Walka z chińszczyzną na Allegro oraz pseudosklepami internetowymi, które za pół ceny sprowadzają podróbki/używane urządzenia z odległej Azji zupełnie nieoczekiwanie wyrosła nam na jeden z celów statutów Bezprawnika. Ale to dobrze, po to jesteśmy.

Dobrze wiedzieć, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów podziela nasze obawy. Tak jak jakiś czas temu zamknięto na przykład sklep Lifemedia.pl, do czego głośno nawoływaliśmy, tak teraz urząd wypowiedział wojnę dropshippingowi. A raczej towarzyszącym mu naruszeniom, bo w samym dropshippingu nie ma jeszcze niczego złego.

Czym jest dropshipping?

Dropshipping to model sprzedaży, który w sporym stopniu ogranicza próg wejścia w przedsiębiorczość. Pozwala bowiem handlować towarem w internecie nawet osobie, która nie posiada przepastnych magazynów. W drodze umów zawartych z producentem/dostawcą sprzedawca przechowuje i produkuje towar bezpośrednio u niego. Sam natomiast zajmuje się wyłącznie procederem sprzedaży, marketingu, koordynowania zadowolenia klienta. Jeśli już złożymy zamówienie w sklepie świadczącym usługi w oparciu o dropshipping, sprzedawca informuje producenta, że wszystko jest w porządku i na wskazany adres każe mu przesłać przesyłkę. To – w dużym uproszczeniu – jest właśnie procedura dropshippingu.

Dropshipping jest dobry, ale…

Lista zalet dropshippingu jest długa, natomiast niestety wielu sprzedawców zaczęło dropshipping pozorować. Przedstawicielka UOKiK-u w rozmowie z Dziennikiem Gazetą Prawną wylicza niedoskonałości, o których w przypadku firm takich jak Lifemedia, OryginalneObuwie.com, TenTelefon.com czy allegrowych sprzedawców ostrzegaliśmy od dawna: brak realnych umów sprzedawców z producentami, problemy z celnikami, konieczność ponoszenia dodatkowych opłat, długie oczekiwanie na przesyłkę, otrzymywanie towarów uszkodzonych, używanych, odnawianych, niekompletnych lub nieoryginalnych.

Główny problem z punktu widzenia UOKiK zaczęło jednak stanowić ignorowanie przez sprzedawców obowiązków wynikających z ustawy o prawach konsumenta i kodeksu cywilnego. Niechętnie realizowano rękojmię czy gwarancję, często odsyłając kupującego bezpośrednio do producenta z Chin. Który ma przecież swoje normy, tak prawne, jak i niestety etyczne.

UOKiK zapowiada, że będzie wzywał poszczególne sklepy do zaniechania tego typu praktyk, w szczególności uwalniania się od odpowiedzialności poprzez stawianie się w roli jedynie „pośrednika”. Jeżeli tego typu rozmowy pouczające nie pomogą, w odniesieniu do poszczególnych podmiotów wszczęte zostaną właściwe postępowania.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

A jeśli Ty miałeś problem z nieuczciwym sprzedawcą, zachęcamy do skorzystania z odpłatnych usług naszego zespołu prawnego pod adresem kontakt@bezprawnik.pl.