- Bezprawnik -
- Firma -
- Jaka drukarka do firmy? Odpowiedź jest prosta: atramentowa. Zaskoczeni?
Jaka drukarka do firmy? Odpowiedź jest prosta: atramentowa. Zaskoczeni?
Choć coraz więcej dokumentów przyjmuje postać wyłącznie elektroniczną, to wciąż druk pozostaje nieodzowny w biznesie. Wciąż większość osób na pytanie „jaka drukarka do firmy” odpowiada bez wahania: laserowa. Ale czy słusznie?

Drukarki atramentowe od lat kojarzą się wyłącznie z urządzeniami dla domu, ewentualnie małej firmy, gdzie zapotrzebowanie na druk jest niewielkie i sprowadza się do okazjonalnego wydruku faktury. Większe firmy były zaś domeną drukarek laserowych: szybkich, niezawodnych, tanich w eksploatacji. Taki podział nie był bezzasadny: zwłaszcza tanie drukarki atramentowe, sprzedawane nawet w dyskontach, były powolne i drogie w eksploatacji. Tusze były drogie, a jakość druku dyskusyjna - taka akurat na wydruk szkolnego wypracowania.
Ale technologia druku atramentowego poszła do przodu. To w dużej mierze zasługa Epsona, który opracował rewolucyjną (zaraz wyjaśnię, dlaczego można użyć takiego wyrażenia) technologię druku piezoelektrycznego. Co to oznacza i dlaczego jest istotne? Dzięki wyeliminowaniu konieczności podgrzewania tuszu drukarka pracuje szybciej, druk jest lepszej jakości, a urządzenie jest trwalsze. Umożliwiło to osiągnięcie takich wyników w druku, jak przy druku laserowym - jednocześnie robiąc to o wiele lepiej w wielu elementach.
Jaka drukarka do firmy? Szybka i oszczędna. Czyli atramentowa
W biznesie czas to pieniądz. Nie dziwi zatem, że przedsiębiorcy oczekują od swoich drukarek jak najszybszego druku, a także jak najkrótszego czasu oczekiwania na wydruk pierwszej strony. Istotne są także koszty eksploatacji: zarówno koszt zakupu toneru czy tuszu, jak i serwisu oraz części zamienny. No i, rzecz jasna, energii zużywanej przez drukarki, co zwłaszcza w dużych firmach jest nie bez znaczenia. Jak to zatem wygląda w bezpośrednim porównaniu drukarek atramentowych i laserowych?
Zużycie energii. Atrament vs laser 1:0
Drukarki atramentowe zużywają znacząco mniej energii elektrycznej. Jak bardzo? Otóż: nawet 96%. Drukarka Epson WF-8590DWF w porównaniu do laserowej drukarki Canon IR advance C5235i podczas druku kolorowego dwustronnego jest bezkonkurencyjna: zużywa raptem 2,284 Wh wobec 52,004 Wh. To oczywiście dosyć skrajny przykład, ale każda drukarka laserowa będzie zużywała znacząco więcej energii podczas pracy, choćby z uwagi na konieczność rozgrzania modułu utrwalacza.
W w samej Europie w firmach zatrudniających powyżej 10 osób w codziennym użyciu znajduje sie ponad 20 milionów (!) drukarek laserowych. Gdyby wszystkie z nich wymienić na porównywalne parametrami drukarki atramentowe firmy Epson, zużycie energii zmalałoby średnio o 2/3, a zaoszczędzoną w ten sposób energia elektryczną można by zasilić pół miliona gospodarstw domowych. To ważne nie tylko z perspektywy dbającego o koszty przedsiębiorcy, ale również osób zainteresowanych ochroną środowiska - podejściu coraz popularniejszym w kręgach biznesowych.
Szybkość druku. Atrament vs laser 2:0
Jak wspomniałem, technologia druku piezoelektrycznego wyeliminowała konieczność podgrzewania tuszu w drukarce, co pozwala na szybszy wydruk pierwszej strony dokumentu. To kluczowe zwłaszcza w tych firmach, gdzie jedno urządzenie jest użytkowane przez wielu pracowników.
I tak na przykład Epson WorkForce Pro WF-5620DWF jest w stanie wydrukować pierwszą stronę w zaledwie 7 sekund, co jest wartością nieosiągalną dla laserowej konkurencji. Modele z serii Epson WF-5690 DWF/WF-R5690 DTWF startują średnio ok. 80% szybciej od konkurencji (11 sekund vs 44 sekundy). A i dalej nie jest gorzej, bo średnia prędkość druku jest zbliżona do drukarek laserowych, bez problemu osiągając i 40 stron na sekundę. A jednocześnie drukarki te zapewniają jakość druku wyższą, niż w przypadku druku laserowego.
Koszty eksploatacji. Atrament vs laser 3:0
Nowoczesne drukarki atramentowe Epsona są zatem szybsze i zużywają mniej energii. Ale może zatem drukarki laserowe są chociaż tańsze w eksploatacji? Każdy może to sprawdzić samemu. Epson przygotował bowiem specjalny kalkulator, umożliwiający porównaniu kosztów eksploatacji obecnie używanej drukarki z porównywalnym modelem Epsona. Wyniki są jednoznaczne: atrament jest tańszy. Używając modelu Epson WF-5190DW zamiast HP LJP 400 Color M451dn oszczędzimy przez trzy lata ok. 400 euro.
Co ważne, drukarki atramentowe wymagają również do 98% (!) mniej interwencji serwisantów. Przestoje w firmie nie są rzeczą mile widzianą, i dlatego niezawodność to kluczowa cecha, decydujące o wyborze sprzętu. Części zamienne oraz praca serwisu nie jest przecież darmowa, nie wspominając o frustracji pracowników (i szefa, którego pracownicy są zajęci walką ze sprzętem, zamiast konkurencją).
Dodatkowe zalety. Atrament vs laser 4:0
Drukarki obecnie to nie tylko proste urządzenia służące do wydruku dokumentów przygotowanych na komputerze. Nowoczesne urządzenia wielofunkcyjne również skanują, kopiują, faksują. Większość modeli Epsona wyposażona jest w interfejs WiFi, umożliwiający drukowanie bez konieczności podłączania kabli, co ułatwia choćby łatwe przestawianie urządzenia bez konieczności przekładania kabli sieciowych. Umożliwia to również druk bezpośrednio ze smartfonów czy tabletów, również z iPhonów za pomocą funkcji AirPrint. W dobie coraz powszechniejszego korzystania ze smartfonów do generowania dokumentów to niezwykle istotne i przydatne drobiazgi, których wielu urządzeniom laserowym brakuje.
Jaka drukarka do firmy? Atramentowa - to logiczne
Reasumując, okazuje się, że drukarki atramentowe mają przedsiębiorcom wiele do zaoferowania. Są tańsze w eksploatacji, bardziej przyjazne dla środowiska, drukuję szybciej, lepiej i z różnych źródeł. Wystarczy zajrzeć na stronę biznesowych drukarek firmy Epson z serii WorkForce Pro i samemu się o tym przekonać, wybierając właściwy do swoich potrzeb model.
zobacz więcej:

