Napad na taksówkarza w biały dzień – sprawcy rozboju w Pruszkowie nie przewidzieli, że wszystko nagrywa kamera

Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (23) 17.08.2019
Napad na taksówkarza w biały dzień – sprawcy rozboju w Pruszkowie nie przewidzieli, że wszystko nagrywa kamera

Rafał Chabasiński

Przestępcy w społeczeństwie byli, są i niestety będą. Niektórzy z nich spryt starają się zastąpić zwyczajną bezczelnością. Przykładem może środowy napad na taksówkarza w Pruszkowie dokonany przez parę domniemanych nastolatków. Bandyci nie spodziewali się jednak, że całe zajście nagra kamera a oni sami staną się pośmiewiskiem internetu. Ze względu na młody wiek sprawców, sąd może zastosować złagodzone formy odpowiedzialności. Czy słusznie?

Nie każdy potencjalny klient wsiadający do taksówki to bandyta, ale warto być przygotowanym, jeśli napad na taksówkarza faktycznie się zdarzy

Pruszkowski kierowca taksówki nie spodziewał się z pewnością, że jego pasażerowie mogą okazać się zwykłymi bandytami. Co nie znaczy, że nie założył, że taka sytuacja może się wydarzyć. Swego czasu Polską wstrząsnęła seria napadów na taksówkarzy, także takich z ofiarami śmiertelnymi. Co więcej, nawet jeśli do taksówki nie wsiadają akurat przestępcy, to klienci trafiają się różni. Dlatego bardzo przydatnym elementem wyposażenia pojazdu okazała się kamera rejestrująca co się dzieje w kabinie.

Dzięki temu, oraz dzięki Facebookowi, możemy się przekonać jak wygląda rabunek w biały dzień. W środę, przed południem, dwoje młodych ludzi – chłopak i dziewczyna – dotarło na miejsce docelowe. Kiedy usłyszeli, ile wyniesie koszt kursu, on zapytał, czy kierowca nie ma przypadkiem wydać reszty ze stu złotych. Napad na taksówkarza zaczął się, gdy ten otworzył kasę. Napastnik przystawił mu nóż do gardła i sterroryzował. W tym samym czasie jego roześmiana dziewczyna ukradła pieniądze. Na odchodne jeszcze spróbował się upewnić, że pokrzywdzony nie zawiadomi policji. Nagranie zarejestrowane przez zamontowaną w taksówce kamerę zawiera świetnie widoczne tarze obojga sprawców, a także ich głos. Nie są może najgłupszymi polskimi rabusiami jednak, trzeba przyznać – jednak bezczelność przeprowadzenia rozboju i brak przejmowania się konsekwencjami wręcz poraża.

Chwila sławy młodych rozbójników – czyli jak stać się pośmiewiskiem polskiego internetu dla paruset złotych

Jak się łatwo domyślić, film trafił do internetu. Komentarze względem dwójki rozbójników nie były zbyt pochlebne, najdelikatniej rzecz ujmując. Ich czyn wywołał bardzo silne wzburzenie społeczne, skądinąd zrozumiałe. Co więcej, internautom bardzo szybko udało się ustalić ich personalia. Większego trudu nie miała również policja. Jak podaje serwis warszawawpigulce.pl, chłopaka, który przeprowadził napad na taksówkarza, zatrzymano. Art. 282 kodeksu karnego przewiduje karę nawet 12 lat więzienia za rozbój – a więc kradzież z użyciem przemocy lub groźby jej natychmiastowego użycia. Wykorzystanie w tym przestępstwie niebezpiecznego narzędzia, w tym przypadku noża, skutkuje zwiększeniem dolnej granicy odpowiedzialności. Jeśli sprawca zostanie skazany z uwzględnieniem art. 282 §2 kk., teoretycznie czekać go mogą co najmniej trzy lata odsiadki. Skierowane do Trybunału Konstytucyjnego zmiany w prawie karnym przewidują nawet 20 lat w więzieniu. Co ciekawe, nie ma informacji o zatrzymaniu dziewczyny. Warto zauważyć, że ta ochoczo i zupełnie dobrowolnie zabrała pieniądze taksówkarzowi.

Napad na taksówkarza może kosztować sprawców od 3 do 12 lat w więzieniu

Problem w tym, że oboje najprawdopodobniej są sprawcami młodocianymi. Zgodnie z przepisami kodeksu karnego, status ten przysługuje osobom mającym do 21 lat w chwili popełnienia przestępstwa i do 24 lat w chwili orzekania w pierwszej instancji. Art. 54 §1 z kolei przewiduje, że wymierzając karę młodocianemu sąd powinien mieć na celu przede wszystkim oddziaływanie wychowawcze na sprawcę. Skład orzekający ma również możliwość zastosowania w takim przypadku nadzwyczajnego złagodzenia kary, zgodnie z art. 60 §1 kk.

Trzeba pamiętać, że pojęcie „młodociany” różni się na gruncie przepisów kodeksu karnego od „nieletniego”. Tym dla odmiany jest osoba, która nie ukończyła 18 roku życia. Kodeks stosuje różne przepisy mające ograniczyć odpowiedzialność nieletnich za popełnione czyny zabronione. Co do zasady, poniżej 17 roku życia nie odpowiada się na zasadach przewidzianych przez kodeks karny. Wyjątkiem są wskazane w art. 10 §2 kk najcięższe przestępstwa – wówczas sprawca może odpowiadać jak dorosły nawet po ukończeniu 15 roku życia. Katalog tych przestępstw uwzględnia, oczywiście, rozbój.

Żeby jednak zastosować ten wyjątek, okoliczności sprawy, oraz stopień rozwoju nieletniego przestępcy muszą za tym przemawiać. Co więcej, środki poprawcze lub wychowawcze muszą okazać się nieskuteczne. Jeśli informacje wyszukane przez internautów na temat tego konkretnego sprawcy są prawdziwe, tak właśnie się stało. Być może napad na taksówkarza faktycznie zakończy się dla chłopaka więzieniem. 15 lat to granica wieku odpowiedzialności karnej przewidzianej przez nasze prawo. Warto jednak pamiętać, że pewne środki karne można stosować wobec sprawców, którzy ukończyli 13 rok życia.

Prawo przewiduje łagodniejszą odpowiedzialność młodych sprawców przestępstw, ale czy przypadkiem uczciwi obywatele nie powinni stanowić priorytetu dla ustawodawcy?

Dlaczego prawo karne stosuje takie rozróżnienie pomiędzy sprawcami dorosłymi a młodocianymi czy nieletnimi? Ustawodawca najwyraźniej założył, że – jakkolwiek by to nie brzmiało – młodość ma swoje prawa. Przede wszystkim, błąd popełniony za młodu nie powinien stać się niezmywalnym piętnem na większość dalszego życia sprawcy. Co więcej, młodzi ludzie mają nie do końca zdawać sobie sprawę z powagi swoich czynów. Nie sposób również nie wspomnieć o tym, że więzienie jest jednym z najgorszych możliwych środowisk dla dzieci i nastolatków, także pod względem tego jak to wygląda na zewnątrz. Stąd silny nacisk na środki wychowawcze i ewentualnie poprawcze.

Tyle tylko, że młodzi bandyci zdają się doskonale zdawać sprawę z tego, że prawo traktuje ich szczególnie ulgowo. Kurator, czy nawet poprawczak, niekoniecznie skutecznie powstrzymuje takie osoby przed łamaniem prawa, czy wręcz uciekaniem się do przemocy. Sam przestępczy proceder może być wręcz sposobem zaimponowania grupie rówieśniczej. Wydaje się więc, że sprawców szczególnie brutalnych przestępstw, nawet bardzo młodych, państwo powinno w pierwszej kolejności skutecznie izolować przed resztą obywateli. Stąd właśnie w prawie karnym swoiste wentyle bezpieczeństwa pozwalające jednak na stosowanie „zwyczajnej” formy odpowiedzialności także wobec młodocianych czy nawet nieletnich.