mBank zamyka konta ze względu na ustawę antyterrorystyczną? Bank tłumaczy, co wysłano do grupy klientów firmowych

Finanse Firma dołącz do dyskusji (53) 05.07.2019
mBank zamyka konta ze względu na ustawę antyterrorystyczną? Bank tłumaczy, co wysłano do grupy klientów firmowych

Edyta Wara-Wąsowska

2 lipca na blogu Kazimierza Turalińskiego pojawił się wpis dotyczący sprawy likwidacji rachunku ze względu na ustawę antyterrorystyczną. Wynika z niego, że mężczyźnie wypowiedziano rachunek bankowy w mBanku. Powód? Odkrycie podejrzanych transakcji. Problem polega na tym, że na „podejrzanym” rachunku jednej ze spółek do tej pory nie przeprowadzono żadnych operacji, nie pojawiły się też żadne wpłaty. mBank przesłał swoją odpowiedź.

Wypowiedzenie rachunku bankowego ze względu na ustawę antyterrorystyczną

W skrócie: na blogu mężczyzna relacjonuje, że otrzymał informację o wypowiedzeniu rachunku bankowego w mBanku – i to w dodatku zwykłym listem. Z jego relacji wynika, że powodem miało być naruszenie ustawy antyterrorystycznej. Jak twierdzi mężczyzna, problem polega na tym, że z rachunku jednej ze spółek, na którym bank miał rzekomo wykryć podejrzane transakcje, nie wykonano ani jednego przelewu. Nie dokonano na niego też żadnej wpłaty. Mężczyzna postanowił zatem wyjaśnić sprawę.

W tym celu postanowił najpierw zadzwonić na infolinię. Poinformowano go, że rachunek musiał zostać wyeliminowany z obrotu ze względu na podejrzane transakcje. Zgodnie z dyspozycją KNF bank w takiej sytuacji musi zlikwidować konto. Przez infolinię mężczyzna nie mógł się dowiedzieć, o jakie transakcje chodziło; podobno poinformowano go jedynie, że musiały zostać zakwalifikowane jako podejrzenie prania brudnych pieniędzy lub finansowanie terroryzmu. Mężczyzna dopytywał, jak to możliwe, skoro żadnych transakcji przecież nie było. Zadowalającej odpowiedzi jednak nie uzyskał, dlatego postanowił odwiedzić placówkę banku.

Tam jednak również nie dowiedział się, o jakie transakcje mogło chodzić. Dodatkowo jednak mężczyzna zapytał, dlaczego informację o likwidacji rachunku otrzymał listem zwykłym. Na to pytanie jednak też nie otrzymał odpowiedzi, jak wynika z jego relacji. Zapytał również o to, dlaczego pismo jest z 21 czerwca – jego zdaniem było antydatowane, czemu zaprzeczyli pracownicy banku. Z relacji mężczyzny wynika, że podobno także inni klienci, prowadzący spółki kapitałowe, słysząc wymianę zdań, zaczęli komentować, że również otrzymali podobne pisma, datowane na średnio 10 dni wcześniej.

Mężczyźnie zaproponowano otworzenie nowego rachunku – podobno dwa razy droższego.

Co na to wszystko mBank? Poprosiłam o komentarz w tej sprawie.

Komentarz mBank

Do grupy klientów firmowych mBanku wysłaliśmy prośbę o kontakt z oddziałem i uzupełnienie nieaktualnych danych. Zgodnie z wymogami prawa bank musi znać strukturę właścicielską firmy (wiedzieć kim jest tzw. beneficjent rzeczywisty). Jest to podstawa do prowadzenia rachunku firmowego. Prosiliśmy klientów aby w ciągu 14 dni udali się do najbliższej placówki mBanku i uzupełnili wymagane informacje. Z częścią klientów nie udało nam się skontaktować lub odmówili uzupełnienia danych w oddziale. Prawo zobowiązuje nas do wypowiedzenia tym klientom umowy.

Jeśli klient nadal chce korzystać z rachunku, należy zaprosić go do jednej z wybranych placówek mBanku w celu aktualizacji danych firmy, najpóźniej na 10 dni przed końcem 30-sto dniowego okresu wypowiedzenia. Aby dokonać aktualizacji potrzebne będą konkretne dane i dokumenty, których listę można znaleźć pod adresem: https://www.mbank.pl/pdf/firmy/inne/dane-i-dokumenty-na-www.pdf. Jeśli dane zostaną zaktualizowane, będziemy mogli dalej prowadzić  rachunek.

Komentarz mBank dotyczący wpisu na blogu:

  1. mBank nie wysyłał wypowiedzeń listem zwykłym. Wszelkie wypowiedzenia wysłaliśmy za pośrednictwem Poczty Polskiej przesyłką poleconą.

  2. mBank nigdy w żadnej komunikacji nie podawał szczegółowej przyczyny wypowiedzenia rachunku. W tych przypadkach nie wypowiedzieliśmy rachunku ze względu na podejrzane transakcji. Wypowiedzenia były realizowane w dwóch fazach: albo z powodu braku transakcji, od co najmniej 2 lat; albo z powodu niedopełnienia obowiązku aktualizacji danych wynikających z ustawy AML. Przed wypowiedzeniem komunikowaliśmy się z klientami pisząc im, że należy przyjść do placówki w celu aktualizacji danych spółki.

  3. Nie komunikujemy się z klientami powołując się na wytyczne KNF.

  4. Nie wysyłamy antydatowanych pism.

  5. Nie proponujemy otwierania droższych rachunków

  6. Jeśli klient uzupełni dane o które go prosiliśmy wypowiedzenie zostanie cofnięte. O czym również informowaliśmy.

  7. Wypowiedzenie nie były generowane losowo.