Czasem wystarczy, że urzędnik pomacha legitymacją przed nosem przedsiębiorcy, by skarbówka przeprowadziła kontrolę

Firma Podatki dołącz do dyskusji (41) 25.06.2019
Czasem wystarczy, że urzędnik pomacha legitymacją przed nosem przedsiębiorcy, by skarbówka przeprowadziła kontrolę

Edyta Wara-Wąsowska

Kontrola podatkowa w firmie może nastąpić właściwie w każdej chwili. Wystarczy, że do firmy wejdzie uprawniony do przeprowadzenia czynności urzędnik skarbówki, pomacha przedsiębiorcy przed nosem legitymacją służbową, i już może przystąpić do działania. A to, że w ten sposób ogranicza się prawa kontrolowanego przedsiębiorcy – to już nieistotne. 

Kontrola podatkowa: zazwyczaj przedsiębiorca jest uprzedzany

Urząd Skarbowy, co zresztą zrozumiałe, raczej nie jest ulubioną instytucją przedsiębiorców. I nie chodzi tu już nawet o płacenie podatków – bo płacą wszyscy. Chodzi raczej o to, jak fiskus potrafi traktować przedsiębiorców.

Co do zasady, jeśli chodzi o rutynową kontrolę, przedsiębiorca jest o niej uprzedzony znacznie wcześniej. Skarbówka ma określony czas na przeprowadzenie takiej kontroli. Licząc od daty doręczenia zawiadomienia o zamiarze wszczęcia kontroli fiskus musi przeprowadzić kontrolę nie wcześniej niż 7 dni po tej dacie, a jednocześnie nie później niż 30 dni. Przedsiębiorca jednak wie, że w tym przedziale czasowym może spodziewać się kontroli, wie też, jaki będzie jej zakres. Ot, faktycznie rutynowa czynność. Może niekoniecznie zwykła kontrola podatkowa jest przyjemna dla przedsiębiorcy, ale przynajmniej jest na nią naszykowany. Inaczej to wszystko wygląda, gdy skarbówka wpadnie na pomysł kontroli podatkowej w trybie pilnym.

Pomacham panu legitymacją pod nosem i musi mnie pan wpuścić

Niestety (dla przedsiębiorców) możliwe jest także przeprowadzenie kontroli „na legitymację”. Teoretycznie taka kontrola podatkowa powinna mieć miejsce rzadko. Podstawą prawną do jej przeprowadzenia jest art. 284a par. 1 Ordynacji podatkowej:

Art. 284a. § 1. Kontrola podatkowa może być wszczęta po okazaniu legitymacji służbowej kontrolowanemu, gdy czynności kontrolne są niezbędne dla przeciwdziałania popełnieniu przestępstwa skarbowego lub wykroczenia skarbowego lub zabezpieczenia dowodów jego popełnienia.

oraz art. 48 ust. 11 pkt 2 Prawa przedsiębiorców:

Art. 48. 1. Organ kontroli zawiadamia przedsiębiorcę o zamiarze wszczęcia kontroli.

11. Zawiadomienia o zamiarze wszczęcia kontroli nie dokonuje się, w przypadku gdy:

2) przeprowadzenie kontroli jest niezbędne dla przeciwdziałania popełnieniu przestępstwa lub wykroczenia, przeciwdziałania popełnieniu przestępstwa skarbowego lub wykroczenia skarbowego lub zabezpieczenia dowodów jego popełnienia;

Fiskus powinien mieć zatem wyraźny powód do przeprowadzenia kontroli „na legitymację”. Jednocześnie jeśli taki powód jest – urzędnicy nie muszą mieć nawet upoważnienia w chwili podejmowania kontroli. Obowiązek doręczenia takiego upoważnienia wprawdzie jest, ale urzędnicy mogą to zrobić w terminie do 3 dni od rozpoczęcia kontroli.

Kontrola na legitymację ma też inne konsekwencje

Kontrola podatkowa na „legitymację” ma też inne konsekwencje dla przedsiębiorcy. Jeśli bowiem fiskus podejmuje czynności w celu przeciwdziała przestępstwu skarbowemu, to nagle zyskuje szereg uprawnień. Może na przykład kontrolować więcej niż jedną działalność przedsiębiorcy. Nie obowiązuje go też limit czasu trwania kontroli. Przedsiębiorca nie może się też sprzeciwić. Słowem – niespecjalnie ma cokolwiek do powiedzenia. I to jest właśnie coś, czego przedsiębiorcy obawiają się najbardziej.

41 odpowiedzi na “Czasem wystarczy, że urzędnik pomacha legitymacją przed nosem przedsiębiorcy, by skarbówka przeprowadziła kontrolę”

  1. Tak, najlepiej jakby wszelkie kontrole były po uprzedzeniu – tak żeby przestępca udający przedsiębiorcę zdążył zatrzeć wszelkie ślady i wyprowadzić kasę. Tak samo aresztowania może trzeba by było przeprowadzać po uprzedzeniu?

    Przedsiębiorca nie ma się czego bać, przestępca powinien.

    • Żeby to wszystko tak idyllicznie działało… Znam sytuację, w której gość — choć wszystko robi uczciwie — jest nękany i paraliżowany kontrolami kilka razy w miesiącu z różnych instytucji. I to on traci czas, w którym mógłby pracować na PKB.

      Nadal uważasz, że nie ma się czego bać?

  2. Fiskus powinien mieć zatem wyraźny powód do przeprowadzenia kontroli „na legitymację”

    No i ja upoważnienia bym nie chciał – natomiast chciałbym jedynie wiedzieć jakiego konkretnie popełnienia przestępstwa skarbowego lub wykroczenia skarbowego lub zabezpieczenia dowodów jego popełnienia szukają – bo bez tego nie uznaję że taka kontrola jest przeprowadzana w trybie przewidzianym w ustawie.

    Przekładając to na adekwatną do sytuacji procedurę karną; nie oczekuję sądowego nakazu aresztowania, a jedynie formułki „jesteś aresztowany za bycie bucem, chamem i prostakiem” – i lepiej żeby się to zgadzało…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *