Restrukturyzacja Polskiej Grupy Górniczej to jedyny ratunek dla górnictwa. Niestety ciężko jest wytłumaczyć, że rok nie ma 14 miesięcy

Biznes Gorące tematy Państwo dołącz do dyskusji (116) 31.07.2020
Restrukturyzacja Polskiej Grupy Górniczej to jedyny ratunek dla górnictwa. Niestety ciężko jest wytłumaczyć, że rok nie ma 14 miesięcy

Paweł Grabowski

Restrukturyzacja Polskiej Grupy Górniczej jest nieunikniona. Spółka ma problem z wypłatami, zmaga się ze zbyt dużym zatrudnieniem. Po drugiej stronie sporu są górnicy, którzy obawiają się o swoje miejsca pracy i są gotowi pojechać do Warszawy strajkować. Jaka przyszłość czeka polskie górnictwo?

O problemach Polskiej Grupy Górniczej mówiło się od dawna

Ratunkiem miała być restrukturyzacja Polskiej Grupy Górniczej. Plan zakładał zamknięcie dwóch kopalń Ruda i Wujek, które od lat przynoszą wyłącznie straty. Jak można odszukać w danych finansowych pierwsza w latach 2010-2019 wygenerowała ponad 2 miliardy złotych strat. Wujek w tym samym okresie przyniósł „jedyne” 230 milionów strat. Te dwie kopalnie odpowiadają za większą część niekorzystnego wyniku finansowego Polskiej Grupy Górniczej. W kopalniach pracuje około 7,7 tysiąca ludzi. Koszty ponoszone na wynagrodzenia są olbrzymie i to właśnie one odpowiadają za lwią część strat. Kopalnie wydobywają rocznie około 5 milionów ton węgla. Kolejny pomysł zakładał redukcję zatrudnienia oraz wstrzymanie wypłaty czternastej (!) pensji przez trzy lata. Dodatkowo zakładał powiązanie 30 procent wynagrodzenia z efektywnością pracy. Mniejsza efektywność skutkowałaby mniejszym wynagrodzeniem. Pracownicy, którzy odeszliby z pracy mieli otrzymać 100 000 zł odprawy (odpowiada to mniej więcej rocznemu wynagrodzeniu w kopalniach Wujek i Ruda).

Doszło do kuriozalnej sytuacji. Szczegóły planu przeciekły do mediów. Górnicy nie chcieli dać sobie wytłumaczyć, że rok nie ma jednak 14 miesięcy. Nie chcieli również słuchać o zamknięciu dwóch kopalń. Z góry odrzucili plan restrukturyzacji. Nie dali szansy na jego przedstawienie. Związkowcy stwierdzili, że szczegóły planu, które wyciekły sprawiają wrażenie przygotowanych naprędce na kolanie. Zarzucili brak jakiekolwiek pomysłu na ratowanie zakładu pracy. Ale to krótkotrwałe zawieszenie. Bardzo szybko trzeba będzie pojąć konkretne działania. Jak można przypuszczać, nie będą one mile przyjęte.

Restrukturyzacja Polskiej Grupy Górniczej wymaga zdecydowanych posunięć

Polska cierpi na nadprodukcję węgla. Na hałdach zalega prawie 15 milionów ton węgla, którego nikt nie chce kupić. Przez wysokie koszty wydobycia, na które składają się zarówno uwarunkowania geologiczne, takie jak głęboko położone pokłady, jak i wysokie koszty osobowe, spółki energetyczne wolą sprowadzić węgiel z innych państw. Jedynym kontynentem, z którego jeszcze nie importowaliśmy węgla jest Antarktyda. Nie tak dawno media obiegła wiadomość o zawinięciu do portu statku wyładowanego węglem z Kolumbii. Nic w tym dziwnego, skoro węgiel z zagranicy kosztuje około 50 dolarów za tonę, a polski ponad dwukrotnie więcej. Przyszłoroczne zapotrzebowanie na węgiel będzie niższe o prawie 5 milionów ton. Ciężką sytuację pogarszają coraz cieplejsze zimy, a w tym roku dodatkowo epidemia koronawirusa znacząco zmniejszyła potrzeby związane z wytwarzaniem prądu. Stanęły fabryki, więc prąd nie był potrzebny w takiej ilości, jak jeszcze rok temu.

Obecnie po 6 miesiącach 2020 r. PGG ma 550 milionów zł straty, a przychody spółki są mniejsze o 2,7 miliarda złotych. Spółka stara się o 1,75 miliarda złotych pomocy z Tarczy PFR, które pomogą jej przetrwać najbliższe dwa, trzy miesiące.

Teraz rząd Prawa i Sprawiedliwości ma najlepszy okres na przeprowadzenie trudnych zmian. Do najbliższych wyborów pozostają 3 lata. W sam raz, żeby ludzie zapomnieli o zamykaniu kopalń. Na razie rozmowy na temat jak ma wyglądać restrukturyzacja zostały odłożone do końca września. Wbrew pozorom zmiany zaproponowane przez PGG nie były takie złe. Obcięcie 14 pensji spowodowałoby spadek zarobków górników w ujęciu rocznym z 7 800 zł na 7 200 zł miesięcznie. Powiązanie wynagrodzenia z efektywnością premiowałoby najlepiej działające kopalnie i najlepiej pracujących górników. Wydatki na wynagrodzenia w spółce to ponad 60% ogółu wydatków. Jest na czym oszczędzać.

116 odpowiedzi na “Restrukturyzacja Polskiej Grupy Górniczej to jedyny ratunek dla górnictwa. Niestety ciężko jest wytłumaczyć, że rok nie ma 14 miesięcy”

  1. Węgiel leży, ale nikt nie obniży ceny, żeby go sprzedać. To niech leży. Górnicy nie zgadzają się na nic i to nie pierwszy raz. Może jak wreszcie padnie to wszystko w diabły to zrozumieją, że nie są pępkiem świata. 100 tysięcy odprawy – ile to lat zwyczajnej emerytury? Są ludzie zarabiający 1/5 tego. A ich praca generuje tylko straty. Jak już pisali – gdyby leżeć całe życie strata byłaby mniejsza.

    • Niestety nie mamy Thather. Rządy panicznie boja sie górników ze ci moge kopać i piasek lub otworzyć jedyna na swiecie kopalnie siarki (tej nie kopiemy bo mamy na swiecie nadprodukcje z odsiarczania paliw) nawet nie musza pracowac rzad im zapłaci ile chca z podatkow innych

      • można znaleźć racjonalne rozwiązana, mozna kopać tunele, można kopać sól, wapienie,
        diamenty,
        tylko trzeba mieć pomysł, a dużo opłacalnych rzeczy sie znajdzie.

        można też kopać pod cyklotrony jak CERN

          • Jeśli nazywasz związkowców i innych cwaniaków górnikami…

            Fakt,że ogólnie i ci co kopią pod ziemią mają trochę za dużo przywilejów,ale większy problem to związkowcy i cała reszta pasożydujących na mieniu kopalni.

          • Kopiących na kopalnie jest 1% nawet licząc pracowników fizycznych reszta to wydawanie narzędzi obsługa transportu, młynów itp. Kopalnia to całe miasteczko

      • Tu nie trzeba Thather,tu trzeba aresztowań. Zamknąć związki,zamknąc prezesów,zamknąć „pośredników” dojących kopalnie,zamknąć tych co będą potestować jak zlikwiduje się 13-tki i 14-tki i deputat węglowy. Tylko że to nierealne.Z tej prostej przyczyny,że żadna władza dobrowolnie nie zlikwiduje jednego ze swoich „paśników”.

        Ci prawdziwi górnicy którzy na serio kopią w sumie wcale nie zarabiają kokosów. Sporą część z nich można w razie zwolnień tanio przekwalifikować (tylko czy będą na to środki ?). Związkowcy i cała reszta na powierzchni,zarząd,pośrednicy itd niestety tak i to oni są PRAWDZIWYM źródłem problemu. Gotów był bym obstawić piwo przeciw funtowi kłaków,że po prywatyzacji nagle cudownie kopalnie przestały by być nierentowne…

        • Związkowcy swoją droga, a swoją ze kopiemy coraz głębiej, coraz drożej poczytaj relacje górników dziś realnie na przodku pracują 3h na zmianę gdyż dodarcie do wyrobiska zajmuje im godzinę, powrót tez a normy 5 godzinnej nie mogą przekroczyć dodaj jeszcze czas na posiłek i z tych 3 robi się 2.5 realnej pracy. To nie ma prawa się utrzymać.

    • Trzeba było iść na kopalnie ti teraz zebralbys 100tys odprawy! Nie masz pojecia jakiecsa realia prawdziwe w górnictwie, ile sie naprawde zarabia?! O tym, ze jedna tona wydobytego wegla jest obłożona 32 podatkami to tego nie piszesz! Zorientuj sie w temacie i potem napisz cos mądrego!

      • Tona wegla rosyjskiego kosztuje okolo 300zl , kolumbijksiego niecale 280zl , a poludniowofrykanskiego okolo 240zl za tone natomiast tona polskiego wegla kosztuje „pgg” groszek 412zl , najtanszy mial „tauron” 350zl.
        Samo zamkniecie wszystkich kopaln i przezycenie sie na import pozwolilo by na zmniejszenie kosztow o 500-1,2 milairda zlotych.

        Powyzsze ceny sa absurdalne w porownaniu do cen polskiego wegla a gornicy walcza o zakaz importu wegla z zagranicy , 14 juz dostali a koszt utrzymania jednego gornika to w zaleznosci od kopalni okolo 120 tysiecy zlotych rocznie i z kazdym rokiem utrzymanie rosnie a wydobycie spada to chyba jasny przekaz ze trzeba kopalnie pozamykac.

        Moge smialo zalozyc ze jesli posiadal bys firme i zarobil bys na czyto 10 tysiecy a pracownikowi musial bys zaplacic 12 tysiecy to zwinal bys interes bez mrugniecia okiem.

    • Z całym szacunkiem, ale nie 1/5 tego, ale 1/3 tego – bo tyle teraz wynosi minimalna pensja. Reszta owszem.

  2. Jakie 14 dolicz barburki olowkowe itp wyjdzie z 17 miesiecy. Górnicy to w polsce jedna z ostatnich grup ktora pozostala w komunie

  3. W kopalniach pracuje około 7,7 tysiąca ludzi. – i z tym mamy problem?
    serio, przecież to ilość przetrwalnikowa, do zapewnienia zachowania wiedzy o górnictwie, czy prowadzenia szkół, obsługi starych wyrobisk, a w końcu do jakiejkolwek rozwoju wydobycia innych potrzebnych kopalin.

    Konkluzja, – nie mamy problemu z górnictwem, problem w końcu zredukował się demograficznie.

    a jak przypadkiem przyjechaliby do Warszawy to śmiech,
    taksówkarzy w stolicy mamy kilkakrotnie więcej…

  4. 2 miliardy strat ma firma, i jeszcze daje im 13 i 14 wypłatę? :O Deputaty, dopłaty, … nic dziwnego że są ogromne straty. Zajebiście.
    100 tysięcy odprawy? Równowartość 10 miesięcy pracy? Co kur*a – to czemu reszta Polski dostaje 3-miesięczną? No zajebiście.

    • to sprawdz ile maja elektrycy to umrzesz chyba na zawal, to policz ile dostaja w plocku, chociaz marze na tej chemii orlenu to max 5% a maja 4 premie kwartalne, swieto cheimka, premie roczna oraz dodatki na swieta 17-18 wyplat chociaz zysk dla orlenu robia goscie na UZ za 2 tys na stacjach
      jak czytam takich debili to uwazam ze powinien byc zakaz wypowiadania sie w mediach publiicznych i trzeba im odebrac prawa wyborcze, sami eksperci od kopalnii chociaz nikt nie rozumie gdzie problem naprawde lezy

      niestety w tym kraju kazda miernota moze zostac prezesem i poslem

      • Dlatego jesteś posłem, czy prezesem?

        Twój tekst można o kant dupy rozbić – jeśli masz jakieś dane to je podaj – byle rzetelne.
        Podane zostały dane na temat kopalni i na nie odpowiadam – podaj na temat elektrowni czy petrochemii to też się ustosunkuję.

        Bo literalnie mówiąc W DUPIE mam gdzie leży problem – zakład przynosi straty i to jest najważniejsze. Przy okazji podano że w przynoszącej 2 mld rocznie firmie (gdzie najwięcej straty przynoszą wynagrodzenia) wypłacane są ciągle jakieś 13-tki, 14-tki itd. więc TO jest problem.

        • Powiem Ci pro tip, wszystkie zakłady zatrudniające ludzi ponoszą koszty pracy ludzi xD najlepiej ich Wszystkich pozwalniac?….. ehhhh

          • Powiem ci jeszcze bardziej pro tip: wszystkie zakłady będące pod kreską z powodu płac, restrukturyzują zatrudnienie aby zmniejszyć koszty pracy. I robią to przeważnie zanim dojdzie do strat.
            Tylko debile w spółkach skarbu państwa żerują na rynku dofinansowując nierentowne biznesy – jakby były kulturą czy sztuką (bo te zwykle są nierentowne ale taka ich uroda).

