Wystarczy ignorować pocztę, żeby skutecznie zablokować każdy proces. Nowelizacja KPC 2019 sprawi, że pozywanie kogokolwiek traci sens

Gorące tematy Codzienne Państwo dołącz do dyskusji (1015) 19.05.2019
Wystarczy ignorować pocztę, żeby skutecznie zablokować każdy proces. Nowelizacja KPC 2019 sprawi, że pozywanie kogokolwiek traci sens

Tomasz Laba

Stworzenie sensownego prawa przerasta umiejętności naszego ustawodawcy i nic mnie nie przekona, że jest inaczej. W toku prac nad kolejną nowelizacją kodeksu postępowania cywilnego wprowadzono rozwiązanie, które raz na zawsze rozwiąże problem przewlekłości postępowań sądowych. Żadnego procesu bowiem nie da się już wygrać, a zatem pozywanie kogokolwiek przestanie mieć jakikolwiek sens.

Mamy 2019 rok, w którym porozumiewamy się w czasie rzeczywistym z ludźmi oddalonymi o setki tysięcy kilometrów. Wysyłamy ludzi w kosmos, prawdopodobnie niedługo będziemy świadkami lądowania ludzi na Marsie. Jedynym urządzeniem, jakie wystarczy nam do funkcjonowania w codziennej rzeczywistości, jest telefon, który mieści się w kieszeni. To również rok, w którym nasz ustawodawca wciąż nie potrafi rozwiązać problemu doręczeń w postępowaniu sądowym. Skoro problemu nie da się rozwiązać, to najprościej jest zlikwidować jego przyczynę. Nie byłoby problemu z doręczeniami, gdyby ludzie się wzajemnie nie pozywali. Wystarczy więc wybić im to z głowy i po problemie.

Katastroficzne? Być może, ale niestety do tego w praktyce doprowadzi reforma kodeksu postępowania cywilnego. Projektowanych zmian jest bardzo dużo, a niestety niewiele z nich ma sens. Oczywiście to nie jest tak, że procedura cywilna nie wymaga zmian, natomiast zmienia się w zasadzie wszystko to, czego nie trzeba. Jedną z ofiar nowelizatorskich zapędów kodyfikatorów padł artykuł 139 kpc, który reguluje doręczenia korespondencji. Ustawodawca wyszedł ze słusznego założenia, że dla całego postępowania kluczowe jest prawidłowe doręczenie pozwanemu pierwszego pisma procesowego w sprawie. Tym najczęściej jest odpis pozwu. Założenie jest takie, że należy zminimalizować do absolutnego minimum doręczenie zastępcze, a fikcja doręczenia ma przejść do historii. Te rozwiązania cyniczni (najczęściej) wierzyciele wykorzystują na swoją korzyść. Dlatego to na tym skupiać się będzie cały ciężar doręczeń.

Nowelizacja KPC 2019 uniemożliwi doręczanie korespondencji

po art. 139 dodaje się art. 139(1) w brzmieniu:
„Art. 139(1). § 1. Jeżeli pozwany, pomimo powtórzenia zawiadomienia zgodnie z art. 139 § 1 zdanie drugie, nie odebrał pozwu lub innego pisma procesowego wywołującego potrzebę podjęcia obrony jego praw, a w sprawie nie doręczono mu wcześniej żadnego pisma w sposób przewidziany w artykułach poprzedzających i nie ma zastosowania art. 139 § 2 i 3 lub inny przepis szczególny przewidujący skutek doręczenia, przewodniczący zawiadamia o tym powoda, przesyłając mu przy tym odpis pisma dla pozwanego i zobowiązując do doręczenia tego pisma pozwanemu za pośrednictwem komornika.

Już tu można zauważyć pewien absurd, który przyczyni się do znacznego wydłużenia postępowania. W przypadku gdy pozwany nie odbierze zaadresowanego do niego pozwu, sąd zawiadomi o tym powoda. Jednocześnie zobowiąże powoda do doręczenia pozwanemu tego pisma za pośrednictwem komornika. Zaangażowanie komorników to kolejny pomysł tej nowelizacji. Egzekutorzy, zamiast zajmować się tym, do czego zostali powołani, będą armią sądowych listonoszy, za których płacić będzie powód. Reforma komorników 2019 wprowadziła wystarczająco wiele absurdów, aby dokładać na nich kolejne obowiązki. Ustawodawca jednak myśli zupełnie inaczej.

Nowelizacja KPC 2019 sprawia, że sądy będą zbędne

Schemat doręczenia według nowelizacji przedstawia się następująco. Powód składa do sądu pozew, którego odpis następnie jest przesyłany na wskazany przez niego adres pozwanego. Idealnym rozwiązaniem jest oczywiście oczekiwanie na odpowiedź pozwanego, która pozwoli na dalsze procedowanie sprawy przed sądem. W przypadku, kiedy pozwany nie odbierze korespondencji, sąd zawiadomi o tym powoda. Dalsze losy procesu uzależnione będą od doręczenia pozwu przez komornika, co w zasadzie będzie obligatoryjne. Następnie powód będzie miał dwa miesiące, aby do sądu dostarczyć potwierdzenie, że komornikowi udało się pozew doręczyć. Ewentualnie będzie mógł wskazać poprawny adres pozwanego, a w ostateczności może dostarczyć sądowi dowód na to, że pozwany pod wskazanym przez niego adresem faktycznie zamieszkuje. To wszystko w terminie dwóch miesięcy. W przeciwnym wypadku sąd zawiesi postępowanie.

§ 2. Powód w terminie dwóch miesięcy od doręczenia mu powyższego zobowiązania składa do akt potwierdzenie doręczenia pisma pozwanemu przez komornika albo zwraca pismo i wskazuje aktualny adres pozwanego lub dowód, że pozwany przebywa pod adresem wskazanym w pozwie. Po bezskutecznym upływie terminu dwóch miesięcy stosuje się przepis art. 177 § 1 pkt 6.”;

Nowelizacja KPC 2019

Nie trzeba mieć wyobraźni godnej scenarzystów Gry o Tron, żeby zdać sobie sprawę z konsekwencji przyjęcia takiego rozwiązania. Do skutecznego zablokowania niemal każdego procesu sądowego wystarczy unikać odbierania korespondencji. Na nic nawet nie zda się wysłanie komornika z kopertą. Przede wszystkim dlatego, że ci nie mają absolutnie żadnych narzędzi do ustalenia faktycznego adresu zamieszkania obywatelu. W tym celu posiłkują się informacjami, jakie uzyskują od różnych urzędów. W zdecydowanej większości są to po prostu adresy zameldowania. Rolą komornika będzie tu tylko i wyłącznie powtórzenie czynności listonosza. Gdy zatem pozwany zignoruje najpierw listonosza, a następnie komornika, żaden proces nie będzie mu straszny. Oczywiście pod warunkiem, że powód nie zechce każdorazowo wynajmować detektywa, który dostarczy dowodów na to, że pozwany się ukrywa.

Tymczasem rozwiązanie problemu doręczeń powinno być rozwiązane najprościej jak to tylko możliwe. Wystarczy zobowiązać strony umów do tego, aby pilnowały aktualizowania ewentualnych zmian adresów, którymi się posługiwały przy jej zawieraniu. Zastępczo powinno wystarczyć doręczenie korespondencji na adres zameldowania (bo tylko taki znajduje się w urzędowych bazach). Fikcja doręczeń w postępowaniu cywilnym zostanie w praktyce zlikwidowana. Tak samo, jak sens całego postępowania.

1 015 odpowiedzi na “Wystarczy ignorować pocztę, żeby skutecznie zablokować każdy proces. Nowelizacja KPC 2019 sprawi, że pozywanie kogokolwiek traci sens”

  1. To nic,ale profesjonalnych pełnomocników obune podwójna opłata za nieprawidłowy wpis… Czyli jezeli wplaci zamiast 2 tys zl tylko 1999 zl,to pelnomocnik zaplaci 4 tys zl…

    • Opłata za wydanie kopii dokumentu z akt sprawy – 20 zł za każde rozpoczęte 20 stron (czyli za 1 stronę trzeba będzie płacić 20 zł i za 10 stron trzeba będzie płacić 20 zł, a za 21 stron trzeba będzie zapłacić 40 zł).

      Posiedzenia przygotowawcze – rewelacyjny pomysł na przyspieszenie postępowania, wyznaczanie specjalnego posiedzenia, na którym stawiennictwo stron ma być obowiązkowe (!) razem z pełnomocnikami (!!) i którego celem nie jest merytoryczne rozstrzygnięcie sprawy (!!!) tylko formułowanie „planu rozprawy”

      Cały ten projekt to po prostu jedno wielkie kuriozum pełne idiotyzmów. Czyżby krecia robota ministra zero – rozpieprzyć procedurę, a potem zebrać owoc jak wkurzony lud będzie obwiniał sądy o nieskuteczność postępowań?

    • To czego jest profesjonalny, że nie umie liczyć? Pomnożenie wps przez 5% nie wydaje się trudne.

      • To proszę sobie spróbować np. spisać i zsumować kwoty z kilkudziesięciu faktur, następnie stosownie do ich terminów płatności skapitalizować odsetki od każdej faktury, przy tym uważając na daty, czy aby termin płatności nie przypada w dzień wolny od pracy. I od wyniku sobie obliczyć opłatę. Prawnicy takie rzeczy robią ciągle – o pomyłkę przy tym nietrudno. A to i tak prosty przykład, bo są takie sprawy, przy których w ogóle WPS jest niepewna.

        • Robię to .
          Ale chyba nie o tym gadamy? Tylko o opłacie sądowej. Liczeniu jej od jednej już policzonej kwoty [można nawet źle zsumowanej, ale to bez znaczenia dla opłaty sadowej]. I nie ma tam sumowania tylko mnożenie przez 5% i zaokrąglenie.

          • ja tylko nieśmiało zauważę, że kwestia opłaty od zażalenia na postanowienie o zabezpieczeniu alimentów otarła się o UCHWAŁĘ SĄDU NAJWYŻSZEGO, a przez pewien czas pomimo zwolnienia całkowitego od kosztów trzeba było i tak uiścić opłatę podstawową (co robiło kompletną kurtyzanę z logiki), więc wybacz ale nie zawsze to jest banał na zasadzie podsumować i obliczyć 5%, problem w tym, że państwo nie jest dla obywatela, a prawo jest tak tworzone, by obywatelowi dokopać, a nie mu pomóc,

  2. A domniemanie doręczenia to jest dobre rozwiązanie? Jak można tak robić, jeśli w aktach jest sprawy jest list który miał być doręczona, a sąd uważa, że wg fikcji doręczenia pozwany dostał list i wydaje wyrok bez jego wiedzy?
    Trzeba coś z tym zrobić, aby każdy list sądowy był doręcza y do rąk własnych, a nie pod adres zameldowania który często mija się z adresem aktualnego pobytu. A sama instytucjia meldunku to też przeżytek w dzisiejszych czasach, kiedy jest tak łatwo zmieniać miejsce zamieszkania.
    Każda osoba powinna mieć profil zaufany powiązany z peselem i tam powinna trafiać korespondencja urzędowa w formie elektronicznej dublująca formę papierową. Przecież praktycznie każdy dorosły korzysta z telefonu z internetem i ma możliwość sprawdzenia takiej poczty elektronicznej, tak jak email. Wtedy zaniedbania związane z nie odebranie korespondencji przez pozwanego by nie istniały, a instytucja fikcji doręczenia by mogła przestać istnieć.

    • Popieram. Ale to wymagałoby udostępnienia profilu zaufanego także osobom niepełnosprawnym, a tego jakoś się nie kwapią zrobić. Wiem, bo próbowałam go założyć, żeby złożyć skargę do UODO. Nie da się. ON niewychodząca z domu nie może założyć profilu zaufanego. Ani w ogóle załatwić większości spraw sądowych, bankowych, urzędowych. Tak się w Polsce dyskryminuje ludzi.

      • Wystarczy mieć konto w jednym z kilku bankow w Polsce i profil zaufany założy sie prawie sam. Przykro mi ale piszesz pierdoły. PKO BP, Millennium, Alior, Santander, i ING chyba pozwala tworzyc PZ.

    • Ludzie często jak widzą, że przesyłka z sądu to dostają ataku paniki i nie odbierają. Myśląc, że jak nie odbiorę to sprawy nie ma.

      • Z drugiej strony, z jakiej racji ktoś ma być skazany zaocznie, bo powodowi nie chciało się sprawdzić adresu? Źródła w tym momencie nie pamiętam, ale czytałem kiedyś, że człowiek mieszkał cały czas w tym samym, miejscu, a i tak został skazany zaocznie – z powodu LENISTWA POWODA. Zatem popieram ta zmianę, jako mniejsze zło – lepiej jest skomplikować sprawę, niż dopuszczać do problemów ludzi niewinnych.
        Pozdrawiam.

        • Popatrz Pan, biedactwo został skazany zaocznie, a później jak komornik siadła na konto to się cudownie odnalazł. Na szczęście dla niego jak już się dowiedział że wyrok zapadł to mógł pisac o przywrócenie terminu i się odwoływać.

    • W naszym kraju nie ma ustawowego obowiązku posiadania internetu czy smartfona w związku z czym rozwiązanie z profilem jest o kant d..py rozbić. Fikcja doręczeń broni wierzyciela przed cwanym dłużnikiem, który celowo nie odbiera korespondencji.

      Jak Cię tak bardzo boli fikcja doręczeń to aktualizuj adres zameldowania i wtedy dostaniesz każdą urzędową korespondencję.

      • Człowieku – a wiesz że jak mieszkasz w wynajmowanym mieszkaniu to kto Cie w nim zamelduje ??? Przecież musisz mieć zgodę włąściciela. Żyjesz w ignorancji , jeśli o tym nie wiesz

        • Ale to mój problem czy Twój? Ja Ci każę zmieniać mieszkanie? A może jeszcze mam Ci dup.ę podetrzeć po sra.niu? Jesteś dorosły więc jak dbasz tak masz.

        • Zameldowanie nie ma nic do rzeczy kiedy podajesz adres swojemu kontrahentowi. W sadzie tez liczy sie adres ZAMIESZKANIA. Nie musisz byc nigdzie zameldowany/a.

    • mija się z adresem aktualnego pobytu? A kto nie pozwala w się zameldować? w dzisiejszych czasach każdy może to zrobić mając umowę wynajmu bez zgody i towarzystwa właściciela lokalu. Wielu jest krętaczy co specjalnie oszukują i unikają korespondencji, ale co ja tam wiem, życzę aby każdy z Was kiedyś z takim miał do czynienia to nikt nie będzie wypisywał takich durnot

    • fikcja doręczenia nie była doskonała, ale dzięki niej procesy mogły iśc do przodu, a przy tym nigdy mi się nie zdarzyło by sąd odmówił przywrócenia terminu przy wykazaniu, że korespondencja kierowana jest na zły adres, obecnie przy kilku ostatnich zmianach i horrendalnej przewlekłości postępowań odzyskanie własnych pieniędzy od dłużnika będzie graniczyło z cudem i potrwa latami

  3. Coś jednak trzeba z tym zrobić. Bo to, co jest teraz, jest absolutnie nieakceptowalne! Pismo nieawizowane i zwrócone do nadawcy uznaje się za dostarczone! Pismo, którego się nigdy nie otrzyma, także! Poczta przecież notorycznie nie awizuje przesyłek. Albo odmawia ich wydania np. opiekunkom społecznym, które odbiorca upoważnił osobiście. TAK na pewno nie może być!

    • Swoją wypowiedzią pokazujesz, że nie masz pojęcia o temacie, w którym się wypowiadasz. Żaden nakaz zapłaty się nie uprawomocni jeżeli nie wróci zawrotka po awizacji. W takiej sytuacji sąd robi reklamację na poczcie, a wierzyciel czeka. Co więcej, jeżeli na zwrotce pojawi się adnotacj „adresat wyprowadził się” sąd wezwie wierzyciela do wskazania prawidłowego adresu.

      • Ale prawda jest taka że poczta – listonosze działają fatalnie. Nie raz siedziałem w domu a następnego dnia awizo w skrzynce, albo co gorsza drugie awizo za 2 tygodnie a pierwszego na oczy nie widziałem.
        To że listonosz napisze „adresat nie mieszka” – to nie zawsze prawda. Dla jednego listonosza mieszka dla innego nie.

        • Działanie poczty to odrębna kwestia, co nie zmienia faktu, że bez dwukrotnej awizacji nakaz się nie uprawomocni. Jeżeli korespondencja została wysłana na niewłaściwy adres wskazany przez wierzyciela i nakaz się uprawomocnił to też nie koniec świata bo przecież można złożyć wniosek o przywrócenie terminu na złożenie sprzeciwu/zarzutów.

          • Jak to odrębna kwestia. Jeden z elementów doręczenia źle działa i mamy to mieć w d..pie ?? Do do d…y z takim systemem doręczeń, który niczego nie gwarantuje.

            Jak by poczta polska działała tak jak angielska to mogło być jak w Anglii. Tam nie ma żadnych awiz a wystarczy tylko dowód wysłania.

          • Nie wiem jak to wygląda w Anglii więc się nie wypowiem. Poczta Polska to zewnętrzna firma świadcząca dla sądu usługę. Żaden system doręczeń nie gwarantuje 100% skuteczności.

  4. Absurdem jest fikcja doręczenia. I jeżeli to zostanie zlikwidowane, to akurat jeden absurd mniej, a nie więcej. I bardzo dobrze, że to na pozywającym spocznie obowiązek doręczenia – skoro „ma sprawę” to niech się w nią angażuje – zwrotu kosztów przecież zawsze może żądać od pozwanego – jeżeli wygra… Sądzenie ludzi bez ich wiedzy nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek sprawiedliwością.

    • Absurdem nie mającym nic wspólnego ze sprawiedliwością będzie umożliwienie każdemu bezkarnego unikania sądu przez unikanie przyjęcia przesyłki. Obecnie w interesie pozwanego jest odbieranie przesyłek z sądu – właśnie po to, żeby uniknąć fikcji doręczenia i móc podjąć się obrony swoich praw w sprawie. I tak być powinno – olewanie przesyłek z sądu powinno się wiązać z negatywnymi konsekwencjami, w szczególności procesowymi.

      Po likwidacji fikcji doręczenia w interesie pozwanego będzie natomiast po prostu unikanie odbioru przesyłki i w ten sposób zablokowanie postępowania. I nic się takiemu delikwentowi nie zrobi.

      Dobra wiadomość dla cwaniaków, nieuczciwych dłużników, oszustów I złodziei.

      • Nie – dobra wiadomość dla ludzi nie przebywających BEZ PRZERWY w miejscu zameldowania, bo to (na razie jeszcze) NIE Korea Północna, z różnych powodów, np choroby, czy urlopu. Niczyim obowiązkiem nie jest CODZIENNIE domniemywać, że ktoś może zechcieć go pozwać.

        • Raz na dwa tygodnie można by ten gigantyczny wysiłek podjąć. Minimum odpowiedzialności nakazywałoby sprawdzać korespondencję przychodzącą na adres zameldowania, a jeżeli to zbyt trudne – to zmienić adres zameldowania. Jeżeli ktoś sobie to olewa, to jego strata. I znowu dochodzimy do tego samego sedna sprawy – rząd chce ratować dłużników przed ich własnym niedbalstwem i nierzetelnością. A ci z pewnością nie o mieszkają tego wykorzystać.

          Zresztą adres zameldowania nie ma tu nic do rzeczy. Po wejściu w życie tej nowelizacji doręczenie pod żaden adres nie da jakiejkolwiek gwarancji, że dłużnik po prostu nie zignoruje awiza, a udowodnienie, że pod jakimś adresem przebywa, będzie praktycznie niewykonalne (bo niby jaki sposób?).

          Trzeba być ślepym, żeby nie widzieć, jakie pole do przekrętów stwarza taka regulacja.

          • W wolnym kraju wolny człowiek NIE MA OBOWIĄZKU odmeldowywać się w miejscu zamieszkania – dlatego nazywane są WOLNYMI…
            Wolny człowiek nie ma też obowiązku wchodzić w żadne relacje z kimś niezaufanym. Chcesz prowadzić interesy i podejmujesz ryzyko, ale kiedy okazuje się, że są problemy, to najlepiej ograniczyć czyjąś wolność w imię swych potrzeb
            Może od razu wprowadźmy obligatoryjnie dla KAŻDEGO pełnoletniego obywatela nadzór policyjny – wtedy po problemie – nieprawdaż?
            No chyba jednak nie tędy droga…

          • Pewnie, nikt nie ma obowiązku nawet elementarnej dbałości o własne interesy. Ale potem jak będzie musiał za to płacić, powinien mieć pretensje wyłącznie do siebie.

            Sam jestem zameldowany pod adresem pod którym od dawna nie mieszkam, ale nie wyobrażam sobie żeby nie kontrolować regularnie czy nie przychodzi tam do mnie jakaś korespondencja. To byłoby po prostu zupełnie nieodpowiedzialne.

          • Widać stalinowca od razu . Pamiętaj takie stalinowskie wpisy będą zapamiętane – i we właściwym czasie będziecie sobie mogli w jakimś powiecie założyć sobie ulubiony stalingrad – będzie zsyłka takich ćwoków jak wy ubowcy zasrani

      • Dobra wiadomość dla cwaniaków, nieuczciwych dłużników, oszustów I złodziei

        ..oraz ze sprawami zakończonymi zaocznie, bo pracownik powoda pop..lił adres, wskutek czego korespondencja nie została dostarczona do pozwanego (nie mogła być).

        Widzę ryzyko nadużyć, ale i w obecnej i w przyszłej formie jest na nie miejsce.

      • Za dużo cwaniaków korzystało podając lipne adresy w pozwach.
        Bardzo dobrze że z tym skończyli.

        • Przed podaniem lipnego adresu akurat można się bez większych problemów wybronić – od tego jest przywrócenie terminu. Zresztą umyślne podawanie lipnych adresów to raczej skrajnie rzadka praktyka i na dłuższą metę po prostu nieskuteczna. Po pierwsze – pozwany będzie mógł to podważyć (jak wyżej), po drugie, jest też ryzyko, że sam sąd tego nie przepuści.

    • A byłeś kiedys takim pozywającym? Wiesz, że w braku obowiązku meldunkowego to nie jest takie proste? Spróbuj formalnie znalezc adres zamieszkania bylego przedsiębiorcy, który wykreslił sie z CEIDG.. CPD Ci nie udostępni bez PESELu, zadna Gmina też nie, pozostaje chyba tylko wyjsc na ulice i rozpytywać ludzi. Tak ma wygladac to angażowanie sie w swoja sprawe? Albo, kurator do doręczeń.. zanim do tego etapu dojdziesz minie półtora roku postępowania i czekania na odpowiedzi z baz danych jednostkowych, czesto o tresci „XY nie posiada adresu zameldowania”. A ludzie bardzo szybko potrafią ukryc majatek. Potem tylko pozostaje, po ponad 2 latach postepowania pojsc do komornika i za kilka miesiecy otrzymac postanowienie o tresci „umarzam postepowanie z uwagi na fakt, ze egzekucja okazala sie bezskuteczna” ;) To jest absurd, a nie fikcja doręczenia.

    • I jeszcze jedno, Szanowni Państwo – uczmy ludzi dbac o swoje interesy! Jak przedmowca stwierdzil – nie podasz nowego adresu, to bedziesz mial problem. Komornik wejdzie na konto, dowiesz sie o postepowaniu – jak jest niesluszne to je wtedy odkrecisz i jeszcze koszty postepowania dostaniesz!

    • Częściowo po upływie 14 dni od ogłoszenia, częściowo 3 miesięcy, obecnie projekt jest w Sejmie po I czytaniu.

      • A co ze sprawami które wpłynęły do sądu w styczniu, sąd dopiero w lipcu wysłał pozew do pozwanego który nie odebrał. Chodzi o to czy do spraw wszczętych ma zastosowanie art. o doręczeniu przez komornika?

  5. Absurd to jest obecnie, gdzie list polecony z sądu, który nie zostanie odebrany, bo pozwany często np w ogóle o nim nie wie, bo np przebywa zupełnie gdzie indziej niż w miejscu zameldowania, uznaje się za doręczony, co w dalszej konsekwencji doprowadza do tego, że ludzie są sądzeni bez ich udziału wcale o tym nie wiedząc. Tak więc bardzo dobra zmiana.

    • Co w 99% przypadków wynika wyłącznie z niedbalatwa albo cwaniactwa pozwanego.

      Sad nie doręcza przesyłek pozwanemu na adres zameldowania, tylko ma adres wskazany przez powoda. A skąd powód bierze ten adres? W zdecydowanej większości przypadków po prostu podaję ten, który pozwany sam mu dał (np. w umowie) lub który jest ujawniony w publicznej ewidencji lub rejestrze (w przypadku przedsiębiorców i osób prawnych). Adres zameldowania ustala się przez rejestr PESEL dopiero wtedy, kiedy innej opcji po prostu nie ma i także z racji niepewności tego adresu, raczej się tego unika.

      Pomijając już nawet fakt że czymś kompletnie nieodpowiedzialnym jest zostawienie sobie dawno nieaktualnego adresu zameldowania i brak jakiejkolwiek kontroli, czy pod ten adres nie przychodzi jakąś korespondencja. Ktoś taki powinien albo się spod tego adresu wymeldować, albo mieć pretensje tylko do siebie, gdy jakaś przesyłka pod ten adres przyjdzie i nie zostanie odebrana.

      • zazwyczaj jest to cwaniastwo i chęć wygrania takiej sprawy ale można to zaskarżyć i wykażać błędy i da się z tym wygrać. Ja gorąco polecam aktywacje dostępu do portalu sądowego, widzisz co na tobie wisi i możesz wcześniej zacząć reagować. aktywacja i dostęp jest darmowy

  6. Tak dla ścisłości – żaden człowiek nie jest od nas oddalony o setki tysięcy kilometrów. :) Wszyscy są bliżej. :)

  7. … rozmawiamy z ludźmi oddalonymi o setki tysięcy kilometrów… No to teraz kolego popłynąłeś. Taka rozmowa to chyba z powierzchni Księżyca…

  8. No widzę kolejny artykuł mojego ulubionego stalinowca – pana Tomasza Laby . Chyba miałeś labę w trakcie kursu z logiki , bo w twoich artykułach ani drobiny jej nie uświadczysz .

    Po pierwsze – jak w wolnym kraju , ktoś ma bez przerwy przy zmianie pobytu meldować o nowym miejscu pobytu – a żeby to zrobić musi mieć umowę najmu ,albo potwierdzenie przez właściciela – to czy to jest wolny kraj czy nie-wolny . Rozumiem że wg ciebie bezprawniku ( tu nazwa serwisu świetnie pasuje do twoich artykułów) Polska to kraj w którym , sowieccy obywatele przykładnie siedzą w kuckach w swoich własnych mieskzaniach i czekają na potencjalny list od sundu , a jeśli nie to potulnie , nawet przy wyjeździe na 2 tygodnie do cioci meldują się jak przestępcy w nowym miejscu. Jak jebniętą trzeba mieć łepetynę , żeby taką wizję nazywać wolnym krajem ?????
    Po drugie – to nie obywatel jest dla Państwa , ale Państwo dla obywatela. Więc jeśli Państwo , reprezentując stronę trzecią potrzebuje w celu realizacji swoich zadań zawiadomić stronę pozwaną o procesie to MUSI to ZROBIĆ SKUTECZNIE – i USTALIĆ JEGO MIEJSCE AKTUALNEGO POBYTU . A nie zakładać że jak go nie ma przez miesiąc w miejscu zameldowania to można robić proces bez niego !!! No to tyle stalinowcu..

  9. Bajzel w samej ksiegowosci sadu, gdzie mozna podac nowy adresz zamieszkania, a oni przez pol roku wysylaja korespondencje na stary adres, bo ktos zapisal, ale drugi nie sprawdzil. Stary adres jest „spalony”, bo wlasciei poprzedni mieszkanie sprzedal i ono stoi puste, ja wiem, ze nowy adres podany, wiec sie nie martwie i tu nagle „konto zajete, bo rozprawa sie odbyla, czlowiek skazany, wezwania doreczone-awizo oczywiscie, i teraz wez to odkrecaj. Sadu do sadu nie mozna podac o straty moralne, finansowe i nerwy, bo pani jest „urzednikiem” i za nic nie odpowiada, nawet za to, ze kartki nie przelozyla. Sytuacja nie moja, ale prawdziwa.

  10. A co ze sprawami które wpłynęły do sądu w styczniu, sąd dopiero w lipcu wysłał pozew do pozwanego który nie odebrał. Chodzi o to czy do spraw wszczętych ma zastosowanie art. o doręczeniu przez komornika?

  11. Mało profesjonalnie podane informacje, bowiem należy w nich od samego początku wskazać, że niedotyczy to podmiotów widniejących w KRS. Odmowa odbioru pisma z sądu, jak i/lub nieuaktualniony w KRS adres siedziby podmiotu powoduje, że przedmiotowe pismo sądowe
    pozostawia się w aktach sprawy ze skutkiem doręczenia.(Art. 139 § 2-4).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *