Podatek cukrowy przełożony, rządzący szykują pakiet antykryzysowy dla firm. Co przedsiębiorcy mogą zrobić już w tym momencie?

Firma Państwo Podatki Zdrowie dołącz do dyskusji (7) 12.03.2020
Podatek cukrowy przełożony, rządzący szykują pakiet antykryzysowy dla firm. Co przedsiębiorcy mogą zrobić już w tym momencie?

Edyta Wara-Wąsowska

Wielu przedsiębiorców zastanawia się, co czeka ich w obliczu rozprzestrzeniającego się koronawirusa i czy będą mogli liczyć na realną pomoc ze strony rządu. Wszystko wskazuje na to, że rządzący już podejmują pierwsze środki – przygotowywany jest pakiet antykryzysowy dla przedsiębiorców, natomiast podatek cukrowy nie wejdzie w życie w planowanym terminie. Można się też spodziewać przesunięcia niektórych terminów podatkowych. 

Podatek cukrowy nie wejdzie w życie w planowanym terminie

Podatek cukrowy wywołał ogromne kontrowersje i potężną dyskusję. Teraz jednak okazuje się, że rządzący zdecydowali się – przynajmniej na pewien czas – zrezygnować z nowej daniny. Podatek cukrowy nie wejdzie w życie w planowanym terminie. Minister Jadwiga Emilewicz twierdzi, że podatek zostanie przesunięty na koniec roku. Może zresztą okazać się również, że podatek cukrowy zacznie obowiązywać dopiero w 2021 r.

Pakiet antykryzysowy dla przedsiębiorców

Czasowe zawieszenie składek ZUS i podatków, preferencyjne kredyty, rekompensaty i dopłaty – tego domagali się w pierwszej kolejności przedsiębiorcy, zwłaszcza funkcjonujący w branżach, które obecnie odnotowują największe spadki w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Jak poinformowała minister Emilewicz, trwają zaawansowane prace nad pakietem antykryzysowym dla przedsiębiorców. Głosowanie nad projektem w Sejmie miałoby odbyć się 25 marca, a ustawa miałaby zacząć obowiązywać już od 1 kwietnia.

Jakie rozwiązania miałyby się składać na pakiet antykryzysowy dla przedsiębiorców? Z zapowiedzi minister Emilewicz i z jej wywiadu dla BI wynika, że przedsiębiorcy mogą wstępnie liczyć na:

  • odroczenie, rozłożenie na raty, a w niektórych przypadkach – umorzenie składek ZUS (każda sytuacja będzie rozpatrywana indywidualnie), pod uwagę ma być brane także odroczenie spłat niezbędnych należności z tytułu PIT, VAT czy CIT
  • poszerzenie oferty i dostępności kredytów de minimis – m.in. zwiększenie całkowitej wysokości kredytu do 500 tys. euro

Minister Emilewicz zapowiada, że obecnie priorytetem jest zapewnienie firmom taniego kapitału obrotowego dla firm, które ucierpią najmocniej na sytuacji związanej z koronawirusem. Dodatkowo w piątek mają być prowadzone rozmowy ze Związkiem Banków Polskich – rządzący będą rozmawiać z bankowcami na temat tego, jaką pomoc można zapewnić przedsiębiorcom.

W specustawie mają się też znaleźć zapisy, które miałyby pozwolić na utrzymanie pracowników na rynku pracy. Nie wiadomo na razie jednak, na czym miałyby polegać rozwiązania w tym obszarze.

Wnioskowanie o rozłożenie na raty lub umorzenie zaległości podatkowych

Przedsiębiorcy powinni zdawać sobie sprawę z faktu, że już teraz – bez specjalnej specustawy gospodarczej – mogą wnioskować o rozłożenie na raty lub umorzenie zaległości podatkowych. MF twierdzi, że będzie brać pod uwagę szczególne okoliczności związane z koronawirusem przy rozpatrywaniu wniosków o przyznanie ulg w spłacie zobowiązań podatkowych. Prawdopodobnie odpowiednie zapisy znajdą się również w specustawie.

Co jeszcze może zawierać pakiet antykryzysowy dla firm?

Rozważane są także dopłaty do kredytów i wsparcie gwarancyjne – należy jednak pamiętać, że rządzący nadal są w trakcie prac i negocjacji z różnymi instytucjami. Być może w ustawie znajdzie się także przesunięcie niektórych terminów podatkowych, takich jak np. sporządzenia i złożenia podpisów dla sprawozdań finansowych za rok 2019, złożenia deklaracji CIT-8 czy deklaracji MDR w zakresie schematów podatkowych. Już teraz minister Emilewicz zapowiada natomiast przesunięcie wdrożenia nowego pliku JPK z kwietnia na lipiec (w kwietniu miał zacząć obowiązywać dla dużych przedsiębiorców).

Specustawa będzie nabierać kształtu w trakcie najbliższych dwóch tygodni, dlatego przedsiębiorcy powinni chwilowo uzbroić się w cierpliwość i poczekać na ogłoszenie gotowych rozwiązań. Można na pewno spodziewać się, że zaprezentowane rozwiązania wcale nie będą tak radykalne jak te, o które wnioskowało część przedsiębiorców. Powinny one jednak w pewnym stopniu poprawić sytuację firm – zwłaszcza z najbardziej zagrożonych branż.

Ustawa ma obowiązywać do końca 2020 r., ale niewykluczone jest jej wydłużenie.