          • Tylko debile w spółkach skarbu państwa żerują na rynku dofinansowując
            nierentowne biznesy – jakby były kulturą czy sztuką (bo te zwykle są

            tam

            Prawdziwym debilem jest ten kto daje sobie wmówić,że to przez szeregowych pracowników te biznesy są nierentowne. Słuchaj no gałganie,weźmy choćby Azoty, w jednej ze spółek zależnych na prezesa posadzili ostatnio kobietę która miała kilka firm – tak MIAŁA,ponieważ wszystkie jej firmy ZBANKRUTOWAŁY.Sama też ogłaszała upadłość konsumencką…
            Prawda jest prosta i na chłopski rozum – jak na siłę doić za bardzo nawet najbardziej mleczną krowę,to w końcu zacznie ona chorować i zdechnie !

          • To po co wybieracie do rządu debili którzy sadzają tam swoich znajomków bez wiedzy i szkoły?

          • Po Wałbrzychu okazało się, że koszt zamknięcia biznesu pod kreską był większy jak teoretyczne pchanie w niego kasy, z tego powodu od lat nikt się nie decyduje na „zgaszenie światła”. Z problemu nierentownego górnictwa nie ma dobrego wyjścia.

          • Jest… Jego likwidacja w 15lat. Po co komu węgiel? Energetyka do 2035 nie będzie potrzebować węgla więcej niż 5-6mln ton. Gospodarstwa domowe za pomocą prawa smogowego nie kupią już pieców na paliwa stałe więc węgiel nie potrzebny. Hutnictwo zdechnie w Europie. Węgiel koksowy jakiś tam resztek zbytu może dotrzyma. Zasadniczo musimy w 15 lat zejść o 80% z wydobyciem. To są realne fakty a nie mrzonki

          • Wiesz, w roku 2000 słyszałem proroctwa „po co komu ropa i węgiel, są na wyczerpaniu, za kilkanaście lat to już i tak będzie synteza termojądrowa”. 15 lat to na tyle długo, że ja się na gdybanie „co będzie” nie decyduję. Z drugiej strony procesy prywatyzacyjne i likwidacyjne przemysłu w tym kraju wyglądały raczej słabo (by nie rzec amatorsko) i obecna ekipa również w moim odczuciu nie daje gwarancji sprawnego i prawidłowego przeprowadzenia tego procesu.

  5. Właśnie dlatego mamy rekordy zakażeń koronawirusem, aby uniemożliwić górnikom najazd na Warszawę i palenie opon.

  6. Tylko ze nikt na całym świecie nie ma 22 podatków i podtrzymuje zus żeby wam emerytury płacić. jak znirzyć koszty skoro elektrownie zawarły porozumienie na zakup węgla a teraz nie odbierają i nie płacą. To jest prawda o górnictwie. A na bezrobocie nie pujdzie 7.7 tys górników tylko 40 tys. Śrubkę która można kupić za. 5 groszy górnicy n
    Muszą płacić 5zl. Taka to prawda o górnnictwie

  7. Dlaczego mowisz w imieniu gornikow ze sie niezgadzaja na nic jesteś egoistyczna osoba po pierwsze w tych 7,7 tyś zatrudnionych ludzi jest 2,5 tyś gornikow ktorych nikt niepyta o zdanie tylko wszyscy wszystko na nich przenosza ,ze to ze tamto, jeśli ma być redukcja etatow prosze niema problemu mo zaden gornik pracy niestraci w pgg jest przerośnieta administracja z powodu wymyślnych stanowisk po znajomości,jaka firma pozwoliła by sobie zatrudnić na jedna osobe wyrabiajace zyski trzy osoby administracyjne( pisarzy sekretsrzy sekretarki gońcow kserokopiarzy itp.) to jest rak społki Pgg ale otym nikt niemowi bo poco lepiej bluzgac na gornikow ze to ze tamto. Pozdrawiam wszystkich i prosze najpierw zagłebic sie w temacie a pozniej pisać kometaze

  8. Za dużo ludzi bezproduktywnych ,u nas kiedyś liczyli na rannej zmianie z 1200 osób na dół faktycznie zjechało 700 ,poza tym koszty byle pierdolka kosztuje kilka tysięcy gdzie w sklepie ze 200 zł,no kupa różnych podatkow

  9. Z górnikami powinno się rozmawiać za pomocą pałek, gumowych kul, gazu pieprzowego i armatek wodnych, a jak to nie pomoże to ostrej amunicji. Banda roszczeniowych pasożytów.

    • Proponuj rządom rozwiązania problemów społecznych z PRL i poczekaj…z Tobą kiedyś też tak porozmawiają w razie potrzeby :) Akurat w KWK Wujek już rozmawiano ostrą amunicją, więc trochę oględniej formułuj wypowiedzi.

