Nawet jeżeli pracodawca nie wysłał nam PIT-11, w rocznej deklaracji trzeba rozliczyć się z dochodów, które są tam wpisane

Podatki Prawo Społeczeństwo dołącz do dyskusji (4) 14.04.2021
Nawet jeżeli pracodawca nie wysłał nam PIT-11, w rocznej deklaracji trzeba rozliczyć się z dochodów, które są tam wpisane

Patryk Wieczyński

Czas na złożenie deklaracji za rok 2020 mamy tylko do końca kwietnia 2021 roku. Jeżeli ktoś dotąd nie otrzymał jeszcze PIT-11 od swojego pracodawcy, to ma ostatnie dni na załatwienie tego albo wysłanie deklaracji bez tego dokumentu, opierając się na danych z Ministerstwa Finansów. Co zrobić, gdy pracodawca nie wysłał PIT-11?

Na wysłanie do nas deklaracji przedsiębiorca miał czas do końca lutego.  Jeżeli pracodawca nie wysłał PIT-11 do naszego domu, to coś może być nie tak

Każdy przedsiębiorca, który zatrudniał kogoś w poprzednim roku, powinien wystawić PIT-11, gdzie zawarte są przychody osiągnięte przez podatnika. Taki PIT-11 wysyła się do końca stycznia do urzędu, a do końca lutego do pracownika.

Czasem jednak się okazuje, że jako pracownicy, nie otrzymamy PIT-11 od pracodawcy. Najłatwiejszą formą załatwienia tej sprawy jest oczywiście kontakt z byłą firmą, która nie powinna robić problemów z przesłaniem dokumentu jeszcze raz, zwłaszcza że praktycznie wszyscy wystawiają już te deklaracje w formie elektronicznej, więc wysłać mogą je także e-mailem.

Co zrobić, gdy pracodawca nie wysłał PIT-11? Najłatwiej wykorzystać portal Ministerstwa Finansów

Jeżeli jednak nie udało nam się otrzymać PIT-11 to nie oznacza, że nie musimy wykazywać przychodów z tej pracy w deklaracji rocznej. Jak najbardziej należy to zrobić.

By mieć dane, najłatwiej jest zalogować się na portal podatki.gov.pl. Aby tam się dostać, potrzebujemy, albo mieć założony Profil Zaufany, albo posiadać dane podatkowe, które nas uwierzytelnią. W tej drugiej opcji trzeba mieć:

  • przychód za rok 2019, co oznacza, że potrzebny nam będzie zeszłoroczny PIT, który złożyliśmy do urzędu,
  • przychód za rok 2020, który uzyskamy z jednego z PIT-11. Wpisać trzeba dowolną kwotę przychodu, z dowolnego PIT-11 za rok 2020, nie trzeba kwot sumować.
  • kwotę zwrotu lub dopłaty do podatku za poprzedni rok, którą znajdziemy na zeszłorocznym PIT-37 lub w historii swojego rachunku,

Oznacza to, że jeżeli ktoś nie rozliczał się w poprzednim roku lub nie dostał jedynego PIT-11 za rok poprzedni, to zalogować się w ten sposób nie będzie się mógł. Wtedy pozostaje mu logowanie za pomocą Profilu Zaufanego. Jeżeli ktoś go nie ma, to warto pomyśleć o jego założeniu. Zwłaszcza że przydaje się też przy wielu innych sprawach, a jego zakładanie trwa chwilę, jeżeli nasz bank współpracuje w tej kwestii.

Zalogowanie się na podatki.gov.pl pozwoli sprawdzić, czy przedsiębiorca w ogóle wysłał PIT do urzędu

Udane zalogowanie na platformę podatki.gov.pl pozwoli nam uzyskać dostęp do dokumentów, jakie wysłali nasi byli pracodawcy za zeszły rok. Możemy więc zweryfikować czy PIT-11, jaki tam widnieje, zgadza się z tym, co wydaje nam się, że zarobiliśmy i od razu wysłać deklarację PIT-37, by mieć problem z głowy.

