Grosza daj Wiedźminowi. Mennica Gdańska prezentuje monety kolekcjonerskie dla fanów książek

Finanse Lokowanie produktu dołącz do dyskusji (54) 10.12.2020
Grosza daj Wiedźminowi. Mennica Gdańska prezentuje monety kolekcjonerskie dla fanów książek

Mariusz Lewandowski

Kilkanaście lat temu CD Projekt RED zainwestował w Wiedźmina, a dziś jest hegemonem polskiej giełdy, jednym z najpopularniejszych producentów gier świata. Marce wykreowanej przez Sapkowskiego nie odpuścił również Netflix. Kto wie, czy przed podobną okazją inwestycyjną nie stają właśnie osoby, które zawodowo lub hobbystycznie zajmują się numizmatyką.

Posiadanych środków finansowych nie warto trzymać w skarpecie – to jasne. Nie tylko dlatego że skarpetę mogą zjeść mole, ale też dlatego, że niewykorzystane pieniądze tracą swój potencjał, chociażby na skutek inflacji.

Tymczasem można je zainwestować. Wszyscy już wiemy, że najlepszym pomysłem na inwestycję nie są raczej konta oszczędnościowe ani lokaty – tak ulokowane środki w najlepszym przypadku pozwolą nam zrównoważyć skutki spadku wartości nabywczej pieniądza. Z kolei inwestycje giełdowe mogą co prawda przynieść satysfakcjonujące zyski, wiążą się jednak także z realnym ryzykiem straty. Wymagają również żmudnego śledzenia doniesień z rynku finansowego czy indeksów giełdowych –  nie dla każdego brzmi to fascynująco. Tymczasem można połączyć inwestycję z ciekawym hobby a także z oddaniem hołdu ulubionej postaci historycznej czy bohaterowi popkultury.

Przykładem alternatywnej inwestycji, która daje realne widoki na korzystną stopę zwrotu, a przy tym może przerodzić się w interesujący sposób spędzania wolnego czasu lub nawet życiową pasję, jest nabywanie sztuki kolekcjonerskiej. Właściciele domów aukcyjnych nie narzekają na zyski a średnie ceny dzieł sztuki cały czas wzrastają. Tę formę inwestycji doceniono szczególnie w czasach kryzysu finansowego z przełomu pierwszej i drugiej dekady obecnego wieku. W czasach kryzysu w 2011 roku, wartość dzieł sztuki sprzedanych na rynku aukcyjnym wynosiła 11,57 mld dolarów – o 24% więcej niż w 2010 roku (według portalu Art Price). Produkty kolekcjonerskie uznawane są za odporne na sytuację na rynkach finansowych. Na całym świecie, zarówno w czasie kryzysu, jak i po nim, istnieje grono kolekcjonerów, którzy chętnie sprzedają i kupują unikatowe rzeczy, bez względu na ich cenę.

Inwestorzy doceniają ten rynek, o czym świadczy rosnąca liczba zgromadzonego kapitału w dziełach sztuki i przedmiotach kolekcjonerskich. W 2010 roku aktywa tego typu sięgały 760 mln dolarów, a rok później już 960 ml dolarów (według Art and Finance Report Deloitte i ArtTactics). Tendencja cały czas jest wzrostowa. Głównymi rynkami zbytu przedmiotów kolekcjonerskich są: Ameryka Północna, Europa, Chiny oraz państwa Bliskiego Wschodu, takie jak Katar, czy Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Złote, a skromne

Skoro jesteśmy przy inwestowaniu w sztukę, to pierwsze co nam przychodzi na myśl, to kupna obrazów lub rzeźb. Rzeczywiście, są to niejednokrotnie trafne inwestycje. Nie są jednak pozbawione pewnych minusów. Takie „duże” dzieła kupujemy zwykle na dedykowanych im aukcjach. Utrudnia to chociażby zachowanie nabywcy anonimowości. Spore wymagania stawia także należyte przechowywanie nabytego eksponatu – nie każdy dysponuje odpowiednią powierzchnią.  Warto również pamiętać, że inwestowanie kapitału odbywa się z myślą o ciężkich czasach. Czasem zdarzają się czasy szczególnie ciężkie, a w takich, np. w razie konfliktu zbrojnego, może się zdarzyć konieczność szybkiej ucieczki z miejsca zamieszkania – rzecz trudna z ciężkim obrazem lub jeszcze cięższą rzeźbą na plecach.

Wszystkie te wady nie mają miejsca, jeśli zainwestujemy w coś, co również jest dziełem sztuki, a przy tym jest poręczne, nie zajmuje dużo miejsca, nie rzuca się w oczy i jest możliwe do łatwego ukrycia – w monety kolekcjonerskie lub okolicznościowe.

