Odnieść można ostatnio wrażenie, że żyjemy w czasach moralnego niepokoju. Sądy odmawiają rejestracji Kościoła Latającego Potwora Spaghetti, w parlamencie zamiast dyskusji o gospodarce słyszymy okrzyki „Targowica”, a rozwody (przynajmniej rolników) stały się trudniejsze. Jakby tego było mało, posłowie szykują nam kolejną, prawniczą ciekawostkę: możliwość odmówienia wykonania zlecenia lekarskiego przez fizjoterapeutę… ze względu na jego sumienie. Absurd czy może jednak to ma sens?

Fizjoterapia a prawo

W zeszłym roku Sejm uchwalił ustawę o zawodzie fizjoterapeuty. Ustawa, która jeszcze nie weszła w życie (nastąpi to 31 maja), uregulowała zasady wykonywania zawodu fizjoterapeuty, ścieżkę kształcenia, kwestie odpowiedzialności zawodowej. Głównym celem, jak wskazano w uzasadnieniu projektu ustawy, było określenie kompetencji, jakimi powinni legitymować się fizjoterapeuci – chodzi przede wszystkim o kwalifikacje i wykształcenie, niezbędne do wykonywania zawodu medycznego (jakim stał się zawód fizjoterapeuty).

O randze, jaką zyskali fizjoterapeuci, świadczy m.in. fakt, że w art. 6 ust 2 ustawy o zawodzie fizjoterapeuty ustawodawca przyznał fizjoterapeutom prawo do domagania się od lekarza zlecającego świadczenie uzasadnienia potrzeby wykonania świadczenia, a także – prawo do odmowy udzielenia świadczenia. Okazuje się jednak, że względy medyczne jako przesłanka do odmowy wykonania zabiegu dla części posłów to za mało: wzorem lekarzy, fizjoterapeuci również mają otrzymać prawo do skorzystania z tzw. klauzuli sumienia.

Klauzula sumienia

Projekt ustawy zmienia art. 6 ust 2 w ten sposób, że wprowadza następujący zapis:

„fizjoterapeuta ma prawo domagać się od lekarza zlecającego by uzasadnił potrzebę realizacji zlecenia lekarskiego oraz może odmówić realizacji skierowania lub wykonania zlecenia lekarskiego, lub wykonania innego świadczenia zdrowotnego niezgodnego z jego sumieniem lub z zakresem kwalifikacji”

Projektodawcy twierdzą, że zapis ten ma „doprecyzować” przesłanki odmowy wykonania świadczenia. Już samo w sobie takie tłumaczenie jest absurdalne, bo trudno mówić o precyzji w sytuacji, gdy ustawodawca odwołuje się do czegoś tak niedookreślonego jak „sumienie”. Do tej pory – tzn. w uchwalonej ustawie z 2015 r. – przesłankami odmowy wykonania zlecenia lekarskiego były wyłącznie wątpliwości co do kwestii medycznych, przy czym wątpliwości te musiały być przez fizjoterapeutę uzasadnione w dokumentacji medycznej.

Sumienni lekarze

W świetle proponowanych zapisów fizjoterapeuta mógłby odmówić wykonania zabiegu, jako przyczynę podając wyłącznie niezgodność zabiegu z własnym sumieniem. Niestety, posłowie nie wskazują, w jaki sposób świadczenia z zakresu fizjoterapii mogłyby naruszać sumienie fizjoterapeutów. Widać tutaj kalkę z ustawy o zawodzie lekarza, gdzie w art. 39 zapisano: „Lekarz może powstrzymać się od wykonania świadczeń zdrowotnych niezgodnych z jego sumieniem„. O ten przepis przez lata toczono boje, a nawet wypowiadał się o nim Trybunał Konstytucyjny – który orzekł, że zapisy ustawy, nakazujące lekarzowi korzystającemu z klauzuli sumienia, aby wskazał on innego lekarza celem wykonania świadczenia, są niezgodne z Konstytucją.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Czy jest szansa, że proponowane zapisy wejdą w życie? Znając sprawność aktualnej większości sejmowej, w skład której wchodzą autorzy proponowanych przepisów, zapewne tak się stanie. Ciekawe, które zawody jako następne doczekają się klauzuli sumienia. Kto wie, może za jakiś czas sprzedawca w Empiku będzie mógł legalnie odmówić sprzedaży brutalnej gry dziecku? Ponieważ projekt ustawy nie przewiduje, co ma zrobić nieszczęsny pacjent, któremu fizjoterapeuta odmówi wykonania zabiegu, w każdym takim wypadku polecamy kontakt z prawnikiem (np. poprzez kontakt@bezprawnik.pl). W końcu zdrowie jest najważniejsze.