W sytuacji, gdy okaże się, że w dokumentach źródłowych, które widnieją na portalu, nie ma dochodów od pracodawcy, od którego nie dostaliśmy PIT-11, to może to oznaczać, że w ogóle zapomniał on wysłać go do Urzędu Skarbowego. To poważne wykroczenie, za które grozić może mu spora kara finansowa. Niestety, nie zwalnia nas to z obowiązku wykazania osiąganych przychodów, chociaż w takiej sytuacji jesteśmy skazani na szacowanie ich, w taki sposób jak jest to wskazane poniżej.

Przy braku dostępu do portalu Ministerstwa, można starać się o uzyskanie informacji w swoim Urzędzie Skarbowym

Jeżeli okazuje się, że nie możemy dostać się na portal rządowy lub z różnych powodów nie chcemy tego robić, pozostaje nam zgłoszenie się do urzędu skarbowego o zaświadczenie lub oszacowanie przychodów i próba jak najszybszego uzyskania PIT-11 od pracodawcy. Bowiem to, że nie otrzymaliśmy tego dokumentu w terminie, nie ma nic do obowiązku rozliczenia się z przychodów.

Pierwsza z tych metod, czyli próba uzyskania zaświadczenia od urzędu skarbowego może być jednak trudna do załatwienia, zwłaszcza w czasach pandemii oraz faktu, że czasu na rozliczenie się pozostało już bardzo mało. Jeżeli jednak nie mamy możliwości kontaktu z byłym pracodawcą, warto spróbować tej metody. W piśmie do urzędu należy wskazać, że zaświadczenie potrzebujemy z powodów istotnych, jakim jak najbardziej może być to, że nie otrzymaliśmy PIT-11 o byłego pracodawcy.

W przypadku braku informacji lepiej oszacować przychodu i wpisać je do PIT-37 niż nie wysyłać deklaracji i narazić się na karę

Jeżeli termin ostateczny na złożenie PIT-37 już się zbliża, to można wysłać deklarację z oszacowaną kwotą przychodu. Jest to dużo lepsze niż nie spełnienie obowiązku jakim jest złożenie rocznego rozliczenia i narażanie się na kary. Ustalenie dokładnej wysokości składek, zaliczek czy tym samym kwoty brutto nie jest łatwa. Pierwszym krokiem będzie policzenie, ile faktycznie zarobiliśmy w 2020 roku. Jeżeli dostawaliśmy pieniądze na konto, to najlepiej wydrukować sobie listę wypłat. Ważne, że liczą się tylko wypłaty otrzymane faktycznie w roku 2020. Jeżeli więc wynagrodzenie za grudzień 2020 otrzymaliśmy 4 stycznia 2021 roku, to już to nie jest wliczane do przychodu za tamten rok. Wliczane będzie natomiast wynagrodzenie za grudzień 2019 roku, które otrzymaliśmy 5 stycznia 2020 roku.

W zależności od naszych umiejętności i znajomości przepisów, kwoty przychodów, zaliczek i składek możemy spróbować oszacować sami, np. za pomocą kalkulatorów wynagrodzeń. Wpisując kwotę netto, uzyskamy informację, ile wynieść powinna kwota brutto. Jeżeli jest to jednak dla nas za trudne najlepiej skontaktować się z jakimś biurem rachunkowym lub kimś, kto na tym się zna, ponieważ dla niego będzie to łatwiejsze do wyliczenia.

Nie zmienia to faktu, że nawet najlepsze szacunki mogą różnić się od stanu faktycznego. Dlatego należy dalej starać się o otrzymanie prawidłowego PIT-11 od pracodawcy, który nam go nie przekazał i w momencie jego uzyskania, należy wysłać korektę deklaracji, jeżeli okaże się, że nasze wyliczenia różniły się od otrzymanego dokumentu.