Najem prywatny nie jest niewidzialny. Fiskus coraz łatwiej może sprawdzić, kto zarabia na mieszkaniu
14.05.2026 16:00, Joanna Świba
14.05.2026 15:09, Marcin Szermański

Zawsze przed wyjściem ze sklepu sprawdzam paragon. Dzięki temu "zyskuję" nawet kilkaset złotych miesięcznie
14.05.2026 14:22, Joanna Świba
14.05.2026 13:30, Miłosz Magrzyk
14.05.2026 12:51, Marcin Szermański
14.05.2026 12:13, Marcin Szermański
14.05.2026 11:22, Mateusz Krakowski
14.05.2026 10:46, Edyta Wara-Wąsowska
14.05.2026 9:52, Edyta Wara-Wąsowska
14.05.2026 9:16, Aleksandra Smusz
14.05.2026 9:06, Marcin Szermański
14.05.2026 8:22, Edyta Wara-Wąsowska
14.05.2026 7:42, Mateusz Krakowski
14.05.2026 6:55, Joanna Świba

Żużlowiec w śpiączce farmakologicznej, a internet już wie lepiej. Przestańmy pouczać innych, co mają uprawiać i oglądać
13.05.2026 15:56, Jakub Bilski
13.05.2026 15:00, Joanna Świba
13.05.2026 14:07, Mateusz Krakowski

Rewolucja w rachunkach za wodę. Spółdzielnie biją na alarm: zapłacimy więcej, nawet jeśli oszczędzamy
13.05.2026 12:28, Edyta Wara-Wąsowska
13.05.2026 11:34, Piotr Janus
13.05.2026 10:42, Edyta Wara-Wąsowska
13.05.2026 9:55, Piotr Janus

Właściciel mieszkania obiecał media za 500 zł, przyszły rachunki na 1500 zł. Sprawdź, co możesz zrobić
13.05.2026 9:12, Marcin Szermański
13.05.2026 8:23, Edyta Wara-Wąsowska
13.05.2026 7:32, Mariusz Lewandowski

Uczciwi uczniowie zaczynają przegrywać. „Cwani" z ChatGPT w kieszeni dostają lepsze oceny mniejszym wysiłkiem
13.05.2026 7:10, Joanna Świba
12.05.2026 20:50, Jerzy Wilczek