      • Z tego co widzę to cywilizowany sposób rozwiązywania problemów braci górniczej nie pasuje, wszak oni pod ziemią robią i im się należy :-D. Skoro ryle nie chcą rozmawiać jak ludzie nie ma powodów by ich jak ludzi traktować.

  10. Do autora tekstu…. Nikt nie zrozumie Górnika jeżeli nim nie jest….. Jesteś zwykłym pisarzynom który sieje ferment.Wiec nie rozkminiaj mentalności ludzi ciężej pracujących ich frustracji w stosunku do rządu płac i zbliżającego się bezrobocia…. Miasto Ruda Śląska przepadnie bo wszystko tam żyje górnictwem a inne branże są ściśle z nim powiązane…. Co rząd zrobi dla nas?? 100 000 dla tych co odejdą to jest jakaś kpina…. Chcemy pracy i dorobić do emerytury
    I nie zapominajcie ludzie że Polska budowała się dzięki Śląskowi to nasz węgiel był potrzebny żeby przemysł w Polsce rozkwitał żeby powstawały fabryki itp i żebyście nie musieli siedzieć przy swieczkach
    Teraz zamiast pomoc cały kraj wiesza na nas psy…. Wina nie tkwi w tym że górnicy za dużo chcą i za dużo dostaja /bo za to co robimy powinno być róż tyla /tylko że od lat w rządzie są ludzie co nie mają pojęcia o górnictwie i robią wszystko żeby doprowadzic do upadku

    • Do momentu w którym nie zrozumiesz iż węgiel jest zbędnym gospodarczo produktem będziesz tylko powtarzał bzdury o zalewie węgla z Bangladeszu i oczywiście że złej Rosji.

      Problem jest systemowy nikomu już węgiel potrzebny nie jest. Zobacz realne dane. Cała Europa wywaliła już węgiel. Nawet Niemcy już nie produkują energii z węgla kamiennego co do tej pory było jakiś argumentem dla zwiacholi

    • Chcemy pracy i dorobić do emerytury

      Weźcie łaskawie pod uwagę, że reszta kraju niekoniecznie chce do waszej pracy wiecznie dokładać. Wcześniejsze emerytury, deputaty i inne socjalistyczne wysrywy… później zmuszenie energetyki do „inwestycji” w kopalnie, a tym samym zmuszenie każdego odbiorcy energii do dotowania tego post-komunistycznego skansenu… Polskie państwowe górnictwo węgla kamiennego powinno się zaorać, razem ze związkami zawodowymi, i nikt po was płakać nie będzie.

    • Tak, ale to było 40 lat temu, a Wy ciągle swoje, chociaż warunki już dawno się zmieniły. I Ruda Śląska i pozostałe miasta mentalnie leżą na węglu i od tych 40 lat nie ma tam żadnego postępu. Tak chcecie dalej żyć? Nie iść z postępem, ale dorobić do emerytury, a po szychcie telewizor i piwko. To jest Wasz cel życiowy?

  11. Interesujące skoro niejaką ENEA kupuje węgiel z Bogdanki po 130zl z transportem. Proszę zerknąć do raportu rocznego

  12. Lipiec 2020 Polska, spadek produkcji energii z węgla kamiennego r/r -13%. Niemcy spadek produkcji energii z węgla kamiennego w latach 2016-2020 CZTEROKROTNY o 66TWh czyli tyle ile wyprodukują polskie elektrownie weglowe w 2020. Do 2035 padna wszystkie elektrownie węglowe poza 4blokami 1GW. Po 2036 nie będzie już potrzebna żadna kopalnia węgla energetycznego. To są fakty i nie ma co z nimi dyskutować. W Polsce nie powstanie już żaden energetyczny blok węglowy.

  13. Czytam i czytam i nie mogę nigdzie znaleźć fragmentu skąd biorą się pieniążki na nagrody Barbórki i 14 pensji. Wyjaśniam o tym się nie mówi, a te kwoty są odprowadzane na Konto oszczędnościowe Górnika z każdej pensji, aby mogły być wypłacone jednorazowo. Nagrody to kwoty z zysków dzisiejszych, a w czasach dawnych za wykonanie planu jak w innych zakładach

  14. Fałszywe założenie.
    Dopóki można wyjmować kasę z kieszeni kupujących prąd (firm) to żadnej radykalnej zmiany nie będzie.
    Po prostu Energa czy inna Enea „kupi” długi kopalni i już. :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *