1. Bezprawnik -
  2. Biznes -
  3. Ministerstwo Rolnictwa krytykuje firmy importujące mleko. W tym samym czasie do Gdańska wpływa statek z tonami węgla z Kolumbii

Ministerstwo Rolnictwa krytykuje firmy importujące mleko. W tym samym czasie do Gdańska wpływa statek z tonami węgla z Kolumbii

Ministerstwo Rolnictwa opublikowało listę firm importujących mleko i jego przetwory z zagranicy. Absurdalne i skandaliczne oskarżenia rządu o brak patriotyzmu gospodarczego zabawnie zbiegły się z informacją o przypłynięciu statku wyładowanym tysiącami ton węgla z Kolumbii.

Tomasz Laba25.04.2020 18:52
Biznes

Kiedyś mówiło się, że szczytem masochizmu jest zjechanie bez spodni po nieheblowanej desce wprost do wanny pełnej spirytusu. Od kilku tygodni takim szczytem stało się śledzenie medialnych doniesień, które informują o kolejnych poczynaniach władzy w czasach epidemii. Nigdy nie sądziłem, że dożyję czasów, kiedy komunikatem rządzących będzie podjudzanie przeciwko rodzimym przedsiębiorcom. Lista firm importujących mleko ma być swojego rodzaju listą wstydu.

Jedni wspierają, a dla innych liczy się tylko zysk. Od takich słów zaczyna się wiadomość opublikowana przez Ministerstwo Rolnictwa. Dalej powołują się na solidarność okazywaną przez Polaków, którzy połączyli siły w walce ze skutkami koronawirusa. Służba zdrowia w pocie czoła jest na głównym froncie walki, ale na zapleczu jesteśmy my wszyscy. Ministerstwo chwali postulaty wspierania polskiej gospodarki poprzez kupowanie polskich produktów. Potem pojawiają się oni. Ci przeklęci mleczarze.

Lista firm importujących mleko

Do komunikatu załączono listę 12 przedsiębiorstw z branży mleczarskiej importujących mleko do wyrobu przetworów.  Skandaliczna wiadomość wywołała słuszne oburzenie w branży. Nie trzeba było szybko czekać na odpowiedź niektórych z nich. Prezes OSM Piątnica poinformował, że import obejmuje wyłącznie mleko ekologiczne. Jakby tego było mało chodzi zaledwie o ułamek całego przetwarzanego surowca.

Pozostali producenci obecni na liście opublikowanej przez ministerstwo również nie kryją zdziwienia. Być może ministerstwu wypada przypomnieć, że import i eksport to zjawiska zupełnie naturalne w każdej gospodarce. Skoro zagraniczne firmy są w stanie wyprodukować i dostarczyć do Polski surowce, są tańsze od tych produkowanych na miejscu, to nie świadczy najlepiej o naszych producentach.

Jak na ironię komunikat Ministerstwa Rolnictwa idealnie zbiegł się w czasie, kiedy do gdańskiego portu zacumował masowiec Agia Trias. To największy masowiec, jaki do tej pory wpłynął do polskiego portu. Statek, który może przetransportować 185 tysięcy ton towaru, nie przypłynął z kurtuazyjną wizytą. Wyładowany był węglem, który Polska postanowiła zaimportować wprost z Kolumbii. To mówi wszystko na temat patriotyzmu gospodarczego.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi