Dlaczego nie warto unikać kontaktu z komornikiem? Skutki nieodebrania korespondencji mogą być poważne

Akcja komercyjna Codzienne Gorące tematy dołącz do dyskusji (58) 25.04.2017
Dlaczego nie warto unikać kontaktu z komornikiem? Skutki nieodebrania korespondencji mogą być poważne

Udostępnij

Marek Krześnicki

Dlaczego nie warto unikać kontaktu z komornikiem? Powodów jest kilka, i nie chodzi tylko o to, że chowanie głowy w piasek (np. nieodbieranie korespondencji od komornika) nie jest rozsądną metodą radzenia sobie z problemami.

Jednym z popularniejszych w Polsce mitów prawniczych jest ten, zgodnie z którym „ja nic nie wiedziałem, bo nie odebrałem żadnego listu!” jest dobrą i skuteczną linią obrony podczas procesu sądowego. Nieodbieranie korespondencji od komornika czy sądu dobrą metodą na uniknięcie „problemów”? Nic bardziej mylnego.

Nieodbieranie korespondencji od komornika? Można, ale nie warto

Zgodnie z przepisami kodeksu postępowania cywilnego, regulującymi kwestie doręczania korespondencji, korespondencje sądową (zalicza się do niej również pisma od komorników sądowych) co do zasady przesyła się listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Zdarza się również, że korespondencję taką doręcza osobiście komornik. Dotyczy to zarówno pism z sądu, jak i korespondencji dotyczącej prowadzonej egzekucji.

Zasadą jest, że korespondencję doręcza się bezpośrednio adresatowi. Jeśli listonosz nie zastanie osoby, do której zostało nadane pismo, może „doręczyć pismo sądowe dorosłemu domownikowi, a gdyby go nie było – administracji domu, dozorcy domu lub sołtysowi, jeżeli osoby te nie są przeciwnikami adresata w sprawie i podjęły się oddania mu pisma” (to tzw. doręczenie zastępcze). Jeśli nie ma takiej możliwości, w drzwiach lub skrzynce pocztowej zostawia się tzw. awizo. Awizo to, stosując terminologię kodeksu postępowania cywilnego, zawiadomienie o tym, „gdzie i kiedy pismo pozostawiono, oraz z pouczeniem, że należy je odebrać w terminie siedmiu dni od dnia umieszczenia zawiadomienia„. Jeśli adresat w tym terminie nie odbierze pisma – listonosz zostawi kolejne awizo. W praktyce oznacza to, że od pierwszego zawiadomienie adresat ma dwa tygodnie na odbiór pisma w placówce pocztowej.

Fikcja doręczenia – korespondencja nieodebrana, ale „tak jakby” odebrana

I tu dochodzimy do tego momentu, który wiele osób mylnie interpretuje. Otóż, jeśli adresat nie odebrał prawidłowo adresowanego pisma – korespondencja wraca do adresata i trafia do akt sprawy sądowej czy komorniczej. Co ważne – pisma takie „pozostawia się w aktach sprawy ze skutkiem doręczenia„. Mówiąc krótko: pismo takie jest traktowane tak, jakby adresat je odebrał. Jakie to ma konsekwencje?

Choćby to, że strona postępowania (np. dłużnik) nie ma pełnej wiedzy np. o toczącym się postępowaniu egzekucyjnym. Nieodbieranie korespondencji od komornika nie wstrzymuje czynności egzekucyjnych. Przepisy prawa nie uzależniają skuteczności czynności egzekucyjnych (np. zajęcia rachunku bankowego) od odbioru zawiadomienia od dłużnika. Prawo tylko w rzadkich przypadkach przewiduje minimalny czas, jaki musi upłynąć od odbioru pisma do np. terminu licytacji nieruchomości. Nietrudno się zatem domyślić, że dłużnik ukrywający się przed komornikiem – choćby w ten najprostszy sposób, polegający na ignorowaniu zawiadomień pocztowych o pismach czekających na odbiór – w ten sposób niewiele zyska, a dużo: straci.

Z komornikiem warto rozmawiać

Skoro odebranie listu lub jego nieodebranie nie mają większego wpływu na bieg postępowania egzekucyjnego, to wydaje się być oczywistym wnioskiem, że dla własnego dobra korespondencję od komornika warto odbierać. Co więcej – choć dla wielu to dziwnie zabrzmi – z komornikiem warto rozmawiać. Zgodnie z obowiązującymi obecnie przepisami, komornik może – o ile wierzyciel nie wniesie inaczej – skierować egzekucję do każdego, niewyłączonego spod egzekucji, składnika majątku dłużnika. (Nie dotyczy to nieruchomości – tu konieczny jest wyraźny wniosek wierzyciela).

W artykule 799 kodeksu postępowania cywilnego ustawodawca wprost wskazał, że komornik „stosuje sposób egzekucji najmniej uciążliwy dla dłużnika„. Może się zatem okazać, że w wielu sytuacjach kontakt z komornikiem pozwoli na zastosowanie takiego sposobu egzekucji, który dla dłużnika nie będzie nadmiernie uciążliwy, a zarazem pozwoli wykonać wyrok sądu. A o to przecież chodzi w postępowaniu egzekucyjnym.

Wpis powstał w ramach wspólnej akcji Bezprawnika i Krajowej Rady Komorniczej, zainicjowanej w celu popularyzacji usług oraz lepszej świadomości społecznej na temat roli komornika.

58 odpowiedzi na “Dlaczego nie warto unikać kontaktu z komornikiem? Skutki nieodebrania korespondencji mogą być poważne”

  1. Kupiłem mieszkanie kilka lat temu i od tamtej pory na adres tego mieszkania dostaje mnóstwo korespondencji (kierowanej do kilku poprzednich właścicieli) od firm ściągających długi.Poczta i urząd miasta rozkładają ręce. Raz zjawił się komornik, którego musiałem wpuścić (pokazałem dowód i akt notarialny mieszkania). Co mogę zrobić by ta korespondencja do mnie nie trafiała? Kontaktowałem się z jedną z tych firm, ale po roku mimo wyjaśnienia sprawy znowu wysyłają do mnie swe pisma. Dziękuję za jakąś informację.

    • Jeżeli chodzi o korespondencję samą, zgłoś na poczcie, a dotychczasową korespondencję nieotwieraną wrzuć do skrzynki na listy z adnotacją na kopertach „adresat się wyprowadził, zwrot do nadawcy”. Zwłaszcza, że za zwrot do nadawcy płaci, o ile dobrze się orientuję, nadawca.

  2. salon z tym dwa poważne problemy (zwłaszcza w wypadku sądowych, bo za komornicze jednak adresat zwykle jest odpowiedzialny, a z sądowymi bywa różnie)
    2 tygodnie to mało czasu, wystarczy urlop
    a co jak awizo zaginie? różnie bywa, czasem listonosz wetknie je w drzwi od klatki, czasem współlokator specjalnie się nim zaopiekuje
    ja wiem, że są 2, ale jednak jest to problem… skoro i tak trzeba rejestrować telefony to może by tak sms dodatkowo z automatu?

    • Fakt coś w tym jest, urlop, a co z 21/24 dniowym sanatorium, albo pobytem w szpitalu, IMHO czy nie lepiej byłoby też 2 awiza ale co 2 tygodnie, ale też dajesz w ten sposób cwaniakowi czas na reakcję, A co jak listonosz włoży nie do tej skrzynki..? (zdarzenie prawdziwe, w mojej skrzynce to drugie (wydruk z komputera)awizo do „sąsiada” 6 mieszkań dalej, wieżowiec kołchoz skrzynka OK tyle że kolumna skrzynek obok, mam do teraz , podszedłem do gościa by oddać, ale miał oryginał więc nie chciał, zostawiłem może przyda się jako dowód, ale oby nie), Powinno być też tak , że na awizo jest info że jeżeli zgłosisz się na pocztę i uzyskasz wiedzę kto pisał , a np nie było cię (szpital, wczasy, wyjazd zagraniczny zarobkowy, itd) i tam się z nim zapoznasz to następuje przywrócenie terminów i biegną one od zapoznania się z dokumentem.
      SMS, może fajny pomysł, przy założeniu że masz jeden nr telefonu i go używasz, a nie jak ja i pewnie wiele osób że mój leży w szufladzie, a noszę bo muszę firmowy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *