- Bezprawnik -
- Codzienne -
- Pijany 23-latek zaatakował niedźwiedzia w warszawskim zoo. Najsurowszą karę dostanie za brak maseczki
Pijany 23-latek zaatakował niedźwiedzia w warszawskim zoo. Najsurowszą karę dostanie za brak maseczki
Odwiedzający warszawski ogród zoologiczny mogli być świadkami bardzo przykrego zdarzenia. Pijany 23-latek sforsował zabezpieczenia i przedostał się na teren zagrody, w której mieszka Sabina - stara niedźwiedzica.

Walka z niedźwiedziem w warszawskim zoo
Wczoraj - 22 maja - w Miejskim Ogrodzie Zoologicznym w Warszawie doszło do bardzo przykrego zdarzenia. Człowiek pokonał zabezpieczenia, wszedł na teren wybiegu, czym sprowokował zwierzę, które go następnie - być może w obronie swojego terytorium - zaatakowało. Część obserwujących to zdarzenie, widząc szarpaninę w wodzie, domagała się zabicia zwierzęcia.
Jak donosi RMF FM, mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzuty. Zarzucono mu m.in. znęcanie się nad niedźwiedziem (co wynika z art. 35 ustawy o ochronie zwierząt), bo niedźwiedzica była przez niego podtapiana.
Zarzucono mu także przestępstwo z art. 193 Kodeksu karnego
Mężczyzna dobrowolnie poddał się karze.
Kara za walkę z niedźwiedziem w warszawskim zoo
Fakt, że mężczyzna był nietrzeźwy, nie ma wpływu na złagodzenie odpowiedzialności - wręcz przeciwnie. Alkohol ma wpływ na winę w prawie karnym, ale zasadniczo jej nie wyłącza. Dodając do tego fakt, że sytuacja została nagrana, a świadków jest dużo, to dobrowolne poddanie się karze nie powinno zaskakiwać.
Kara, której dobrowolnie poddał się 23-latek, to "jedynie" dwa lata ograniczenia wolności - poprzez wykonywanie prac społecznych w wymiarze 20 godzin miesięcznie - a także 5 tys. złotych nawiązki na cele związane z ochroną zwierząt.
Niektórzy komentujący wskazali, że osobie, która znajduje się w wodzie z niedźwiedziem, nie należy pomagać. Oczywiście również - jak to zawsze w tego typu sprawach bywa - pojawił się szereg komentarzy podnoszących zasadność kary śmierci wobec sprawców przestępstw przeciwko zwierzętom, ze szczególnym wskazaniem na to, że strzelać powinno się nie do niedźwiedzia, a do "drugiego zwierzęcia".
Niektórzy wyrazili też nadzieję, że sprawca został pobity na komisariacie, et cetera.
Albo zwierzę, albo człowiek
W wypadku, gdyby mężczyzna nie zaczął podtapiać zwierzęcia, które odstąpiło od ataku (obrony), prawdopodobnie należałoby niedźwiedzicę zastrzelić. Wynika to z kilku przepisów, m.in. z konieczności ochrony życia ludzkiego, stanu wyższej konieczności, a uznanie legalności zastrzelenia zwierzęcia w obronie życia ludzkiego (nawet zagrożonego na własną prośbę) potwierdza art. 7 ust. 1 pkt 3 ustawy o ochronie zwierząt, który stanowi, że
Prawdziwie nienormalną byłaby sytuacja, w której prawo dozwalałoby śmierć człowieka, który "sam wszedł na terytorium zwierzęcia".
Jak patologiczne jest zachowanie osoby znęcającej się nad zwierzęciem - tutaj również się zgadzam, że kara jest stanowczo zbyt łagodna - tak odczłowieczanie sprawców czynów nawet najbardziej drażliwych społecznie jest równie barbarzyńskie.
Warto na koniec dodać, że za brak maseczki mężczyzna może otrzymać od 5 do 30 tys. złotych kary administracyjnej - i być może to będzie dla niego najsurowsza kara. Mam nadzieję, że nie zostanie ona wykorzystana instrumentalnie - czyli jedynie po to, by zwiększyć dotkliwość odpowiedzialności za fakt znęcania się nad niedźwiedziem.
06.06.2026 8:00, Rafał Chabasiński
06.06.2026 7:27, Mariusz Lewandowski
06.06.2026 6:05, Mateusz Krakowski
05.06.2026 16:07, Piotr Janus

Kupują zniszczone książki za 20 zł i sprzedają na Allegro o kilkaset procent drożej. Oto legalny trik
05.06.2026 15:18, Aleksandra Smusz
05.06.2026 14:29, Marcin Szermański
05.06.2026 13:41, Rafał Chabasiński
05.06.2026 12:54, Joanna Świba
05.06.2026 12:06, Edyta Wara-Wąsowska
05.06.2026 11:19, Piotr Janus
05.06.2026 10:31, Edyta Wara-Wąsowska
05.06.2026 9:57, Jakub Bilski
05.06.2026 9:21, Mateusz Krakowski
05.06.2026 8:37, Mateusz Krakowski
05.06.2026 7:44, Aleksandra Smusz

Mówi, że mieszkając z partnerem, oszczędza 2000 zł miesięcznie. Proste obliczenia pokazały, że się myli
05.06.2026 6:58, Aleksandra Smusz
04.06.2026 9:20, Joanna Świba
04.06.2026 8:33, Mateusz Krakowski
04.06.2026 7:53, Aleksandra Smusz
04.06.2026 7:07, Aleksandra Smusz
03.06.2026 15:43, Marek Śmigielski
03.06.2026 14:57, Joanna Świba
03.06.2026 14:09, Piotr Janus
03.06.2026 13:22, Rafał Chabasiński

Zapłacili fiskusowi 112 tys. zł przez jeden brakujący papierek. Trybunał przyznał im rację, a pieniędzy nadal nie ma
03.06.2026 12:31, Edyta Wara-Wąsowska
03.06.2026 11:42, Aleksandra Smusz
03.06.2026 10:47, Joanna Świba
03.06.2026 9:54, Edyta Wara-Wąsowska


























