniejsze nie muszą się zastanawiać co zamówić. Wyciągają aplikację i po krzyku. Nie potrzeba też znajomości lokalnego języka. Plusów jest dużo więcej. W Europie osobiście jeżdżę albo FreeNow albo Uberem. Poza UE Uberem. W tym kierunku to zmierza.

        • Gwoli ścisłości. Na razie europejska nie globalna. Co do zasady – wygoda, przewidywalność – ok. Ale każdy Księżyc ma dwie strony. Jasną i Ciemną. A tu mówimy o Jasnej. Ale jest też Ciemna. Równie istotna.
          Czasami zastanawia mnie dlaczego tak wielu patrząc tylko na doraźne korzyści, a tak niewielu dostrzega to, co stanie się później?

    • Uber na dziś, a raczej kierowcy współpracujący z Uberem, działają nielegalnie. Nowa ustawa, która wejdzie w życie 1 stycznia 2020r umożliwi niektórym, nie wszystkim, legalną działalność po zakończeniu okresu przejściowego tj. 01.03.2020. Odpłatny przewóz osób wymaga licencji lub koncesji.

  15. Taksówkarze pięknie kłamią. Mówią i piszą o braku płacenia podatków a sami są na karcie podatkowej. Czyli nie płacą żadnej złotówki.
    Kolejny argument że nie wiemy kto prowadzi, jakiś przestępca etc.
    Uber i Bolt przy rejestracji wymaga zaświadczenia o niekaralności a w zasadzie taksówkarz może być katany tylko nie może mieć zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych.
    Kierowcy Uber i Bolt Nie są przeszkoleni. Tak jakby taksówkarz posiadał certyfikat kompetencji zawodowych do przewozu osób. Korporacja to zapewnia ale trzeba im odpalac kasę.
    Owszem znajdą się pojedynczy taksówkarze.
    Osobiście chciałem trochę pojeździć i zarobić na leasing auta. Zrobiłem nawet kompetencje bo był okres że nikt nie wiedział jak przepisy będą wyglądać.
    W miejscowości której chciałem jeździć były tylko najtańsze taryfy. Policzyłem koszta przejazdu, koszta dojazdu do klienta. Do 4km można dojechać do klienta i wracać na pusto do centrum. Zarobek poniżej minimalnej krajowej.
    Owszem w godzinach szczytu da się zarobić ale nikt nie liczy amortyzacji samochodu.
    Mi wychodzi 2zl za 1km żeby był sens inaczej szkoda mi czasu i auta.
    Cena wychodzi jak za taksówkę.
    Wyższych taryf nie ma mimo że moje auto spełnia najwyższą norma w Uber. Popatrzcie to sami zobaczycie jakie są koszta eksploatacji w tej klasie samochodów. Wszyscy liczą paliwo ale nikt sprzęgła które w mieście cierpi, hamulców, tarcz i rozrządu a kilometry leca

    No dobra ale i tak bym pojeździł w weekend wieczorem jak mnie żona wkur… Pozna się ciekawych ludzi i upierdliwych. Można jakiś kontakt do biznesu złapać (prowadzę inna inna dziala) i wtedy jest sens.
    W weekend nawet jakbym dorabiał w momencie zamykania lokali jest tak dużo klientów że nie jesteście w stanie tego obrobić

    Jedynie taksówkarz ma prawo się czepiać że kierowca Uber Bolt nie ma w polisie OC przewozu osób gdzie przy OC na TAXI jest duża zwyżka. Chociaż dużo ubezpieczycieli zaczęło doliczac do przewozu osób.
    GAP takze musi mieć wbity przewóz osób i znowu podwyżka.

    Inna sprawa poczytajcie opinie o kierowcach Uber i Bolt. To jest dramat obecnie i wystarczy że taksówkarz uczciwie policzy za kurs, auto będzie miał nie brudne w środku a najlepiej czyste, żeby nie śmierdziało fajkami w środku i był na tyle miły żeby klient nie miał wrażenia że on wozi klientów za kare i będziecie mieć dużo klientów.
    Uber i Bolt umrze śmiercią naturalną.
    Takimi akcjami czy blokadami na drogach robicie tylko darmowa darmową reklamę Firma na U i B.

    Tylko tyle i aż tyle.
    Jeździłem jako pasażer jak i kierowca.
    Jako pasażer widząc że kierowcy obcokrajowcy jeżdżą bez świateł w nocy i nie znając przepisów wolę taxi

    Jako kierowca uzeralem się z pijanym który chciał do KFC i jeszcze negocjował w okienku w sprawie sałatki. Powiedziałem że może wynegocjować przymusowy nocleg za 290zl doba :)
    Już nie wspomnę o tym że na kogoś muszę czekać 5-10min i ucieka mi inny kurs.
    Mam nadzieję że obiektywnie opisałem za i przeciw.