Ważnym aspektem inwestowania w monety okolicznościowe jest fakt, że znaczna część ich wartości zdeponowana jest w kruszcu, z którego zostały wykonane. Zalety inwestowania w złoto czy srebro są powszechnie znane – metale szlachetne są wyjątkowo „odporne” na trudne czasy, stanowiąc bezpieczną przystań dla inwestorów w czasach kryzysów gospodarczych. Mówiąc potocznie, zawsze „wychodzą na swoje” w perspektywie długoterminowej. Odnosząc to do monet kolekcjonerskich– szlachetny materiał z jakiego zostały wykonane stanowi ekonomiczny gwarant, że ich wartość nie będzie spadać w dół poniżej wartości tworzywa z jakiego zostały wykonane.

Dodatkową zaletą inwestycji w monety jest ich znacznie większa niż w przypadku innych dzieł sztuki płynność i podzielność. Koszty uboczne transakcji, której przedmiotem są monety są znikome. Warto zauważyć, że posiadanie wielu monet pozwala nam w dowolny sposób ustalić jaką dokładnie część kolekcji chcemy sprzedać, co jest utrudnione w przypadku gdy posiadamy zaledwie kilka obrazów czy rzeźb, a niemożliwe gdy zdecydowaliśmy się na ten jeden jedyny eksponat.

Nie musimy oczywiście od razu zakładać całej kolekcji. Nabycie pojedynczych, precyzyjnie wybranych eksponatów, możemy potraktować jako element dywersyfikacji ryzyka inwestycyjnego połączony z zakupem pięknego artefaktu, którym możemy pochwalić się znajomym.

Co szczególnie istotne, przy założeniu, że dokonujemy detalicznego zakupu poszczególnych monet traktowanych jako średnio- lub długoterminowa inwestycja, nie musimy przejmować się podatkiem dochodowym. Zgodnie z art. art. 10 ust. 1 pkt. 8 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, opodatkowany przychód ze sprzedaży monet kolekcjonerskich uzyskujemy tylko wtedy, gdy sprzedajemy je w przeciągu 6 miesięcy do końca miesiąca, w którym je zakupiliśmy.

Procenty się zgadzają

Najnowsza historia dostarcza wielu przykładów monet, które w krótkim czasie zwielokrotniły swoją wartość. Pod względem stopy zwrotu do świadomości medialnej przebił się przykład okolicznościowej dwuzłotówki „Zygmunt II August”; wyemitowanej w 1996 zł i wprowadzonej do obrotu po cenie nominalnej, której dzisiejsza cena na rynku oscyluje wokół 500 zł, co daje fantastyczną stopę zwrotu w wysokości 24850 %.  Poważniejszych i jakże trafnych inwestycji można było dokonać inwestując w takie dzieła jak przepiękna dwudziestodolarówka „Gwiaździsta noc – Vincent Van Gogh – mikropuzzle” wyemitowana w listopadzie 2019 r. w cenie 1820 zł, która już w kwietniu 2020 r. osiągnęła wartość rynkową 5244 zł. Bardzo szybkim tempem wzrostu wartości cechuje się też moneta o nominalnej wartość 50 zł „Zaślubiny Polski z Bałtykiem” która w dniu emisji w lutym 2020 r. była do nabycia za kwotę 720 zł, by już po dwóch miesiącach ponad dwukrotnie zyskać na wartości i uzyskać wycenę 1500 zł. Szybki i wysoki wzrost wartości osiągnęła  też dwufuntówka „Queen, Legendy Muzyki” – sprzedawana w lutym bieżącego roku za 599 zł a już w kwietniu dostępna do uzyskania od kwoty 899 zł. 

Dużą popularnością cieszą się monety przedstawiające wizerunek rozpoznawalnych i szczególnie lubianych postaci.  Złota moneta „Jan Paweł II – 25-lecie pontyfikatu”  wyemitowana została 24 września 2003 roku przy cenie za sztukę 940 zł. Obecnie monetę tę możemy nabyć za kwotę ok. 3 800 zł. Z kolei stuzłotowa, również złota, moneta Papież Jan Paweł II: 1920-2005, sprzedawana od 29 czerwca 2005 roku za cenę 540 zł, jest dziś do zdobycia za kwotę 2 599,00 zł. W obu przypadkach stopy zwrotu znacząco przekraczają całkowitą inflację zaistniałą od dni ich wydania do dzisiaj. Bardzo dobrze też radzi sobie na rynku złota moneta „Józef Piłsudski”, o wartości nominalnej 100 złotych, wydana w ramach serii „Stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości”. W chwili wydania w listopadzie 2015 r. kosztowała 1 500 zł, obecnie jest do uzyskania za nie mniej niż 2 600 zł

Z kolei bardziej w temacie artykułu… „Ostatnie Życzenie – Wiedźmin”, moneta 2 oz wydana w listopadzie 2019 roku kosztowała 1399 zł. Już po kilku miesiącach jej cena na rynku wtórnym wyniosła 2000 zł.

Grosza daj wiedźminowi, to wasz bohater jest

Założenie kolekcji monet okolicznościowych może okazać się nie tylko świetną inwestycją, ale też początkiem interesującego hobby. Co więcej, to poprzez nabycie odpowiedniej monety możemy oddać hołd swojej ulubionej postaci historycznej, religijnej czy choćby popkulturowej. Taki wybór wcale nie stoi na przeszkodzie celowi inwestycyjnemu. Wręcz przeciwnie – przytoczony wyżej sukces egzemplarzy poświęconych Janowi Pawłowi II czy marszałkowi Józefowi Piłsudskiego wziął się z tego, iż są to postacie mające szczególnie wielu oddanych fanów, dla których posiadanie takiej monety jest źródłem wielkiej osobistej satysfakcji. Jan Paweł II oraz Józef Piłsudski rodzą emocje – a emocje generują popyt.

W dzisiejszych czasach nie jesteśmy ograniczeni jedynie do postaci historycznych. Wytwórcy monet trafnie odpowiadają na ducha aktualnych czasów, w których do rangi prawdziwych symboli i depozytariuszy powszechnego uwielbienia urastają również artyści, sportowcy, bohaterowie fikcyjni. Bez problemu nabędziemy dziś monety z bohaterami uniwersum Marvela, czy DC Comics. Jednak co własne to własne. W ostatnich latach doczekaliśmy się przecież popkulturowej ikony o światowej sławie, stojącej w jednym szeregu z Supermanem, Spider-Manem czy  Batmanem.

Wiedźmin Geralt to bez dwóch zdań postać kultowa, nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Co szczególnie istotne, wywołująca wyłącznie pozytywne skojarzenia. Warto zauważyć, że białowłosy wojownik dorobił się fanów w wielu grupach wiekowych. Ci młodsi najczęściej mieli okazje spędzić długie godziny przed monitorem, będąc pochłoniętymi bez reszty przez serię bestsellerowych gier komputerowych. Nieco starsi, jeśli nie gustują w wirtualnej rozrywce, i tak zaczytywali się, jeszcze w latach 90-tych XX w., w mistrzowskiej prozie Andrzeja Sapkowskiego. Jedni i drudzy natomiast na pewno skorzystali z okazji by sprawdzić jak Geralt prezentuje się na małym ekranie w ramach wydanego przez Netflixa w 2019 r. serialu „Wiedźmin”.

Naprzeciw światowym trendom w numizmatyce wyszła Mennica Gdańska, proponując nam nabycie monet z serii nawiązującej do książkowych przygód Geralta. Seria składać się będzie z ośmiu wydawanych cyklicznie monet, z których każda odpowiadać będzie jednemu z ośmiu tomów poświęconych wiedźminowi. Na początku bieżącego roku mogliśmy już nabyć pierwsze srebrne z elementami złacanymi monety z serii, poświęcone zbiorowi opowiadań „Ostatnie Życzenie” – dostępne w dwóch wersjach. Pierwsza wersja to moneta o wartości nominalnej 5 dolarów nowozelandzkich, natomiast druga – ważąca aż kilogram i ozdobiona agatem to moneta o wartości nominalnej 50 dolarów nowozelandzkich. Obie monety mogą pochwalić się stałym i stabilnym wzrostem wartości od dnia emisji do dzisiaj.

Obecnie trwają zapisy na nabycie monet poświęconych drugiej odsłonie cyklu „Miecz Przeznaczenia”. Również w tym wypadku do wyboru mamy dwie wersje – srebrną z elementami złacanymi, przyozdobioną agatem, dwuuncjową, o wartości nominalnej 5 $, wydaną w nakładzie 2000 sztuk do kupienia za cenę 1599 zł oraz srebrną z elementami złacanymi ,kilogramową, o wartości nominalnej 50$, w nakładzie 200 sztuk do kupienia za cenę 15 999 zł. Obecne ceny są cenami promocyjnymi i od 01 marca 2021 r. wzrosną do odpowiednio – 1799 zł i 17 999 zł.

Nasze zainwestowane pieniądze dodatkowo zabezpiecza fakt, iż monety zostały wykonane z najwyższej jakości srebra o próbce 999/1000. Gdyby ktoś miał wątpliwości jak zachowują się notowania metali szlachetnych w niepewnych czasach pandemii – w ciągu ostatniego roku wartość srebra wzrosła od ok. 545$ za kilogram do 795$ za kilogram.

Nieprzypadkowo na walutę monet wybrano akurat dolara nowozelandzkiego – są one bardzo popularną i pożądaną walutą na rynku monet kolekcjonerskich. Warto też zwrócić uwagę na efekt kumulacji wartości, w przypadku gdy będziemy kontynuować nabywanie kolejnych monet z kolekcji – uzbieranie pełnej serii ośmiu monet, to wartość większa, niż tylko suma wartości wszystkich pojedynczych egzemplarzy. Mennica Gdańska zadbała przy tym, by monety nie straciły na wartości z uwagi na zbyt dużą podaż – jak wiemy na przykładzie pierwszych monet z serii poświęconych „Ostatniemu Życzeniu” – ściśle limitowane emisje nie zaspokoiły nawet popytu w chwili wypuszczenia monet na rynek.

Geralt opuścił polskie Kaer Morhen, ruszył w świat i na długo tam pozostanie. Już niedługo będziemy mogli obejrzeć nowy sezon serialu. Można przypuszczać, że zarówno Andrzej Sapkowski w kwestii książek, jak i CD Project RED w kwestii gier komputerowych poświęconych Białowłosemu, nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Ta postać będzie rozpoznawana i kochana przez długie lata – również poza granicami naszego kraju. Rozszerza to potencjalny popyt na prezentowane wyżej perełki numizmatyki na cały świat. Potrząśnięcie sakiewką i nabycie wiedźmińskiego grosza to rozsądna inwestycja i hołd oddany Wiedźminowi w jednym – a poza tym te monety są po prostu piękne.

15 POWODÓW, BY KUPIĆ MONETY Z WIEDŹMINEM – podpowiada Mennica Gdańska!

  • Jedna z najbardziej nowoczesnych mennic na świecie, Mennica Polska, jest wykonawcą monet z Wiedźminem.
  • Producentem natomiast jest Mennica Gdańska, której monety charakteryzują się wzrostem wartości oraz – ze względu na tematy – cieszą się zainteresowaniem na całym świecie.
  • Dolary nowozelandzkie są walutą wielu wartościowych monet kolekcjonerskich.
  • Wiedźmin to fenomen stworzony przez Andrzeja Sapkowskiego, zawierający się w książkach, serialach, grach, komiksach, przedstawieniach itd. Wiedźmin posiada miliony fanów na całym świecie.
  • Pierwsza emisja monet z Wiedźminem odbyła się w 2019 roku. Nakład monety 2 oz oraz 1 kg został szybko wyprzedany. Obecnie monety te są poszukiwane na rynku wtórnym, a wzrost ich wartości już wynosi prawie 50%.
  • Do ich wykonania wykorzystano najnowszą technologię i najlepsze materiały – srebro najwyższej próby 999 przekuto w dwie monety: 2 uncjową oraz 1 kilogramową, które ozdobiono złoceniem, wielowarstwowym szkłem z płatkami złota oraz agatami.
  • Bardzo niewielkie nakłady – 2000 sztuk dla monety 2 uncjowej i 200 sztuk dla monety 1 kilogramowej. Już teraz wyprzedano ponad połowę nakładu, a minął zaledwie miesiąc przedsprzedaży.
  • Wizerunki monet zostały stworzone przez cenionych w świecie numizmatycznym projektantów i modelarzy, a konsultowane były przez Andrzeja Sapkowskiego.
  • Cała seria monet ułoży się w historię odpowiadającą Sadze Wiedźmina. Będzie to doskonała pamiątka.
  • Atrakcyjna cena początkowa; podobne monety w dniu emisji kosztują dużo więcej, a ich cena z czasem stale wzrasta.
  • Ogromne zainteresowanie kolekcjonerów, fanów i mediów na całym świecie.
  • Na wartości zyskują gadżety z Wiedźminem takie jak figurki, a co dopiero monety wybite z metalu szlachetnego, którego cena z roku na rok stale wzrasta.
  • Monety kolekcjonerskie oraz bulionowe to świetna inwestycja. Mennica Gdańska prowadzi wykaz monet, które zyskały na wartości.
  • Monety dla części osób stanowią lokatę kapitału. Dla wielu innych są bardzo ważną, sentymentalną pamiątką związaną z ich ukochanym bohaterem, z którym związali się poprzez opowiadania i książki, potem polską grę komputerową, a następnie przez hit Netflixa.
  • Inwestycja w kruszec jest jedną z najbezpieczniejszych form lokowania pieniędzy. Monety kolekcjonerskie można w przyszłości z powodzeniem odsprzedać kolejnym fanom, kolekcjonerom, czy inwestorom.

Wpis powstał we współpracy z Mennicą Gdańską