List żelazny budzi skojarzenia z lekcjami historii, a mimo to Magdalena Kralka o niego wystąpiła. Czym jest list żelazny?

Państwo Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (62) 04.09.2019
List żelazny budzi skojarzenia z lekcjami historii, a mimo to Magdalena Kralka o niego wystąpiła. Czym jest list żelazny?

Udostępnij

Tomasz Laba

List żelazny, o który wystąpiła Magdalena Kralka, na pierwszy rzut oka kojarzy się z lekcjami historii i rycerzami w lśniącej zbroi. To właśnie za pomocą listu żelaznego władca zapewniał nietykalność posłańcowi nietykalność na terenie obcego kraju. Obecnie to instytucja w postępowaniu karnym, ale w dalszym ciągu gwarantująca nietykalność.

Magdalena Kralka to obecnie zdecydowanie najbardziej medialna z poszukiwanych przez nasze władze osób. Śledczy twierdzą, że kobieta kierowała zorganizowaną grupą przestępczą związaną z grupą kibiców jednego z krakowskich klubów piłkarskich. Kobieta zdołała uniknąć aresztowania poprzez wyjazd z kraju. Ukrywa się na tyle skutecznie, że nasze organy ścigania wciąż pozostają bezradne. Kilka tygodni temu za kobietą wystawiono list gończy oraz Europejski Nakaz Aresztowania. Adwokat kobiety poinformował, że Magdalena Kralka wystąpiła o list żelazny do krakowskiego sądu.

Ciężko oprzeć się wrażeniu, że pierwszym skojarzeniem z określeniem list żelazny w wielu przypadkach może być średniowieczny rycerz. Wykonujący ważne zadanie dla władcy, który właśnie za pomocą listu żelaznego gwarantuje swojemu poddanemu nietykalność osobistą. W przypadku schwytania go przez strażników na obcym terytorium wystarczyło okazać im taki list żelazny, sporządzony przez władcę, aby mógł odejść wolno. Zmieniły się czasy i zwyczaje, ale list żelazny wciąż funkcjonuje i, jak widać, jest stosowany. Obecnie list żelazny to instytucja w kodeksie postępowania karnego w rozdziale 30.

List żelazny jest dokumentem wydanym przez właściwy sąd okręgowy, w którym podejrzanemu przebywającemu za granicą zapewnia się pozostawanie na wolności na czas trwania procesu.

Art. 281 kpk. Jeżeli oskarżony przebywający za granicą złoży oświadczenie, że stawi się do sądu lub do prokuratora w oznaczonym terminie pod warunkiem odpowiadania z wolnej stopy, właściwy miejscowo sąd okręgowy może wydać oskarżonemu list żelazny.

List żelazny

Jest to bez wątpienia bardzo wygodne dla podejrzanego rozwiązanie, co trudno powiedzieć o większości środków zapobiegawczych, zwłaszcza o tymczasowym aresztowaniu. Dlatego na podejrzanego nakłada obowiązki, których musi przestrzegać przez cały czas trwania procesu. W przeciwnym wypadku dokument uchyla się, a podejrzany na nowo może być aresztowany. Jakie obowiązki nakłada list żelazny? Magdalena Kralka z pewnością przestudiowała artykuł 282 kodeksu postępowania karnego, który stanowi:

§ 1. List żelazny zapewnia oskarżonemu pozostawanie na wolności aż do prawomocnego ukończenia postępowania, jeżeli oskarżony:
1) będzie się stawiał w oznaczonym terminie na wezwanie sądu, a w postępowaniu przygotowawczym – także na wezwanie prokuratora;
2) nie będzie się wydalał bez pozwolenia sądu z obranego miejsca pobytu w kraju;
3) nie będzie nakłaniał do fałszywych zeznań lub wyjaśnień albo w inny bezprawny sposób starał się utrudniać postępowanie karne.
§ 2. W razie nieusprawiedliwionego niestawienia się oskarżonego na wezwanie lub naruszenia innych warunków wymienionych w § 1, właściwy miejscowo sąd okręgowy orzeka o odwołaniu listu żelaznego.

List żelazny można zatem porównać do pewnego rodzaju umowy między sądem a podejrzanym (oczywiście w publicystycznym znaczeniu tego słowa). Z jednej strony sąd zapewnia, że na czas trwania procesu podejrzany, nie zostanie aresztowany w momencie przyjazdu do Polski. Z drugiej strony podejrzany obiecuje, że w zamian za taką wygodę będzie do dyspozycji sądu i prokuratora, a także bez jego zgody nie wyjedzie z kraju. Ponadto, co oczywiste, zobowiązuje się, że nie będzie utrudniał postępowania. Złamanie warunków tej specyficznej umowy powoduje odwołanie listu żelaznego ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Magdalena Kralka wystąpiła o list żelazny

Na pierwszy rzut oka takie rozwiązanie można postrzegać jako zbyt łagodne wobec podejrzanego. Z drugiej strony we właściwy sposób zabezpiecza interesy samego postępowania. Przede wszystkim ogranicza koszty poszukiwania podejrzanego i ekstradycji co przecież może trwać przez długie miesiące. Tymczasowe aresztowanie, którego w ten sposób unika podejrzany, również jest w naszym kraju nadużywane, co może być jednym z argumentów przemawiających na rzecz Magdaleny Kralki. Nie mówiąc o tym, że również generuje spore koszty dla Skarbu Państwa. Dodatkowo można zabezpieczyć interesy procesu ustanawiając poręczenie majątkowe, które przepadnie na rzecz Skarbu Państwa w momencie, kiedy podejrzany złamie warunki listu żelaznego.