  16. Raz jeszcze powtórzę bo nadal mam wrażenie, że nie wszyscy rozumieją, co piszę. 1. Moje uwagi odnoszą się jedynie do sytuacji prawnej jaka istnieje w Polsce. O tym jak wygląda rzeczywistość w innych krajach mam wiedzę powierzchowną, fragmentaryczną i niepełną. Nie zabieram w tej kwestii głosu – z uwagą słucham innych. 2. Pozostaję na stanowisku, iż istnieje w Polsce prawo (i łatwo mogę to udowodnić każdemu chętnemu, kto zgłosi się na ochotnika udając się ze mną wspólnie do najbliższej siedziby ITD), które Zabrania pod groźba określonych sankcji wykonywania odpłatnego przewozu osób przez podmiot do tego nieuprawniony. 3. Ci do zasady – kto wystawia paragon w Uberze? Przewoźnik? A od czego? Od nielegalnej działalności? Czy Uber, w imieniu kierowcy? 4. Wielu myli zapłatę prowizji na rzecz prywatnego podmiotu ( Ubera) od konieczności płacenia podatków od faktycznie wykonywanej działalności gospodarczej. A to nie to samo. 5. O tym, czy obowiązujące prawo Nadal i Wszystkich jest złe, czy dobre można dyskutować. Ale nie zmienia to faktu, że nadal obowiązuje. Wszystkich.  Inaczej rzecz ujmując. Można wyobrazić sobie sytuację, w której kierujący drogim, ciężkim, luksusowym SUVem dojdzie do wniosku, że prawo o ruchu drogowym go nie dotyczy, bo ma lepszy i droższy samochód niz wszyscy pozostali. I np. sygnalizacja świetlna go nie obowiązuje. Nie będzie czekał, aż przejedzie przez skrzyżowanie jakieś stare, zardzewiałe Tico. Bo ma zielone. A on nie będzie stał i czekał. Ale przybyły na miejsce zdarzenia policjant szybko wytłumaczy właścicielowi tego drogiego samochodu, że prawo – w równym stopniu obowiązuje Wszystkich. To tak w bardzo dużym uproszczeniu.

    ⁣Wysłano z BlueMail ​

    W dniu 3 wrz 2019, 19:41, o 19:41, użytkownik Disqus napisał: >

    • Co do punktu o „drogim, ciężkim, luksusowym SUVie…” przecież jest dokładnie tak jak piszesz :) Z moich obserwacji wynika że im nowszy i większy samochód tym gorszego zachowania na drodze należy się spodziewać, wymuszanie pierwszeństwa, nieużywanie kierunkowskazów, przejeżdżanie na czerwonym… Częściej widzi się na mieście SUVa zmieniającego pasy bez kierunków, przekraczając prędkość o 50 km/h aby przejechać na czerwonym świetle niż Tico, Passata czy Skodę.
      Gdyby Uber i podobni popełniali przestępstwo to by kierowcy byli zakuwani w kajdanki a do siedziby firmy weszła by Policja… Kierowcy co najwyżej „naruszają” niektóre regulacje, a taki stan rzeczy zależy tylko od ich interpretacji przez organy państwowe.

  17. I co pajace złotówki od 1 stycznia będziemy również jeździć buspasami to dzięki wam brawo będziemy mogli sobie odebrać licencję taxi bez zdawania egzaminu paparuchy

  18. Jechałam w maju do Teatru Wielkiego. Taksówkarz Pan koło 60,był zdziwiony że mamy rok Moniuszki i szczerze zapytał:” a kto to jest”?
    Przez całą podróż mu opowiadałam))

  19. ja tzw. ‚legalne taksówki’ uważam za mafię. z pierwszego źródła wiem że jest źle. jak nowy taksówkarz chce rozpocząć działalność i nie jest plecowy, to do spółki taksówkarskiej się nie dostanie. a jak stoi na taksówkowych parkingach, wszystko full legal, to wcześniej czy później zastanie odrapany samochód, potłuczoną szybę, a nawet sam zostanie obity.

    mafii taksówkarskich nie znoszę, a najgorsi są ci co stoją najbliżej wyścia z dworców kolejowych, lotnisk, dużych przystanków autobusowych itp.

    z kolei co do taksówkarzy ubera, im po prostu współczuję. mamy super mega obrotnego ministera sprawiedliwości, Ziobrę. I do tej pory nie zmienił prawa które by zmusiło Ubera do normalnego zatrudnienia kierowców, zamiast jakiejś pseudo umowy śmieciowej. Np. kierowcy z Londynu doprowadzili do sytuacji, że sąd stwierdził faktyczne zatrudnienie, i że należą się z tego tytułu wszelkie składki, dodatki i tak dalej, tak jak dla normalnie zatrudnionych pracowników. a co mamy w PL ? my mamy „naprawianie prawa”, i „walkę o sprawiedliwość”, ale jakoś tego nie widzę.

    Tak więc wskazuję tutaj dwóch wrogów ludu:
    1. hermetyczne korporacje taksówkarskie – przydałaby się tu zmasowana kontrola
    2. samo ministerstwo sprawiedliwości, które w tej sprawie nie robi niczego istotnego, poza kłapaniem dziobem dla poklasku.

    A co do mnie, jeżdzę taksówką wyłącznie wtedy, kiedy muszę, a muszę kiedy jestem z dzieciakami i innej metody transportu nie mam. Jak jestem sam, wolę się przejść na piechotę, nawet jeśli jest to 20km lub więcej. Właśnie tak bardzo nie znoszę taksówkarskich korpo które bronią swojego koryta, a dosyć często to jest nawet problem z płatnością kartą płatniczą.

  20. Jedzą jako kierowca ubiera mam zezwolenie i kasa fiskalna na kursy gotowkowe i działalność co wy na to taksówkarz i nie kasuje ile mi się podoba tak jak wy kurs z młyńskie w katowicach do mariottu 2.5 taxi chce 40 i taniej nie pojeździe sami sobie robicie krzywde

  21. Nazywacie działania taksówkarzy nie legalnymi a jak nazwać jazdę to co robi Uber i eko taxi.Brawo dla dziennikarza który zapewne to pisał na zlecenie ubiera.

  22. A ja mam pytanie? Kanał ma 194 subskryberów… Stąd myśl, że jest to po prostu produkcja fakenewsów. Czy redaktor bezprawnika w jakiś sposób sprawdził rewelacje na których podstawie napisał swój artykuł?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *