Doktor Hubert Czerniak stracił na dwa lata prawo do wykonywania zawodu lekarza za porównywanie szczepień do ludobójstwa

Gorące tematy Zdrowie dołącz do dyskusji (925) 24.05.2020
Doktor Hubert Czerniak stracił na dwa lata prawo do wykonywania zawodu lekarza za porównywanie szczepień do ludobójstwa

Rafał Chabasiński

Naczelny Sąd Lekarski zdecydował w czwartek o pozbawieniu prawa do wykonywania zawodu lekarza publicznie kwestionującego sens szczepień ochronnych. Doktor Hubert Czerniak przyrównał je nawet do mordowania ludzi przy pomocy komór gazowych.

Kodeks etyki lekarskiej wprost nakazuje postępowanie zgodne z aktualnym stanem wiedzy medycznej

Wolność słowa to jedno z naszych konstytucyjnych praw. Nie oznacza to jednak, że nie ponosimy konsekwencji tego co mówimy w przestrzeni publicznej. Ten mechanizm w szczególności powinien dotyczyć tzw. zawodów zaufania publicznego. Nic więc dziwnego, że samorządy zrzeszające ich przedstawicieli opracowują dość obszerne korporacyjne zasady etyki. Mają też prawo do egzekwowania swoich zasad wśród osób wykonujących danych zawód.

W przypadku lekarzy podstawą do pociągania ich do odpowiedzialności zawodowej są przepisy ustawy o izbach lekarskich. Naruszenie zasad etyki tego zawodu może skutkować chociażby zawieszeniem prawa do wykonywania zawodu.

Same zasady reguluje z kolei kodeks etyki lekarskiej. Znajduje się w nim całkiem sporo przepisów nakazujących chociażby działania zgodne z aktualnym stanem wiedzy medycznej. Ten w jednym przypadku jest bardzo jednoznaczny. Szczepionki działają, są ważne dla ochrony przed chorobami zakaźnymi oraz nie stanowią żadnego spisku złowrogich koncernów medycznych.

Hubert Czerniak został zawieszony w prawach do wykonywania zawodu na dwa lata

Jak się łatwo domyślić, bycie lekarzem-antyszczepionkowcem to ciężki kawałek chleba przy takich a nie innych zapisach kodeksu etyki lekarskiej. Przekonał się o tym właśnie doktor Hubert Czerniak. Jak podają Fakty TVN, prawomocne orzeczenie Naczelnego Sądu Lekarskiego pozbawiło go prawa do wykonywania zawodu na dwa lata. Powodem było podważanie sensu i krytykowanie szczepień.

Trzeba przyznać, że jest to dość surowa kara. Do tej pory antyszczepionkowcy pośród lekarzy mogli liczyć głównie na upomnienia czy w ostateczności nagany. Hubert Czerniak posunął się jednak  do przyrównywania obowiązkowych szczepień ochronnych do ludobójstwa. I to nie byle jakiego a planowej eksterminacji całych narodów przez nazistów w trakcie II Wojny Światowej.

Czy mam się zgodzić na faszyzm i mordowanie ludzi, tylko przy użyciu strzykawek, a nie komór gazowych?

Rok temu Okręgowy Sąd Lekarski w łodzi zawiesił Czerniaka w prawach do wykonywania zawodu na rok. Naczelny Sąd Lekarski uznał, że w tym przypadku decydującymi czynnikami były długie lata takiej a nie innej działalności, ale również brak jakiegokolwiek w niej umiaru. Stąd zwiększenie wymiaru kary. Lekarz zapowiedział złożenie kasacji do Sądu Najwyższego.

Samorząd lekarski jest przekonany, że podważanie idei szczepień szkodzi samym pacjentom. Wykorzystywanie autorytetu lekarza do głoszenia tez zwyczajnie niezgodnych z prawdą jest czymś absolutnie niedopuszczalnym. Lekarze-antyszczepionkowcy z kolei chcą po prostu zaistnieć, niczym celebryci.

Działalność ruchu antyszczepionkowego stanowi obecnie jedno z poważniejszych zagrożeń dla zdrowia publicznego

Nie sposób również nie zauważyć, że tzw. „medycyna alternatywna” stanowi po prostu całkiem dochodowy biznes. Przykładem może być tu nie tylko działalność Jerzego Zięby, ale także rozbudowany i afirmowany wręcz przez rządy przemysł homeopatyczny. Warto zauważyć, że jedno od drugiego nie różni się aż tak bardzo. Alternatywne metody leczenia torują drogę pseudonauce.

Tymczasem uchylanie się od obowiązkowych szczepień staje się w Polsce, a także w całym świecie zachodnim, coraz powszechniejsze. Skutkiem wzrostu popularności pseudonauki oraz rozmaitych teorii są oczywiście coraz to nowe ogniska chociażby odry.

Nie da się ukryć, że działalność ruchu antyszczepionkowego w całym świecie zachodnim przynosi społeczeństwom realną szkodę. Pozostaje więc mieć nadzieję, że samorząd lekarski będzie dalej miał odwagę stanowczo rozprawiać się z jego przedstawicielami w swoich szeregach.